Nav, to zwroc koniecznie uwage na takie utwory jak Schism, Lateralus, H., Eulogy, The Pot, Stinkfist...
Uwielbiam ten zespol. W zasadzie chyba jedyny po Queen, ktory znam albumami a nie utworami 🙂
Poza tym zapoznaj sie z teledyskami.
Palce lizac, wystarczy wspomniec, ze robi je ich gitarzysta, ktory wczesniej zajmowal sie.... tworzeniem modeli dinozaurow do "Parku Jurajskiego". Jest na co patrzec.
Jedyne, czego nie lubie i nie rozumiem, to to, ze na KAZDYM albumie jest przynajmniej jeden "potworek", jakis zbior dzwiekow, pomrukow, szmerow i Bog wie czego jeszcze. Taka mala przerwa na pojscie do ubikacji w trakcie sluchania 😁 w kazdym razie nie laczy sie wogole z reszta albumu i w zaden sposob nie mozna tego nazwac muzyka
Aha! JEszcze mi sie przypomnialo! Znacie "
No Quarter" Led Zeppelin? Tool zrobil cover i o ile to wogole mozliwe, jest
lepszy od orginalu.
Macie:
Tool ma jeszcze jedna ceche, dla ktorej go slucham. Otoz slowa utworow nie sa dodatkiem do muzyki, ale jej integralna czescia, plyna z nia. Wokalista rozbija slowa na pojedyncze sylaby, zeby je dopasowac do taktow, albo wrecz przeciwnie, zbija kilka slow w jedno. Bez tekstu przed oczami ciezko to zrozumiec, ale to jest cos niesamowitego. Dobieraja te slowa z matematyczna precyzja. Najlepiej widac to w utworach Schism i Lateralus.
Tutaj Lateralus z tekstem, dla sprawdzenia 😁