No cóż, wychodzi na to, że mam różowe jednorożce, które srają gównem o zapachu różanym, bo u mnie w stajni nie śmierdzi. W Waszych śmierdzi? 😲 pomimo wybierania codziennie? Poza tym, moje konie są więcej czasu na wybiegu, a nie w stajni.
Zazdroszczę koni, które nie przekopują boksu do dna. Albo nie wyżerają słomy do zera 😉 Koń, który ma pod dostatkiem dobregosiana, nie będzie się czepiał słomy 😉 Przerabiałam to w kilkunastu pensjonatach, po postawieniu koni u siebie nagle okazało się, że nawet siano można poprzebierać, a resztę rozdeptać. A po co mają przekopywać boksy 😲 złota szukają?
Wg mnie - jest to czepianie na zasadzie - bo ja mam lepiej. Nie, nie macie lepiej. Tylko uważacie, że macie lepiej.
[quote author=Euforia_80 link=topic=841.msg565112#msg565112 date=1272096807] a czy to przejście (zaznaczone na czerwono) , które będzie miało ok. hmm 1,5m będzie wygodne do przechodzenia dla koni? [/quote] Nie będzie wygodne. A i tak przy okazji - ja też zrobiłam trzy boksy, bo sobie myślę, a jak dojdzie trzeci koń. Stajnię mam prawie 4 lata już, trzeci koń nie doszedł... Faktycznie tam ciasno jednak u Ciebie - może zrób tylko dwa po bokach i wyjście ewakuacyjne, jak wspomniał Tomek na przeciwległej ścianie? U mnie jest taki korytarz, że mogłabym tak na luzie cztery, a na styk, to i sześć koni naprzeciwko siebie ustawić, u Ciebie będzie problem.
pokemon nie ma się o co unosić. Ja nawet stajni nie mam, a i tak gnój codziennie wywożę: jest to w sumie główne moje zajęcie, jeśli nie liczyć siedzenia przy komputerze. Pewnie, jak znajdę wreszcie jakąś pracę, to mi się perspektywa zmieni. Tym bardziej, że jak konie wyjdą na duży padok, to przecież nie będę już za nimi po 4 (a tym bardziej po 10!) hektarach biegał. Na razie zajęcie to dostarcza mi wiele satysfakcji. Czy konie mają od tego lepiej? Jest mniej robactwa na padoku. Czy akurat takiego robactwa, które koniom przeszkadza? Nie wiem. Mnie przeszkadza. Koński nawóz, w każdym razie, cenna rzecz. Zabraliśmy się za ogrodnictwo, wkrótce zaczniemy też uprawę grzybów - a wszystko to dzięki naszym czworonożnym podopiecznym... Więc: co kto lubi...
Wkurza mnie takie udowadnianie na siłę wyższości świąt jednych nad drugimi bez jakichkolwiek racjonalnych argumentów. A właśnie - robactwa też nie mam. 😎 Odpowiednie preparaty w odpowiednim czasie i problem z głowy. Nie mam myszy w stajni. Nie mam much w stajni. No cud miód, jak ja to robię? Może faktycznie mam plastikowe na biegunach.
pokemon 🤔, a może meliskę? Zdaje się, że to Ty próbujesz cały czas udowodnić, że masz lepiej.
Chcesz racjonalnych argumentów? Proszę bardzo. Jeżeli w boksie jest klepisko albo betonowa posadzka, a nie deski/kołki z odpływem pod spodem, to niezależnie od narzuconej na wierzch słomy, pod spodem będzie wilgotno.
Jeżeli nawet w dobrze wietrzonej stajni nie czuć zapachu amoniaku, to koń śpiąc z nosem parę centymetrów od materaca gnoju będzie go czuł.
Mimo wierzchniej warstwy słomy pod spodem grzyby czy bakterie będą rozwijały się pięknie - bo mają na czym.
Słoma narzucona na warstwę gnoju brudzi się od niego i od tego, co koń produkuje na bieżąco, ergo zużywa się jej więcej.
Są konie, które mając w boksie dobre siano, likita, lizawkę, a nawet wiadro z owsem i tak wezmą się najpierw za słomę. Zwłaszcza owsianą. Sahara stojąc w pensjonacie potrafiła przez noc ledwo ruszyć kostkę siana, za to dwie kostki słomy pochłonąć do zera. Wolę, żeby mój koń zajadał się w nocy porządnym sianem, a nie słomą, stąd trociny i hałda siana na noc. (Nie, moim koniom niczego nie brakuje, także witamin. Przedzielnik Kulka okorowuje np. bo lubi - wiórki wypluwa na ziemię.)
Są też konie, które stojąc nawet kilka godzin w boksie, ewidentnie się nudzą. Jedne gryzą drewniane elementy, inne grzebią w ściółce. Są też konie, które - szczególnie zimą - robią sobie w gnoju istny grajdołek: słoma pod ścianami, koń leży na gnoju i szczęśliwy. Dlaczego? Bo od gnoju cieplej.
Codzienne wybieranie gnoju to minimalny wydatek czasu i sił, w przeciwieństwie do wywalania raz na tydzień bądź rzadziej. I nie, nie śmierdzi przy wybieraniu codziennie. Czytaj uważniej.
Euforia sama zadecyduje, co zrobi, ale dobrze by było, gdyby miała wcześniej okazję zapoznać się z opiniami innych osób, mających różne konie w różnych stajniach i różny system pracy przy nich.
I owszem, uważam, że mam lepiej. Ba, nawet najlepiej - w moim przypadku, dla moich koni 😉
chyba wszystko zostało już powiedziane dodam jedynie ze mały boks nie oznacza ze jest w nim mniej do sprzątania bo kon w takim boksie non stop depcze po swoich odchodach - co oznacza ze ściółka jest nieustannie mieszana z gówienkiem = więcej pracy potrzeba na sprzątniecie tego codziennie sprzątanie = oszczędności w zużyciu słomy + zdrowie konia dorzucanie słomy na brudną ściółkę to marnotrawstwo i bezcelowe działanie - w 5 min koń świeżą ściółkę zmiesza z brudną ale niech sobie każdy robi sobie jak uważa
I owszem, uważam, że mam lepiej. Ba, nawet najlepiej - w moim przypadku, dla moich koni 😉
No widzisz, z jednym się zgadzamy, ja też mam najlepiej i moje konie. I ciągle uważam, że Wkurza mnie takie udowadnianie na siłę wyższości świąt jednych nad drugimi bez jakichkolwiek racjonalnych argumentów. Argumentów pomimo wielkiej epistoły brak, to są tylko luźne dywagacje, które mają udowodnić, że coś jest lepsze, bo ktoś tak robi.
Ostatni raz piszę, że nie mam w boksie gnoju, który rzekomo robi się w 5 minut, mam dobre odpływy, nie mam mokrej ściółki... nigdzie nie napisałam, że to co robicie jest bez sensu - napisałam jedynie, dlaczego ja tak nie robię, tak, że meliskę radzę raczej Wam, ponieważ natychmiast zaczęło się udowadnianie, że jestem beznadziejna, bo gówien nie wybieram codziennie. A poza tym, po co ja się tłumaczę 😂 Niektórzy są wszystkowiedzący. Idę wypuścić moje chore na amoniaczycę konie.
Tomku, :kwiatek: ze tak obszerną wypowiedź. Teraz każdy posiadacz (obecny lub przyszły) własnej stajni będzie mógł rozważyć wszystkie za i przeciw i wybrać wersję optymalną i dla siebie, i dla swoich koni 🙂 A jeżeli założymy, że konie do stajni schodzą tylko na noc i karmienie, to tak naprawdę przestaje mieć znaczenie, czym ścielimy i jak sprzątamy 😉
pokemon :emota200609316:, masz rację, nie ma co się spierać, na forum dzielimy się pomysłami, a każdy robi wedle własnego uznania.
Ja się wypowiem w kwestii wąskich przejść . Myślę , że dobrym sposobem chronienia konia przed urazami byłoby zamontowanie na futrynie gumowych małych kółek/kulek/czegoś gumowego co się obraca w poziomie . No i oczywiście zajmuje mało miejsca . Koń się po tym swoim ciałem będzie "ślizgał" jak wpadnie na futrynę . Takie rozwiązanie widziałam na Służewcu - przy padokach na drodze którą konie idą lub wracają z toru stoją 3 latarnie betonowe - do pewnej wysokości mają założone obracające się opony - koń wpadnie na latarnie spłoszony i się prześlizguje po tych oponach - ani zwierz , ani jeździec nie doznają zazwyczaj żadnych urazów . Widziałam kilka takich przypadków .
mam do was takie pytanie: Jesteśmy w stajni z ciotką na etapie budowy nowej stajni i hali i teraz same nie wiemy czy lepiej będzie że stajnia będzie przyklejona do hali i prosto ze stajni wejście na hale czy stajnia jako osobny budynek. Hala ma mieć wymiary około 40x20 m stajnia ma mieć 10 boksów. Mamy dość ograniczony teren.
O tak, stajnia i hala pod jednym dachem to super pomysł. Odpada problem przechodzenia na halę w błocie i deszczu 😉 Tylko coś mi się obiło o uszy, że urzędasy czepiają się bezpośredniego przejścia ze stajni do hali... a może chodziło o część dla ludzi i dla koni 🤔 Za cholerę nie pamiętam, trzeba by F na przykład spytać, ja kto u niej wyglądało.
Ja codziennie wybieram grubsze kupska i dościelam, jak widzę, że młoda narobiła bardachy i wybitnie nabrudziła to wywalam do zera. Ja mam o tyle dobrą sytuację, że ruda załatwia się właściwie na długości jednej ściany boksu, także u mnie wywalanie do zera oznacza wywalenie mokrego z połowy boksu - reszta jest sucha, wieć zostaje rozrzucona na spód po całości boksu i na wierzch solidna warstwa świeżej słomy. Moja ruda nie wyjada spod siebie, siana ma pod dostatkiem, nawet często nie dojada. Siedzi na dworze cały dzien lub w najgorszym przypadku pół dnia. W stajni nie śmierdzi - nawet siostra wrażliwa na te zapachy stwierdziala, że od innych koni i w innych stajniach to śmierdzi, a u rudej nie. Zgadzam się, że wszystko jest kwestią organizacji czasu. Ja pracuję, a mam czas po pracy na to by pościelać/wybrać do czysta/czy co tam innego, przygotować koninie jedzenie na wieczór (mesz, czy musli z warzywami, rozstrzepać siano) i na rano, poznosić wiadra z wodą (minimum 2 kursy po 2 wiadra 12 litrowe wody - mam do przejścia jakieś 80 do 100m - i wodę noszę dlatego, że jest czyściutka źródlana, a ze studni, która mam parę kroków od stajni, już nie jest taka przejrzysta, ale wiem, że to moja fanaberia 🤔wirek🙂, pójść z koniem na spacer na łąkę, wyczyścić, pobawić się z nią i wcale nie stracić nie wiadomo jakiego czasu na to wszystko. Wydaje mi się, że jak wpadnie się w rytm to potem już wszystko robi się machinalnie i szybko. Jestem zdania, że każdy ma swój ustalony tryb i rytm pracy i robi tak jak mu się podoba. Nie mniej jednak wszyscy robimy w gównie i to jest fakt, a jak, to już rzecz gustu 😁
O tak, stajnia i hala pod jednym dachem to super pomysł. Odpada problem przechodzenia na halę w błocie i deszczu 😉 Tylko coś mi się obiło o uszy, że urzędasy czepiają się bezpośredniego przejścia ze stajni do hali... a może chodziło o część dla ludzi i dla koni 🤔 Za cholerę nie pamiętam, trzeba by F na przykład spytać, ja kto u niej wyglądało.
nie ma problemu. moze byc przejscie hala stajnia, nie wymaga żadnych zgód. tylko przejscie z socjala do stajni musi byc zrobione zgodnie z przepisami, bo masz laczenie czesci dla ludzi ze zwierzetami.
[quote author=Orzeszkowa link=topic=841.msg566914#msg566914 date=1272267624] O tak, stajnia i hala pod jednym dachem to super pomysł. Odpada problem przechodzenia na halę w błocie i deszczu 😉 Tylko coś mi się obiło o uszy, że urzędasy czepiają się bezpośredniego przejścia ze stajni do hali... a może chodziło o część dla ludzi i dla koni 🤔 Za cholerę nie pamiętam, trzeba by F na przykład spytać, ja kto u niej wyglądało.
nie ma problemu. moze byc przejscie hala stajnia, nie wymaga żadnych zgód. tylko przejscie z socjala do stajni musi byc zrobione zgodnie z przepisami, bo masz laczenie czesci dla ludzi ze zwierzetami. [/quote]
Chyba też na starej volcie o tym było... A rozchodziło się o to, że nie może być bezpośredniego (jedne drzwi) przejścia z części socjalnej do stajni, dobrze pamiętam? Stąd na przykład w ORIRK Tabun jest przedsionek(dwoje drzwi) między stajnią a socjalem. Ktoś też opowiadał, że oddając budynek miał przesłonięte bezpośrednie przejście płytą gipsową, którą potem zdemontowano. Niestety dopadła mnie starcza demencja, może ktoś inny poda szczegóły 😉.
[quote author=ms_konik link=topic=841.msg567634#msg567634 date=1272309656] No no - idziecie jak burza 🙂 [/quote] heh z portfela też 🙁 , ale będzie moje własne 😅
no ja tez nie mogę się doczekać koni w środku , co do szybkiej roboty to sama się dziwię, że to tak ubywa. Dzisiaj mają wylewki robić i pewno ściany obija dookoła no i może dach skończą.
Euforia widzę że robota idzie pełną parą 😅 Ja jutro porobię zdjęcia mojego gospodarstwa, ale też idziemy ostro. Wymiana dachu a potem przenosimy się do środka. Odgapiłam pomysł już na stajnię i po dłuższych przemysleniach jednak zrezygnowałam z angielskiej.
Presja rób zdjęcia raz dwa 🤬 , ja staram sie na bierzącąco obfacać wszystko aby mieć na pamiątkę. Strasznie chciałam na ten weekend zrobić przeprowadzkę ale chyba nie damy rady, w piątek wyjeżdżamy więc nie będzie kiedy ogarnąć tego wszystkiego. Zresztą nie wiem czy chłopaki zdążą z boksami, a i posadzka chyba powinna dobrze wyschnąć. jak patrze na to zdjęcie to mam dreszcze znacznie przyjemniejszy widok 🤣
My dopiero za rok 🙁 się przeniesiemy, bo dom w planach dopiero. Ale jak wspominałam, nie tracimy czasu więc budujemy żeby wprowadzić się do gotowego wraz z całym zoo 😎
mi zależało na tym abu na sezon pastwiskowy przewieźć konie juz do nowej stajni. W tej chwili maja wybieg z bardzo małą ilościa trawy , poza tym nie maja tyle ruchu na świeżym powietrzu ile chciałabym aby miały. Przyznam , że nie spodziewałam sie tak szybkiego obrotu sytuacji ale to tylko powód do radości.
Jak mówiłam to był garaż podzielony na 3 części. Tam gdzie jest zielone będzie siodlarnia do której wchodzi się po schodkach. Tam gdzie jest na żółtym tle prostokąt to zejście do piwnicy.Tam gdzie jest kreska to będzie myjka z solarium. No a reszta to boksy 🙂 Planuję 3x 4 😎 Zaraz obok stajni mam bezpośrednie wyjście na pastwiska i ujeżdżalnię. Jutro obiecuję pofocę wszystko i wstawię 😅