Forum towarzyskie »

Gusty i guściki muzyczne (wydzielony)

kumplowalam sie kiedys z takim chlopakiem - strasznie byl podobny do Slasha, tylko wlosy mial mocno falowane (nie krecone, tylko takie naprawde mocno pofalowane, jakby luzne loki) i ciemnobrazowe a nie czarne. Szkoda, ze podobny byl tylko z wygladu bo z charakteru klapa. wydawal sie taki fajny, a na koniec obrazil sie na mnie o byle co. Ale przynajmniej gitare sobie od niego kupilam  😂

Slasha uwielbiam  😍 kiedys nagram z nim jakas piosenke  😎

a u mnie w tym tygodniu z koncertami cieniutko - chyba ze policzymy moj "wystep" na dwoch prezentacjach na zaliczenie, ale obawiam sie ze nie bardzo da sie to podciagnac, bo nie bedzie tam zadnej muzyki a ja sie bede meczyc nad strategiami promocji a nie niszczyc system 🙁 no ale co poradzic, cos jesc trzeba  🙄 a moje konie lubia stac w czystych, suchych i cieplych stajniach w zimie. Taki lajf (ale jak juz cos wydam to bedziecie kupowac, prawda?  😉 )
Idzie ktoś na Australian Pink Floyd  ❓ ❓ Mam bilety i idziemy 30 stycznia do Spodka  😜  - jeszcze nie byłam na takim koncercie
a w tą sobotę farben lehre  🤣
gdzie na Farbenow?

ja pojde chyba 30 do Lochness w Krk na Koniec Swiata. Jesli wyzdrowieje do tego czasu...
Andrychów  😀
ale tutaj lista koncetów:
[[a]]http://www.koncertomania.pl/koncerty/Farben%20Lehre [[a]]
koncerty sa suuuuper  😍 😍

kolejne zespoly na openerze, Mando Diao i cos co niepamietam:P . Fajnie, choc ja dalej licze na Lady Gage  🙇 🙇 🙇 🙇 😍 😍 😅 😅
Może ktoś polecić jakiś zespół w stylu wczesnego Sweet Noise? Coś takiego:


Albo podchodzące pod Korn'a, Deftones, Primer 55, Unloco?





A ja musze przyznac, ze ostatnio jestem mocno zawiedziona terminami nowosci plytowych  🙄 Tak czekalam na Cardiology od Good Charlotte i na nowa Avril (obie przewidziane na styczen/luty 2010), a tu GC wraca do studia a u Av nie wiadomo co... i tak oto premiera Avril wykopana na czerwiec a Good Charlotte na "jak nagraja"  🙄

ciesze sie, ze wykonawcy chca miec te plyty "doglaskane" (szczegolnie jesli chodzi o GC, bo sciagneli jednego z najlepszych producentow, Dona Gilmore'a), ale ja juz naprawde potrzebuje zastrzyku jakichs "nowosci" od moich ulubionych wykonawcow. Jeszcze chwila i zaczne te stare utwory na nuty dla poszczegolnych instrumentow rozpisywac  🙄
to powinno mi zapewnic zajecie na dluzej przynajmniej 😁 😁 😁
Kaprioleczka czyli po prostu czas wydać swój album 😀iabeł:

Grzegorz2 W stylu Deftones i Korna- posłuchaj soundtracku do Queen of the Damned. Poza tym to może... trochę Slipknot, Tool, Mudvayne.. i ful innych 😉
Ramires, a co, masz jakies wtyki w wytworniach Wielkiej Czworki o ktorych mi nie powiedzialas?  😎 😂 czy znasz moze perkusiste, bo z tym sie ostatnio miotam najbardziej  🙄

czas na album byl juz dawno, tylko logistyka zawodzi  😵
Perkusiste akurat mam ale do Lublina tudzież Southampton, ma trochę za daleko 😉 Serio masz problem ze znalezieniem perkusisty? A jakieś ogłoszenia lub coś w tym stylu?
Kontraktu nie musisz mieć od razu z Wielką Czwórką 😁 O ile się nie mylę 25% rynku muzycznego mają inne wytwórnie i ktoś tam dla nich gra. No bo masz coś wreszcie wydać! Już Ci od tak dawna kibicuję a tu kicha.

I tak btw... mam już dość całej zawartości mojego iTunes'a. Ile mozna w kółko tych samych piosenek słuchać? Ale jak tylko znajdę coś nowego to mi się nie podoba. Masakryczna Posucha.

Ano i coś jeszcze mnie ostatnio zdołowało! Dopiero teraz się zorientowałam że John Frusciante odszedł od Red Hot Chili Peppers 😕 Tak bardzo chciałam ich zobaczyć w tym składzie, a jak był koncert w Chorzowie to nie dałam rady jechać. I już nie zobaczę. 😵
Oj daj spokoj, on juz tyle razy odchodzil i wracal, ze ciagle masz szanse... toz zyje przeca 😉

perkusista to gatunek na wymarciu. basista zreszta tez, ale na pojedyncze okazy basistow mozna jeszcze natrafic. a perkusisty ni hu hu. nigdzie.

z jednym sie nawet umowilam na przesluchanie, ale nie wiem czy zapomnial czy nie chcialo mu sie, zmienil zdanie cyz wciskal kit. A bez perkusji to tak srednio brzmi...  🙄

wiesz, ale po tych malych wytworniach graja male zespoliki... a to mialo byc tak ze nie mialam byc malym zespolikiem 😉
chociaz moze (moze? na pewno!) lepiej byc malym zespolikiem niz nie byc zespolikiem w ogole... na razie mam problem by w ogole byc, bo bez perkusji i basu to srednio to mozna nazwac zespolem.
w tym tygodniu przesluchania basistow. wiem juz, ze cos mnie trafi  😵 i nie bedzie to nic dobrego
Heh... no rzeczywiście bez perkusji i basu to ciężko 🙄 Mi się wciąz wydawało, że najtrudniej wokaliste upolować 😉
Powodzenia życzę i daj znać jak po przesłuchaniach.
A gdzie właściwie teraz jesteś? W Polsce? U nas pewnie jak ze wszystkim - z muzyką też ciężko ruszyć.
Grzegorz2 W stylu Deftones i Korna- posłuchaj soundtracku do Queen of the Damned. Poza tym to może... trochę Slipknot, Tool, Mudvayne.. i ful innych

Tak, Tool to mój numer jeden  . Żużluję wszystkie ich utwory i wygląda na to, że chyba nigdy mi się nie znudzą 😍

Tool - Jambi
Tool - The Pot: nieprawdopodobne możliwości wokalisty  🙇
Tool - Shizm
Tool - Parabola: ostrzegam, długo się rozkręca  😀

Jeśli Tool, to obowiązkowo też Marilyn Manson (kocham tego faceta za barwę głosu i teksty):
Marilyn Manson - Four Rusted Horses
Marilyn Manson - Wight spider
Marilyn Manson - 15

Mam jeszcze kilka propozycji z mojej playlisty, ale może nie będę tak od razu was zasypywać linkami? Chyba że ktoś będzie chciał  😀
Heh... no rzeczywiście bez perkusji i basu to ciężko 🙄 Mi się wciąz wydawało, że najtrudniej wokaliste upolować 😉
Powodzenia życzę i daj znać jak po przesłuchaniach.
A gdzie właściwie teraz jesteś? W Polsce? U nas pewnie jak ze wszystkim - z muzyką też ciężko ruszyć.

teraz jestem w anglolandii, od przyszlego roku probuje na rynku z najwiekszymi mozliwosciami - stany, stany... jesli tylko dostane wize :/

a wokalistow jak mrowkow, wszedzie gdzie nie spojrzysz...  🙄 moze dlatego przeszlam na wegetarianizm, konserwe bylo strach otworzyc 😉  😂
Oczywista, że ja chce. 🙂 Tool przerabiałem, ma stałe miejsce na mej playliście, podobnie jak M.M.

Ramires - dzięki, Mudvayne nie znałem, zaraz posłucham czegoś na youtubie.
A Perfect Circle jest blisko związany z Tool'em i imho też warty uwagi:
A Perfect Circle - Judith
A Perfect Circle - Magdalena
A Perfect Circle - Sleeping Beauty

Nieźle wymiata też Rob Zombie:

Rob Zombie - Superbeast
Rob Zombie - Living Dead Girl

Stary dobry Pink Floyd (chociaż pewnie w Twoim wypadku odkrywam Amerykę  🤬 ) - lubię go za trochę mniej znane utwory, niż katowany wszędzie "Another brick in the wall (part 2)":
Pink Floyd - The trial: mażdży wszystko, począwszy od wokalisty, przez konstrukcję utworu do teledysku  😉
Pink Floyd - Young Lust
Pink Floyd - Another brick in the wall (part 3) : lepsza wersja dwójki  😉
Pink Floyd - Waiting for the Worms
Pink Floyd - Empty spaces

A Radiohead znane? Trochę mniej mocy, niż poprzednie propozycje, ale też niezłe  😉
Radiohead - Creep
A Radiohead znane? Trochę mniej mocy, niż poprzednie propozycje, ale też niezłe  😉
Radiohead - Creep



A znane znane, ostatnio się moda zrobiła  😀iabeł: A ja się od tygodnia onanizuję przy Turbo - płyta z 2003 roku w wersji akustic  😍
i coś co mnie doprowadza do wrzenia:


tekst, tekst, tekst  💘
honey - tak blisko Radiogłowych z moich ulubionych zespołów są jeszcze gorylki. Też znasz i uwielbiasz?  😜

Gorillaz - Clint Eastwood
Gorillaz - O green world
Gorillaz - November has gone
Klinta acha, namiętnie słucham w samotności, bo chłop na co dzień woli jakieś Rage i Manowary i Helloweeny  😀iabeł:

A takie folk metalowe jak Korpiklaani?  💃

+


😅
"A Perfect Circle" nie znałem, zabieram się za słuchanie, dzięki Busch!  🙂

Pink Floyd to mój absolutny numer 1 - jeszcze nigdy nie miałem ich dość, a słucham ich bagatela koło 12 lat. "Trochę" się przez te 12 lat zmieniłem, ale nigdy nie przestali być dla mnie aktualni i ważni.
"Trial" uwielbiam i szczerze mówiąc, dziwi mnie niezmiernie, że tyle osób go nie znosi.
"Goodbye Blue Sky" z niesamowitym klipem.
"Brain Damage"
"Vera"
Ech, długo by wymieniać... Dla mnie kultowy zespół.

Radiohead znane, a jakże - oprócz "Creep", bardzo lubię jeszcze chociażby "Karma Police", czy "No surprises".

Gorillaz znane, chociaż raczej zatrzymałem się na Clint Eastwood.

Z takich "oczywistych oczywistości" to dodałbym Blur - "Song 2" i "Out of Time" to "must hear", ale ja osobiście wolę "Sing" -

I Coldplay, jak mam radośnie smęcący nastrój. 😉
Toola katuje juz od prawie 10 lat. Mam przerwy w sluchaniu, ale jak mnie wezmie, to przez tydzien w aucie leci.  😀

Mudvayne byli w swoim czasie jednym z moich ulubionych zespolow, ale juz mi minelo. W tych klimatach sa tez np. Ill Nino, Spineshank, Cool Chamber, Stuck Mojo.

Turbo kocham. Najbardziej "kawaleria szatana" "ostatni wojownik" "dorosle dzieci" i "smak ciszy".
Ostatnio odkrylam zespol, ktory ma niesamowicie przyjemne kawalki, cudownie sie tego slucha. Nazywa sie Grizzly Bear, jak ktos widzial Ksiezyc w Nowiu, to jest tam ich jeden kawalek. Tutaj probki 🙂
Slow Life (pojawil sie w New Moon)

Two Weeks:

Ready, Able

POLECAM!!!!

A przylaczajac sie do dyskusji, kocham Tool miloscia nieprzerwana od dobrych kilku lat. Najlepsze albumy: Lateralus i Aenima. Tool jest naprawde swietny muzycznie, w Schism na przyklad metrum zmienia sie 47 razy (w przecietnej rockowej czy popowej piosence metrum zmienia sie srednio 3-4 razy z tego co mi wiadomo). To nie jest sie w stanie znudzic 🙂
A takie folk metalowe jak Korpiklaani?  💃

+


😅


O tak, Korpiklaani, Otyg, Finntroll, Heidevolk, Tyr, Skyforger, Eluveitie, Ensiferum, Garmarna, Hedningarna, Haggard, Hardingrock, Mago De Oz, Manegarm, Metsatoll, Turisas... To tak z grubsza 😉

Z polskiego to Zywiolak  🙂

Toola musze posluchac uwazniej, bo mam sporo na kompie, a jakos na razie jak lecial, to tylko przypadkiem na shuffle i nie zwracal zbytnio mojej uwagi  😉
Nav, to zwroc koniecznie uwage na takie utwory jak Schism, Lateralus, H., Eulogy, The Pot, Stinkfist...
Uwielbiam ten zespol. W zasadzie chyba jedyny po Queen, ktory znam albumami a nie utworami 🙂
Poza tym zapoznaj sie z teledyskami.
Palce lizac, wystarczy wspomniec, ze robi je ich gitarzysta, ktory wczesniej zajmowal sie.... tworzeniem modeli dinozaurow do "Parku Jurajskiego". Jest na co patrzec.

Jedyne, czego nie lubie i nie rozumiem, to to, ze na KAZDYM albumie jest przynajmniej jeden "potworek", jakis zbior dzwiekow, pomrukow, szmerow i Bog wie czego jeszcze. Taka mala przerwa na pojscie do ubikacji w trakcie sluchania  😁 w kazdym razie nie laczy sie wogole z reszta albumu i w zaden sposob nie mozna tego nazwac muzyka

Aha! JEszcze mi sie przypomnialo! Znacie "No Quarter" Led Zeppelin? Tool zrobil cover i o ile to wogole mozliwe, jest lepszy od orginalu.
Macie:


Tool ma jeszcze jedna ceche, dla ktorej go slucham. Otoz slowa utworow nie sa dodatkiem do muzyki, ale jej integralna czescia, plyna z nia. Wokalista rozbija slowa na pojedyncze sylaby, zeby je dopasowac do taktow, albo wrecz przeciwnie, zbija kilka slow w jedno. Bez tekstu przed oczami ciezko to zrozumiec, ale to jest cos niesamowitego. Dobieraja te slowa z matematyczna precyzja. Najlepiej widac to w utworach Schism i Lateralus.
Tutaj Lateralus z tekstem, dla sprawdzenia  😁
Posluchalam Toola, niezla muzyka, przyjemnie sie slucha, ale nie porywa mnie szczegolnie  🙂

Ramires ja też po cichu liczę, że jednak John wróci ...

kocham Red Hot Chili Peppers - czekam aż zaczną koncertować w Europie i jadę  😅

polecam koncerciki z Slane Castle w google - ale pewnie widziałaś ...  😎

ach! oczywiście teraz też ich słucham 😁
Ramires, maxowa on nie wróci. Przecież na koncercie w Pl grał z nimi jego uczeń. John odszedłby wcześniej, ale musiał mieć "następce", i sprawdzić go. Będzie dobrze, już niedługo kolejne koncerty RHCP 😉

A wybiera się ktoś na PRODIGY 22 maja?  😜
boooze jakbym chciala znow jechac na prodigy 🙁🙁🙁 i pendulum. ale nieee wszytko w maju = matura. </3 </3
na opnerze oba zespoly rozwalily wszytko, ło było 100% "pierdolniecie" :P
ale mysle ze i tak bym nie pojechala 3 rok z zedy na prodigy :P. a z 2giej strony super ze sa co roku..
niemniej jednak swietna sprawa polecam kazdemu kto sie wacha zeby przestal i szedl!
Slash ponoc po kilku latach codziennego picia Jack'a Daniel'sa mial ciemne zeby. Zaczal pic wodke i mu zbielaly.

To tak z ciekawostek. niekoniecznie prawdziwych.
Kilka chwil przed przelaniem pieniedzy za bilet na Velvet Revolver kilka lat temu (gdzie gral Slash) dowidzialem sie, ze koncert odwolano. To jest fart w niefarcie.
A w Gunsach prawde mowiac rzadzil Izzy Stradlin (ktory zagral goscinnie na Legii kilka lat temu. Fajny koncert.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się