U nas, mimo ostatnich opadów, wciąż za sucho na grzyby. Za to - sensacja! W trzecim roku wypasu koni - pojawiły się nam po raz pierwszy dzikie pieczarki na pastwisku (a wcześniej - pod tytoniem, który grubo nawozem wyściółkowałem). Widać, dopiero teraz konionagnojenie osiągnęło wystarczający poziom...
deborah ja bym te grzyby wyrzuciła, dokładnie nie widzę ale mi to wygląda też na ponurego. jkobus u mnie konie wypasane 4 sezon, a pieczarek nadal nie ma, nawet dwa lata temu siałam grzybnie pieczarek i nadal nic 😵 ktoś mi tam kiedyś powiedział że pieczarki to rosną na pastwiskach, ale po krowach a nie po koniach 👀
deborah ugotuj z cebulą, jeśli ściemnieje to znak, że jest trujący.
U nas pieczarek tez można się doszukać. Kiedyś ktoś nawet zbierał do jedzenia . Ja na szczęście nie lubię jeść grzybów/pieczarek. Ale te pierwsze uwielbiam zbierać. Jutro ponowny wypad do lasu. 😀
siwaaa,Ircia, dziękuje. po oględzinach i porównaniu stwierdzam ze jednak ceglastopory. trzon ma zupełnie inny niż ponury. Tak czy owak wyrzucam. zdrowie zbyt cenne żeby ryzykować.
Ja sobie caly czas mówię, że na grzyby pojadę, ale u nas to cienko... W miejscach, w których powinny być nie ma nic. A mi się tak marzy, żeby zaprawić w occie, ususzyć na zimę...
deborah to są "gniewuski" 😉 Bardzo dobre, nietrujące podgrzybki. Od dziecka zbieramy, dużo ich u nas rośnie, jak się je dotknie to się dosłownie "gniewają" i sinieją 😉 To są bardzo dobre grzyby! EDIT: http://www.nsik.com.pl/archiwum/218/a9.html - jakby ktoś nie był ciągle pewny "Gniewusa".
poszłam dzisiaj na grzyby i znalazłam tylko kilka kurek i jednego (!) starego podgrzybka 😵 a wychodząc z domu miałam wizę siebie wracającej do domu z pełnym koszykiem grzybów 😁
Puszcza Borecka - masa opieniek i te nie zawiodły, chociaż jeszcze nie w takich ilościach jak rok temu. Jeden podgrzybek i jeden stary kołpak. Za tydzień, dwa powinno być lepiej. Ale łażenie po Puszczy.... bezcenne, zwłaszcza po ostatnich moich perturbacjach z pracą 🙁
Stare Żukowice -okolice Tarnowa. Zbiorowym wysiłkiem wyszukano jedną dziką pieczarkę i dwa kozaczki zżarte przez robaki. Ja poszukiwałam swoją metodą-z konia- i NIC. Nic nic nic. Buuuu..... 🙁
Bo jest za sucho i za zimno. U nas też wysyp grzybów się skończył - wczoraj znalazłem wszystkiego jedną pieczarkę, dwa czerwonaki i jednego prawdziwka. Dziś pewnie będzie tyle, albo i mniej, czyli - nic...
Sucho strasznie. Wczoraj w terenie zapuściliśmy się w miejsca zawsze nieprzejezdne, bagienne- i spokojnie je pokonaliśmy. Mijałam też Wisłę w Sandomierzu - no można ją przejść nie mocząc pupy. W Krakowie koryto jest wąskie to tak tego nie widać. Kurczę, a to największa rzeka w kraju. 👀
U nas pogoda "grzybowa" - ciepło i przekropnie, dwa dni wypraw do lasu: pierwszy dzień 12 sztuk dziś - trzy sztuki 🤔 😵 Czyżby kiepski rok na grzyby? Znów bez suszonych do bigosu zostanę 🙄
ojjj dzisiaj słabo 🙁 w trzy osoby zebraliśmy 18 grzybów... dobrze,że na sprzedaż miała jedna pani mały koszyczek grzybów...na święta będą noce zimne, deszczu za mało
U mnie bilans po weekendzie w lesie wygląda następująco : 10 grzybów ( ale przynajmniej kozaki, prawdziwki i maslaki), jakieś 5 pająków przyjętych na twarz, dwa kleszcze i poroże młodego jelonka. Z tym ostatnim strach wracac do domu. Jeszcze facet to jakoś znadinterpretuje 🤣
Jak się ma sytuacja z grzybami na Mazowszu? Gdzie warto pojechać? Ewentualnie Mazury (okolice Nidzicy, Olsztynka mnie najbardziej interesują)? Chcę pojechać, zabrać rodziców, ale mama twierdzi, że grzybów brak (ale w lesie sprawdzić tego nie była-nie ma na rynku, znaczy nie ma w lesie)🙁