Witam, Czasami zdarza mi się jeżdzić na koniu-ciamajdzie. Co poradzić, aby nie potykał się ciągle nawet na prostej drodze? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
mozna cwiczyć, mozna trnowac, napewno trzeba pilnować uwagi (bo jak ja traci to wiecej się potyka), no ale "koń też czlowiek" wsród ludzi tez są tacy którzy choć zdrowi to ciamajdami (w róznych dziedzinach) są i nic tego nei zmieni 😉
Ja kiedys widzialam takiego konia co to non stop sie potykal tyle ze to byl kon rekreacyjny ktory raczej "człapał" a nie chodzil, ale kiedy wsiadal na niego ktos lepiej jezdzacy i go troche zebrał to potknięć było mniej może w tym jest problem, że koń na którym jeździsz chodzi "rozwleczony" i przez to sie potyka.... ?
Jeżeli to kwestia charakteru na pewno a nie zdrowia to z tego można wyjść ale praca żmudna i monotonna - dużo terenów, najlepiej po dość nierównym podłożu - tak żeby było się o co potykać i w stępie pozwalasz jej myśleć - potknie się raz, drugi, trzeci, za czwartym spojrzy pod nogi, za piątym znowu się potknie ale potem znów spojrzy - do tego na placu dużo pracy na cavaletti najpierw drągi na ziemi, z czasem coraz wyżej - przy systematycznym wykonywaniu takich ćwiczeń - powinno pomóc. Ważne żeby to ona kontrolowała ten ruch a nie Ty - więc jak widzisz korzeń i wiesz że zaraz się potknie to nie ingeruj, pozwól jej samej pomyśleć - oczywiście mówimy tu o stępie - z czasem powinna stać się uważniejsza - nigdy nie będzie idealnie ale powinno być lepiej; Czy jest kuta? Bo mój w podkowach dużo częściej się potykał niż bez...
Może zwróć uwagę na sposób jazdy. Mój koń przed rozpoczęciem pracy nad kontaktem i ustawieniem potykał się co chwila, bo był uwalony na przodzie i wisiał mi na wodzach. W trakcie pracy potykał się coraz mniej, dziś kiedy ma równowagę i dobrze pracuje zadem problem zniknął.
Konie idące "od palca" częściej się potykają niż konie idące od piętki- pytanie czemu koń idzie od palca-kowal się kłania. Konie idące bez energii też będą się częściej potykały- pytanie czemu koń nie ma energii. ( czy to wina jeźdźca, który nie umie "obudzić" konia praca, czy też konia, bo coś mu dolega)
Pracowałam z dwoma mocno potykającymi się końmi. Jeden to moja klacz, było wręcz niebezpiecznie bo na prostej, równej drodze plątały jej się nogi i potrafiła się wywrócić 👀 Po pierwsze - kowal. Za długie kopyta, za długi pazur, im bliżej był termin na kolejną wizytę kowala tym bardziej się potykała. Więc albo zmienić 'specjalistę' albo zwrócić uwagę. Praca na drągach, kawaletkach i slalomy Zwiększyć tępo i energiczność pracy, koń rozwleczony, znudzony będzie człapał niedbale i będzie się potykał. Robić dużo przejść na treningu i nie pozwolić na wieszanie się na przodzie. Z mojego doświadczenia takie prowadzenie konia pozwoliło wyeliminować tą ciapowatość 😉 Pozdrawiam
Moja klacz taka była. Wlokła się i potykała nawet na prostej, równej drodze. Bez różnicy, czy okuta, czy nie. Długo z nią praktycznie nie pracowałam. Potem z przyczyn losowych musiałam z nią zacząć pracę. Myślałam, że będzie tragedia. Ale nasza pani trener jakoś sobie poradziła. Przede wszystkim najpierw aktywnie do przodu, cały czas pilnować konia, żeby szedł równo do przodu. I dosyć dużo lonży na początku, żeby załapać równowagę. Przejść robiłyśmy mało, bo koń nie był gotowy. Dopiero po jakimś czasie, jak się koń zrównoważył, utrzymywał równy rytm, to te przejścia zaczęły być na tyle dobre, żeby móc je szlifować. Teraz już jest bardzo dobrze, potyka się bardzo sporadycznie. U nas była to po prostu kwestia równowagi.
U nas jest koń który się potyka. Jest po prostu mało uważny i zdarza mu się poplątać nogi, raz zaliczyłyśmy razem glebe, drugi raz prawie, obie w galopie. Na placu nie ma aż takiego problemu ale jak wsiada ktoś słabszy to po drążkach potrafi iść jak taran. Pomaga aktywowanie zadu i podniesienie przodu bo koń się po prostu uwala na przodzie i nóg nie podnosi 🙄
Myślę, że najłatwiej opanować potykanie się na drągach 😉 Koń uczy się wyżej podnosić nogi gdy idzie. Ja przynajmniej już 2 konie tak oduczyłam potykania się.
kobyła na ktorej jezdzepotyka sie celowo. Sprawdza koncetrację iumiejętności jeźdzca. Jesli sie potknie a ktos na niej kuli sie w siodle lub traci równowagę robi tak juz cała jazde.
ashtray, A mi się nie wydaje, tylko jestem pewna, że to niemożliwe 🙂
Witam, Czasami zdarza mi się jeżdzić na koniu-ciamajdzie. Co poradzić, aby nie potykał się ciągle nawet na prostej drodze? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
A co to za koń, ile ma lat i jaki jest jego poziom wyszkolenia? Jakie są Twoje umiejętności jeździeckie?
Potykają się konie, które nie mają równowagi, źle jeżdżone. Oczywiście, poza tym jak działa jeździec, takie czynniki jak prawidłowe kopyta też mają duże znaczenie.
Julie chciałam to jakoś delikatnie napisać. 😁 Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem, że kulejąca kobyła udaje chorą, żeby nie pracować. Bardzo przebiegłe te konie. 😉 Przyczyn może być całe mnóstwo. Najlepiej skonsultować to z kompetentnym kowalem i/lub z wetem.
Moja kobyła potyka się w momencie kiedy traci tempo i się rozkojarza (bo coś z boku ciekawego było). Normalnie idzie ładnie dość energicznie, bez potykania.
Tak sobie czytam... a niektórym koniom to tylko neurochirurg mógłby pomóc. Jakoś o tym zapominacie. Że za zarządzanie kończynami i równowaga odpowiada układ nerwowy. Są konie, które mają mikrouszkodzenia w mózgu, podobnie jak ludzie. Powiedzmy - lekkie niedotlenienie w czasie porodu wystarczy. I niektórym w trakcie pracy inne partie mózgu "przejmą obowiązki" (choć z wolna) a innym - nie. Żeby nie wiem co - bosy, skrzydlaty i pod MŚ i galaktyki.
Halo dobrze pisze. Niechlujstwo może być powodem, dla którego koń się potyka i przewraca, ale może równie dobrze mieć syndrom Wobbler'a. I wtedy na tego typu zachowanie mamy bardzo nikły wpływ. Schorzenie rzadkie, ale jednak występujące.
Ja miałam kiedyś konia, który się bardzo potykał i przewracał nawet na prostej drodze. Znałam go od 3-latka, kupiłam jak miał 4 i było z nim wszystko ok. Ale potem nagle urósł o 5 cm w ciągu niespełna półroku i w ogóle przbudował się cały (ze szczupaka zrobił się smokiem). No i pochrzaniło mu się kompletnie z równowagą. Zaczął się potwornie potykać i przewracać. Nawet biegając luzem na padoku. A miał to być koń do sportu (WKKW). Na początku miałam nadzieję, że w trakcie pracy zrównoważy się i dostosuje do nowych gabarytów. Jednak wcale nie było lepiej, a ja coraz bardziej bałam się na nim jeździć. W końcu doszło do tego, że nawet na stępa nie wsiadałam bez kamizelki (bo on się nawet w stępie potrafił przewrócić), nie mówiąc o jakichkolwiek skokach. Ostatecznie sprzedałam go. Pamiętam do dziś jak wielką ulgę wtedy poczułam. Trafił do rekreacji. Potyka się nadal, ale że jest ogólnie koniem bardzo miłym, spokojnym i chętnym do pracy, to go tam lubią.
Znam jeszcze jedną klacz - kuca D, która też się potyka i przewraca. Brak u niej odruchu obronnego przed upadkiem. Pracuje w rekreacji u nas w klubie. Jest bardzo kochana, ale trzeba na nią uważać. U niej jednak jest to ewidentnie wynik przebytej choroby. Klacz była kiedyś poważnie otruta, ledwo przeżyła. Od tamtej pory jest taka, wcześniej chodziła w sporcie z sukcesami.
Jednak wcale nie było lepiej, a ja coraz bardziej bałam się na nim jeździć. W końcu doszło do tego, że nawet na stępa nie wsiadałam bez kamizelki (bo on się nawet w stępie potrafił przewrócić), nie mówiąc o jakichkolwiek skokach. [...]Trafił do rekreacji. No świetny koń do rekreacji. 😵 Pomysły i brak wyobraźni niektórych ludzi mnie przerażają. 😲
Cóż, przy sprzedaży uczciwie im powiedziałam, że koń ma problemy z równowagą. Zresztą mieli go na próbie. Nie przeszkadzało im to jak widać. Aczkolwiek ja napewno nie chciałabym uczyć się na takim koniu...