Prawda, taki miał być , czyli wersja odpowiednia . Haft sama poskładałam w prostym hafciarskim programie na domowe maszyny, próbuję go właśnie opanować i coraz bardziej mi się podoba jak widzę gotowe hafty 🏇.
Prawdę powiedziawszy jest słaby , ale i nie kosztuje fortuny. Zawsze to coś , jak ma się płacić za opracowania taką kasę . Do prostych opracowań haftu zupełnie wystarczy, sama go dopiero poznaję .
lenpil metoda prob i bledow 😀 dziergania i prucia, rzucania wszystkiego w kat na miesiac, po czym koljne podchody. Pierwsze 2 sztuki wyszly mi jak na mutanta lub dinozaura 😀 wielkie, krzywe, okropne 😀 Do tego masa dziergania malych serwetek, amigurumi i innych zabawek i jakos zaczelo wychodzic 😀
ucz sie ucz 🙂 na poczatek polecam kupic najtansza wloczke i podziergac serwetki, nieduze takie nawet pod kubeczki. Ja tak zaczynalam uczyc sie, zeby wszystko wychodzilo proste 🙂
Podziwiam za cierpliwość w dzierganiu 😎 ja bym chyba rzuciła w cholerę i już nie wróciła do tego 🤣 także na prawdę szacun! Tymczasem testuję nowe materiały 🙂 sprawdzają się jak na razie wyśmienicie! Bardziej oddychające niż alkantara a również bardzo mocne 😅
Odmiana materiału Sawana 🙂 jest fantastyczna, ładnie się układa, oddycha i dobrze się szyje 🙂 kokardka dodana bo czegoś mi brakowało mimo pikowania 🙂 Mam jeszcze drugi odcień tego materiału, niedługo dorzucę fotki 🙂
Widek07, obiecałam ci coś i cały czas pamietam :kwiatek: tylko czakam na informację od ciebie co to - jakie ma być!!!
mam filc, owce , musze wymyslić co jeszcze dodać, opisać jak to połączyć.... a najpierw jeszcze musze powycinać żeby ... stworzyć z tego pad .... masakra! co za odpowiedzialność! 😵
[quote author=horse_art link=topic=88.msg2153536#msg2153536 date=1407177139] [b]mam filc, owce , musze wymyslić co jeszcze dodać, opisać jak to połączyć.... a najpierw jeszcze musze powycinać żeby ... stworzyć z tego pad .... masakra! co za odpowiedzialność! 😵 [/quote]
Dziewczyny, przepiękne! Podziwiam Was za cierpliwość i precyzję wykonania, naprawdę najwyższa jakość. Pewnie się w przyszłości uśmiechnę po jakieś nauszniki do Was 🙂 Ja na razie szyję podkładkę pod siodło (potrzeba matką wynalazków), ale będzie brzydka - szyję ręcznie 😉 więc nie wiem, czy będzie się czym "pochwalić".
czas mnie goni i wielka potrzeba... czy któraś z was mogłaby mi uszyć coś takiego? (z modyfikacjami - podam co i jak) material - wodoodporny (jakaś kodura na pcv czy coś...)
+ ma ktoś maszyne która by chwyciła 0,5 cm wełnianego filcu? (zeby przeszyć pad - siatka+gabka+ filc+ gąbka+tkanina)
horse_art, tak nawiązując do Twego zapytania o te przeciwdeszczowe coś na kolana, to takie coś to pic na wodę. Niestety w związku z pracą często muszę jeździć w deszczu więc podzielę się uwagami na ten temat. Kiedyś też zastanawiałam się nad zakupem takiej ochrony przeciwdeszczowej - minusem dużym jest to, że ten model chroni jedynie uda. W takim przypadku cała pupa i dolna część ud też zamoknie - niestety to nieuniknione - nic przyjemnego czuć że siedzi się na czyms mokrym, szczególnie jak po chwili w bezruchu trzeba się znowu ruszyć hehe. Problem z uszytymi na własną rękę rzeczami tego typu jest taki, że na wszystkich szwach niezależnie od tego z czego jest to uszyte, będzie szybko przeciekać więc też kiepsko.
Ze swojej strony co najlepiej mi się sprawdziło (prócz prowizorycznych nakładek z siatek Tesco eheh derby wie o czym mówię 😉 ) najlepiej spisują się przeciwdeszczowe spodnie rowerowe zakupione w Decathlonie. Jedyny minus taki (ale to tyczy wszystkich wyrobów z ortalionu i podobnych), że są dość śliskie podczas jazdy - niestety naszycie czegokolwiek imitującego lej sprawi, że stracą swoją wodoodporność. Takie spodnie wypadają też taniej niż uszyte.