A co ma pasowanie siodeł do naturalnego jeździectwa???
A rasa tzw SP ma po pierwsze swoją księgę stadną z określonymi regułami wpisu do niej, kobyły i ogiery SP są bonitowane, poddawane ocenom użytkowości i selekcji hodowlanej.
Ile z was ma konia za ciężkie pieniądze, bez wad, ze świetnym pochodzeniem i super zdrowego? Takie konie z reguły mają prawidłowe kopyta i służą przez lata (tak! podkute!)
Ja mam 😉 a kopyta? krzywe, zawężone aż boli patrzeć, z zanikiem strzałki, piętki wystrzelone w kosmos.
[quote author=kudłaty_durnowaty link=topic=87773.msg1382204#msg1382204 date=1335268682] Jak zaczynałam jeździć nie było naturalnych, nikt nie dopasowywał siodeł, konie chodziły podkute, nikt nie jęczał nad jednym kopytem przez godzinę,nikt nie dzielił włosa na czworo, nie było tych wszystkich śmiesznych gadżetów, konie nie jadły wysłodków, łusek słonecznika i innych pierdół, a mimo tego chodziły pod siodłem i dożywały późnej starości
Kto powiedział, że nikt nie dopasowywał siodeł? To niby dlaczego już w XIX, a może nawet XVIII w. produkowali kulbaki z regulowanymi ławkami? Chyba właśnie po to żeby dopasowywać, prawda? 😉 Nie dopasowywali Ci, którzy nie dopasowują nadal. I nie ma to żadnego znaczenia czy są "naturalni", czy nie 😉 [/quote]
W moim światku jeździeckim nikt nie dopasowywał. Dopasowywanie pewnie było dostępne w stajniach sportowych, stadninach itp. A co do dopasowywania: Kiedyś tego nie robiłam, a teraz, jak stało się to powszechnie dostępne, dopasowuję, także drugie stwierdzenie jest nieprawdziwe. 🙂
repka - rasę SP podałam za przykładowego konia hodowanego na dziko. Wiem, że mają księgę stadną.
Isabelle - napisałam,że nie wszystkie konie mają prawidłowe kopyta, ale większość zdecydowanie tak. No i skoro Twojej kobyle nic nie dolega i jest zdrowa to dlaczego na siłę próbujesz coś zmienić? Dlaczego dopatrujesz się czegoś złego? Analizujesz? Szukasz dziury w całym? Bo naturals Ci powiedział, że masz szukać. Co do strzałek, to dobry kowal powinien poszerzyć kopyto, tak, aby strzałki nie gniły, w międzyczasie można używać Absorbine do strzałek- działa cuda. 🙂 Tak robiłam, bo moje konie też miały zawężone kopyta, ale dobry kowal naprawdę rozwiązał sprawę (kuciem).
Gillian - jaki przedział cenowy jest dla Ciebie wyznacznikiem "ciężkich pieniędzy"? Nie musisz odpowiadać i nie musisz się już chwalić 😉
Dla mnie to na dzisiaj koniec dyskusji, bo znowu na mnie włazicie. Podałam przykład, że moja poprzednia klacz służyła długo i w dobrym zdrowiu, bez dopasowywanych siodeł, naturalnego strugania i wysłodków buraczanych zamiast owsa. Pozdrawiam krzykaczy i życzę miłego dnia
[quote author=Tomek_J link=topic=87773.msg1382179#msg1382179 date=1335267707] [quote author=lira]Nie wmawiam nic nikomu , tylko stwierdzam (nie tylko ja zresztą) fakty [/quote] Właśnie o takim powtarzactwie mówię 🙂 [/quote] Uff , poddaję się .... Jak ja ''powtarzam'' to jest żle , jak Tomek , czy ktoś ala martynka to .... no właśnie nie wiem 🤔wirek: Ciężko się gada z kimś uprzedzonym , w dodatku czytającym wpisy wybiórczo .
[quote author=martynka.n link=topic=87773.msg1382232#msg1382232 date=1335269480] ps. znowu udało mi się ożywić wątek 😀
Ale nie wiem, z czego się cieszysz? Że wykazałaś się taką ignorancją? [/quote]
Tak, strasznie się cieszę z tego, że jeszcze nie poddałam się tym bredniom 🙂 I nie wiem dlaczego piszesz o ignorancji.. przecież wymieniamy spostrzeżenia, a to, że ich Twoich nie przyjmuję nie świadczy o ignorancji, tylko o tym,że nie przekonałaś mnie do swojego zdania. miłego wszystkim, bez wyjątku 🙂
martynka.n, dlaczego szukam rozwiązan? może pokażę.
szukam rozwiązan, bo chcę mieć zdrowego konia. całego zdrowego konia. chcę, żeby mój kon pewnie stąpał po kazdym podłozu. chcę, żeby szedł od piętki. zasłużyła sobie na to, a ja nie posiadam w okolicy kowala, który zrobiłby tak, że kopyta dążylyby do doskonałości. chcę odciążać możliwie stawy i scięgna, żeby jak najdłużej kon cieszył sie dobrym zdrowiem.
a i ps: w domu to mam ołtarzyki "naturalsa" (którego:P?) i się modlę do szklanej kuli z zapytaniem, czy wolno mi już olać zgniliznę i zdrowie konia czy powinnam ciągle poszerzać swoją wiedzę na jego temat. 😎
Isabelle - O, kopyta Twojego konia to faktycznie masakra 🤔. A kto je takie zrobił? Tak z ciekawości, bo chyba nie dobry podkuwacz..skąd jesteś? Z tymi ołtarzykami to się uśmiałam, dobre, mało kto ma tutaj taki dystans i poczucie humoru 🙂
repka- czepiasz się słówek Gillian- a ja się nie chwalę, bo jakoś się wstydzę, no i nie potrzebuję potwierdzenia swojej wspaniałości i wywlekania stanu portfela na forum🙂
Dobry podkuwacz nie robi swojej roboty gorzej od naturalsa!
Przepraszam, naprawdę muszę Was opuścić. Na wszystko odpowiem później
[quote author=Tomek_J link=topic=87773.msg1382126#msg1382126 date=1335265781] [quote author=lira]rozumiejąc np. złość Martynki , pewnie rozumiesz też emocjonalne czasem podejście to wymienionych przez Ciebie zdarzeń . [/quote] Różnica polega na tym, że Martynka wypowiada się w tym wątku krótko, a do niektórych oszołomów elementarne fakty nie są w stanie dotrzć nawet przez dwa lata. Ponadto Martynka jak sądze ani nie chce nikogo zlinczować bez sądu, ani nie chce nikogo stawiać przed Trybunałem Stanu. [/quote]
Martynka nie chce nikogo zlinczować, tylko pozabijać swoją indolencją.
A tu próbka z jej wiedzy: Fajnie, ze forum jest, ale niektóre tematy doprowadzane są do granic absurdu i wynika z nich, że najlepiej to konia zostawić w spokoju, nie jeździć, nie kuć tylko kopnąć w tyłek do najbliższego lasu i niech sobie tam stoi wśród zieleni 🙂 Martynka wzburzyła dzielne serca werkowiczów. Martynka neguje ich przydatność. Martynka to,martynka tamto.. A może to jest tak, że wreszcie ktoś szczerze powiedział co myśli o tym wszystkim? 😉 Jak zaczynałam jeździć nie było naturalnych, nikt nie dopasowywał siodeł, konie chodziły podkute, nikt nie jęczał nad jednym kopytem przez godzinę,nikt nie dzielił włosa na czworo, nie było tych wszystkich śmiesznych gadżetów, konie nie jadły wysłodków, łusek słonecznika i innych pierdół, a mimo tego chodziły pod siodłem i dożywały późnej starości (moja pierwsza klacz żyła lat 30, pod siodłem chodziła do ok 23-24 roku życia). Dlatego cały naturals uważam za zwykły produkt marketingowy.
Martynka wie o tym, że tak było, bo w jej otoczeniu nikt tego nie robił, a koniki żyły
Pozdrawiam krzykaczy i życzę miłego dnia
ps. znowu udało mi się ożywić wątek 😀
Niestety- forum ma to do siebie, że czytają je również ludzie chcący poszerzyć swoją wiedzę. Natykając się na takie bzdety mogą niechcący je przyswoić i powtarzać. Dlatego trzeba (z żalem) reagować na takie wpisy z martynkową prawdą objawioną.
martynka.n, nikt nie mówi, że strugacz robi lepiej niz kowal. ale też nie kazdy kowal robi lepiej niz strugacz😉
nie wiem kto robił te kopyta. ale takie zawężenie raczej nie zrobi się samo... jedyne co mi powiedzano(w tym kowal po raz pierwszy widząc Rudą), że tu chyba ktoś namiętnie kuł wieloletnio... więc kon może mieć naprawdę dość niezłe jak na rekreanta pochodzenie, księgi, bonitacje, hodowcę, a kopyta mogą być do niczego i to wcale nie przez genetykę...
martynka.n, i taka jest właśnie z Tobą rozmowa 🙂 najpierw atakujesz, że sportowiec ze mnie żaden - po czym okazuje się, że ja jeżdżę P/N a Ty nie. Teraz wyskakujesz z "ciężkimi pieniędzmi", odpowiadam to też źle. Rewelacja! 😉
Tak, strasznie się cieszę z tego, że jeszcze nie poddałam się tym bredniom 🙂 I nie wiem dlaczego piszesz o ignorancji.. przecież wymieniamy spostrzeżenia, a to, że ich Twoich nie przyjmuję nie świadczy o ignorancji, tylko o tym,że nie przekonałaś mnie do swojego zdania.
Absolutnie nie chodzi mi o przyjmowanie moich racji, ja do niczego ani ciebie ani nikogo innego nie chcę przekonywać. Ignorancją jest to, co napisałaś o dopasowywaniu siodeł.
TomC- radzę ci żebyś swój pobłażliwy ton schował do kieszeni, bo wylecisz w powietrze z tego zadęcia i to była "martynkowa rada" 🙂
A koniki żyły i miały się świetnie! AMEN
Gillian - nie przypominam sobie, żebym wytykała Ci, ze sportowiec z Ciebie żaden, bo nie znamy się przecież. Nie wiem jaki z Ciebie sportowiec, wiem, że w wysokich konkurencjach skaczą konie tylko i wyłącznie podkute i była o tym mowa wcześniej. Ja nie jeżdżę, bo jestem już stara, wszystko mnie boli, tu strzyka, tam strzyka..
Isabelle - no i tu właśnie-prowadził ją zły kowal, a ja znam dobrych kowali. Znam też dobrych naturalsów, ale ideologia ich jest nie do zniesienia, no i znam złych naturalsów.
Serio muszę iść, a trzymacie mnie tu wpisami i polemiką..
trusia - a cóż takiego dziwnego napisałam o dopasowywaniu siodeł? Czy mniej więcej 20 parę lat temu dopasowywanie siodeł odbywało się na porządku dziennym? U waszych koni też? To dziwne. Może w takim razie mieszkam w innym kraju, bo u mnie 20 parę lat temu to był zapyziały PRL i nic nie było
a sportowiec z ciebie żaden, przyznaj się i Nie jeżdżę konkursów.
proszę 😉 🚫
skoro już offujemy... kiedyś dopasowywania nie było, teraz jest - konie na tym zyskały. Są pasowacze, któzy robią dobre rzeczy, są też tacy, którzy okaleczają konie bo nie potrafią pomóc. Kiedyś nie dawało się wysłodków, dziś się daje - konie zyskały. Jak ktoś da suche, to narozrabia. Etc... wszędzie, w każdej dziedzinie końskiego życia są partacze i są ludzie ogarnięci. Ale nie można wysnuć zbiorowego wniosku, że każdy kto dopasowuje siodło, podaje wysłodki i struga naturalnie jest idiotą! Moda na dopasowane siodła jakoś nie przechodzi i dobrze... więc czemu struganie miałoby minąć?
martynka ja mam taką jedną uwagę - nie łącz naturalnego strugania z naturalnym jeździectwem. To sa różne rzeczy, choć nazwa niestety taka pechowa, że to pozornie łączy. Nazwa zresztą to może i chwyt marketingowy, ale ważniejsze od nazwy jest to co sie za nią kryje. Wielu naturalsów w sensie pracy z końmi kuje konie i na odwrót - wielu korzystających z usług strugaczy naturalnych jeździ klasycznie. Np z moich klientów zdecydowana większość to zwykli klasycy...
I 90% koni, które znam które są strugane naturalnie w moim regionie to normalne konie użytkowe. Chodzące pod siodłem, niektóre startujące(choć fakt, na razie nie wyżej niż P) bądź w sportowym treningu. Nie wiem skąd twoja opinia jakoby osobe, które mają strugane naturalnie konie to by je tylko na łąki puściły i nie jeździły.
Owszem- były zapyziałe czasy. Psy jadły kartofle i warzywa gotowane i jakoś nie umarły. Dzieci dostawały w szkole wpierdol linijkami po łapach ( aby tylko) i żyją. Konie chodziły w niedopasowanych siodłach i też żyły. A ludzie wszyscy nosili szmaty z Wegier i też było dobrze. No i po co nam postęp? Po co nam rozwój i wiedza? Skoro kiedyś też się żyło. Nie dopasowujmy siodeł, po co? Nie wnikajmy w kopyta, po co? Nie zastanawiajmy się czy karmić siemieniem, łuskami, olejem, czy paszą. Po co?
[quote author=martynka.n link=topic=87773.msg1382279#msg1382279 date=1335271295] TomC- radzę ci żebyś swój pobłażliwy ton schował do kieszeni, bo wylecisz w powietrze z tego zadęcia i to była "martynkowa rada"
Chacha, do zadęcia mi daleko, co najwyżej lekki ból brzucha ze śmiechu mi grozi, gdy czytam te wszystkie martynkowe mądrości 😁 [/quote]
"Martynkowe mądrości"- chyba napiszę książeczkę o tym tytule 🙂
Branka - dobrze, ale zrobię to dla Ciebie, dlatego, że osoby, z którymi się spotkałam to naturalsi pełną gębą i tylko oni "strugają naturalnie". Bałabym się powierzyć swoje konie takim osobom, po prostu, ale nie twierdzę, że strugacz naturalny z wieloletnim udokumentowanym doświadczeniem, dobrymi wynikami i wykazywaną chęcią do współpracy z wetem (diagnostyka obrazowa, konsultacje) nie przekonałby mnie do swoich racji. Póki co takiego brakuje (u mnie). Znam to z tej strony - "O! Sztorc- trzeba skorygować, wyprowadzić, bo on na pewno rzekomy"- bez zapytania o zdjęcie RTG. Takie niestety mam doświadczenia.
tunrida - to nie jest tak, że "jakoś nie umarły" tylko moja kobyła, urodzona i chowana w tych zapyziałych czasach dożyła późnej starości i długo cieszył się świetną kondycją. Nie mówię: nie wnikajmy w kopyta, nie dopasowujmy siodeł bo sama to robię Mówię: NIE DZIELMY WŁOSA NA CZWORO, bo to nie ma sensu. Wątki po 1000 stron o siodłach i dopasowywaniu to chyba lekka przesada, nieprawdaż? Czytasz później te "mądrości zebrane" i PRZEZ INTERNETOWE RADY podważasz autorytety specjalistów. Ja swoje konie karmię: siano, owies, granulat, witaminy, marchewki, jabłka. Nigdy nie jadły łusek słonecznika, wysłodków i innych, bo dieta proponowana przeze mnie im służy. Lepsze jest zawsze wrogiem dobrego.
Sama strugam naturalnie od 3 lat a nijakim naturalsem NIE JESTEM !!! Nie mam halterka, nie mam żadnej liny, siodło mam skokowe i nie boje się do użyć. Koń czasami dostaje wpierdziel całkiem niezły i nijak nie pieszczę się z nim. A mimo to dopasowuję siodło, czytam o żywieniu konia, czytam o chorobach koni i dbam o konia. I strugam naturalnie. I co? I ja znam właśnie masę takich osób, a mało takich, które strugają naturalnie i jeżdżą naturalnie.
Ten watek jest tak debilny, że aż przykro. Nijakiej merytoryki tu nie widzę. Tomek myli struganie naturalne ze szkołą Strasser, a martynka myli struganie naturalne z jazdą naturalną.
Sama strugam naturalnie od 3 lat a nijakim naturalsem NIE JESTEM !!! Nie mam halterka, nie mam żadnej liny, siodło mam skokowe i nie boje się do użyć. Koń czasami dostaje wpierdziel całkiem niezły i nijak nie pieszczę się z nim. A mimo to dopasowuję siodło, czytam o żywieniu konia, czytam o chorobach koni i dbam o konia. I strugam naturalnie. I co? I ja znam właśnie masę takich osób, a mało takich, które strugają naturalnie i jeżdżą naturalnie.
No i jeszcze kwestie finansowe (teraz będziecie krzyczeć) Wiele osób struga swoje konie, bo wychodzi taniej - i tu znowu ja mam z takimi do czynienia, żeby nie było.
ps. czy jak zmienię nick na martyna.n będziecie traktować mnie bardziej poważnie? (żart) 😉
trusia - a cóż takiego dziwnego napisałam o dopasowywaniu siodeł? Czy mniej więcej 20 parę lat temu dopasowywanie siodeł odbywało się na porządku dziennym? U waszych koni też? To dziwne. Może w takim razie mieszkam w innym kraju, bo u mnie 20 parę lat temu to był zapyziały PRL i nic nie było
Martynka, czy ty w ogóle wiesz, co piszesz? Przeczytaj, pomyśl i może zrozumiesz, jakie głupoty piszesz. Co z tego, co było czy czego nie było 20 lat temu? Na temat „teraz” piszesz tak:
Widać to też w wątkach o naturalnym struganiu, dopasowywaniu siodeł i wielu innych. Fajnie, ze forum jest, ale niektóre tematy doprowadzane są do granic absurdu ... Jak zaczynałam jeździć nie było naturalnych, nikt nie dopasowywał siodeł, konie chodziły podkute, nikt nie jęczał nad jednym kopytem przez godzinę,nikt nie dzielił włosa na czworo, nie było tych wszystkich śmiesznych gadżetów, konie nie jadły wysłodków, łusek słonecznika i innych pierdół, a mimo tego chodziły pod siodłem i dożywały późnej starości (moja pierwsza klacz żyła lat 30, pod siodłem chodziła do ok 23-24 roku życia). Dlatego cały naturals uważam za zwykły produkt marketingowy.
Skoro nie rozumiesz potrzeby dopasowania siodła, ustawienia żywienia czy prowadzenia koni bosych, jest to ignorancja. Wiesz, kiedyś kowale wyrywali zęby. I ludzie też żyli. A teraz stomatolodzy mają tyle pierdół.
ps. czy jak zmienię nick na martyna.n będziecie traktować mnie poważniej? (żart) 😉
nie - dopóki będziesz wypisywać takie brednie. (na poważnie)
martynka - zdjęcia rtg akurat są przydatne, o ile dobrze zrobione. Natomiast zauważ, że większość kowali też nie wymaga zdjęć rtg, a nawet jak powiedzą żeby zrobic, to nie umieją z nich nic odczytać. Ja zresztą szczerze mówiąc też jak karzę komuś zrobić zdjęcia, albo wiem że je ma, to oglądam je potem z wetem, bo sama nie mam takiej wiedzy żeby tam wszystko zobaczyć co trzeba.
To jest prawda, że jest dużo strugaczy co maja mało pojęcia o pojęciu. Ale to wynika z tego, że samo struganie naturalne jest 'młode'. I moim zdaniem nie jest tak że ono zniknie - znikną miejmy nadzieję ci, którzy będą odwalać kiepską robotę. A z czasem pewnie i ci co nie będa umieli sobie zrobić dobrej reklamy.
Ja stwierdzam jedno , że ci którzy zawiedli się na klasycznych kowalach nie jeżdżą po nich tak , jak martynka jeździ po nat. strugaczach . Doznała od nich pewnie mnóstwo krzywd .... zastanawiam się tylko skąd w takim razie to kompletnie bezrefleksyjne i jednocześnie niemal radosne wykrzykiwanie swoich mundrości , jedynie słusznych i nieomylnych 🤔wirek: Na dodatek nie przyjmuje do wiadomości , że istnieje jeszcze cała reszta świata (bardzo różnorodnego) oprócz małego światka martynki .
"O! Sztorc- trzeba skorygować, wyprowadzić, bo on na pewno rzekomy"- bez zapytania o zdjęcie RTG. Takie niestety mam doświadczenia.
Czyli gdy Ty masz takie doświadczenia, to wolno Ci mieć wątpliwości co naturalnych strugaczy i omijasz takich ludzi z daleka. Natomiast gdy ktoś inny ma takie doświadczenia, ale z kowalami, to już mu nie wolno mieć wątpliwości ani omijać ich z daleka. Bo to już podpada pod szerzenie bredni i prowadzenie krucjat. Nieźle.
branka - fakt, kowale też często nie konsultują zdjęć rtg z kopytem, ale są tacy, którzy to robią. Jeśli też to robisz, chwała Ci za to!
lira - jak widać mój "martynkowy światek" jest lepszy od Twojego, bo nie biorę wszystkich wpisów aż tak do siebie i nie płaczę z powodu forum w poduszkę. To wy cały czas próbujecie mnie ośmieszyć, a przez to stajecie się śmieszni. Kilka osób weszło w polemikę normalnie. Między innymi branka.
dempsey - nie znam ani jednego naturalnego strugacza z wieloletnim doświadczeniem (itp- wymieniłam wcześniej), natomiast takich kowali znam. A wątpliwości może mieć każdy, skoro je masz- przedstaw, proszę bardzo. Ja przedstawiam swoje. Na tym polega dyskusja.
Jeśli chodzi o dopasowywanie siodeł, to podałam wątek o tym tytule za przykład rozwodzenia się bez końca i szukania dziury w całym (coś jak z tymi kopytami naturalnie).
Wytłumaczę jeszcze skąd moje uprzedzenia:
Znam osoby, które zwą siebie naturalnymi, nie dają koniom owsa, bo koń ponosi.. konie chude, bez energii, apatyczne. Strugają koniom kopyta po kursach, nie chcą słyszeć o podkowach, mimo tego, że koń ma duże wady postawy, nie zakładają derek jak koń zmoknie i wróci do stajni, podają probiotyki na biegunki, a nie widzą, że koń jest źle żywiony, bo wiecznie latają z wysłodkami i "sianem do woli". Nie potrafią jeździć, boją się własnego konia (bez owsa- koń spokojny, bo owies zło wszelakie), do tego wychowują swoje konie w duchu "naturalnym" i konie wcale nie są ułożone, włażą właścicielom pensjonatów na głowę, kopią, gryzą, atakują. Do tego ideologię swą przedstawiają wszystkim i na okrągło, podważając autorytety lekarskie, kowalskie i jeździeckie i wszystkie stare, sprawdzone "chłopskie" sposoby wychowu koni. To mój obraz naturalsa. Bez urazy. Ja takich znam. Może gdzieś są normalni, ale ja na takich nie trafiłam.
[quote author=Tomek_J link=topic=87773.msg1382033#msg1382033 date=1335260515] A za klapki na oczach uważam np. niechęc do przyswojenia sobie pewnych faktów (patrz: podane przeze mnie linki) i skrzętne omijanie noewygodnych kwestii. [/quote]
Tomku_J, a propos omijania (co prawda nie wiem, jakie to kwestie są niewygodne i dla kogo, ale pal licho ten drobiazg): zapytalam, które podane przez ciebie linki dotyczą naturalnego strugania, bo chętnie je przeczytam. Odpowiedzi nie dostałam. Wiem, wiem, nikt nie ma obowiązku odpowiadać, już o tym pisałeś. Ale skoro po raz kolejny wracasz do tej kwestii wydaje mi się mocno nie fair, że z jednej strony zarzusz niecheć do czytania, a z drugiej prześlizgujesz się nad pytaniem dotyczącym tego właśnie tematu. Chyba że właśnie zależy ci na tym, żeby mieć pretekst do wytykania "klapek" - w takiej sytuacji rozumiem, dlaczego nie odpowiadasz i raczkiem się ze swego pytania wycofuję.