to że nawet tutaj pojawiają się odniesienia właśnie do akcji Wisła to nie przypadek niestety to część wtłaczania nam do głów gotowego rozmytego poprawnego światopoglądu
I to razem z odniesieniem do Jedwabnem. To te same media, ktore promuja podejrzana wersje Grossa, ze 1600 Zydow zostalo opanowanych, a nastepnie zamordowanych przez 40 nieuzbrojonych prostakow (byle polskich). Dla kazdego trzezwo myslacego czlowieka, cos tu nie gra ale klamstwo wiele razy powtorzone staje sie prawda. Tylko przypomne to: Przerwano ekshumacje w stodole w Jedwabnym po odnalezieniu naboi z niemieckiej broni maszynowej, jak i oficerskiej Tylko, ze takie informacje kiepsko sie przebijaja w mediach.
Mnie najbardziej zastanawia jedna sprawa, do czego dążymy jako państwo nie nazywając rzeczy po imieniu. Kiedy tak wiele mówi się o tym, że w szkołach nie uczy się najważniejszych rzeczy, oficjalnie politycy potwierdzają to stanowisko unikając słowa zbrodnia czy po prostu ludobójstwo. Potem dziwimy się, że ktoś w takich Stanach uważa, że to my wywołaliśmy II wojnę. Pytanie nasuwa się samo, Polska jest wolnym krajem czy raczej krajem który tak boi się sąsiadów i prawdy, że nic wbrew nim nie zrobi?
Jak dla mnie nic się nie zmieniło. Politycy raz Ukrainę kochają bardziej raz mniej w zależności od okoliczności. Kwestia Wołynia pomijania w mediach jak zwykle. Przykre.
Pomijana w mediach. Obchody skromniutkie. Sejm nawet w 70 rocznicę nic nie wystękał. A dziś to już całkiem zajęty odwoływaniem/nie odwoływaniem i jechaniem do domu. Przepraszam-lataniem do domu. Na Ukrainie( tak kochanej przez polityków) krew się leje ciurkiem, cywile giną. I nawet skromniutkiej manifestacji przeciw wojnie nie ma. Cisza jest wygodniejsza. I tematy zastępcze.