No ale na wstępnej liście, był zgłoszony,. Moim zdaniem ,brak tu było dobrej woli, no i współpracy, nie od dziś wiadomo, że PZHK, nie może patrzeć na ZTw P.
nie rozumiem histerii o Bossiera...po pierwsze trakeniarze mieli na MSMK lepszych reprezentantów...po drugie,dlaczego niby PZHK miał fundować wycieczkę konikowi,który nie startuje z jego księgi? 🤔wirek:
miałam okazję obserwować Bossiera przez ostatnie dwa sezony...fajny koń,ale nie powalił mnie na kolana...na kolana to powala Bartang,który z przyczyn formalnych nigdy w MŚMK nie wystartował...na kolana powala Ostler...ale niestety nie Bossier...ot konik jakich wiele.z tym,że przepięknie kary 😉
Mnie Bossier tez nie powalil. Niestety przecietny kon poki co. Moze sie rozwinie, ale patrzac na wyniki i konie calosciowo, to i tak nadal wyslalabym tam taki sam sklad.
Dziewczyny, nie chodzi o to czy powala, czy nie. Chodzi o konkretny artykuł, i to co jest w nim napisane, tam jest zasugerowane, że nie jest polskiej hodowli. W związku z tym trzeba było zadać pytanie: dobrze ,jak koń chodził MPMK, zagrywał się w dziale dla wyhodowanych w Polsce, ale jak ma wyjechać na MŚMK, to już nie jest polski, tak ? Przynajmniej ,tak to wygląda, w artykule Pana M.Szewczyka. Sam chce być dokładny, a wali takie bohomazy
Bądźmy konsekwentni, trzeba było od razu, od pierwszych startów ,skierować tego konia, na MPMK,dla koni wyhodowanych za granicą, wtedy nie było by niedomówień.
titina Nie jest napisane, że jest niepolskiej hodowli tylko, że jest zapisany do księgi nie podlegającej PZHK. A wiec przez PZHK mógłby zostać zgłoszony na takich zasadach jak zgłasza się konie zagraniczne.
Zaraz zeskanuję artykuł, żeby wiadomo było o czym rozmawiamy 😉
Dokladnie. Nie ma nic wspomniane o tym, ze nie jest polskiej hodowli. ZTwP nie moze sam sobie zglosic konia na MSMK i tyle. Szczerze mowiac, wlasciciel konia, jak i wszyscy zainteresowaniu jego starem we Francji, powinni wczesniej zalatwiac formalnosci. To nie wyjazd na regionalki za stodole.
MateuszSarnecki, przygotuj się do tego, że konie do wkkw są droższe niż do dresażu, czy skoków.
Jeżeli Rakowiec wciąż sprzedaje konie, to można czegoś tam poszukac. Jednak podejrzewam, że jeżeli szukasz czegoś, co cię po prostu samo "przewiezie", to za taką cenę może byc trochę trudno.
Lepiej poszukac fajnego mlodego i zaryzykowac, ze sie nada na wkkw. jedyny dobry pomysł. nie znam nikogo, kto sprzedał konia który zagrał się na * i go na tym pułapie nie sprawdził...a jak już sprawdził, to albo sprzedaje ( 😉 ), albo zbiera budżet na starty w ** 😉 ps. no chyba że ktoś ma nóż na gardle, ale wtedy idzie "silent sale", bo w Polsce WKKW to naprawdę bardzo mały świat i wszyscy wiedza o sobie praktycznie wszystko.
Moze to i lepiej, ze roznosi sie poczta pantoflowa, bo jak kiedys dalam ogloszenie na Hile, to mialam takie oferty kupna od obcych ludzi, ze sie zalamalam 😁
Ja znalazlam takiego fajnego Siwego do kupienia. Problem w tym, ze nie chca go wypuscic 👀
jedyny dobry pomysł. nie znam nikogo, kto sprzedał konia który zagrał się na * i go na tym pułapie nie sprawdził...a jak już sprawdził, to albo sprzedaje ( 😉 ), albo zbiera budżet na starty w ** 😉 ps. no chyba że ktoś ma nóż na gardle, ale wtedy idzie "silent sale", bo w Polsce WKKW to naprawdę bardzo mały świat i wszyscy wiedza o sobie praktycznie wszystko.
wrotek ,znasz, ja mam klacz która zagrała się do 1*,i nie chodzi dalej, z braku funduszy,i jeźdźca.Wzięłam ją w zeszłym roku do hodowli, ale się nie zaźrebiła. chyba mi ja ktoś zauroczył 😉
Już dawno chciałam napisać, tylko kącik zazwyczaj się "chowa", że twórców nowych programów LL i L to chyba po... myliło im się coś? Jeśli kto chętny na obronę tezy, że nie, że wszystko ok, to bardzo proszę o przestudiowanie najpierw programów MPMK pięciolatków w ujeżdżeniu i krótką refleksję 🙇 Wstrzymam się od komentowania innych pomysłów "miłościwie nam panujących", ale tu temat dotyka dobrostanu konia, więc trudno milczeć. Bo z punktu widzenia jeźdźca - im bardziej "zaawansowany" program, tym lepiej - większe pole dla konkurencji, a gdy jesteś dobry - większa szansa wygranej, więc tylko się cieszyć 💃.
halo, jeśli chodzi o ujeżdżenie w wkkw, to miałam ostatnio napisać, oglądając przejazd P, że wydaje mi się coś takie trudnawe, jeżeli to jest "oczko wyżej" od najniższego (L, bo LLkę uważam jako start dla większych "wypłoszy" i większych "długorozwojów"😉. Dla porównania - kontrgalop jest u nas dopiero 2 oczka wyżej od najniższego poziomu i jest to 1 kontrgalop po krótkiej ścianie z przekątnej, podczas gdy w P widzę tych kontrgalopów więcej. Nic, tłumaczyłam sobie, że u nas po prostu jest więcej klas i przez te 2 oczka można wcisnąć w programy więcej łatwiejszych elementów. Jednak u nas jest to wszystko w niższych klasach na zasadzie "dać młodemu koniowi się obyć z tą stresującą i męczącą sytuacją, jaką są zawody wkkw", ale także szansa dla początkujących skupić się bardziej na krosie, który u nas w porównaniu do PL jest trudniejszy.
gdzie można zdobyć program do L i LL, chcę z ciekawości zobaczyć 👀
ikarina, osobiście nie zgadzam się z Twoją opinią dotyczącą LL. Dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli żadnych startów ani w WKKW, ani w ujeżdżeniu ani w skokach, to to jest dobre rozwiązanie. Mniejszy stres, że coś ci się nie uda, krótszy kros do zapamiętania, itd. We wrześniu sama wystartowałam po raz pierwszy w WKKW i właśnie wybrałam LL i wcale tego nie żałuje 😀 Co prawda w następnych zawodach już zamierzam wystartować w L, na co jednak będę musiała dłuuuugo poczekać z braku konia 🤔 No, ale to jest tylko moja osobista opinia, a przecież ile ludzi tyle zdań 😀
ja juz pisałam, ze mi się w ogóle te nowe programy nie podobają, na LLkowy nie patrzyam zbyt dokładnie ale ten Lkowy też nie lepszy... i to jeszcze na małym czworoboku - juz widzę te wszystkie duże konie robiące galop pośredni na 40 m... 🙄
A'propos nowych programów. Żucie z ręki... ciekawa jestem jak zrobią ten ruch niektóre "GWIAZDY" jeżdżące LL/ L, które nie umieją konia zganaszować xD Już to widzę, koń idzie z zadartym łbem i... no nie mam pomysłów, muszę to zobaczyć xD
Oni twierdzą że program jest niemiecki i jak najbardziej nadaje się dla 4-latka - bo L dla takich koni właśnie jest ... takie jest zdanie "mądrych ludzi" którzy to wymyślili...
Akurat żucie z ręki to bardzo dobry pomysł, w LL żucie było wczesniej.
mnie przepisy PZJ zawsze wprawiaja w wielkie oslupienie i wielu z nich nie rozumiem... wiec tak jezdzilam wkkw jakis czas temu. w nagrode za osiagniecia dostalam 1 klase sportowa. przelozylo mi sie to od razu na skoki i ujezdzenie. obecnie mam dozywotnio piekne A2 i B2 ale tylko C 🙂 jezdzilam regularnie CIC**, CCI** a raz nawet CIC***. dzieki temu mam A2 (ujezdzenie amatorsko, zaledwie kilka razy) i samo gole C 😵
ikarina, osobiście nie zgadzam się z Twoją opinią dotyczącą LL. Dla ludzi, którzy wcześniej nie mieli żadnych startów ani w WKKW, ani w ujeżdżeniu ani w skokach, to to jest dobre rozwiązanie. Mniejszy stres, że coś ci się nie uda, krótszy kros do zapamiętania, itd. We wrześniu sama wystartowałam po raz pierwszy w WKKW i właśnie wybrałam LL i wcale tego nie żałuje 😀
Ja już gdzieś pisałam, że w UK jest coś takiego, jak "hunter's trials" czyli sam kros, albo kros z próbą skokową. Na samym początku ludzie zdobywają doświadczenie właśnie na tego typu zawodach. Są one bardzo łatwe, często można zobaczyć 7-letnie dzieci na kucysiach skaczące przez patyki ledwo wystające z ziemi 😁 W PL takich imprez nie ma, więc zdaję sobie sprawę, że nie ma innego wyjścia i trzeba zdobywać doświadczenie na tych LLkach 😉
Żucie z ręki - uwielbiam! Eliminuje wszelkich pseudo - szportowców 😁 z rywalizacji. U nas praktycznie na każdych zawodach dresażowych i wkkw (także najniższej klasy) ten element się pojawia