BASZNIA Ty chociaż napisałaś o stanie konia - chodzi mi o to, że niepochlebną opinię wyraziłaś publicznie (chociaż zgadzam się z Tobą) 😉. Ja weszłam w kulturalną polemikę na temat magii w treningu koni. A mianowicie napisałam, że nie widzę magii jako takiej, natomiast wiedzę, doświadczenie i ciężką pracę i bardzo to szanuję. Dowiedziałam się, że jest mnie żal, mam płytkie życie i takie tam. Tylko dlatego, że nie widzę magii w treningu koni.
KasiaWu, przecież jest podane w wątku o co chodzi, włącznie z artykułem z kodeksu karnego i nr sprawy. Co chcesz jeszcze wiedzieć? Sprawa jest w toku więc z uwagi na dobro sprawy pewnych rzeczy nie mogą ludzie napisać publicznie. Ale kto chce to się dowie o co chodzi. Mi wystarczyły 3 telefony na południe kraju i więcej wiedzieć nie muszę, aby ocenić eterową negatywnie. Przy czym oceniam ją a nie konia! Zwierzakom zawsze dobrze życzę bez względu na to kto jest ich właścicielem.
Muchozol, magia jest i już, mugolem widać jesteś 😉. A tak serio Lazo wygląda teraz pięknie i chyba doskonale trafił do dzierżawcy. Ciekawa jestem, co z Polą. Ona się tam o ile pamiętam chyba że dwa razy pouszkadzała. Muszę poczytać stronę. bera7, dokładnie, przecież było napisane tak, że już konkretniej się chyba nie da...
Nie znam Eterowej, nie miałam pojęcia, że ktoś taki istnieje, dopiero po Waszych wpisach tutaj skojarzyłam jej zbiórkę na ratowanie konia na fejsie. Wszyscy mówią o przekrętach, nikt nie chce powiedzieć o co chodzi - co ona takiego zrobiła, że aż tyle jadu się ulewa? Znowu gadki "wiem, ale nie powiem"
W wątku są posty z opisem oszustw finansowych, których los aktualnie jest w rękach sądów, włącznie z podaniem art. KK, oraz nr spraw sądowych. Konkretniej się nie da. 🤔 Jest też zarzut polegania JEDYNIE na środkach ze zbiórki, bez jakiejkolwiek próby uzyskania środków własnych (kredyt, debet sprzedaż sprzętu). Wielu z nas zmagało się z chorobami i kontuzjami koni i nikt od początku nie liczył finansowo na obcych (w sumie) ludzi. Najpierw radzimy sobie sami biorąc kredyty, wyprzedając sprzęt, pracując na"siedem" etatów, dopiero gdy ktoś jest na prawdę w tragicznej sytuacji prosi o pomoc. Kolejny zarzut w tej sprawie to totalna bezmyślność jeźdźca. Skoki przez leśne szlabany i chwalenie się tym (na forum), skoki na młodym koniu przez "wagony", wszystko to to niepotrzebne podejmowanie ryzyka. Jak widać ze skutkiem paskudnym dla zwierzaka. Edit, dalej: para niedawno wróciła z ZO w Michałowicach. Czyli kasa na starty (i dojazd i stajnię i nocleg i jedzenie na zawodach i...) jest, ale na leczenie konia po wypadku nie ma ani złotówki? Wystarczająco konkretnie?? 😵
I to jest właśnie magia pierwszego wrażenia - też mi w pamięć najbardziej zapadły skoki przez szlabany w lesie na 4ro (?) latku, chociaż z tego co pamiętam to już potem się nie powtórzyły (przynajmniej sądząc wg fot wstawianych wszędzie...). 😵 A potem, w mojej opinii - mało odpowiedzialna jazda i "robienie" młodego konia, skacząc wagony, podczas gdy koń wyglądał jak zdjęty z pola. Sorry, ale nie.
BASZNIA oj jest magia czy nie, to jak jestem mugolem, to nie jest i tak powód do wypisywania jakie mam marne życie 🙂. Znaczy jasne, że mogę takowe mieć, ale fajnie byłoby to powiedzieć na jakiejś szerszej podstawie 🙂. Pola jest w Rospuda Ranch 🙂.
Smarcik, szukaj dalej, bo nadal nie masz racji - podpowiedz - szukaj na forum regionalnym Trójmiasta 😉 Ale wciąż nie wiem, co moja aktywność na forum ma do tego czy mogę, czy nie mogę się wypowiadać... masz większe prawo do wydawania opinii, bo spędzasz pół dnia w internecie? Jak masz na to czas to luz.
A co do piramidy finansowej - są jeszcze ludzie, którzy wierzą, że przy minimalnej inwestycji zbiją w rok jakiś ogromny kapitał? Cena naiwności bywa zabójcza.
Co do Eterowej nie będę się wypowiadać, bo jej nie znam, ale Sandrę i owszem. I nie robi nic takiego, co możnaby uznać chociaż za nieodpowiednie. Kupiła konia, sprzedała konia, założyła zbiórkę na miesiąc treningu? Super, gdybym miała grupę na fejsie licząca tyle sztuk obserwujących to tez bym pewnie skorzystała z takiej możliwości w wyjątkowej sytuacji. I gdzie tu dej? W tej zbiórce z zeszłego roku? Sprzedaje konia drożej niż kupiła? O mój bobrze, jak tak można? No naprawdę, panny, wrzućcie na luz. I jeszcze jedno - muchozol, ja nigdzie nie wspomniałam nawet o kalectwie Santi. Mając na myśli trudną sytuację mówiłam o tym, że dowiedziała się, że nie może jeździć. I moim zdaniem akurat wymiana konia świadczy tutaj o roztropności - lepiej sprzedać fajnego, dobrze ułożonego konia, dać mu możliwość dalszego rozwoju w nowym domu i sobie kupić coś mniejszego... Jeszcze jeden świetny argument - „koń musi być urodziwy”... o matko z córka, to rzeczywiście zarzut... trudno z nim dyskutować...
A ja mam mieszane uczucia co do zasadności dyskusji nt. Santi. Kompletnie nie kojarzyłam dziewczyny zatem nie znam szczegółów poza tym, co tu napisałyście. Ale dla mnie to trochę, no wiecie... Nikomu nie życzę niepełnosprawności, sama też nie wiem jak to jest być aż tak zależnym od innych i aż tak ograniczonym ale wydaje mi się, że mam na tyle wyobraźni żeby to zrozumieć, że takim ludziom jest zwyczajnie ciężej. Ona w porównaniu do omawianej Eterowej nie może ruszyć dup**a i robić na 7 etatów. Może i ma drogie hobby ale, która z nas tu siedzących nie wie jak to jest je mieć 😉 ja w swoim życiu też miałam kilka koni, kupowałam, sprzedawałam. Życie. Na szczęście nie musiałam nikogo prosić o pomoc finansową, więc nikt mi tego nie ma prawa wypominać ale jakbym musiała a nie mogła własnymi ręcami to kto wie... Życie jest przewrotne. Osoby niepełnosprawne, myślę, że powinno się postrzegać jak osoby niepełnosprawne, które już na starcie w życiu codziennym mają przesrane, więc czemu mielibyśmy ich tak surowo oceniać. Sama teraz mam konia kupionego od sparaliżowanej osoby na wózku i powód sprzedaży był dla nas trywialny - niewygodny w siodle. Dla mnie to fotel z poduchami ale nie neguje, że dla takiej osoby odczucia mogły być zgoła inne i sprawiał wielki dyskomfort (za bardzo bujał). Nie jestem za tym, żeby niepełnosprawni robili sobie biznes "dej" ale jeżeli taka osoba jest w trudnej sytuacji, z którą nie ma szans sobie poradzić samodzielnie bez wsparcia... Wiem, że kontrowersyjna w tym przypadku jest "fanaberia" bo konie, ale nie jestem pewna czy lepiej by było, gdyby taka osoba siedziała w domu i grała w szachy "bo jej nie stać to niech siedzi".
Smarcik, szukaj dalej, bo nadal nie masz racji - podpowiedz - szukaj na forum regionalnym Trójmiasta 😉 Nie trzeba szukać, wystarczy skorzystać z narzędzi internetowych aby się przekonać, że Twój ostatni i jedyny w tym roku wpis poza tym wątkiem, to post z 29 kwietnia.
A co do piramidy finansowej - są jeszcze ludzie, którzy wierzą, że przy minimalnej inwestycji zbiją w rok jakiś ogromny kapitał? Cena naiwności bywa zabójcza.
Proponuję jednak przeczytać o co chodzi, zanim zaczniesz krytykować okradzionych ludzi, bo póki co tylko Ty prezentujesz postawę "nie wiem, to się wypowiem".
faletta ale tu nie jest problem zrzutki na chorego konia - bo to jasne, że każdego może spotkać i nagle i nie wiadomo ile za sobą pociągnie. Tu chodziło o trening konia, nawet nie zakup "żeby nie siedziała w domu". Super wytrenowanego specjalistycznie konia (na co była zbiórka) nie potrzeba do nie siedzenia w domu. Obracam się od lat w towarzystwie osób niepełnosprawnych - moje szerokie grono takich znajomych nie chce być oceniane "inaczej", oni się wręcz cieszą jak się ich traktuje normalnie. A, że ktoś nie chodzi to nie oczekuje, że będzie oceniany we wszystkim inaczej, tylko popchają wózek czasem - tu chcą mieć fory 🙂. Jestem jak najbardziej za pomaganiem osobom niepełnosprawnym - ot zaraz idę takiemu jednemu Panu pomóc w dojściu do lekarza. Znaczy asekurować, bo usadzał go na wózku będzie tata, ja tylko w razie Wu mam łapać, bo jeszcze musimy zejść po schodach. Każdy z nas ma jakieś marzenia i przejścia i problemy. Pytanie teraz czy jak ktoś jest niepełnosprawny to mamy mu, tylko z tego powodu, pomóc w spełnianiu marzeń? A ludzie pełnosprawni? A niepełnosprawni psychicznie? Myślę, że jak najbardziej. Ale może najpierw załatwmy problemy typu "nie mam na leki" (a moja mama kupuje), a później spełniajmy te marzenia. Po prostu świat jest niesprawiedliwy, a ja nie umiem się z tym pogodzić. Czemu takiemu sąsiadowi głupio kupić leki na kredyt (nawet nie wie, że mama mu dokłada), a ktoś inny ma tupet zbierać na trening. Po prostu swoim ciasnym, głupim umysłem nie umiem tego ogarnąć.
A co do piramidy finansowej - są jeszcze ludzie, którzy wierzą, że przy minimalnej inwestycji zbiją w rok jakiś ogromny kapitał? Cena naiwności bywa zabójcza
Jeśli ktoś oferuje Ci PRACĘ jako dystrybutor akcesoriów do czyszczenia konia to nie podejrzewasz, że to piramida finansowa 😉. Tym bardziej jeśli to osoba znana, z milionami lajków na fejsie, nie podejrzewasz w tym żadnego przekrętu. Tak brzmiały jej ogłoszenia, które były swego czasu na revolcie: „UWAGA!! Ponieważ produkt cieszy się coraz większym zainteresowaniem i odzywają się stajnie, osoby prywatne oraz organizatorzy zawodów i targów z prawie całej Polski, poszukujemy przedstawicieli z województwa DOLNOŚLĄSKIEGO! Mile widziane (ale nie wymagane) doświadczenie w sprzedaży i żyłka handlowca, otwartość, komunikatywność. Wymagane ukończone 19 lat. Oferujemy bardzo dobre warunki finansowe i ogromne możliwości rozwoju. Pracę można potraktować dorywczo. Jeśli ta wiadomość nie dotyczy Ciebie, oznacz proszę znajomego, który mógłby być zainteresowany. Szczegółowych informacji udzielamy na PW.”
A co do piramidy finansowej - są jeszcze ludzie, którzy wierzą, że przy minimalnej inwestycji zbiją w rok jakiś ogromny kapitał? Cena naiwności bywa zabójcza
Jeśli ktoś oferuje Ci PRACĘ jako dystrybutor akcesoriów do czyszczenia konia to nie podejrzewasz, że to piramida finansowa 😉. Tym bardziej jeśli to osoba znana, z milionami lajków na fejsie, nie podejrzewasz w tym żadnego przekrętu. Tak brzmiały jej ogłoszenia, które były swego czasu na revolcie: „UWAGA!! Ponieważ produkt cieszy się coraz większym zainteresowaniem i odzywają się stajnie, osoby prywatne oraz organizatorzy zawodów i targów z prawie całej Polski, poszukujemy przedstawicieli z województwa DOLNOŚLĄSKIEGO! Mile widziane (ale nie wymagane) doświadczenie w sprzedaży i żyłka handlowca, otwartość, komunikatywność. Wymagane ukończone 19 lat. Oferujemy bardzo dobre warunki finansowe i ogromne możliwości rozwoju. Pracę można potraktować dorywczo. Jeśli ta wiadomość nie dotyczy Ciebie, oznacz proszę znajomego, który mógłby być zainteresowany. Szczegółowych informacji udzielamy na PW.”
[/quote]
Ja się na to złapałam 😉 Znaczy, samo ogłoszenie nie brzmiało podejrzanie, a w tamtym czasie potrzebowałam jakiejś dorywczej pracy, żeby sobie dorobić, no i napisałam do niej z zapytaniem. Na szczęście odpowiedz wzbudziła moje podejrzenia (może nie koniecznie związane z oszustwami finansowymi) jednak ostatecznie nie zdecydowałam się. Ale było blisko.
Reyline, bardzo Ci zazdroszczę Twojej decyzji 😀 to z pewnością jedna z lepszych decyzji jaką w życiu podjęłaś. Mi dopiero po miesiącu wszystko zaczęło być podejrzane i niestety miałam dobre przeczucia. W dzień spotkania Eterowa zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i myślałam, że mogę jej zaufać. Byłam też wtedy trochę młodsza, nie znałam się na wielu rzeczach i nie przedłużyłam sobie umowy w poprzedniej pracy (zbyt daleki dojazd, szukałam czegoś bliżej). Teraz już wiem, że ona była szkolona do manipulowania ludźmi.
Andre ale musiałaś wpłacić jakieś pieniądze zeby zacząć ,,pracować,, ? i znajdować takich następnych chętnych, czy tylko sprzedawać towar ?
o znalazłam coś na necie, no sory ale jak dla mnie określenie piramida finansowa jest na wyrost, lata temu w taki sposób sprzedawano Zeptera i nikt ich nie posądzał o ,,piramidy,, a co do samych sciereczek to naprawde fajne tylko w ciul drogie 🙁
Muchozol nie będę wchodzić w głębszą dyskusje, bo nie mam na celu wpychania na siłę swojego zdania. Ty masz prawo do swojego i ok, szanuję. Temat znasz lepiej ode mnie. Pisałam, że wydaje mi się, jako ja nie widzę w tym przypadku nic, aż tak niewłaściwego. Dziewczyna sama sobie konie kupuje i utrzymuje. Zrobiła zbiórkę na specjalne szkolenie, bo jej stan zdrowia tego być może wymagał. Sama go nie wyszkoli przecież. Nie wiem czy w chwili kupna zdawała sobie z tego sprawę, że w tego konia trzeba będzie zainwestować żeby spełniał jej oczekiwania czy ta potrzeba wyszła z czasem i nie była na nią przygotowana finansowo.
Nie wiem czy w chwili kupna zdawała sobie z tego sprawę, że w tego konia trzeba będzie zainwestować żeby spełniał jej oczekiwania czy ta potrzeba wyszła z czasem i nie była na nią przygotowana finansowo.
W pełni zdawała sobie z tego sprawę, wręcz szukała konia mocno dorosłego i jak najbardziej surowego. Od dłuższego czasu już nie, ale parę lat temu również spędzałam bardzo dużo czasu z niepełnosprawnymi. W tym wypadku - niepełnosprawnymi sportowcami. Wtedy jeszcze nie było zbiórek, sportowcy radzili sobie sami. Każdy pełnoletni miał pracę, zazwyczaj biurową. Dofinansowania zdobywało się od państwa, ślęcząc nad dokumentami i starając się uargumentować swoje marzenia. Bo to też nie były potrzeby, tylko marzenia. I nikt nie pomyślałby, żeby wziąć więcej niż potrzebuje, wziąć, nie dając nic od siebie. Żadnemu z nich nie przeszłoby przez myśl, żeby swój stary, sportowy wózek sprzedać, gdy uda im się dostać nowy - każdy był oddawany, dlatego, że oni też go dostali. A tutaj koń, przygotowany do pracy z osobą niepełnosprawną, ma dorzucone w cenę koszty treningu, na które dziewczyna również DOSTAŁA kasę. Każdy może sam ocenić, czy to według niego w porządku, ja nikomu swojego zdania nie narzucam.
Dla mnie takie postępowanie to żerowanie na ludzkiej litości do samej siebie :/ Straszne i uwłaczające moim zdaniem. Nie rozumiem tego i nie dam chyba rady zrozumieć. Straciłabym szacunek do samej siebie.
blucha, sprawa jest w sądzie, na tym etapie nie mogę dokładnie opisać jak to wszystko wyglądało i gdzie był przekręt. Mogę Ci powiedzieć tylko tyle, że miałam zakupić swój zestaw do dystrybucji i najlepiej założyć na to swoją firmę. Nie było dla mnie w tym nic dziwnego bo żeby zostać dystrybutorem np pasz Havensa trzeba je zakupić. Do tego warunki wydawały się klarowne i korzystne. Piramidy finansowe są w Polsce nielegalne. Kupno garnka z pokazu to Twój wybór, natomiast sprzedawanie go w sposób jaki jest sprzedawany już nie jest zgodny z prawem. Sprawa w tym roku powinna się zakończyć. Jak się zakończy- opiszę jak to wszystko wyglądało. To nie jest tak, że nagle nam się przypomniało i piszemy coś na niekorzyść Eterowej. Ta sprawa ciągnie się już 3lata. Byłyśmy zmuszone siedzieć cicho bo tak naprawdę dopiero niedawno zebrano wystarczającą ilość dowodów, żeby wysłać akt oskarżenia. Kup sobie w Rossmanie rękawicę do demakijażu, działa identycznie jak te ścierki tylko bez bajerowania z nanosilver a kosztuje 30zl 😀
Sivrite, ok znając te szczegóły ja bym nic nie wpłaciła. Jeżeli ktoś świadomie robi sobie pod górkę, wbrew swoim możliwościom finansowym to jest to jego świadomy problem. Ale rozumiem, że te informacje są ogólnodostępne i jej fani wiedzą o tych niuansach i ew. wpłaty były dokonywane nie pod łzawą przykrywką a szczerą chęcią danych osób? Bo jeżeli tak, to dalej powodu nie widzę 😀 Jeżeli nie mąciła i nie kłamała a znalazła sponsorów to to był sponsoring uczciwy. Może i w mojej czy innych ocenie naiwny ale to już prywatna sprawa kto, po co, ile i komu daje, jeżeli nie był robiony w bambuko.
Ale nie wchodząc w konkretny przypadek Andre, w jaki sposób mogę zostać nabrana? Zostaję piramidalnym dystrybutorem i co dalej? Sprzedam ścierkę za 100 zł i nic z tego nie mam?
trusia, to już są szczegóły aktu oskarżenia i na ujawnienie ich publicznie w trakcie procesu są odpowiednie paragrafy. Zatem nie dowiesz się szczegółów. Grunt że kilka osób okradziono i to nie przez piramidę. Konkretny paragraf zarzutów jest podany chyba w 1 czy 3 poście dotyczącym tego tematu.
A tu czasem nie chodzi o marketing wielostopniowy? Taką piramidę dystrybucyjną, czyli jak zarobić a się nie narobić? Gdzie techniki manipulacyjne są podstawą funkcjonowania? To jest nielegalne w Polsce?
Gaga, ja to rozumiem i nie pytam o ten konkretny przypadek, ale ogólnie o mechanizm tego typu oszustw. Ścierka za 100 zł to był taki termin zastępczy na wszelkie produkty, które można sprzedawać w tym systemie.
Sivrite - szukanie konia dorosłego, czyli w pełni rozwiniętego ale jednocześnie surowego to w tym przypadku mądry wybór? W sensie, zajeżdżasz konia od początku inaczej, od razu przygotowując go do pracy z osoba niepełnosprawna. Czy się mylę? U nas temat koni dla osób niepełnosprawnych w ogóle kuleje, nie ma ani ośrodków, które skupiałyby się na tym, ani ostodkow które oferowałyby każde osobom niepełnosprawnym. U nas nawet konia do hipo jest ciężko kupić dobrego, bo zwykle są to „normalne” konie, tyle, że niższe i spokojne. Na zachodzie konie do hipoterapii od podstaw zajeżdża się inaczej, chociażby oswajając je z innym rozłożeniem ciężaru, czy brakiem równowagi jeźdźca. Więc jeśli jesteś niepełnosprawny, chcesz jeździć i Cię na to stać, to najlepiej kupić dorosłego surowego konia z dobrą głowa i oddać go w trening. Sandra pieniądze zbierała na jeden miesiąc treningu, konie kupiła za swoje pieniądze, więc nadal nie widzę „deja”. Miała odwagę prosić o pomoc - super. Z resztą, wielu niepełnosprawnych sportowców ma swoje zbiórki skierowane do fanów, zbierają na lepszy sprzęt, na wyjazd na zawody i tak dalej. Zbierają tez ci zdrowi, którzy chcą coś zrobić, a nie maja za co. W czym gorsza była zbiórka Sandry od zbiórki paraujezdzeniowca z jednej ze śląskich stajni, który zbierał właśnie na konia zrobionego pod siebie? Jasne, że są różne zbiórki - jest zbiórka na dziecko z siatkowczakiem, psy ze schronisk, albo na trening konia i każda jest dla kogoś mega ważna. I każda jest dobrowolna. Argument „nigdy bym nie poprosiła obcych ludzi o pieniądze, bo to uwłaczające, gdyż powod zbyt błachy” jest trochę do kitu, bo nigdy nie będziemy w sytuacji identycznej jak ten, który prosi.
Co do intensywności mojego prostowania na forum już się nie będę wypowiadać, bo dalej uważam, że nie ma to najmniejszego znaczenia 😉
Konkretnie przeciwko Eterowej. Raypath jest zbyt dobrze zabezpieczony, nie ponosi odpowiedzialności za działania swoich pracowników. ms_konik marketing wielostopniowy podchodzi pod nieuczciwą konkurencję. Firmy stosujące schemat Ponziego zazwyczaj opierają się o marketing wielostopniowy.