Buty są z Zary. To skóra naturalna, ale nie jest najwyższych lotów. 😉 Za to jest mięciutka i ładnie się układa na nodze, lubię taki fason luźniejszej cholewki przy butach tego typu. Na taką zimę jak teraz, gdy jest chlapa i syf średnio się nadają, bo skóra jest cienka, podeszwa też. Zainstaluję w nich ciepłe wkładki i może aż tak bardzo nie zmarznę, zresztą mi jest zimno we wszystkich butach. 😉 Mam zamiar w nich chodzić jak nie będę musiała przedzierać się przez zaspy i kałuże. 😉
Na razie udało się mi zrobić takie foto, samojebka więc jestem jakoś pokracznie powyginana. 😉