Forum towarzyskie »

Włosomaniaczki, czyli walka o piękną grzywę (świadoma pielęgnacja)

Też pije zaparzone ziarna 🙂 Codziennie cały kubek nie za bardzo zachęcającego z konsystencji "napoju" 😉
Ja nie mogę tego przełknąć :/
Czy jakbym zalewała mielony len wrzątkiem, to też by dobrze działało? Czy nie ma tak dobrze?
Heval   gdzieś czytałam, że niestety nie ma tak dobrze :/  Mielony traci te właściwości, które mają całe ziarna
Nawet jak zmielę w domu?  😲
Ech, jak żyć. Te gluty nie chcą mi już przez gardło przejść, chyba, że sobie do czegoś dorzucę.
Heval, wlej do tego soku, takiego jak Babci Paoli, czy takiego cosia.
dla mnie to smakuje trochę jak kisiel.
Ooo, to może być pomysł, jak to piłam to zapach i konsystencja tych ziarenek w glucie fuj fuj. Spróbuję z sokiem 🙂
bez przesady znowu, ziarno zmielone tuż przed zjedzeniem nie traci (aż tak) właściwości. Co innego to mielone fabrycznie, a potem długo leżakujące w sklepie na półce.
Czarownica - na pierwszej stronie masz "pigułkę" 😉 na przyspieszenie porostu - niezmiennie polecam drożdże (u mnie dały efekt wow!). z tego co kojarzę farbujesz - może warto zastanowić się nad zmianą farby?
No właśnie w utracie właściwości mielonego siemienia chodzi o to, że nie należy go długo przechowywać, bo zwyczajnie wchodzi w reakcję z powietrzem, utlenia się i tak dalej. Tak samo jest z gniecionym owsem.
Ja osobiście nie pijam przez gardło by mi nie przeszło, ale koń uwielbia i dla niej zawsze mielę siemię w młynku do kawy.  😁
Jakbym sobie po prostu codziennie trochę zmieliła i spożyła od razu, to byłoby w miarę w porządku w takim razie? 🙂 A jak sobie soku malinowego doleję, to może będzie łatwo.

Żeby mi jeszcze drożdże podeszły, byłabym w siódmym niebie.
Jakbym sobie po prostu codziennie trochę zmieliła i spożyła od razu, to byłoby w miarę w porządku w takim razie? 🙂 A jak sobie soku malinowego doleję, to może będzie łatwo.

ja tak właśnie robię 🙂
Pewnie, że tak. Powietrze to nie labolatorium chemiczne, nic nie wybuchnie. 😉  Taka reakcja zachodzi powoli, ale mimo wszystko zachodzi i głównie o to chodzi. 😉
Nie wiem jakby to wyglądało, ale może takie zalane potem lekko przestudzone można sobie walnąć do jogurtu?  👀
z tym, że siemię koniecznie trzeba zalać wrzątkiem przed jedzeniem 🙂
No właśnie, może sobie to zalać, wymerdać na dośc gęsto i potem jak przestygnie do jakiegoś jogurtu, owsianki albo coś ?
osobiście nie słyszałam żadnych przeciwskazań, jeśli będzie smakowało to dlaczego nie 🙂 . Mi najbardziej smakuje, gdy jestem głodna, a nie mam czasu nic przygotwać 😉
mi się kiedyś z roztargnienia dolało mleka (robię rano równocześnie z kawą) i smakowało koszmarnie  😁
Dziękuję za rady :kwiatek:

PonPon aktualnie długo nie farbowałam, ale na ogół farbuję Sayosem, bo najbardziej pasuje mi kolor i włosy po nim.
Polecacie jakieś inne, dobre farby?
CzarownicaSa, a jakie odżywki/szampony/oleje/maski stosujesz?
Na ogół nie przywiązywałam do tego wagi, kupowałam co leci 😡 Zazwyczaj Head&Shoulders czy jakieś szampony do włosów farbowanych(Timotei, Shauma). Nie lubię szamponów Nivei, mam po nich niesamowicie ciężkie i oklapłe włosy. Odżywki stosowałam raz na ruski rok... :/
Teraz chcę to zmienić i zadbać trochę o te włosiszcza, stąd pytania :kwiatek:
Ja wczoraj miałam dzień na oglądanie i czytanie filmików z poradami. Przeczytałam pigułkę Florcik (  :kwiatek:  :kwiatek:  :kwiatek: ). Pierwszy raz w życiu nie rozczesywałam mokrych włosów. Kąpię się tuż przed spaniem więc zaryzykowałam i poszłam spać z mokrymi, i nierozczesanymi włosami... Rano... SZOK! Włosy po prostu same mi się "rozczesały", nie było kołtunów, których się spodziewałam, i przy rozczesywaniu wylazło mi dosłownie z 10 włosów, a nie garść jak do tej pory!  😍 Dzięki Florcik za tę poradę!
sandrita, wszystko fajnie, tylko nie kladz sie z mokrymi spac 🙂
Albo zaplataj na noc 🙂

CzarownicaSa, to zmien szampon i kup jakąś odżywke do spłukiwania i bez spłukiwania, wszystkie wskazówki masz w pierwszym poście. Fajność polecanych tu kosmetyków do włosów polega też na tym, że nie są one drogie.
Dzięki, czytam i próbuję zrozumieć i ogarnąć 😁 Kupię lepsze kosmetyki i postaram się zastosować do rad. Dzięki :kwiatek:
Kajula Postaram się!  :kwiatek:
sandrita,, pamiętaj, żeby zaplatać dopiero suche włosy, najlepiej w luźne warkocze/luźne koki nie na czubku głowy, a także zwróć uwagę na gumkę- nie powinna mieć tych metalowych wstawek (albo zrób rajstopową-DIY 😉)
CzarownicaSa, spróbuj z odżywkami i szamponami z pigułki Florcik- na początek Ci wystarczą, a koszt niewielki 🙂
Bay Dziękuję za poradę!  :kwiatek: Muszę koniecznie się dostosować, bo czuję, że od tych gumek (właśnie z tymi wstawkami) cierpią mi włosy. Ale co jest moją bolączką to to, że NIE POTRAFIĘ chodzić w rozpuszczonych. Kiedyś nie potrafiłam chodzić w związanych, a teraz niezwiązane tak mi przeszkadzają, że każda próba kończy się fiaskiem. Może musiałabym pójść pod nożyczki po nowe cięscie, bo narazie mam takie bardzo... ciężkie.
sandrita, ja spinam spinką 😉
sandrita, w rossmanie masz materiałowe gumki =)
strzyga dzięki za cynk! 🙂 w domu mam takie z h&M co są w paczkach po kilkanaście sztuk. Sprawdzę jeszcze jutro dwa stoiska dalej od mojego, gdzie taka młoda dziewczyna sprzedaje ozdoby do włosów i biżuterię, pewnie coś będzie miała. 🙂

madmaddie Spinka nie da rady, bo mam bardzo śliskie włosy i na bank się szybko spod spinki ulotnią. 🙂 Na mnie nie działa żadne modelowanie, upinanie, nic... Po prostu moje włosy żyją własnym życiem. Jak będę miała więcej czasu to chciałabym poświęcić im uwagę tak jak jest opisane w pigułce. 🙂
sandrita, są z weluru i ze zwykłego materiału. Czarne, beż żadnych łączeń, idealne do włosów.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się