Czyli jednak w zasadzie wszystko wyburzyłaś i stawiasz od podstaw. Ja też ocieplam stajnię dla poidełek. I tak i tak derkuję, bo pracują, tak, że mi to bez różnicy. Ale powiem szczerze, że wymiana dachu, zrobienie podbitki, wymiana drzwi na szczelne, zrobiła to, że przy takich mrozach jakie były w tym roku, to woda zamarzła mi we wiaderkach może dwa, trzy razy, tak tylko z wierzchu. Tak, że to ocieplenie stajni to w dalekich planach raczej. A moje konie przyzwyczajają się do poidełek na razie "na sucho" 😁 poidełka przykręcone, ekipa od rurek zjeżdża już drugi tydzień 😵
a przewidujesz murowanie tej stajni np z pustaków żużlowych ? co do płyty bezobornikowej to ja bym poszukała jednak innej lokalizacji za blisko stajni - w sumie to wygoda bo biegać z kupkami daleko nie trzeba ale jednak za blisko po drugi ta płyta i tak jest za mała - nawet dla 2 koni
pokemon, ja z moim mężem zamontowaliśmy 4 poidła z rurkami w 1.5 dnia. Nie wiem, jakie rurki chcesz położyć, my kupiliśmy pcv, do tego zgrzewarka na allegro i już jest gotowe.
Co do gnojownika ... Nie wiem, czy masz zamiar sama wywalać codziennie lub co dwa dni? U nas się sprawdza stały odbiorca raz na jakiś czas (raz dwa tygodnie, raz miesiąc) i tylko porządnie dościelamy. Po prostu przyjeżdża z przyczepą i sam sobie wszystko zabiera. Jeszcze kilka lat temu to chyba był standard w większości stajni. Dla mnie to codzienne czyszczenie boksu to lekka fanaberia. Nie wyobrażam sobie, że w takiej sytuacji jak ja jestem z mężem (a zdaje mi się że masz podobną) - czyli praca, dojeżdżanie, konie pod domem i brak stajennego - jeszcze się chrzanić z wywalaniem obornika.
Ja też mam stałych odbiorców, którzy sobie z boksów biorą. Więc już od dawna nie wiem, jak wygląda wybieranie obornika 💃 Moje konie mają sucho, pomimo tego, że mają dościelane, a nie wybierane codzinnie. To codzienne wybieranie, to jest dla osób, które za wiele nie pracują, ale żyją tylko ze stajni ewentualnie. Dla mnie też fanaberia.
ja pracuję po 8 h dziennie i nie twierdzę ze to lekka praca ale wole posprzątać niemniej jednak zawsze sobie powtarzam ze juz nie bede codziennie sprzątała ale jak przyjde do stajni następnego dnia to nie mogę patrzec na te bobki i i tak sprzątam
ms_konik skąd masz takie info i czy to ma być na dzień na tydzień , miesiąc czy rok 😉 i czy oby na pewno chodzi tu o konie
Pokemon do burzenia to tam niewiele było, chłopaki odbili stare deski i ściągnęli dach i zostało to co na zdjęciu 🤣 . 777 z murowaniem za dużo roboty i kosztów, trzeba fundamenty , mury, wieniec . Szybciej i taniej będzie z drewna .
z obornikiem to w zupełności zgadzam sie z m4jek i Pokemon , obydwoje z mężem pracujemy, po pracy prowadzimy firmę więc na codzienne sprzatanie nie ma szans. Jak ktos siedzi całymi dniami w domu to może sobie pozwolić na wyrzucanie każdej kupki, w zupełności wystarcza sprzątanie raz w tygodniu i codzienne dościelanie. Wielkość płyty obornikowej wystarczy, nie zamierzam składować tego długo. Mam zamiar znaleźć stałego odbiorcę.
Euforia... ja gdybym miała taki kawałek betonu koło stajni to bym tam myjkę zorganizowała*, a po gnój to sobie rolnik podjeżdża do stajni i zabiera bezpośrednio z boksów. Więc od ponad dwóch lat mam stajnię bez gnojownika.
Podniosła ściany chociażby ażurowym płotkiem, nie z każdej strony, z jednej strony bym wybiła długą ścianę.
ale ta "dobudówka nie może mieć 12 m długości euforia przecież pisała ze po szerokości ledwo dwa boksy po 2,5 się zmieszczą więc zakładam ze chodzi o całą stajnię z resztą tak czy siak nie nasza sprawa na pewno bedzie super z niecierpliwością czekam na fotki z postępów prac
jesli mogę cos dodac od serca to namawiam jednak na fundament przyjdą ulewne deszcze czy roztopy to wszystko będzie w środku stajni no chyba ze poziom posadzki w środku podniesiesz jakimś sposobem
no tak , szerokości jest 4,8 odjąć to co zabierze ocieplenie i deska no i konstrukcja boksu więc po szerokości nie ma szans na 2 boksy. ja to sobie wymysliłam tak, ale jak macie lepszy pomysł to jestem otwarta na propozycje architekt ze mnie marny ale tak na szybko w Paintcie zrobione w tej wersji jest więcej miejsca do wykorzystania na sprzęt , siano i paszę
dysponowałam innymi danymi ty nie napisałaś za jaki okres czasu / więc założenie było ze na rok ale ze pewności nie miałam i nie dowierzałam to zapytałam dziękuje za wyjaśnienie teraz mi się wszystko zgadza
ma byc 2 boksy i w rezerwie na przyszłość 1 ale nie koniecznie pełnowymiarowy i teraz zrobiony. Chce tez wygospodarzyć miejsce na siodła i kilka bali siana i słomy na dole aby nie biegac codziennie po drabinie na poddasze.
Acha, rozumiem, ale nawet jak od razu będą zrobione 3 boksy to ten ostatni możesz mieć na zapas siana i słomy a w razie potrzeby będzie jeden rezerwowy 🙂. Sama zdecydujesz.
Euforia-80, jak do tej pory,twój ostatni projekt jest najlepszym rozwiązaniem (moim zdaniem),Przyjdzie trzeci koń to i paka na paszę jak ulał.Tylko mam pytanie ,czy ten dodatkowy czworonog, będzie nowym, czy spodziewasz się źrebaka?Jeżeli tak, to jeden z boksów musi byc większy.
Jak dla mnie projekt Kawusi też jest najsensowniejszy. Postawienie trzeciego boksu nie zmniejszy znacząco kosztu całej budowy. Lepiej postawić go od razu, niż w przyszłości przepłacać za jeden boks i osobno robociznę. Poza tym paka z paszą między boksami? Wyobrażam sobie, jak wyglądałoby to przy karmieniu - nie dałoby się nabrać owsa bez "pomocy" koni, które - o ile nie okratujesz góry boksów - na pewno będą wyciągać w stronę paki głowy. Nie wiem, jak Twoje konie, ale mój kucyk szybko rozpracowałby, jak otworzyć taką pakę, albo zeżarłby wieko 😉 No i wyjście z boksu prosto na pakę?
Ja postawiłabym pakę przy krótszej ścianie i pomyślała nad zamontowaniem drzwi w taki sposób, żeby po otwarciu ich w ostatnim boksie zasłaniały pakę. Łatwiej będzie konie wprowadzać i wyprowadzać, kiedy nie będą miały możliwości ciągnąć do skrzyni z owsem 😉
Z resztą, na razie masz dwa konie, więc trzeci boks będzie jak znalazł, żeby urządzić w nim paszarnię.
A zamiast siodlarni polecam szafę/pakę na sprzęt. Trzymanie siodeł na stojakach, w miejscu gdzie się kurzy od paszy, gdzie łażą myszy i zawsze będzie wilgotno (skoro nie planujesz wywalać obornika codziennie) to nie jest najlepszy pomysł 😉
Co do wyrzucania gnoju - mnie to zajmuje jakieś 10-15 minut dziennie, razem z dościelaniem. W dodatku mam pewność, że kopyta i płuca moje konie mają zdrowe (przecież dościelanie warstwy słomy na już istniejącą warstwę gnoju nie niweluje oparów amoniaku), a w dodatku są czyste. O ile zaklejki z błota na wybiegu są czymś normalnym, o tyle zaklejki z gnoju, do którego jakimś cudem koń zawsze się dokopie, doprowadzały mnie zawsze do sząłu.
Jak się nie pracuje, to można sobie wybierać nawet 5 razy dziennie.
Widzisz Orzeszkowa - moje konie nie dokopują się do gnoju i nie mają zaklejek z gówna. Jeżeli miałabym wybierać codziennie, żeby potem dać odpowiednią ilośc słomy na moje olbrzymie boksy, to musiałabym zużywac około 5/6 balików słomy. To jest lekka przesada. Tak, że jak masz tak małe boksy, że Ci to zajmuje 15 minut, to gratulacje.
Zgadzam się do paki. Jeżeli nie zrobisz szczelnie zamykanej siodlarni, to będziesz miała wszystko wiecznie w kurzu. (u mnie jak już wspomniałam z myszami nie mam problemu, do tego mam ogrzewaną siodlarnię, więc rzekomej wilgoci też nie uświadczysz)
Tomek - jak widać po moim przykładzie i m4jek - to jednak rolnicy chcą tak odbierać. Ja nie mam problemu żadnego. Dzwonię i na drugi dzień już są.
Konie stoją na trocinach, wybieram tylko kupy i to, co mokre. Zazwyczaj nie chce mi się jeździć taczkami, więc wybieram do wiadra, ok 3-4 wiadra spod dużego konia, 1-2 spod kucyka, dosypuję po około pół worka trocin na konia.
Zazdroszczę koni, które nie przekopują boksu do dna. Albo nie wyżerają słomy do zera 😉
Wyrzucanie obornika od 3 koni codziennie, do tego pościelenie, pozamiatanie stajni i podwórka zajmuje mniej więcej 30 minut. Natomiast to samo po tygodniu czasu zajmuje już grubo ponad 2 godziny i kosztuje sporo więcej wysiłku. Ja codziennie jestem w stanie wybierać obornik w 9 miesiącu ciaży, natomiast tygodniowego obornika bym się już nie podjęła ruszać. Pół godziny dziennie spokojnie można wygospodarować nawet jak się pracuje na 2 etatach.
A trzymanie kilkudniowego obornika w stajni np. przy 30stopniowej, parnej pogodzie....codzienne dościelanie nie pomoże w pozbyciu się bardzo przykrego zapachu.
Ja też zaczynam robić stajnię. Zaadaptowaliśmy garaże wybudowane w latach 90 na traktory itp. Trochę nie wiem jeszcze jak zrobić boksy. Narazie zmieniamy dach 🙂 potem będziemy działać z resztą. Latem ogrodzenie i ujeżdżalnia.Na czasie wstanie fotki i wymiary może pomożecie mi jakoś z rozmieszczeniem boksów.
1,5 m zdecydowanie mało może być tak że koń będzie cały czas miednicą uderzał o futrynę .................... czy co tam będzie a koń jak to koń nie wytłumaczysz mu że trzeba uważać i wolno chodzić jak sobie przestawi miednice to dopiero będzie problem