Forum konie »

DIY, czyli sprzęt wykonywany samodzielnie

Sprzedajecie, może na allegro wasze hand made rzeczy?
fryz., pytaj bezpośrednio na PW..
A no te nauszniki widziałam :] ale ja tam wole kantarek zrobić  😎
horse_art, u mnie pani w sklepie z materiałami nazwała to "antarą". Także jeśli jej wierzyć to antara :P
Dokładnie czegoś takiego szukałam na kołnierzyk fraczka 😉
horse_art, aksamit? a taśma to aksamitka?


o właśnie! kopałam w zakątkach mózgu...dotarło na środek, prawie koniec języka ale nie chciało dalej wyjść 😉 chyba właśnie o to chodzi - dzięki !
Puma a nie chodziło jej właśnie o alkantre? to z czego dziewczyny pady szyją ? tak po googlach patrząc to chyba zamienna nazwa?
też by fajny naczółek byl  😎 tylko kto mi takie paseczki sprzeda :P
Alkantara, alkantra, alcantra, alcantarra, antares, alicante, antara, alakantara

wszystko to samo tylko różnej jakości.
podróbki oryginalnej Alcantary która kosztuje w hurcie  chyba 300 zł za metr jeśli dobrze pamiętam
o te jakości i jak rozpoznać i czym się różnią też chciałam kiedyś zapytać :P
bardzo niesamowity świąt to szycie i dziewiarstwo wam powiem... jak malarstwo i inne sztuki plastyczne - firmy, sprzęty itd...
coraz bardizej wam zazdroszcze ze się w nim poruszacie i maszyna was nie zabija...

aaa!!! przyszły moje suknie które zamówiłam na allegro na konie... aż sie boje rozpakowywać :P (bo do przerabiania będą)
horse_art, dawaj foty!

powiem Ci że z tym szyciem to jest tak, że siadasz do maszyny z pomysłem i stertą tkanin. Ja często zaszywam się w firmie jak pracownice pójdą do domu i tworzę jakieś cudeńka dla znajomych. To strasznie wciąga.
żałuję że teraz mam tak mało czasu bo głowa aż kipi od pomysłów a nie ma kiedy ich realizować..
deborah, oj pomysły to ja mam, nawet zaprojektować moge (tzn jak ma to wyglądać) , ale maszyny nigdy nie obsługiwałam i się jej boje.... tzn chyba kiedyś próbowałam (jakoś w dzieciństwie) ale mnie nie słuchała (maszyna) i zaczęłam panikować, że mi zepsuje prace ;/ oddałam mamie i na tym się skończyło...
strasznie zazdroszczę i doceniam, szczególnei właśnei takie kreatywne tworzenie....
(w ogóle to krawcowa wymienia i celuje mi leje w bryczesach, mam nadzieje że za kreatywna i twórcza nie będzie, bo to chciałabym ich używać :P )

foty foty... napewno wstawię bo będę was błagać o pomoc techniczną - bo wiem JAK MA WYGLĄDAĆ ale JAK TO OSIĄGNĄĆ już chyba nie zawsze mi instynkt podpowie 😉

pofoce jak światło będzie dobre - dzienne 🙂
poradzimy 🙂
A ja ostatnio zrobiłam podkładkę pod siodło  😀 Co prawda nie jest idealna, ale na mój skromny użytek jak najbardziej wystarczy 😉 . Jest b. gruba bo siodło mam dużo za szerokie, na zdj. oprócz samej siebie ma jeszcze wkładki z gąbki.
Laski jak sie nazwyaja takie sprzączki jak do derki? Chciałabym kupić kilka ale jednak daniej niż 12zł/szt 😉
To musi mieć jakąś nazwę i zastoswanie w nie konskim przemysle 🙂
A może jakaś hurtowania czy coś?
niestety trudno te okucia kupić  w kraju za rozsądną cenę.
Czyli zostają sklepy jeździeckie albo inna alternetywa.
Dzięki Deb 🙂
Zorilla - kiedyś szukałam i najtaniej znalazłam tu:

http://www.gnl.pl/sprzaczki-pasow-derki-equi-theme-p-3550.html
to ja też się wepnę z pytaniem

czy ktoś z Was próbował zrobić ochraniacze kontaktowe:



jak myślicie, czy podjęcie próby uszycia czegoś takiego z gąbki 0,5 cm i jakiejś wytrzymalszego/sztywniejszego materiału np. obiciowego zdałoby egzamin?
Tamtam w gnl sa tez pffifa za 4.5 ale nie widzi mi sie płacić za przesyłke 15 :P
a dlaczego właściwie nie można używać takich? http://allegro.pl/klamra-plastikowa-szer-30mm-0-75-zl-szt-i2772196399.html
łatwiejsze do zapięcia, trudniejsze dla konia do odpięcia (tzn nie sprawdzałam takich, ale te normalne i takie jak na klacie i pod brzuchem odpina)

a w ogóle to masakra...chciałam kilka rzeczy na te naczółki i mocno się ograniczając (+3 dla kogoś w "nie moich" kolorach i dodatkach) powybierałam w kilku sklepach po kilkadziesiąt zł.... tu złotówka, tu 1 coś, jedna czy dwie powyżej dychy... nawet kryształków nie wzięłam (tzn nie duzo :P ) bo jakies mam...
tasiemki w końcu kupuje 12 mm ( i 15) bo ładniej wyglądają, ale cholera wyszło 15 szpulek (plus kilka w innym sklepie)! i tak zamiast bardziej się opłacających dużych biore po 4 metry - bo inaczej bym zbankrutowała...i co ja zrobie z 30 m tasiemki?
i po co tyle kolorów???? no ale sie zbiera...o ten fajny a tamten, o dobra 2 zł w tą czy w tą... i stówa... i w kolejnym tez to tamto i kilkadziesiąt...
no wiecie - o to pod kolor tego czapraka, a to pod tą suknie której jeszcze z paczki nie wyjęłam...

eh... i jeszcze znalazłam super drewniane pół-produkty, będą na prezenty.... - kolejna kasa ;/ ale bede mieć spokój już i nie wydam tyle co na gotowe...przynajmniej farby mam kupione już (tak sie usprawiedliwiam)

i tym sposobem miałam za sprzedane bryczesy i te gotowe naczółki kupić derke, a zamówiłam pełno pierdółek ..... dać babie konto internetowe i allegro ;/ no i pad o którym marze od dostania poprzednio uszytego 😉
horse_art, po pierwsze jest za wąska, pi drugie jak zamontujesz odpowiednio plastikowe regulatora to pęknie po pierwszym tarzaniu jak sie pas napręży. Te plastikowe klamry są bardzo słabe i niestety nie wytrzymają naprężeń jakie serwuje koń. Ją zawsze mowię, że szkoda czasu i pieniędzy na szycie z badziewnych materiałów, bo pracy wkładasz tyle samo, poświecasz czas a tworzysz z założenia bubel..
Moje ukochane bryczesy mają przetarty lej. Tak w połowie uda stały się strasznie cienkie. Jak wzmocnić taki lej? Czym podszyć od wewnątrz, żeby choć trochę przedłużyć ich żywotność ?
deborah, dzieki, rozumiem. widzialam też takie metalowe, ale cena taka sama jak "końskich" 😉

merciful, - właśnie jestem po akcji "lej" wiec moge się podzielić:
- w jednych wymieniłam lej - z takich z poniszczonym materiałem wycięłam lej i wszyłam do tych z dobrym materiałem ale przetartym lejem(tzn krawcowa oczywiście - ja tylko wymyśliłam :P)
- w drugich od spodu zostały doszyte w miejscach gdzie przetarte (cieniutkie, rozwalające się ) łatki z leja który został z tych z dobrym materiałem ale przetartym lejem (przetarcie na kawałku więc reszta ok) - przeszyte w takie zyg-zaki, jest elastyczne i nie czuje zeby coś bylo robione (ale jeszcze nie jeździłam, tylko chodziłam)
ja mam się w końcu czym pochwalić  😅
haft wykonany na 35 letnim Łuczniku BEZ pomocy komputera  🤣
dżizas Dora jesteś moim idolem. daj zbliżenie!
ale fajny....i równy i pikowanie ciekawe
a ten herb to skąd wzielas?

i jak bez komputera? normalnie to wy sami nie szyjecie tylko komp. programuje i samo leci?

edit: przeczytalam dokladniej... haft zrobila na tym luczniku bez kompa.... no padłam...  👍
ten na czapraku był robiony jako 2 więc wyszedł lepiej
ten na materiale był pierwszy, niedociągnięcia są ale myślę, że nie jest najgorzej
na zdjęciu wyszły kreseczki z nitek w realu nie rzucają się aż tak w oczy  🤣
horse_art to było na zamówienie i herb dostałam od dziewczyny, to jest herb Ślepowron
z daleka wygląda super. jak dasz rade zrobić lepsze zbliżenie poprosze. jestem ciekawa jak się nitki układają 🙂
może na tym dojrzysz deborah niestety nie uda mi się zrobić lepszych zdjęć, bo mam za słaby aparat, a czaprak już spakowany do wysyłki, ale jak będę maiła kolejne podobne zamówienie postaram się zrobić jakieś zbliżenie
nitka idzie zyg-zakiem wzdłuż dlatego są te linie widoczne na zdjęciu, jeszcze tylko kwestia wprawy jak gęstym ściegiem to robić, biorąc pod uwagę ,że trzeba samemu przesuwać tamborek nie jest to łatwe
dora123, skąd wziełaś było w sensie "gotowy", a nie wzór - zanim doczytałam że.... wyhaftowałaś go.. taką tą wielką maszyną i maszyna poprostu - to chyba ciężej niż ręcznie prawda?
horse_art trudniej bo igła szybciej pracuje, trzeba skoordynować oko z ręką i robić to bardzo dokładnie wystarczy chwila nieuwagi lub zbyt szybkiego/zbyt wolnego przesunięcia tamborka i trzeba pruć
dora123, gratuluję wytrwałości. efekt super!

a ja znalazłam w archiwum zdjęcia mojego pierwszego czapraka. śliczny jest 🙂

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się