Zdzieram buty w szybkim tempie niestety.
Pascuello skórzane z suwakami dość długo mi się trzymały ( jakieś dwa lata- jazda kilka razy w tygodniu, łażenie po stajni i czasem łażenie po ulicy w czasie deszczu). Wykończyło je wjeżdżanie konno do rzeki- odkleiła się podeszwa.
W sierpniu 2013 kupiłam yorki, również z suwakami
http://sklepczarnykon.pl/sztyblety-york-alexa-skorzane-czarne-p-570.html , do wody nie wjeżdżałam, użytkowałam raczej ostrożnie, w zimie termobuty i juz w marcu musiałam wymienić jeden suwak, bo na podbiciu, gdzie zazwyczaj robi się zagięcie nie wytrzymał. Teraz już drugi trzyma się na słowo honoru. Prócz tego poodpadały fragmenty podeszwy. Jednym słowem oceniam je średnio.
Przymierzam się do nowych, takich w przystępnej cenie, ponieważ niestety wiem, że u mnie buty długo nie wytzrymują. I zastanawiam się, czy jest sens zaoszczędzić te parę złotych i kupić te tańsze pascuello z dwoiny? Kto miał? Jak sie toto użytkuje?