A pokrzywę i skrzyp to jako jakieś herbaty pijecie czy zaparzacie takie suszone, kupione np. w sklepie zielarskim?
I jeszcze ponowię prośbę o podanie składu kallosa waniliowego i latte i pytanie o wodę brzozową i farbowanie na oleju/z olejem.
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=308512#post308512 tylko to znalazłam o wodzie brzozowej 😉 Pokrzywe mam od babci, suszoną, skrzyp mam ze sklepu zielarskiego, ale teraz niestety musiałam kupic herbate skrzypową w aptece, bo nie było w zielarskim takich normalnych ziół. Herbata jest łatwiejsza w przygotowaniu, bo wystarczy ją zalać wrzątkiem, czyste zioła ze skrzypu, czytałąm w interenecie, ze trzeba najpierw troche gotowac, tzn wrzucić do wrzątku i 5 minut gotowac a potem dorzucić do tego pokrzywe -> tu jest opisane http://liliowyzakatek.blogspot.com/2011/10/skrzypokrzywa.html Zawsze wole normalne zioła niż herbaty, bo nigdy nie wiem co do tej torebki nasypali 🙂
Ja też kupuje fixy (w sensie, że normalne herbaty) skrzypu i pokrzywy w aptece, ale np. na doz.pl można zamówić też sypane. I skrzyp też gotuję wcześniej, to chyba nie ma znaczenia, czy jest sypany czy fixem, zawsze go trzeba zagotować przed zaparzeniem, bo inaczej będzie tylko placebo, nie wydobędzie z siebie prawdziwych właściwości.
A ja mam zastój włosowy 🙁 Przestały się już tak dramatycznie zmieniać, łatwo je przeciążyć (więc za bardzo nie kombinuję) i tylko biernie hoduję. A coś bym nowego zrobiła! Ale w środę jadę do Warszawy - planuję wybrać się do pracowni szczotek na zakupy 😅
I pytanie - co zabieracie na wyjazdy? Jadę na tydzień pociągiem i branie wszystkich kosmetyków do włosów może się nie sprawdzić... myślałam o babydream fur mama, mrs potters i oleju kokosowym. mam nadzieję, że tydzień na tym samych kosmetykach moich włosów nie znudzi 😀
Już kiedyś pytałam w wątku o pielęgnacji, ale może tu będzie ktoś miał lepszy pomysł. Mam uczulenie niemal na każdy szampon jakiego użyję (piszę niemal, bo jednak nie próbowałam wszystkich). Jestem kompletnie zrezygnowana i zdecydowanie dość mam piekącej i swędzącej skóry głowy. W jaki sposób umyć włosy bez szamponu, ale bez przykrego uczucia brudnych włosów (próbowałam szarego mydła, żelu dla dzieci)? Najgorsze, że nie wiem jaki składnik mnie uczula i nie mogę go wyeliminować.
babydream (4zł) albo balsam babydream fur mama z rossmana? seria alterra (też z rossmana) - wegańskie. a może odżywką? myjesz tak jak szamponem, tylko idzie trochę więcej kosmetyku - alterrowe, isana, mrs potters. albo pokombinuj z kosmetykami aptecznymi - ale to opcja droższa
shagyaaa, dziecięcy Babydream, Alterrę odradzam. Ja też z tych wrażliwców i tylko BD fur mama kubeczkowo mnie nie podrażnia. Babydream pasował tylko przez chwilę, potem koszmarnie przesuszył mi skórę głowy. Alterrą też myłam, ale jednak ALS to braciszek SLS i jest za silny - swędzące podrażnienie. Myślę, że BD fur mama jest dla mnie ok, dlatego, że najwięcej tam jest oleju i nawilżacza, a potem dopiero substancje myjące. Spróbuj 😉 [dobrze kojarzę, że jesteś z Bydgoszczy?]
Ja, na etapie testowania różnych rzeczy, sprawdzałam Amlę w formie proszku. Nałożyłam głównie na skalp, ale trochę zostało i resztę nałożyłam na długość. Masakrycznie przesuszyła mi końcówki 🙁
od ok. miesiaca walcze z kłakami tymi olejowaymi metodami i póki co nie wygląda to widowiskowo. Walczę dalej. Kupilam dzis ten balsam fur mama :| wczesniej myłam Hippem, ale mam wrażenie, że on masakrycznie wysusza włosy.
Jedyne co zauważyłam to chyba troche tych bejbików mi wyrosło w miejscu gdzie porobiły mi się jakiś czas temu lekkie zakola. Ta łysina :P była bardziej widoczna po stronie z przedziałkiem, a teraz mam wrażenie, że jednak trochę zarosło, uff...🙂
Tak Cavaletti. Chodzi Wam o to coś (mleczko?) na rozstępy? Jakoś nie jestem do końca przekonana. Muszę spróbować tego szamponu BD, najwyżej mały dzidź zużyje 😉 Ma już 3 w kojejce do wykorzystania. A jakimś naparem by się nie dało umyć-domyć? Mówicie, że skrzyp niedobry? Ja tam zawsze uwielbiałam zioła i chwasty wszelakie. Jak skończę karmić to chyba też zadbam o włosy w ten sposób. Moja babcia kiedyś robiła pokrzywę albo lebiodę/komosę na chleb jako taką papkę- sto razy lepsze od szpinaku. Powiedzcie mi jeszcze, czy jeśli kupię olej kokosowy to jest ryzyko, że będzie mnie uczulał? Jednak Re-volta uczy 🙂
arivle brawo! Mnie by chyba szlag trafił, jakbym musiała pielęgnować loki, więc szacun
Niestety musiałam odstawić drożdże, nie chciałam żeby mnie wysyfiło na egzaminy (wysyfiło i tak :|) ale zaczynam od środy znów. Przez 2 tygodnie i 10 porcji mam +2 cm! Dziś poszłam po Joannę b/s ale nie było, ale znalazłam Kallosa i właśnie siedzę z waniliową 😍 btw nie wiedziałam, że jest taka tania - 14 zł/litr
arivle, no trudno spróbuję z tymi herbatkami, myślę że gorsze niż pryta to one nie będą 😂 najwyżej pójdą na płukanki. shagyaaa z aptecznych dostałam kiedyś próbki szamponu emolium http://www.emolium.pl/ plącze trochę ale odżywkę nałożyć i nie ma tragedii, są naprawdę bardzo delikatne, nie ma sls, sles ani chlorku sodu
Madmaddie, ja wolę te drugie jak ich nie ma to płaczę! Jak muszę kupić te pierwsze, to je przełknę, ale są zdecydowanie gorsze, choć i tak lepsze od drożdży domowych 😁 Niemiłek, fakt, mam wrażenie, że jest z nimi dwa razy więcej roboty niż z prostymi, ale za to jakie wdzięczne są! 😜
shagyaaa, chodzi o balsam do kąpieli http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43249 domywa oleje, dobrze się pieni, nie plącze włosów i, co najważniejsze, zużywam już drugą butlę i nadal mnie nie uczula
edit: no i jest wielofunkcyjny - do kąpieli i pod prysznic - w końcu nie mam problemów z przesuszoną skórą ciała - do mycia twarzy - zmywa idealnie makijaż i jest delikatny - do okolic intymnych - nie podrażnia, delikatny
Wiecie jak to uzaleznia? Ciagle bym kupowala oleje, odzywki, szampony itp
oj wiemy....
z alterry szamponów nie próbowałam, odżywki chyba mi nie leżą. maska granat + aloes ujdzie, ale bez szału
BD fur mama - jest super 😍 tak teraz pomyślałam - skoro ma oleje, to jak tylko nim będę myła przez tydzień to bardzo źle będzie? nie chcę tragać pół walizki kosmetyków 😕 jutro próbuję przejść z 1/3 na 1/2 kostki drożdży 🏇
Odpowie któraś na moje pytanie wyżej odnośnie oleju kaktusowego? :kwiatek:
Zaczęłam się dziś zagłębiać w te włosowe tematy. Bo mi kudły lecą garściami, przetłuszczają się ekspresowo. I tak, Fructis, mój szampon oczywiście ma SLS. Wygrzebałam dziś z szafki szampon dla dzieci, żeby domyć dwudniowy łeb, potem w ruch poszły żółtka jaj a na koniec spłukałam rumiankiem. To ostatnie to w ramach testu bo wyczytałam, że jako "ciemna" powinnam płukać pokrzywą.
Strasznie dużo tego o włosach do nauki, ale jestem zdesperowana bo to co mam na głowie to dramat jest 😕
Epikea, z olejami sprawa jest taka, że każde włosy i każdy skalp reagują inaczej - nawet jeśli porowatość jest ta sama. Wypróbuj, a się dowiesz, czy Twoje włosy lubią 😉 Dobrze jeśli oleje są nierafinowane. Oczywiście wszystkie 3 możesz nakładać na włosy, da Ci to informację jakie kwasy tłuszczowe najlepiej działają 😉
[url=http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=32264360#post32264360/]olejowanie w pigułce[/url] - na początku wątku jest spoko rozpiska kilku blogów/linki do wizażu (nie żebym była nieskromna :hihi🙂