Malaaa ja tam nie widzę w tym nic dziwnego, pierwszy rok stoję w stajni z halą, całe życie radziłam sobie bez 😉 nawet muszę przyznać że troszeczkę mi tego brakuje, bo teraz przyjeżdżam do stajni, włączam farelkę w szatni, jeżdżę, robię kopyta, smaruję sprzęt itp i do domu. A kiedyś to trzeba było być w stajni rano, pojechać na kulig, wylonżować wszystkie młodziaki, ruszyć 4 czy 5 koni, wieczorem znowu kulig albo i kilka.. 😁 człowiek to się jednak robi leniwy na starość, teraz jak mam do jednego ogona jechać to 'nieeee bo zimnoooo' 😡
U Nas na hali kiepsko (Mati,nie kłam :rozga🙂 duże mega twarde bryły, najlepiej cały czas po ścieżce jeździć, bo tam gdzie nie wydeptane można się zabić z koniem....
Ja już mam 4/5 zimę z halą, i ostatnio chyba się w główkę uderzyłam, i jeździłam na dworze 🤔wirek:
Grafitkowa, ale da się jeździć. U nas jest beton, jakby po placu dla samochodów chodził. Bo "ktoś" wymyślił rzucanie śniegu na halę, "żeby się nie pyliło", przy temperaturze na minusie. 🤔 W ogóle d... bo dwie stajnie zamarzły, ani wody w poidłach, ani w kranach. Ja już nie chcę tej zimy!!!
Jeździć się da, już trochę lepiej, posypane solą, al jutro pewnie znowu będzie masakra ... Ascaia a może sprobować właśnie posypać solą i zostawić na kilka godzin (może na noc ?) a potem to przebronować ? ale to tylko takie moje gdybania 🙂
O luudzie ale tu się jeden wielki burdel zrobił... Przystopujcie trochę, albo na gg się przesiądźcie 😉.
Popieram. Wchodzac tu musze sie przebic przez pare stron rozmów w zasadzie prywatnych by odszukac cos sensownego. Z takimi rozmowami to na pw bo sie w koncu nie polapiemy co gdzie jest bo się naprawde bałagan robi. Pozdrawiam Lublinian z mojej zakopanej przez zimę stajni 😉
chciałam podzielić się z Wami radosną nowina, a mianowicie, jakoś w polowie przyszlego tygodnia będę dysponowała próbkami pasz Blue Grass 🙂, dokładny spis wrzucę jak juz mi przyjdzie przesyłka, wiem, że na pewno będę miała fajna paszkę bytową oraz stabilizator dla koni Stamm30, który gorąco polecam, bo jest rewelacyjny 🙂.
Pony Pony, to ty nie wiesz, ze ja jestem Naczelny Voltowy Sadysta? 😂 😀iabeł: 😀iabeł: 😀iabeł: ze lubie mojemu koniowi urywac leb, okladac go batem i jezdzic na usztywnionym odwrotnym grzbiecie? 😂 😀iabeł: i ze zapinam mu wypinki na maksa tak, ze wklada glowe az po uszy miedzy przednie nogi i tak stoi cala noc? 😀iabeł:
a tak na powaznie, to ja jestem z jazd z Anka zawsze bardzo zadowolona, po ostatnich kilku Mlodziak mi zaczal bardzo fajnie smigac, nie mialam w ogole problemow z kontaktem, byl fajnie ustawiony, skupiony i posluszny. Ja ze swojej strony polecam. A wiadomo, ze co czlowiek to opinia, jedni beda polecac, drudzy odradzac, i tak bedzie z kazdym instruktorem czy trenerem.
no, tak myślałam! na początku byłam bardzo niepewna, a le potem wyszłam i zobaczyłam Twoje char. autko😉 Poczytam zaraz o produktach, moze i dla mojego coś znajde.
Kaprioleczka- jutro porobie zdjecia Twojej koninie i wyślę Ci, wyślę.
na bank bede miala horse&pony jeszcze w próbkach i chyba jakiś sport i ktorąś z sieczek, wszystko będzie popakowane w ok kilogramowe woreczki... po egzaminie planuję w końcu nawiedzić Bystrzejowice i mojego potwora, więc jak coś to podrzucę 🙂
Kochani Lubliniacy! Mam dosyć pilne pytanie 🙂 Jaką byście mi stajnię polecili na jedno-tygodniowe ferie z koniem? Warunki: oczywiście hala, bo tylko po to pragnę wyjechać; Lublin (czyli np. Piker, Bystrzyca itd. odpadają); przystępna cena za dzień; kontaktowni ludzie ( w tym właściciel). Reszta mnie nie interesuje, bo byłabym u konia co najmniej pół dnia. LKJ i Bonanza nie wchodzą w grę. Będę wdzięczna za pomoc :kwiatek:
Jasnowata ale nigdzie poza LKJ i Bonanzą nie ma hali w Lublinie 😉 no jest jeszcze Alexander, ale nie sądzę żebyś znalazła tam wolny boks, zwłaszcza w ferie.
w pólku z boksami chyba tez moze byc problem, no chyba, ze konie sie jakos poprzestawia... co do atmosfery nie narzekam... stoje od połowy grudnia i w sumie rzadko kogokolwiek z pensjonatu widuje, bo w wiekszosci przyjezdzam rano... jedyny mankament to dojazdy zimą jak dla mnie 🙂
Pewnie z tym moim wyjazdem, to jak już coś wyjdzie, to w ostatniej chwili się rodzice zdecydują, więc do Pólka się nie dopcham, a bardzo bym chciała. W tamtym roku byłam w LKj i więcej nie chcę, a na pewno nie na zimę 😉 Bonanza również mnie nie interesuje, bo raz, że drogo, dwa, że z właścicielem w tamtym roku się dogadać nie mogłam, a trzy, to podobno atmosfera okropna. Dzięki fin zastanawiam się nad Arizoną 🙂 Dziękuję Wam za tak szybkie odpowiedzi 🙂
Jeździć się da, już trochę lepiej, posypane solą, al jutro pewnie znowu będzie masakra ... Ascaia a może sprobować właśnie posypać solą i zostawić na kilka godzin (może na noc ?) a potem to przebronować ? ale to tylko takie moje gdybania 🙂
U nas na hali strasznie się kurzyło,więc właściciel posypał solą na noc. I świetnie się jeździ, nawet tak strasznie twardo nie jest.
jakbym mieszkala 300 m to bym piechotką laziła może 🙂, jeżdżę od strony choin, mój mały żółty samochod co prawda radzi sobie, raz tylko zdarzylo mi sie nie dojechac jak inne samochody przede mna stały w zaspach 🙂