Nigdy nie jechałam programu kl L WKKW, ani ujeżdżeniu, ja byłam taka zdolna :nunchaku:,że zaczęłam od P szczęśliwie dziś system RK wyklucza taką opcję... ...a w P to są i były ruchy pośrednie "kłusy wyciagniete" to gruba idealizacja przeszłosci. ps. taka idealizacja, to normalne zjawisko psychologiczne 😉
Tak patrzę na ten Lkowy program i może wiele trudniejszy on nawet nie jest po prostu mi osobiście się mniej podoba, od starego poczciwego i dobrego moim zdaniem L wkkw, który się już pamiętało w nocy o północy i był to jedyny program, który pamiętałam zawsze i wszedzie 🤣 Mi osobiście rzucie z ręki nie przeszkadza, bo to lubimy, ale bardzo nie podoba mi się, że zatrzymanie, stęp i jeszcze sporo kłusa (w tym ten z żuciem) są już po galopach, pod tym względem stary program był dla mnie idealny, ale w końcu po to pracujemy nad tym ujeżdżeniem i pracujemy żeby było lepiej więc moim zdaniem nie ma co analizować i niepotrzebnie tracić nerwy bo wiele nie zmienimy jeśli chodzi o programy możemy jedynie się dobrze do nich przygotować🙂
A tak w ogóle to strasznie mi się ciągnie ta zima w tym roku, ja już chcę wiosnę i kros😉
halo, tyle ma do rzeczy, ze jak ktos jest wjezdzony w ta konkurencje, to nie bedzie tu dramatyzowal nad zuciem z reki i mniejszymi wymiarami czworoboku, bo wie, ze WSZYSTKO jest do wypracowania. Widzisz, dalam Ci piekna rade, co mozesz zrobic, skoro nie podolasz wymogom terazniejszym programu klasy L wkkw, czyli pokazanie roznicy miedzy chodem roboczym a posrednim. I ma to taki sens, ze sedzia zauwazy zaznaczenie tego i nie da ci 2 tylko 6-7.
titina, tak, nie przejmuje sie zbytnio tym, jak wyglada program Lkowy, bo sobie z nim poradze. A jak ty nie, to sie przejmuj dalej i rob wielka histerie.
Jakos nikt nie wywolywal paniki, jak wprowadzili ustepowanie od lydki w *. Element, ktory moim zdaniem nic nie wnosi, tylko wrecz miesza w treningach ujezdzeniowych.
Nie wnosi nic. Nie jest wstepem do ciagow, nie rozluznia konia, tylko spina.
Ty robisz problem z galopu posredniego. Nie robilabys, gdybys miala "konia prostego i ustawionego na pomocach''. Strasznie jalowa dyskusja. Skoro i tak nie masz zamiaru jezdzic wkkw, to daruj sobie ta cala spine 🤔wirek:
Nic nie wnosi jesli chodzi o dalsze programy uj w wkkw. Potem sa ciagi, lotne itd., a tylko w programie A* sa ustepowania i to niewiadomo po co. To jest moje (no i nie tylko moje prawde mowiac) zdanie i moge sie mylic. Tak jak pozostale chody boczne rozluzniaja konie i zwiekszaja przepuszczalnosc, tak te mlode maja trudnosci ze zrobieniem ustepowan. Szczegolnie w takiej konfiguracji jak to jest w programie.
Dla mnie jest to ćwiczenie, które w wielu rzeczach pomaga, stąd moje zdziwienie, że Ty uważasz je za bezwartościowe. Po pierwsze primo genialnie uczy konie odchodzenia od łydki (nota bene- prawidłowo robione rozluźnia konie bardzo fajnie). Po drugie primo ja je uwielbiam jeśli chodzi o uczenie konia przechodzenia ładnie z ustawienia w ustawienie w drugą od łydek przy zmianie kierunku- pruje się po przekątnej i robi parę kroczków ustępowania od nowej wewnętrznej łydki konie szybko łapią i potem wystarczy pomyśleć o ustępowaniu przy przestawianiu konia i jest bajka. Po trzecie primo przydaje się przy nauce lotnych- robi się parę kroków ustępowania od nowej wenętrznej i z tego pyk zmianę. Po czwarte primo przy ciągach też pomaga, ja osobiście bardzo lubię ćwiczenie ciąg w prawo-ustępowanie w lewo- ciąg w prawo (albo oczywiście w drugą mańkę), świetnie poprawia przepuszczalność konia i przy dobrym tego wykonaniu drugi ciąg jest sporo lepszy. A to jest tylko parę zastosowań, które mi na szybko do gowy przyszły.
hmmm Ja mimo wszystko mam jakieś negatywne odczucia do waszego programu. Nie żebym się uparła, bo dla mnie jako jeźdźca elementy są łatwe, ale chodzi mi właśnie o to, że na LL i L pojawiają się konie młode i zamiast koncentrowac się na podstawach w ich treningu, przygotowujemy go do programu dresażowego, który dla mnie wygląda na "nie fair". Wy, starzy wyjadacze wiecie, że dla waszych koni jakiś konkretny element jest za trudny, albo "przeszkadza" w treningu, więc mówicie, że będziecie go jeździc gorzej. Pomyślcie jednak teraz, że jest wiele amatorów, ludzi pod opieką niedoświadczonych instruktorów, którzy popatrzą na ten program i stwierdzą "dobra, program układał ktoś mądry i tak ma byc" i będą na chama swoje konie (także czterolatki) uczyc elementów bez żadnego ładu i składu. Zawody powinny miec funkcję wychowawczą, a w tym momencie takiej funkcji nie mają.
Poza tym, kto to widział, żeby układac program tak, żeby ludzie "specjalnie" jeździli go byle jak? Druga sprawa, wydaje mi się, że tych programów powinno byc więcej, żeby gospodarze zawodów mieli w czym wybierac, byłoby dużo łatwiej. Taka mała podpowiedź 😉
ustępowanie samo w sobie jest bardzo pomocne i jak najbardziej potrzebne...z tym, ze nie w takiej konfiguracji jak w *A, choćby dlatego że trzeba je tam zrobić po przerzuceniu pomocy (jest tam ustępowanie w prawo, po zakręcie w prawo), a teoretycznie jest to program dla 5-latków, które muszą się jeszcze nauczyć czegoś więcej, niż samo udeptywanie czworoboku. a wracając do programu L, przyznaje że ja tez żegnam go z żalem. jeździłem go od 12 lat (pomijam wykreślenie w ostatnich latach "dzień dobry"😉 i jedyny problem, to było czy po wjeździe w "C" jechać w prawo czy w lewo(co by tyłem do sędziego kończący ukłon nie wypadł), reszta jechała się sama.
hmmm Ja mimo wszystko mam jakieś negatywne odczucia do waszego programu. Nie żebym się uparła, bo dla mnie jako jeźdźca elementy są łatwe, ale chodzi mi właśnie o to, że na LL i L pojawiają się konie młode i zamiast koncentrowac się na podstawach w ich treningu, przygotowujemy go do programu dresażowego, który dla mnie wygląda na "nie fair". Wy, starzy wyjadacze wiecie, że dla waszych koni jakiś konkretny element jest za trudny, albo "przeszkadza" w treningu, więc mówicie, że będziecie go jeździc gorzej. Pomyślcie jednak teraz, że jest wiele amatorów, ludzi pod opieką niedoświadczonych instruktorów, którzy popatrzą na ten program i stwierdzą "dobra, program układał ktoś mądry i tak ma byc" i będą na chama swoje konie (także czterolatki) uczyc elementów bez żadnego ładu i składu. Zawody powinny miec funkcję wychowawczą, a w tym momencie takiej funkcji nie mają.
Poza tym, kto to widział, żeby układac program tak, żeby ludzie "specjalnie" jeździli go byle jak? Druga sprawa, wydaje mi się, że tych programów powinno byc więcej, żeby gospodarze zawodów mieli w czym wybierac, byłoby dużo łatwiej. Taka mała podpowiedź 😉
Właśnie o to chodzi, program L- WKKW, to program P1 w ujeżdżeniu. Żeby poprawnie go wyjechać, trzeba rzeźbić , młodego konia (4-latka), przez całą zimę, przynajmniej 4x w tygodniu, co nie wpływa dodatnio na jego stawy, dlatego gratuluje pomysłodawcy, bo trafił kulą w płot 🤔wirek:, a jak zauważyła ikarina,zawsze znajdzie się ktoś ,co będzie próbował za wszelką cenę 😵. I tu nie chodzi asior, o to ,czy ktoś coś jeździł, czy umie coś zrobić,i licytowanie się, kto ,co wygrał, przejechał :emot4:, tylko o to, że narzekamy, że nie mamy dobrych koni, że rozlatują się w wieku 9-10 lat, nie dochodząc do najwyższego poziomu. Nas, na taką rozrzutność nie stać, chyba, że pomysłodawca, ma odmienne zdanie, i ma za dużo koni.
[quote author=Ktoś link=topic=815.msg868554#msg868554 date=1295898152] żucie z reki jest doskonałym sprawdzianem na to,czy koń jest ujeżdżony,czy tylko zgwałcony....tu nie da się oszukać...
a na MPMK są zupełnie inne programy niż w L klasie więc spokojnie z tymi teoriami.... [/quote]
ktosina, jak możesz, to podlinkuj mi programy z MPMK, dla 4-latków, chciała bym je przejrzeć ,a nie mogę znaleźć.
ustępowanie samo w sobie jest bardzo pomocne i jak najbardziej potrzebne...z tym, ze nie w takiej konfiguracji jak w *A, choćby dlatego że trzeba je tam zrobić po przerzuceniu pomocy (jest tam ustępowanie w prawo, po zakręcie w prawo), a teoretycznie jest to program dla 5-latków, które muszą się jeszcze nauczyć czegoś więcej, niż samo udeptywanie czworoboku.
Koniczka - chodzi mi wlasnie o to, co napisal wrotki. W treningu konia wkkw nie bardzo jest czas, zeby rzezbic kazdy element po kolei, bo trzeba jeszcze zrobic galopy, pojechac na kros, ustawic gimnastyke, pojechac na regionalne skoki w ramach treningu i fajnie, jesli kon ma 1 dzien luzu w tygodniu. Byc moze Tobie w treningu stricte ujezdzeniowym ustepowanie pomaga - mi w takiej konfiguracji jak w programie A* i samo w sobie nie pomaga nic a nic.
asior, ustępowanie jest dobrym ćwiczeniem i owszem, doskonale rozluźnia (chyba, że ktoś ciągnie za pysk) i jest dobrze umieszczone na poziomie trudności. Dziękuję za troskę, ale ja sobie swobodnie poradzę! 😀 ale to nie ma nic do rzeczy. Indywidualne umiejętności mają się nijak do głupoty decydentów. Może spróbowałabyś podać jakieś "adwantaże" ze zmian, czyli - zyski, przewagi? Jak niby konie! mają na tym zyskać?
Co do tego czy dobrze, że dany element jest w danym programie wypowiadać się nie będę, ale twierdzenie, że ustępowanie od łydki jest ćwiczeniem zupełnie zbędnym sugeruje chcąc nie chcąc, że ktoś nie potrafi go prawidłowo wykonać. Dziwi to trochę u jeźdźca na tym poziomie...
asior, zazwyczaj tak jest, że poglądy zawodnika "współgrają" z poglądami trenera 😀iabeł:
Żadna "katastrofa" - po prostu zwyczajna rozmowa o (zaskakującej czasem) rzeczywistości 🙂 Porozmawiać nie wolno? Ma być tylko "ociec, prać?"
Pośredni to nie tragedia. Gorzej z zagalopowaniem w literze C, A. Dlaczego? Ano dlatego, że prawidłowe wykonanie tego przez młodego konia (z natury rzeczy słabo zrównoważonego, mało giętkiego) jest - awykonalne! Prawidłowe, tj. wyjechać narożnik, rozprostować, zagalopować! w literze!, wygiąć do narożnika... Więc konie będą zaiwaniały po owalu 🙁 (do czego i tak im blisko). Chyba już czas przestać myśleć "byle już "zaliczyć" ujeżdżenie, mieć to za sobą"? Dziś bez dobrze ujeżdżeniowo zrobionego konia o wszelkich sukcesach w WKKW można zapomnieć. A owe zmiany w programach równie dobrze mogłyby wprowadzać piaff - tyle samo miałoby to wspólnego z prawidłowym szkoleniem.
Co do tego czy dobrze, że dany element jest w danym programie wypowiadać się nie będę, ale twierdzenie, że ustępowanie od łydki jest ćwiczeniem zupełnie zbędnym sugeruje chcąc nie chcąc, że ktoś nie potrafi go prawidłowo wykonać. Dziwi to trochę u jeźdźca na tym poziomie...
Ale Koniczka, zajrzyj sobie w program uj. Jezdzilam prohgramy ujezdzeniowe do C5.. i w zadnych nie spotkalam tak idiotycznego ukladu jaki jest w *B. Ustepowanie zawsze wychodzi z lini srodkowej i jest jakby " spychaniem konia" z gotowym ustawieniem, i wtedy to jest odejscie od lydki A tu musisz przejechac ciasny zakret na pomocach prawych, po czym odwrocic leb i spychac i robic to dosc szybko bo czas i literki gonia. Jest dosc ciasny. i po co on tam? Nic tam nie wnosi tylko miesza.
W P4 też jest dokładnie takie ustępowanie. Ustępowanie z gotowym ustawieniem jest tylko w P2, w P3 też trzeba przestawiać bo się ze ściany zjeżdża do środka.
Asior droga, ale przecież crazy nie pisze, że ustępowanie jako takie jest ćwiczeniem bezsensownym. No chyba, że coś mi umknęło 🤔wirek:
Pisze, ze nic nie wnosi. To co ja napisalam. Po raz ktorys juz mowie, ze dla mnie nic nie wnosi to cwiczenie w takim wlasnie ukladzie jak w programie *. A ze w domu cwiczymy tak jak jest w programie...
A to ciekawe. Czyli trening ujeżdżeniowy to wg Ciebie odbębnianie elementów programów, które będzie się jeździć? A mi się zawsze wydawało, że te wszystkie elementytypu ustępowanie czy łopatka są narzędziami pomagającymi w osiągnięciu zebrania i przepuszcalności i po to się je wykonuje. Ale fakt, jeśli dany element robi się tylko tak jak jest w programie, nie myśląc co się za jego pomocą chce osiągnąć, to jest to zdecydowanie pozbawione sensu.
Jesli w programie mam ustepowanie od lydki bez gotowego ustawienia, to jest to dla mnie mieszanie.
Gdybys przeczytala moje wczesniejsze wypowiedzi zobaczylabys, ze napisalam, chodzi mi o taki uklad jak w programie *. A nie o chody boczne jako takie. Chody boczne POMAGAJA w rozluznieniu konia. Dosc jasno napisalam?
I NIE, nie uwazam, ze trzeba odbebniac ujezdzenie. Nie po to cala zime rzezbie ujezdzenie i w sezonie, zeby je odbebniac na zawodach.
Ja akurat ten program jezdzilam na doswiadczonym juz koniu, sztywnym i bardzo trudnym w pysku, w domu caly raz robilam ustepowanie jakby z lini srodkowej , raz czy 2 robiac takie jakie jest w programie, i wcale jakos to nie pomagalo w rozluznieniu i przejsciu przez wedzidlo, wrecz odwrotnie. Dla mnie bez sensu, to wrecz nienaturalne zadanie, jeszcze gdyby od nastepnej literki , ale to juz w zasadzie w ciasnym zakrecie trzeba odwracac pomoce i szybko spychac do lini srodkowej i na wolte..
Jak raz ten program robilam na koniu ktory na codzien mial ciagi i lotne w programie to mocno sie zdziwil i znacznie skrocil swoj wykrok tam..
Jakos nikt nie wywolywal paniki, jak wprowadzili ustepowanie od lydki w *. Element, ktory moim zdaniem nic nie wnosi, tylko wrecz miesza w treningach ujezdzeniowych.
Nie wnosi nic. Nie jest wstepem do ciagow, nie rozluznia konia, tylko spina.
Nic nie wnosi jesli chodzi o dalsze programy uj w wkkw. Potem sa ciagi, lotne itd., a tylko w programie A* sa ustepowania i to niewiadomo po co. To jest moje (no i nie tylko moje prawde mowiac) zdanie i moge sie mylic. Tak jak pozostale chody boczne rozluzniaja konie i zwiekszaja przepuszczalnosc, tak te mlode maja trudnosci ze zrobieniem ustepowan. Szczegolnie w takiej konfiguracji jak to jest w programie.
To pomaga, czy nic nie wnosi, bo już się pogubiłam?
Koniczka, Wkkwisci maja tak naprawde 3 miesiace w roku na prace ujezdzeniowa, na przygotowanie ujezdzeniowe konia do sezonu razem z wprowadzeniem go do treningu. Czyli obrazujac dosc przesadnie , sprowadzasz konia z roztrenowania 3 miesiecznego wsiadasz i zanim zaczniesz robi elementy to uplynie kilka tygodni. chocby ze wzgledu na stawy sciegna itd.. Ja nie mam w zwyczaju krecic w miejscu koniem roztrenowanym, Pozniej to juz tylko szlifowanie ujezdzenia, przepuszczalnosci i posluszenstwa konia... masz 2 dni na ujezdzenie w tyg,, a ty podejrzewam z 6 dni to robisz... taka jest roznica ze to ciwczenie nic nie wnosi, wrecz oglupia konia ze w zakrecie musi sie wygiac w druga strone.
crazy, zdaje mi się, że teraz rozmawiamy o ustępowaniu jako takim, a nie o konkretnej konfiguracji.
Jak już mówimy o tej nieszczęśnej konfiguracji - fakt, jest ona zdecydowanie trudniejsza. Czy ogłupia konia? Prawidłowo wykonana na pewno nie. Jeśli już w zakręcie ustawiasz konia na zewnątrz to ciężko to nazwać prawidłowym wykonaniem. Dla mnie prawidłowe wykonanie tego ćwiczenia polega na wyjechaniu po bożemu zakrętu, po wyjechaniu na prostą prostujemy, przestawiamy i prujemy ustępowaniem. Oczywiście, żeby nie zajęło to wieków to koń musi być już całkiem nieźle przepuszczalny. Czy to za trudne na tym poziomie? Nie wypowiem się, bo jak już pisałam z treningiem WKKW za dużo co czynienia nie mam.
Asior błagam przeczytaj na spokojnie jeszcze raz to co wypisujesz, bo to się kupy nie trzyma.