ale puki co będę miała dużo pracy z uporządkowaniem obiektu bo jest strasznie zagracony więc czasu mam mało na wszystko. Będę jednak bardzo wdzięczna za zdjęcia nawet takie przed i oczywiście po remoncie. z czego masz ściany?
Cala stodoła jest z pustaków. Na razie nieocieplone, ale będziemy ocieplać styropianem, tak, jak jest zrobiona reszta domu. Boksy mam z kilku rzędów cegieł zbrojonych prętami metalowymi, do tego kraty - to standard. Bardzo musisz uwazać na rozstaw krat - czyli odległości między prętami, żeby koń nie miał mozliwości włożenia tam nogi.
pokemon, musicie ocieplać? U nas są same pustaki i jest OK, nawet zimną zimą, jak było -30 to w stajni było z -15 i konie co prawda ofutrzone, ale zadowolone. No chyba, że zamierzasz derki zakładać na wychodzenie na padok
W sumie nie muszę. Bo nam w tym roku po wymianie drzwi na te wypasione 😁 to woda w poidłach zamarzła może ze 2 razy i to tak z wierzchu tylko. Bardziej chodziło mi o instalację wodną do automatycznych poidełek. Konie i tak derkuję, bo pod siodłem regularnie chodzą.
ja ma cały czas dylemat czy stawiać brakujące części ścian z pustaków czy zrobić ocieplenie istniejących części drewnianych ścian i obić ja z obydwu stron deskami ? kusi mnie troche na te drewniane
ktoś kiedyś pisał o jakimś eksperymencie, że konie miały do wyboru trzy stajnie: z pustaków, z kamienia i z drewna i chyba wszystkie się wbiły do tej drewnianej/ Ja mimo, że moja stodoła zaczyna jakoś działać (bo do `wyglądać` jeszcze kilka miesięcy jej zostało), to marzę o wybudowaniu drewnianej stajni.
to teraz zastrzelę was innym pytaniem obejście wkoło stodoły jest ładnie zarośnięte trawą , muszę wydzielić pastuchem część podwórka, przez które konie będa przechodzić/przebiegać na pastwisko. Nie chciałabym aby zrobiło sie tam straszne błoto bo nie będzie to fajnie wyglądać, macie jakis pomysł na zabezpieczenie trawy przed wycięciem kopytami? pomyślałam o rozłożeniu takiej plastikowej siatki ogrodowej puki jeszcze trawa nie jest duża , jak przerośnie przez siatkę to będzie trzymać grunt i zabezpieczać przed tworzeniem się błota. co o tym myślicie (zaznaczam , że konie nie są kute)?
no to mi pomogłeś, średnio przyjemnie jest mieć przy wejściu do stajni bagno po kolana , a jeżeli jest szansa i ktos ma ciekawy pomysł na zachowanie trawy nie koniecznie angielskiego trawnika , to dlaczego nie ?
Mam duży zapas tego (2km) jak ktos chce ryzykować odstąpie za pół ceny. Nie do użycia. Po jednym sezonie rwie się a w miejscu rozerwania rozpada na (moim zdaniem groźne) drobne włókienka. Wróciłem do droższej taśmy. Jedyne co dobre w tym co mam to porządnie ocynowane druciki. Przydają się do łatania zerwanych w trybie "a co mi tam pastuch" taśm.
Euforia_80, kiedy bo prawda - w przejściu trawa jest bez szans 🙁. Płyty betonowe nie wierzę w bezpieczeństwo. Brukowałabym kamieniem - jak w stadach ogierów koło stajni. Konie powinny czasem przejść po twardym. Czasem (zależy gdzie) kamień brukowy można tanio wyrwać.
[quote author=Tomek_J link=topic=841.msg552792#msg552792 date=1271173344] Może opcjonalnie połóż kratkę betonową ? Zawsze trochę trawy w otworach się uchowa... [/quote] Ale się z tego uśmiałam. 🙂 Ja po zaledwie trzech latach wypuszczania koni na wybieg, jakieś 10 metrów od stajni, czyli przechodzą tamtędy średnio 2-4 razy dziennie dwa konie lekkiej budowy, mam w miejscu trawy klepisko. Nie ma szans na zachowanie trawy tam gdzie konie przechodzą. Ja podsypałam trochę piaskiem po prostu i nie mam błota. W planach mam wybrukowanie całej drogi z wybiegu do stajni. Konie i tak zawsze prowadzę, nigdy nie lecą luźno, tak, że nie ma niebezpieczeństwa, że się przewrócą w dzikim pędzie.
no właśnie , potrzebowałam takich konkretnych porad , thenks :kwiatek:
edit: a teraz coś tylko dla tych z mocnymi nerwami . . . ..
czerwonym zaznaczony plac do jazdy a co mnie najbardziej cieszy to fakt , że jest tam przydrożna latarnia oświetlająca plac 😅 wąska ale długa i zawsze zielona łąka
Planujesz zachować zabytkowy wychodek? 😜 💘 Miejsce urokliwe - jeśli teraz wiosną sporo popada, będziesz mogła ocenić kłopoty z podmakaniem. Alternatywą do brukowania jest dobre "klepisko". Ze spadkami na obie strony, na tłuczniu, dobra mieszanka czystego piasku, ceramicznej gliny i żwiru. Regularnie wałowane.
Beton szybko pokryje się błotem. Fajnie na przejściu (i na podjeździe dla samochodów) sprawdzają się właśnie jumby, czyli płyty betonowe "w kratkę". U nas cały przepęd jest wysypany szutrem - konie ubiły go kopytami na tyle, że nawet po największych ulewach jest twardo i da się przejść bez brodzenia i ślizgania. Myślę, że tak samo działałby jakiś średniej wielkości żwir - tak, jak mówi Halo konie powinny chodzić po urozmaiconej nawierzchni.
A stodoła rewelacja, jakbym widziała moją sprzed remontu 😁
Nie no, moja stodoła w porównaniu do tej to był wypas 🤔 Jak dla mnie coś takiego, to się nadaje do rozbiórki 😁 Szczerze - tam trzeba będzie tyle kasy włożyć, że nie wiem, czy nie opłaci się wybudować nowej, bo żeby przynajmniej ściany bły ok, ale nawet one są do wymiany, żeby to jakoś wyglądało. Dach też widać, że się sypie. No nie wiem, nie wiem 🙂 powodzenia.
dach sie sypie ale drewno w dachu wygląda na zdrowe wiec prawdopodobnie wystarczy zmienić tylko starą dachówkę na blachę. scian nie ma za wiele bo wiekszość to deski i pomimo tego , że wolałabym drewniane zaczynam zastanawiać sie nad postawieniem z pustaków (które mam od lat złożone w domu) brakujących części i będzie to dodatkowo wzmacniać stare filary z cegieł.
Całe podwórko jest usytuowane wyżej jak pastwiska więc nadmiar wody będzie spływał na łąki, do tej pory było tam sucho nawet w deszczową porę. Wiem jednak co końskie kopyta potrafią dlatego pytałam o zabezpieczenie przed ewentualnym błotem. Zobaczę co sie będzie działo w trakcie użytkowania. Pastwiska są otoczone rowami więc też nie powinno być mokradeł ale zawsze jest tam zielona trawka, nigdy słońce nie wypala.
no i najważniejsza sprawa to zabytkowy kibelek 😁 zostawiłabym go ale jak zrobić aby zachować go w tak doskonałej kondycji 🤣
Orzeszkowa koniecznie zrób zdjęcia bo jestem ciekawa jak to u ciebie teraz wygląda. przez cały ten pomysł ze stajnia nie mogę po nocach spać 😵
Postaram się zaraz znaleźć jakieś zdjęcia poglądowe. A Tobie polecam lekturę wątków, które podlinkowałam wcześniej - zanim zaczęłam budować przeczytałam każdy co najmniej dwa razy, robiąc notatki 😁
wiesz co , miejsce jest naprawdę urocze, jest to już koniec wioski, dalej jest jeszcze kilka domków i las, las, las, aż do następnej wioski. Cisza i spokój , dużo zieleni piękne tereny . Ja odnoszę wrażenie , że czas się zatrzymał w tym miejscu. Jest to dom rodzinny mojego taty , a mieszka tam moja ciocia wielka miłośniczka koni, wtedy kiedy mnie nie będzie ona będzie opiekować się końmi. Mam nadzieję, że to miejsce znowu odżyje no i z ciocia będę sie teraz często spotykać 😉 Orzeszkowa to wracam się do tyłu i biorę się za lekturę, a jak uda Ci sie odszukać takie zdjęć przed remontem i po to byłoby super.
Niestety zdjęć żadnych sensownych nie udało mi się znaleźć, to co znalazłam wrzucam tutaj: http://re-volta.pl/galeria/album/586 Moja stodoła była na planie prostokąta + po jednej dobudówce z każdej strony wrót. Spora część byłą zniszczona przez spływającą wodę, nie było nawet wylewki na boisku tylko zmurszałe deski. 2/3 rozebraliśmy, pokruszona dachówka poszła pod wylewkę i na szybko postawiliśmy pojedynczy boks z jednospadowym dachem. Oczywiście jest to prowizorka - potrzebowałam bardzo szybko zabrać konia do siebie. W planie od razu były trzy boksy, więc wylewka i murek zostały przygotowane zawczasu. Teraz będziemy wymieniać dach na stodole i podnosić do jego poziomu dach nad boksami. W naszym wypadku to najrozsądniejsze wyjście, bo konie mają boksy angielskie (na takich mi zależało), z drugiej strony ja mam zadaszone miejsce do czyszczenia no i nie muszę z daleka nosić siana etc. - przerzucam widłami bezpośrednio do boksów i nie leje mi się na głowę 😀 Powstanie coś takiego jak na załączonym planie (szkic na szybko w PP, bo Painta nie mam 🤔):
Euforia_80, kibelek zalać przejrzystą żywicą 😀 🏇 Jeśli masz pustaki - to muruj. Dechom trzeba odciąć dolne, zmurszałe części i wykorzystać na przepierzenia, fragmenty wypełnienia/obniżenia stropów, na drzwi, nawet jako oblicówkę. Stare ale zdrowe drewno jest cenne - już nie ma w nim robaków.
Ee tam, Halo, taki kibelek się przydaje, jak już koń stoi osiodłany, jedziesz w dwugodzinny teren i jednak się siku zachce 😁 Ja mój zostawiłam, jak przestanie w końcu padać to go odmaluję i wyciacham serducho na drzwiach, a co 😎