Dava, ja nie mam wątpliwości. I znam różnice. To, że coś jest podobne, nie oznacza, że takie samo. Nie muszę się zgłaszać do prawnika, uczyłam się zarówno prawa autorskiego, jak i patentowego z racji wykształcenia (projektant) i przygotowywałam zgłoszenia. To, że dokumenty składa się w jednym urzędzie, nie oznacza, że to są takie same dokumenty. A jeśli chodzi o prawa autorskie - jeszcze raz - przysługują z racji Autorstwa (które trzeba umieć wykazać) a nie z racji zgłoszenia! W przypadku zastrzeżeń w UP (wszelkiego rodzaju) ważne jest, aby nastąpiły przed rozpowszechnieniem(!) znaku/wzoru/wynalazku. "Drobną" różnicą jest, że za zastrzeżenia w UP się płaci, a za prawa autorskie się nie płaci, chyba, że organizacji, która ich przestrzegania pilnuje.
a szeroko znane kantarki w barwach niemieckiej flagi narodowej? Toż to chyba profanacja🙂
Myślę, że nie ma co ciągnąć tej dyskusji dalej. Twórczość artystyczna i własność intelektualna to czyjaś ciężka praca, no cóż jak widać u nas jeszcze dużo wody upłynie zanim ludzie zaczną ją szanować... 😤
marysia550, zestawienie kolorów jak najbardziej można zastrzec przy wzorze użytkowym (ale w związku z tym wzorem, a nie - samo w sobie), np. podając zastrzeżony zakres kolorów z palety RAL. Z innego podwórka: można zastrzec w PZJ, w FEI kolory fraka/kołnierzyka, zapłacić za to. Zawodnicy "inni" nie będą mieli prawa startu w takich frakach.
a szeroko znane kantarki w barwach niemieckiej flagi narodowej? Toż to chyba profanacja🙂
a ja w ramach nawet tytułu watku, chiałabym kantarek biało-czerwony. jakaś polska firma robi takie? w usa mają swoja na wszystkim gdzie się da - nawet na gaciach 🙄..., niemcy tez i na kantarkach, czaprakach, naczólkach... koszulki, nawet żelki haribo 🙂 a u nas zaraz że profanacja (albo obciach)jak coś biało czerwone... bez sensu..oni tak dume z narodu wyrażają... my nei możemy?
katija - to nie do końca off bo przecież polskie firmy robia na wzór tych obcych - wiec rozmowa czy to przestępstwo/ chamstwo/ .... czy normalna i legalna praktyka, podnoszenie jakości, rozwój.... czy ją zatem wspierac czy nie - to bardzo temat na miejscu. nie będzie długi, wiec nie ma sensu osobnego watku. a tu naprawde na taki temat jest miejsce
obmacałam pad od ivett. jest dokładnie taki jak chciałam - puchata, sprężysta kołderka. bardzo dokładnie, staranne wykonany. użyty materiał sprawia wrażenie bardzo wytrzymałego i odpornego na trwałe zabrudzenia (przetestuję). podszyty jest - jeśli dobrze widzę - dwiema siateczkami. jedną o mniejszych, a drugą o większych oczkach a tak wygląda zbliżenie haftu:
Macałam te maski - faktycznie super materiał 😀 Moje zeszłoroczone jeszcze żyją mimo napadu myszy na nie w starej stajni 😁
Pokazuje cudeńka ivett 💃 podkładka pod pas do lonżowania, a raczej jego kolor był wymysłem ivett , bo ja nie miałam pomysłu na kolor podkładki. Normalnie zakochałam się w tym brązie na kucyszonie, więc potem powstał cudowny padzik brązowy 💃 na zimę trzaśniemy sobie jeszcze brązową dereczkę treningową 😁
Z polskich polecam pady/czapraki firmy Jarpol, które naprawdę ciężko jest zeszmacić :P , a także sztyblety Hippiki - służą mi od lat i użytkowo są nie do pobicia.
[quote author=horse_art link=topic=87685.msg1384724#msg1384724 date=1335446683]tylko to szare z "L" [/quote] Tylko jeszcze zielonego brakuje! 😁
Jakie szare, jak brakuje? Skalibrujcie sobie monitory, tam jest zielony!
E tam, "dresiarstwo" jest obciachowe, ale pad ładnie wykonany, kolory pasują, a jeśli jest w dodatku jeźdzcem legii, to tym lepiej. Mnie się podoba. A odnośnie wszelakich praw, to nie usprawiedliwając niczego, warto zauważyć, że jednak użycie barw klubu a loga marki odzieżowej to jednak różne sprawy. Prawo to samo, klub też niby zarabia na produktach, ale myślę, że co innego jest dla niego targetem, a promowanie barw klubowych może być nawet na rękę.
cieciorka głupoty piszesz. Kluby sportowe tłuką grubą kasę na sprzedaży klubowych gadżetów. Promocja barw klubowych jest im na rękę ale tylko za wykorzystaniem ich produktów.
Bardzo polecam ocieplacze stajenne MeryHorse z futrem merynosa. Mam od kilku miesięcy i jestem bardzo zadowolona, cena też zachęcająca. Wbrew pozorom, wybór ocieplaczy bez podkładek jest bardzo niewielki Chyba nie mają jeszcze strony, tylko facebooka http://www.facebook.com/pages/MeryHorse/178147258960995?ref=ts
katija - to nie do końca off bo przecież polskie firmy robia na wzór tych obcych - wiec rozmowa czy to przestępstwo/ chamstwo/ .... czy normalna i legalna praktyka, podnoszenie jakości, rozwój.... czy ją zatem wspierac czy nie - to bardzo temat na miejscu. nie będzie długi, wiec nie ma sensu osobnego watku. a tu naprawde na taki temat jest miejsce [/quote]
Ja się też nad tym zastanawiałam przeglądając niedawno produkty jarpola - pady stripe-in/cross-in, bicolory, etc. Albo chociażby ochraniacze bucasa z poprzednich stron... Przecież to wszystko kopie/plagiaty, nazywane tutaj zgrabnie "produktami na wzór" - nikomu to nie przeszkadza, nikogo to nie razi? Abstrahując już od kwestii prawnych, dla mnie ta droga jest wątpliwa chociażby od strony etycznej...
n wystarczy że jeden pasek w bicolorze różni się szerokością od oryginału, czy wielkość pikowania i już nie jest to plagiat. Poza tym zauważ że wiele firm ma w swojej ofercie takie same wzory lub łudząco podobne.
Z polskich polecam pady/czapraki firmy Jarpol, które naprawdę ciężko jest zeszmacić :P , a także sztyblety Hippiki - służą mi od lat i użytkowo są nie do pobicia. oj, Jarpol tak 😍 odkąd dostałam swój pierwszy jarpolowy pad, to teraz nie chcę nic innego 😉 niestety Hippica trochę się popsuła. W poprzednich sztybletach jeździłam kilka lat codziennie, ciurałam je przy koniach, niezbyt przejmowałam się konserwacją. W nowych jeżdżę jakiś rok, kilka razy w tygodniu, często je czyszczę, staram się zakładać je tylko na jazdę i niestety, po roku wyglądają gorzej niż te stare po latach... 🤔
Dostałam podkładkę pod pas do lonżowania od Ivett. Jest absolutny szał! Staje się coraz wierniejszym wyznawcą firmy Caball ja tez, ja też!