sandrita, możesz też zrobić sama, najwygodniejsze gumki dla włosów na świecie 😀 bierzesz rajstopy/podkolanówki, odcinasz stopę, zwijasz tak, żeby stworzyć gumkę i gotowe 😉 gdzieś na blogu była fajna instrukcja, chyba u anwen.
Dziewczyny! Wrzesień miesiącem olejowania u Anwen 😀 Czekałam na coś, co mnie zmobilizuje do regularności olejowania i proszę, jak na zawołanie.
Ja ostatnio znowu wpadłam w szał, smaruję się rzepą, przed myciem olej łopianowy na głowę, potem mieszanka jakiejś maski (dziś proteinki 😍 + nawilżanie), kupiłam wcierkę pokrzywową. Może nie wyłysieję.
Heval, a którym sposobem olejujesz? Ja zawsze nakładałam na suche, ale kilka ostatnich razy olejowałam na mokro, na odżywkę się u mnie nie sprawdziło raczej...
Biorę udział w tej akcji, wybrałam tylko olej lniany, żeby zobaczyć czy rzeczywiście są jakieś efekty.
Ja mam niby coraz zdrowsze, ale jednak suche włosy. Przez to, ze są wysokoporowate, podobają mi sie tylko po odżywce Alterra granat ostatnio. Nie wiem czy to kwestia nawilzenia, olejuje przed każdym myciem. Próbuje rożne odżywki żeby nie używać tylko Alterry, ale moim włosom ciagle brakuje tego wygładzenia, dociążenia... Ktoś poratuje jakimś pomysłem, nie wiem, na odżywkę, pielęgnacje?
Bay, mam podobny problem. Na wygładzenie to może płukanki? Próbowałaś jakieś? Ja właśnie zrobiłam sobie ocet jabłkowy i będę taką płukankę testować 🙂. Jakiego oleju używasz?
Sisisa, ja kiedyś olejowałam na sucho, ale strasznie niewygodne to dla mnie (i włosy mi leciały przy tym), teraz olejuję na mokro, no i raz próbowałam na odżywce. Akurat to była mrs Potters, ale muszę wypróbować na czymś, co moje włosy bardziej lubią. Też muszę miskę wypróbować. I jeszcze ciekawi mnie sposób na spray, ale nie mam akurat butelki z psikaczem, bo moja mama wyrzuciła, więc muszę z tym poczekać.
Generalnie jak na razie najbardziej lubię na mokro. A na odżywkę to w sumie nie wiem na jaką, alterra granat?
Bay, a próbowałaś garnier goodbye damage i awokado karite? Dla mnie one są takie wygładzające (ale mają silikony, przynajmniej ta pierwsza) i ogólnie mam całkiem fajne włosy po tym. Albo może żel lniany? Albo płukanka aloesowa (będę ją wypróbowywać niedługo, zdam relację 🙂 )? Albo może biowax do suchych? A wypróbowałaś kremowanie?
Byłam dziś w Rossmanie, kupiłam BabyDream Fur Mama, odżywkę do włosów Joanna z serii Rzepa i płyn do higieny intymnej Facelle- od dziś zaczynam kurację 😉 Pytanka techniczne- zazwyczaj myję włosy do 2-3 dni, bo nie mam problemów z przetłuszczaniem, a w pigułce jest wskazane mycie codziennie. Mogę myć co dwa dni? I po ilu tygodniach mogę spodziewać się pierwszych efektów? 2-3 miesiące? :kwiatek:
Zdaj relację jak użyjesz, bo tak się czaję, ale cena mnie specjalnie nie zachęca (ach to przyzwyczajenie do tanich kosmetyków :hihi🙂 i nie mogę się zdecydować.
Czarownica, włosy myj wtedy, kiedy widzisz potrzebę. Efekty zależą od zniszczenia, na bardzo zniszczonych włosów efekty są szybkie. A która to jest joanna rzepa odżywka? Nie kojarzę jej.
Sisisa, jedyna płukanka jaką stosuję, to zimna woda na koniec 😉 olej- oliwa z oliwek, ale regularnie od jakiś 1,5 miesiąca. Wcześniej olej Brahmi Amla, wydaje mi się, że puszył mi włosy. A co do oleju to jakoś nie mam pomysłu na żaden i tak sobie olejuję tym co w domu.
Bay, a próbowałaś garnier goodbye damage i awokado karite? Dla mnie one są takie wygładzające (ale mają silikony, przynajmniej ta pierwsza) i ogólnie mam całkiem fajne włosy po tym. Albo może żel lniany? Albo płukanka aloesowa (będę ją wypróbowywać niedługo, zdam relację 🙂 )? Albo może biowax do suchych? A wypróbowałaś kremowanie?
Goodbye Damage- jeszcze nie. Awokado karite kiedyś, bardziej na początku pielęgnacji i bezszał, teraz kupiłam niedawno znowu, ale solo jeszcze nie nakładałam. Żel lniany u mnie też się nie sprawdził, włosy lśniące, ale zero gładkości, miękkości, których mi brakuje. O, Biovax do suchych miałam, bardzo miło go wspominam, a dawno go nie kupowałam. Na pewno kupię znów! No i AiK spróbuję nałożyć tak jak PonPon radzi. Co do kremowania, kremowałam przez pewien okres, tym polecanym kremem Anida? czy jakoś tak, z woskiem pszczelim. Jakoś większej różnicy nie widziałam.
Ile ja bym dała za niskoporowate włosy...
CzarownicaSa, nie wiem, czy ta odżywka nie ma pq? Ma ktoś skład? Jest ok?
Czarownica, niefortunnie wybrałaś, bo własnie jak mówi Bay, ta odżywka ma pq. (Inna sprawa, że jest napisane polyquateranium jakoś, to coś innego czy po prostu błąd przy wpisywaniu?) Skład jest na wizażu 😉
Ja używam AiK i wiadomo, cudów nie ma, ale włosy są fajne, wygładzone właśnie, miękkie. Spróbuj, może Twoim się odmieniło. Jeszcze jest polecany krem Isana z masłem schea i kakao, choć u mnie zupełnie brak zmian po nim, tzn jak po pierwszej lepszej odżywce, jest spoko, ale nic specjalnego. Kupiłam teraz krem do rąk w Lidlu - Cien z masłem schea i olejem migdałowym, ogólnie skład wydaje się spoko, ale muszę go jeszcze przeanalizować z pomocą encyklopedii składników, bo niektórych nie kojarzę, jak się okaże ok, to też wypróbuję do włosów.
Ile ja bym dała za takie włosy, jakie ma Anwen na przykład 💘
Strzyga, wiadomo, plusy i minusy wszystkiego, niestety. Ja mam objętość, mam fale, ale walczę o gładkość itd, niskoporowate mają właśnie oporne włosy, no ale wydaje mi się, że też mniej podatne na zniszczenia.
Heval, spróbuję z AiKiem. I przerzuce się na olej lniany, podobno najbardziej polecany dla wysokoporowatych. Kremowanie spróbuję ewentualnie potem, bo mnie nie przekonało wtedy. Dokładnie, włosy Anwen to marzenie 🙂 Nie tyle co długość i fale, bo mam podobne, co fakt, że są (a raczej wyglądają) na super gładkie, lejące się, ale nie przyklapnięte. I wyglądają super-zdrowo.
Strzyga, heh, no widzisz. Ja mam takie, że mam wrażenie, że niszczy je wszystko. Łatwo się rozdwajają, trudno je dociążyć, wygładzenia mi ciągle brakuje, ale wyprostuję-mam proste, zakręcę- kręcone, upnę na godzinę w koka- fale, i tak dalej. A objętości to się czasem wręcz staram pozbyć 😉 Generalnie są zdrowe, ale cały czas regenerują się po 3letnim prostowaniu dzień w dzień.
CzarownicaSa, popełniłam ten sam błąd na początku 😉 zużyj ją sobie, przeżyjesz, potem znowu umyj SLSem parę razy żeby oczyścić i kupisz jakąś fajną. No i olejuj!
Tego olejowania jeszcze nie ogarniam, muszę sobie te wszystkie rzeczy z pigułki punkt po punkcie wypisać, zrobić sobie taką instrukcję działania 😉 Ale będę działać 😀
A moje włosy są takie całkiem zdrowe, układają się dobrze same z siebie jeżeli zapewnię im warunki do tego, ale o robieniu loków czy choćby fal mogę zapomnieć. Daaawno temu zrobiłam sobie włosy lokówką i obficie spryskałam lakierem, po półtora godziny nie było nawet maleńkiego śladu po lokach 🤔
Dbajcie o włosy, dbajcie, dziś widzę, że warto było się tak męczyć. Moje włosy mi się dziś odwdzięczyły, nie wiem tylko czy to zasługa dawno nie używanych protein, które włosy kochają czy też małego dodatku olejków do maski po myciu, może oba czynniki. W każdym razie włosy są dziś jak jedwab! 😍
Czarownica, najlepiej zaglądaj też na blogi w wolnym czasie, np u Anwen jak wpiszesz w wyszukiwarce "olejowanie" to Ci kilka postów wyskoczy o metodzie nakładania, o zmywaniu, o dobieraniu oleju do typu włosów chyba też. Następnym razem polecam odżywkę lub maskę Alterra granat&aloes (w rossmanach) albo wspomniane tu garnierny. W ogóle powinnaś wypróbować, co Twoje włosy lubią, bo takie, na przykład, proteiny nie są ulubieńcem wszystkich włosów. Do wielu rzeczy musisz dojść sama metodą prób i błędów 🙂
dziewczyny - jakaś odżywka proteinowa z rossmanna? pomagam kręconowłosej wykminić czy włosy rozprostowały się po ciąży, czy kwestia pielęgnacji. na razie obstawiam silikony + za mało protein (włosy mięciusie jak u dziecka). przy mocnej stylizacji - baranek jest, ale tylko po myciu i odżywce - nie ma opcji (a kiedyś był). może jakieś rady? ja mam proste włosy i będę leciała mocno na czuja 😉
Niektóre rzeczy lepiej robić w okresie pełni, inne w nowiu. Skoro nasi przodkowie wiedzieli, kiedy ściąć drzewo na dom, żeby był trwalszy, to dla maniakalnych włosomaniaczek taki kalendarz będzie bardzo pomocny. Nie od dziś znany jest wpływ księżyca na życie na Ziemi.
Ogrodnicy używający tego kalendarza na pewno potwierdzą.
Jeśli chodzi Ci o tego typu szczegóły: aż tak się nie znam. To przypuszczam związane jest z wodą i jej związkiem z ruchami księżyca. (Chyba w czasie pełni woda jest maksymalnie zatrzymywana w organizmie.)
Parę razy ścinałam choinkę w zalecanym terminie, do lutego praktycznie nie musiałam sprzątać igliwia (a jestem fanką świerków). Tak samo działa to na paznokcie, cerę, włosy. W necie na pewno temat jest bardziej rozwinięty😉
Dziewczyny macie jakieś sprawdzone sposoby na przetłuszczające się włosy? Nigdy włosy mi się nie przetłuszczały. Jak byłam chora to nawet i tydzień nie myłam i nadal były świeże. Teraz muszę myć co 2 dzień. Wiem, że to sprawa hormonów, ale jak z tym żyć :/
Ja na odświeżenie polecam zwykły talk, drugi dzień po myciu po prostu posypuję włosy talkiem, czekam chwilę i wyczesuję, może nie są wtedy takie przyjemne w dotyku, ale wyglądają całkiem dobrze.