Dziewczyno, ja je wrzuciłam na tapetę... Jak nie jestem ciuchomanką, a raczej szmatomanką(taki kolorowo - abstrakcyjny styl) i nie wydaję więcej niż 7 złotych na sweter od jakiś dobrych paru miesięcy, tak te byty mieć będę napewno. Hm, letnie też mam różowe, jakie za kostkę sportowe streety, ale no to jest miłość. Szał, ideał...
honey, na allegro są takie kolorowe właśnie tańsze... Zastanawiam się, czy mi z domu pozwolą wyjść np. w takich zielonych krótkich... Zielony to kolor nadziei 😉 Ja szukam takich do chodzenia prawie cały czas...
a i patrzcie na metki wytloczone na jezykach od spodu martensów,jesli jest China to sie zastanówcie,jesli jest England to bierzcie (moj brat ma Z angli i trzymaja sie super,moj chłop mial z Chin i niestety umarły)
ale fabryka martensów przeniosła się do Chin ze względu na niższe koszta juz jakis czas temu. wylącznie linia vintage jest produkowna w niewielkich ilościach w UK 😉
wszystkie standardowe modele to wyrób made in china, chyba, że zostały wyprodukowane te n lat temu
Tak dokładnie te mi nie przemakały.Ale ja starłam sie wychodzic w nich jak bylo w miare sucho i starałam sie ich nie zamaczac,dodatkowo zabezpieczone impregnatem i czyszczone szczoteczka do zamszu,jak sie cos sklejalo na czubku.
Patataj - ja mam te zielone martensy, dostałam na gwiazdkę 5 lat temu 😉 Obecnie prawie w nich nie chodzę bo taki styl pasował mi w gimnazjum 😉 Ale buty trzymają się pięknie, mam nawet do nich zielona pastę. I rózowe sznurówki w kwiatki 😂
Ja wczoraj wieczorem po Wawce już normalnie w szpilkach śmigałam i nie było mi zimno <w rajstopach> 🙂 Achh, uwielbiam je! Tylko raz bym się prawie zabiła :P