ale chyba może powiedziec: "Proszę pani, pani koń ma niedopasowane siodło co sprawia mu dyskomfort. Gorzej pracuje, ma gorszy ruch. Może można byłoby zmienić siodło/wsadzić podkładkę/wezwać kogoś kto mógłby pomóc?"
Bo jeżdżenie sobie i udawanie że nie ma problemu bo przecież to nie mój koń jest po prostu przykre.
dziewczyny dajcie spokój... W takim układzie to nie można byłoby pojezdzić rekreacyjnie w jakimkolwiek ośrodku/stajni rekreacyjnie bo tam są niedopasowane siodła 🙄 Dziewczyna może napomnieć właścicielce o niedopasowanym siodle, ale to co ona zrobi z tą informacją to już inna bajka.
edit: prawdopodobnie w odpowiedzi usłyszałaby: "Dziecko Ty się uczysz jeździć, to co Ty masz za pojęcie o sprzęcie" lub coś w tym stylu... Sama miałam taką sytuacje oststnio, gdzie koń pod dotykiem ręką grzbietu wygina się jak nie wiem z bólu/ denerwuje się, a jak właścicielowi osrodka (znanej osobie) zwróciłam uwagę, że konia od siodła grzbiet boli (siodło masakra) zostałam po prostu wyśmiana. I co miałam nie wsiadać??
Kiedy jeszcze jeździłam na poprzednim koniu po pewnym czasie wyrósł z siodła, tak więc grzecznie zwróciłam właścicielowi uwagę, że siodło zrobiło się za wąskie. Wtedy też pan zaczął się śmiać i uznał, że skądże, to przecież 18 cali, niemożliwe żeby koń wyrósł! I więcej do tej sprawy nie wracaliśmy. Szkoda, bo fakt niedopasowania ewidentnie koniowi przeszkadzał ("tańczył" przy czyszczeniu na grzbiecie, rzucał głową podczas jazdy itp). I co miałam zrobić, kupic własne siodło? W przypadku nieposiadania własnego konia to dla mnie głupota.
a może by usłyszała "a dlaczego tak mówisz?? Co o tym świadczy?" itp. A nawet jeśli właścicielka by tak odpowiedziała, zawsze można jeszcze spróbować dać jakies materiały z neta, artykuły w prasie coś co poparłoby jak istotne jest dopasowanie.
Po prostu nie poddać się, bo koń sobie sam nie pomoże.
Kurcze! Czy wy musicie WSZYSCY robić nalot na człowieka, który Bogu ducha winny? Jak ja bym zaniosła szefowi artykuły z gazet, neta i zaczęła jęczeć, zawracać głowę i ogółem "przeszkadzać i przesadzać", to bym dostała po łbie, zostałabym wyśmiana, skrzyczana... Wolałam siodło kupić sama. I tak też zrobiłam. Idealne nie jest, ale na pewno LEPSZE. Nie stać mnie na daw magi, szefa też nie. Chociaż bardzo bym chciała i mam zamiar dozbierać na tego wymarzonego daw-magusia, to nie mam możliwości wynegocjowania u właściciela kupna nowego siodła. Nie i już. Nie każdy właściciel jest tak wyrozumiały. Na dodatek na ich koniach wcale nie musimy jeździć, można znaleźć kogoś 'na zastępstwo'. Mało to chętnych?
Ej, to nie jest wypożyczalnia DVD, wybierajcie zdjęcia do galerii, których nie trzeba będzie podmieniać :/ wy chyba nie wiecie jacy są ludzie... być może miałam pecha ale zazwyczaj kiedy zwracałam na coś komuś uwagę słyszałam 'nie pasuje? nie jeździj.' bo zawsze znalazłby się ktoś na moje miejsce. jak pracowałam w jednej stajni i zwracałam na różne rzeczy uwagę - od siodeł - po rany koni wyniesione z padoku (niektóre naprawde paskudne) to właściciele to ignorowali. jak naciskałam to słyszalam ze oni sie na tym znaja. ze takie i takie szkoly skonczyli. ze tyle i tyle juz sie konmi zajmuja. co ja moge wiedziec i zebym sie zajela swoja robota. pokazywanie materialow z neta na niewiele by sie zdalo. take skonczmy te dyskusje o niedopasowanych siodlach w kazdym mozliwym watku. jak uwazacie ze zdjecie sie nie nadaje to po prostu piszcie ze sie nie nadaje i tyle. bez tej całej filozofii i 'naprawiania świata'.
wy chyba nie wiecie jacy są ludzie... być może miałam pecha ale zazwyczaj kiedy zwracałam na coś komuś uwagę słyszałam 'nie pasuje? nie jeździj.' bo zawsze znalazłby się ktoś na moje miejsce. jak pracowałam w jednej stajni i zwracałam na różne rzeczy uwagę - od siodeł - po rany koni wyniesione z padoku (niektóre naprawde paskudne) to właściciele to ignorowali. jak naciskałam to słyszalam ze oni sie na tym znaja. ze takie i takie szkoly skonczyli. ze tyle i tyle juz sie konmi zajmuja. co ja moge wiedziec i zebym sie zajela swoja robota. pokazywanie materialow z neta na niewiele by sie zdalo. take skonczmy te dyskusje o niedopasowanych siodlach w kazdym mozliwym watku. jak uwazacie ze zdjecie sie nie nadaje to po prostu piszcie ze sie nie nadaje i tyle. bez tej całej filozofii i 'naprawiania świata'.
Sei, świetne zdjęcia 😜 Btw. czy mówisz o stajni o ktorej myślę, że mówisz? Rozumiesz w ogóle coś z tego co napisałam, bo ja nie 😁. I kiedy wpadniesz do nas? :kwiatek:
+ mam jeszcze taki komplecik: cotton creme z chocochip/pink i owijki sportive (lepszego niestety nie będzie bo komplet sprzedaję, wiec jeśli ktoś ma chwilę to prosiłabym o jakąś poprawę zdjęcia)
edit:Quanta, błagam, nie dodawaj tego do galerii xD. Nowe siodełko już w drodze, cykne nową fotke z nowym siodlem, a nie taka wiochę robić w galerii z siodłem źle dopasowanym ^^ :kwiatek:
Witam wszystkich 🙂 jestem wlascicielka konia z "niedopasowanym siodlem" otoz chcialam oznajmic ze siodlo konikowi zadnego bolu nie sprawia gdyz zostalo dopasowane przez osobe zajmujaca sie tym zawodowo, poza tym to jest forum zajmujace sie konskimi szmatkami jak sama nazwa wskazuje, wiec wszelkie zazalenia prosze kierowac na pw. dziekuje i pozdrawiam 😉
Nie uważam że jest niedopasowane 🙂. To siodło ma identyczny rozstaw jak mój DM poprzedni, a DM lezał idealnie, ale miał dużo bardziej płaski łęk. Tu łek przedni jest wysoki. Ławki z przodu i z tyłu leżą w całości na koniu w miejscu gdzie powinny. Jak znajde jutro chwilę to cyknę fotki, ale nie obiecuję.
akzzi, nieprawda, bo o dziwo nawet w rekreacjach są siodła mniej lub bardziej dopasowane, ale takiego jak tu pod górkę to w żadnej nie widziałam.
sei, imo poprzednie zdjęcie dużo lepsze niż aktualne.
Gagulec, nawet ty?
A wy ruszcie dupy i zacznijcie od siebie zmieniać świat, a nie klepać po główkach bo ładne szmatki a na inne rzeczy oko przymykać- nie ma! Chce się wozić to trzeba sprzęt dopasować. I nie bronić, bo nikt tu nagonki nie zrobił ani ostrymi słowami nie pojechał. Miłośniczki koni... Ile ja bym dała, żeby mi ktoś pewne rzeczy co do dopasowania, parę lat wcześniej uświadomił...
hallie, złożę Ci w takim razie najszczersze słowa przykrości co do 'osoby zajmującej się zawodowo' bo to sama przykrość. Chyba, że 5 lat temu i bez podkładki.
poza tym to jest forum zajmujace sie konskimi szmatkami jak sama nazwa wskazuje,
hahaha ale jaja, zazwyczaj nie uczestniczam w takiego typu dyskusjach ale mnie to rozwalilo 🤣 🤣 🤣 jaka nazwa wskazuje ze to forum o szmatkach? i poproszę nazwisko osoby która dopasowała tak lecące w tyl siodło. edit : aa i w ktorym roku to bylo.
Burza, ale primo: na tamtym wygląda jakby mi siodło do tyłu leciało, secundo kolor nie jest tak dobrze oddany. no ale jak to jest gorsze to ja zrobię inne później. ale tamto proszę usunąć bo mnie osobiście po oczach bije. włącznie z odgiętym na maksa grzbietem miłości mego życia 😉
to raczej niemozliwe gdyz kon ma dopiero 4 🙂 proponuje zajac sie swoim sprzetem i swoimi konmi i ciesze sie ,ze Twoje maja idealnie dopasowany sprzet, z pewnoscia ruszaja sie w nim niesamowicie! i tak chodzilo mi o watek :P dziekuje za poprawienie 😉
Po pierwsze - edytuj posty, poczytaj sobie regulamin zanim zaczniesz sie wypowiadać. Po drugie - tak i nie uslyszalam co to za świetny zawodowiec, a moje konie nie mieli problemów z dopasowanym sprzętem, przynajmniej od tej pory jak ktoś mądry mnie uświadomił jak powinno leżeć i czym grozi takie niezbalansowane siodło. A gdyby by nawet ktoś mi zwrócili to nie odbierałabym to jako atak, tylko wzięłabym pod uwagę, bo nie raz to forum pomagało i duzo gorszym wypadkam niż twój, bo jak mozna zauważyć to forum nie jest tylko od szmat i nie po jest zeby byc tylko kacikiem wzajemnej adoracji.
Kiedy jeszcze jeździłam na poprzednim koniu po pewnym czasie wyrósł z siodła, tak więc grzecznie zwróciłam właścicielowi uwagę, że siodło zrobiło się za wąskie. Wtedy też pan zaczął się śmiać i uznał, że skądże, to przecież 18 cali, niemożliwe żeby koń wyrósł! I więcej do tej sprawy nie wracaliśmy. Szkoda, bo fakt niedopasowania ewidentnie koniowi przeszkadzał ("tańczył" przy czyszczeniu na grzbiecie, rzucał głową podczas jazdy itp). I co miałam zrobić, kupic własne siodło? W przypadku nieposiadania własnego konia to dla mnie głupota.
Ja kupiłam 🙂 Jeździsz na koniu? Zatroszcz się o jego siodło - as simple as that 😉 Powiem o czymś jeszcze bardziej wstrząsającym - żal mi było gniadulca żeby znowu jeździła w niedopasowanym, więc na razie wypożyczyłam siodło aktualnemu jeźdźcowi i wcale mnie to w żadnym miejscu nie gniecie 😉 Markowy komplecik kosztuje koło 300zł, wystarczy 6 takich kompletów żeby było Cię stać na jakieś używane siodło. Na pytanie; co zrobię jak zmienię konia? odpowiadam: sprzedam siodło następnej osobie 🙂
Gagulec - nie dość, że siodło niedopasowane, to jeszcze źle założone. Ale szmatka fakt, superfajna 🤣