ja się dzisiaj prawie na nią skusiłam - wybrałam jedna wersję ekonomiczną: isana z babassu i joannę miodową b/s. pouczę się jeszcze z godzinkę i czas na eksperymenty 👀
escada, dzięki za skład i analizę :kwiatek: cavaletti, dzięki :kwiatek:
Czy smak drożdży zależy od ich świeżości? Poprzednio kupowane kostki były takie jakby trochę klejące i napój miał słodkawy smak. Wczoraj kupione były bardziej kruche, rozsypywały się już przy krojeniu, a w smaku były kwaskowate. Data ważności jeszcze ok tygodnia. Coś zrobiłam nie tak czy były już po prostu stare i przez to taki smak 👀
A tak w ogóle to się dzisiaj zdziwiłam. Zawsze kupowałam drożdże po 1,35-1,45zł, dzisiaj byłam w Biedronce i szok - kostka była za 0,85zł 🤔
włosy po OMO schną - pierwsze O-alterra z granatem i aloesem, M - prosty SLS, drugie O - isana z babassu. początkowo włosy sianowate, jakby przesuszone, już się przestraszyłam. im bardziej schną, tym cudowniejsze są 😍 chyba mam nowy KWC (i to za niecałe 6zł 😍 )
PonPon, czyli niepotrzebnie je odruchowo wylałam :/ Scottie, ja kupowałam w innych sklepach, bo do Biedronki mam dość daleko. Dzisiaj się wybrałam głównie po oleje i zobaczyłam cenę drożdży. Kupiłam od razu trzy kostki i od dziś będę częściej ją odwiedzać 🙂
PonPon, ja używam tego z pestek winogron z Biedronki, do tej pory najlepiej się sprawdził na włosach 🙂 Ale na opakowaniu nie ma żadnej informacji, czy rafinowany czy nie. Używam jeszcze oliwy z oliwek z Biedronki. Też jest ok.
on jest w takich chyba litrowych butelkach czy jest jeszcze jakiś? Widziałam tylko ten i w końcu nie kupiłam, bo na początek wolałabym mniejszą ilość.
Pierwsze wrazenia po baby dreamie- czy to normalne, ze tuz p uzyciu (a przed nalozeniem odzywki) mam wrazenie zmatowionych i takich szorstkich wlosow? Tak ma byc?
Po calym zestawie jakiegos poki co efektu nie widze- ani wow, ani nie-wow, sianko takie, wcale nie sprawia wrazenie wyjatkowo nawilzonego ani odzywionego. Gdziez zrobilam blad? Cos zmienic czy dac szanse jeszcze?
Szafirowa, to normalne uczucie poprostu oczyszczonych i niczym jeszcze nie nawilżonych, ani nie wspartych żadnym filmem włosów 🙂 Ja bym trochę poczekała, nic nie da efektu wow po jednym użyciu przy zdrowych włosach.
Ja tak po BD miałam. A zmywałaś silikony? Jak zaczyna się pielęgnację bezsilikonową, to trzeba sobie zafundować 2-3 mycia prostym szamponem z SLSem (np. Barwą).
Horciakowa, chyba tylko w litrowych- u mnie stoją oba od świąt wielkanocnych, więc postanowiłam zużyć. I tego z pestek winogron poszło już dużo, bo używam go 2 razy w tygodniu (ok. 5 łyżek razem), a oliwę z oliwek używam do normalnego smażenia, zamiast oleju słonecznikowego.
PonPon, nic takiego nie znalazłam ;D. Myję tym szamponem już od ok. miesiąca włosy, bo tak ładnie pachnie 😍, no ale teraz przerzucam się na BD. Więc mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
Czytałam trochę o tych olejach... I tyle ich jest, że nie wiem co kupić na próbę 🙄.
oliwa z oliwek (tak kuchennie), a jak chcesz zainwestować to olej kokosowy - dobrze tolerowany przez większość włosów, skórę też można uciapać i mega pachnie 😍
olej kokosowy NIERAFINOWANY - w sklepach z eko kosmetykami, eko żywnością, dziwnych drogeriach, w internecie 🙂 mi za pierwszym razem BD zeszło (po jednym myciu kubeczkowym) - nie ma się czego bać! w sumie pierwszy raz był jedynym razem, kiedy nałożyłam na całe włosy, teraz od ucha w dół nakładam.
ja drożdży może nie lubię, ale się bardzo przyzwyczaiłam - jak nie wypiję, to "coś jest nie tak" i mnie nosi
O jezu ja po tej papce ze skrzypu/jajka/olejku z pestek arbuza miałam takie szorstkie włosy, suche i w ogóle okropne włosy, że ledwo to wysuszyłam. I ciągle mi się plączą. Nigdy w życiu na swoich krótkich i prostych włosach czegoś takiego nie doświadczyłam.
Scottie, dzięki. Kupiłam oliwę z oliwek, bo wiem, że wykorzystam też do smażenia. Ten z pestek winogron też się do tego nadaje? Jakoś nigdy nie interesowałam się olejami, zawsze do smażenia służył mi Kujawski albo masło. W Biedronce cenowo wychodzi on super, w innych sklepach widziałam małe buteleczki, ale droższe niż ten litrowy.
O jezu ja po tej papce ze skrzypu/jajka/olejku z pestek arbuza miałam takie szorstkie włosy, suche i w ogóle okropne włosy, że ledwo to wysuszyłam. I ciągle mi się plączą. Nigdy w życiu na swoich krótkich i prostych włosach czegoś takiego nie doświadczyłam.
Zrobiłaś papkę z pędów skrzypu? Jak tak, to nie było innej opcji, musiały wyjść szorstkie włosy. Używa się naparu ze skrzypu do maseczek, płukania itd.
[quote author=JARA link=topic=88123.msg1428471#msg1428471 date=1339534841] O jezu ja po tej papce ze skrzypu/jajka/olejku z pestek arbuza miałam takie szorstkie włosy, suche i w ogóle okropne włosy, że ledwo to wysuszyłam. I ciągle mi się plączą. Nigdy w życiu na swoich krótkich i prostych włosach czegoś takiego nie doświadczyłam.
Zrobiłaś papkę z pędów skrzypu? Jak tak, to nie było innej opcji, musiały wyjść szorstkie włosy. Używa się naparu ze skrzypu do maseczek, płukania itd. [/quote]
Ugotowałam skrzyp, zblendowałam go, zmieszałam z jajkiem i olejem. Umyłam szamponem łagodnym i "zlałam" naparem ze skrzypu. Blee, włosy skrzypiały mi jak wata.
Jajco ile trzymałaś? Żółtko lubi wysuszać 😉 A skrzyp więcej Ci da stosowany od środka. Z zewnątrz właśnie włosy usztywni. Posiadaczki długich i prostych mogą się pokusić o płukanki ze skrzypu. W innych wypadkach nie polecam.