Natchniona dzisiejszą re voltą właśnie kupiłam po jednym smaku tego co mieli owocowego w osiedlowym sklepie 👀. Mam 12 butelek. Wyżłopałam dziś 4, reszta pójdzie jutro na oglądanie perseid jak zmieszczę 😁 Pomelo jest mocno słodkie, ale daje radę - właśnie je testuję 🙂 Truskawkowa margerita też od Lecha była zadziwiająco nie słodka🙂
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 12 sierpnia 2019 15:44
Martita, SKO ma w zwyczaju pisać uzasadnienia na naście stron, a najczęściej w większości są to przytoczone przepisy mniej lub bardziej dotyczące rozpatrywanej sprawy, a odniesienie do sprawy to max 2 😉
I super wiadomość 😅. A co do piw 0%, to te miodowe są 0? Bo nigdzie nie mogę takich znaleźć. Kupiłam Lecha granat z acai, i fakt, nie jest takie słodkie.
Teraz leci kabarecik, czyli ogród Indianki. Całe jedno zdjęcie, a na nim: łubin polny, żółtlica (pospolite chwasty), wyrośnięty koper, przyczajona pietruszka. I kwiatki jakieś, może nagietki. To się nażarła...
Na filmie mówi, że właśnie będzie wysiewać fasolę, której nasiona namoczyła - UWAGA - miesiąc lub dwa miesiące temu 😀 I nie jest pewna, czy wykiełkują! Zaraz po sympatycznej buzi Rzecznika Praw Hodowców jest to najzabawniejszy wytwór indiański tego roku. Idę płakać, bo już nie mam siły się śmiać.
Tyle miała czasu, takie piękne lato (mój ogród po prostu oszalał i "pęka w szwach"😉, a ona łubin uprawia. Jasne, dla mnie to ona może posiać nawet węgiel i czekać na plony, ale niech przestanie się w końcu nazywać rolniczką, ogrodniczką, i niech przestanie ludziom wciskać dzikie krzaki jako majeranek.
Dziewczyny wybaczcie, że się wcinam ale czy są jakieś osóbki, które zajmują się szyciem i znają się na maszynach? Szukam maszyny do domowych zadań...w skrócie chodzi mi o poprawianie ubrań. Trochę schudłam i wszystko co mam w szafie leży na mnie jak worek, a z racji, że jeszcze mam trochę zbędnych kilogramów nie chcę kupować nowych ciuchów więc muszę zająć się lekkim DIY. Odnośnie domowych zadań...zmniejszanie koszulek, bluz i może jeansów. Szukam czegoś niezbyt drogiego, a w oko wpadł mi Singer Sewing Machine START 1306, ale nie wiem czy wystarczy do tych celów..Może coś innego do tych 400zł?
Grettiena zapytaj w wątku DIY. http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,88.0.html Ale tak w skrócie do szycia/poprawek ludzkich ubrań to chyba każda maszyna będzie dobra o ile nie jest to firma ""KRZAK" albo nie bedziesz chciala szyć wyjątkowo grubego materiału.
A któż to może wiedzieć? Ja tylko powtarzam za Kreatywną Flanellą, co mówiła na swoim najnowszym filmiku.
Pamiętam zdjęcia tej fasoli namaczanej bodaj na przełomie czerwca i lipca - mnóstwo nasion kolorowych, w równie kolorowych kubeczkach. Tylko rzeczywistość znów okazała się taka jakaś szara (czyli stary, dobry standard: wielki szum i wielkie plany, a potem tyłek do wyra i tablet w dłoń). Może kubeczki z fasolką zostały na słońcu, woda odparowała i nasiona nie zgniły, tylko najpierw się ugotowały, a potem wyschły. Któż to może wiedzieć... Czekam na sadzonki węgla i kolejne samosiejki absurdu.
Ktoś z RRdeSyf ma naprawdę dobrą pamięć (załącznik na dole, widoczny chyba tylko dla zalogowanych, bo nie umiem wstawić obrazka w treści).
O-NA HO-NO-RO-WA. ONA HONOROWA... O.N.A. H.O.N.O.R.O.W.A.
Honoru to Czysta Flanella nie rozpoznałaby nawet wtedy, gdyby rzucił jej się do gardła. Całe życie "projektuje" samą siebie pod publiczkę, tracąc tożsamość. Jest wszystkim, czyli nikim. Kandydatka z okręgu bez moralnych kręgów, chyba że mówimy o takich betonowych kręgach, z których kiedyś robiło się studnie lub przydomowe szamba.
Możemy w końcu uchylić rąbka tajemnicy, we fragmentach udostępnionych na stronie fundacji jest nawet opis z sekcji zwłok padłych koni, na pewno nie padły na kolke, woda z cukrem też nie mogła im pomóc... kLik
No tak, niby wszystko jest tak opisane, jak podejrzewano. Wiec niby zadnego zaskoczenia nie ma. A jednak bardzo plakac sie chce, ze az tak zle bylo z tymi biednymi zwierzetami. Zal wielki.