No więc obiecałam relacje po dłuższym czasie jak spisują się buty i sztylpy ze strony sztyblety.pl 😉
Za nowości (sierpień 2012r.) wyglądały tak:



Moja opinia? (i od razu zaznaczę: jeżdżę niemalże codziennie minimum jednego konia a zdarzają się okresy, że nawet po cztery konie dziennie + plus luzakowanie, wyprowadzanie koni na padok... W ta zimę w pomorskim mrozów MEGA nie było więc cały dzień tak pół na pół miałam termobuty z Deca a do jazdy zakładałam sztyblety i sztylpy więc użytkowane były/są dość INTENSYWNIE)
Wygodnie mi było bardzo 😉 Sztyblety kocham wizualnie i naprawdę są wygodne mimo, ze mam wysokie podbicie a wzięłam tańsza wersje bez zamka nie miałam problemu z zakładaniem. Skóra miękka - po nasmarowaniu nawet po długim czasie wyglądają jak nowe 😉 Do dziś wyglądają naprawdę dobrze spokojnie mogę je jeszcze użyć na zawody. Nie odklejają się i o dziwo obcas mi się nie zdziera! Nie mam pojęcia jakim cudem bo wszystkie buty moje maja zdarty obcas... Także buty polecam na przykładzie tej jednej pary 😉 Możliwe, ze zamówię kolejne niedługo 😉
No i sztylpy... Z bólem serca zauważyłam dobre parę miesięcy temu, że robią mi się przetarcia po wewnętrznej stronie łydki na samym środku sztylp... :/ Chyba za cienka skóra na łączeniu na moje wyczyny... Aktualnie przetarcia były już na tyle duże szczególnie na lewej sztylpie, że musiałam się pobawić w krawcową ale pewnie na długo nie wytrzyma... Także pewnie mogłabym polecić na zawody albo dla rzadziej jeżdżących ale ja niestety już ich drugi raz nie kupie mimo, że wizualnie są to moje najładniejsze sztylpy ever 😉 Tak czy siak już pomału szyją się teraz zamówione ROMY... Może one wytrwają dłużej 🙂
Zdjęcia zestawu sprzed miesiąca (specjalnie trochę je przeczyściłam to nawet na czyste wyglądają :P)







...i chyba własnie sobie zdałam sprawę, ze nie zrobiłam zdjęć tej najgorszej strony lewej... No cóż ale widać to co widać 😉
Mam nadzieje, że się komuś przyda moja opinia 😉