Tak, ale jest duza roznica pomiedzy farbowaniem na kolory ciemne i rude, a farbowaniem na jasny blond. Wiem, bo przerabialam i to i to. Nic tak nie niszczy jak rozjasnianie.
ksan, ale je nie demonizuję silikonów ani pq, uwielbiam je, stosuję po każdym myciu. Ale mówię NIE tym składnikom w szamponach! I IMO włosomaniaczkom chodzi o coś więcej niż ŁADNY wygląd włosów, a raczej o poprawę ich kondycji. Jeżeli naładujesz szampon składnikami filmotwórczymi, to wszystkie inne wartościowe składniki z odżywek są o kant… Bo nie mają szans się dostać w głąb włosa. Ale może ja należę do restrykcyjnych włosomaniaczek. Ba, nawet do zakręconych! 😉 Sio czarownico 😁 Czy coś, co napisałam dotknęło Cię? 😉 Nie pisałam nic o demonizowaniu, a już na pewno nie o Tobie. IMO, najlepiej mieć ładne włosy. Owszem, tylko zdrowe włosy będą zawsze wyglądać ładnie, nie zdrową kondycje osiągamy nie tylko odżywkami i nie wszyscy je stosują, tym bardziej na co dzień 🙂
Dodam, że mnie miedź z włosów wreszcie zeszła, kolor jest piękny, choć lepszy chyba był naturalny. W tym wyglądam poważnie. Wcześniej wrzucałam fotki włosów, teraz też dodam, a jak zmniejsze wrzucę te już po farbowaniu.
Edycja: dokładam po farbie. Wybaczcie rozmazane fotki, ale na nich nawet lepiej widać czerwoność włosów.
Puchy, nikt nic nie pisze, tylko moje hery straszą 😉
Jak sądzicie, w jakim stopniu można zregenerować końcówki? Są suche, sztywniejsze. Jakieś rozdwojone włoski też się znajdą, ale nie o to pytam akurat 🙂. Wrażenie zaniedbania potęguje fakt, że zapuszczam i włosy są różnej długości, ale rzadko noszę rozpuszczone. Da się coś zrobić, czy trzeba ciąć?
Możesz spróbować olejować przed każdym myciem i po myciu nakładać olej jako zabezpieczenie, albo jakieś silikonowe serum z olejkami (polecam Schaume Beauty Oil). Ale najlepsze efekty da obcięcie i potem intensywne dbanie o końcówki. Ja na początku też jak zapuszczczałam, to unikałam podcinania. Ale jak sama piszesz masz jakieś porozdwajane końce, to lepiej teraz podciąć trochę, niż potem połowę włosów, bo zniszczenia będą szły w górę wzdłuż włosa, a suche końcówki są bardziej podatne na zniszczenie. A poza tym, jak wyrównasz włosy to będą wyglądały na gęstsze 🙂 ja muszę na dniach podciąć co nieco, bo dopiero udało mi się zahamować wypadanie i trochę z objętości straciły, a poza tym już raczej nie zreanimuję końcówek :/
Oj nie chcę, żeby wydawały się gęstsze 😉 Stosuję sera, wtedy jest git- włoski miękkie, gładkie i zabezpieczone. Chciałabym, żeby były miękkie same z siebie, bo z serum, to taka sztuczna miękkość i półśrodek 🙂. Rozdwojone zawsze się jakieś znajdą, ale generalnie to nie jest problem. Jak chwycę w garść, to znajdę jakiś zniszczony włos. Dzięki za odpowiedź, ciągle bronie się przed ścięciem, ale muszę to przemyśleć mocniej.
Mam wrażenie, że po tej hennie niektóre włosy zrobiły się takie grube, sztywne i szorstkie.
Z tego co czytałam, to po hennie włosy robią się grubsze. Jeszcze pomyślałam o odżywce bez spłukiwania, u mnie w tej roli sprawdza się zwykła odżywka do spłukiwania np. Garnier AiK, niewielką kropla roztarta w dłoniach na włosy od ucha w dół (niestety ten moment zbyt często pomijam, bo jestem zbyt leniwa 😁
Nie wiedziałam, może to to, tylko dlaczego tylko niektóre? Hm, różnica między normalnymi, a zgrubiałymi jest w każdym razie ogromna. Wiecie co? Umyłam włosy innym szamponem i problem zmniejszył się o jakieś 80%. Dalej suchsze i sztywniejsze, ale bez porównania...
Dziewczyny 🙁( u mnie koszmar!! W sobotę byłam u fryzjerki, która kręciła mi loki prostownicą 80'. Po weselu umyłam głowę, a one tak napuszone i suche, że dalej miałam loki i afro jak murzynka do tego mocno się łamały i były nie do rozczesania. Dziś umyłam i postanowiłam rozczesać na mokro. Moje włosy są jak z gumy!! Czeszę pasmo, a ono zostaje na grzebieniu 🙁( wszystko się łamie i wypada. Od razu zadzwoniłam do fryzjerki, kazała przyjechać. Nałożyła mi maskę, spora ilość, potem 2 ampułki BY FAMA STRUCTURAL . Włosy po wysuszeniu wyglądają nawet przyzwoicie, ale jak dotknę... siano. Dostałam taką odżywkę http://sklep.aromagroup.pl/maski-i-odzywki-do-wlosow/1167-swiece-tealight.html mam nakładać i zostawiać na całą noc.
Czym jeszcze mam ratować swoje włosy?? Ratujcie, bo jestem zrozpaczona. Zapuszczałam bardzo długo włosy, były prawie do pasa ( trochę ścięłam) 🙁( Bardzo o nie dbałam i były naprawdę piękne. Najgorsze, że suche są nawet przy nasadzie głowy 🙁
Ja polecam ścinanie włosów gorącymi nożyczkami. Końcówki w ogóle się nie rozdwajaja nawet po męczarniach typu suszenie, prostowanie, lokowanie, lakierowanie, tapirowanie itp.
Ja scielam tą metodą włosy w marcu i do tej pory włosy wyglądają jakbym ciągle od fryzjera wychodziła. Efekt mocno długotrwały.
Cierp1enie, olejuj je! A na wypadanie włosów jakieś wcierki i suple. Ja polecam zrobić 3 miesięczną kurację Revalidem, ja brałam go dwa lata temu i mam spokój z wypadaniem włosów. Chociaż teraz mam zamiar znowu zacząć go brać.
oj Cierpienie 🙁 nie chcę Cię martwić, ale mogą być nie do odratowania... jeśli to ta sama fryzjerka, to będzie pewnie tuszować fuszerkę :/ z tą maseczką spróbuj, ale jest tam olej kokosowy = mogą się jeszcze bardziej puszyć. jakbyś chciała coś jeszcze w domu działać, to obstawiam Garnier Awokado i Karite - na umyte włosy, spiąć klamrą na czubku głowy, na to worek foliowy i tak pochodzić z godzinę.
właśnie też jestem zdania, że nie są do odratowania, widzę co mam i czuję... 🙁 no, ale przecież nie zetnę się na łyso 🙁 na dodatek za 3 tyg kolejne wesele a za 6 jeszcze jedno 🙁
Cierp1enie, nałóż olej taki, jaki masz w domu! Oliwkę dla dzieci, rzepakowy, olej z pestek winogron!! Ja też miałam suche jak siano włosy (ale po rozjaśnianiu), w trakcie mycia nawet nie było mowy, żeby w nie włożyć palce, nie mówiąc już o przeczesaniu ich palcami... To był dramat... jedno olejowanie pomogło BARDZO (tzn. dały się po ludzku rozczesać i jako-tako wyglądały). Trzymam kciuki, żeby się udało 🙂
A ja się powoli zbieram, żeby zapisać się na wizytę u Mysi- niech ktoś doświadczony wreszcie ogarnie moje kłaki i powie mi, w którym kierunku mam iśc!
Scottie - tylko to spalone włosy są, takie "ciągnące się" 🙁 (dobrze mówię?)
Cierpienie - trzymam kciuki. Maski codziennie, olejowanie i obserwuj. Ale jak za tydzień się nic nie zmieni, to bym poszła do dobrej fryzjerki i trochę jednak ciachnęła. BTW - z tego co Cię kojarzę na zdjęciach, to długi bob,[url=https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQCcmcyxvuQfOox0tJq9p2-ZiGY7QaB5NNXuXTk2QdzsgZvZ8NQ3UXfwA02] o taki[/url] byłby spoko. i nadal byś mogła wiązać do ćwiczeń 😉 )
Cierp1enie Joico K-Pak to bardzo, bardzo dobra seria! tam są sylikony i inne oblepiacze, ale jest masa dobrych (działających) składników. Na dobry początek mogą być fajne, a potem można przejść do bardziej naturalnej pielęgnacji.
Na wizażu w wątku o analizie były te kosmetyki rozkładane na części pierwsze i wizażanki pozytywnie wyrażały się o składach 😉
Jak się ciągną to dobra kuracja proteinowo-emolientowa powinna pomóc. Olejowanie + np. Biovax keratyna+jedwab + maski do włosów zniszczonych No i jak włosy zniszczone i spalone to silikony mogą być zbawieniem. Tutaj raczej proponuję zrównoważoną pielęgnację, nie całkiem naturalną, bezsilikonową.
a to spoko 😉 ja akurat dobrze wyglądam w krótkich i przy każdej "katastrofie" ciacham za ucho. łatwiej w pielęgnacji (nie ma "złych końców" i zdrowej góry), nie ma odstających antenek i ogólnie łatwiej i szybciej jest 😉 ale później żałuję długości 😁
a właśnie - co do tego co cavaletti napisała. a keratynowe prostowanie włosów? dobije zupełnie, czy może uzupełni braki?