Tak jestem z Lubartowa 😉. U mnie w stajni mam klacz po Berberysie, mieliśmy poza tym 2 ogiery po nim. Po Krymie mamy jednego ogiera (jest u mnie w ogłoszeniach), który aktualnie stoi w FMG 😉. No i w tym sezonie kryjemy Krymem 😉.
edit: no i Krym jest własnością p. Kosackiego z Łucki, jeżeli o to Ci chodziło 🙂. Berberys padł już spory czas temu.
Przepraszam, że tak nie do waszych rozmów i nie jestem pewna czy we wcześniejszych stronach ten temat był poruszany. Chciałabym się dowiedzieć więcej o stajni na Felinie Nowator należącej do UP. Chciałabym tam studiować ale nie wiem czy konia warto wstawiać. Najbardziej interesuje mnie wielkość pastwisk ale za wszelkie informacje będę bardzo wdzięczna
Byłam w stajni w Motyczu u p. Krystyny. Warunki - beznadziejne, obornik był chyba wywalany miesiąc temu. W boksach mają syf. Kopyta wołają o pomstę do nieba 🙇 W boksie z koniem siedzi świnia. Nie postawię tam konia nigdy.
Co do jazd. Właściciel pomógł mi osiodłać konia. Sprzęt totalna porażka. A potem sobie poszedł, chyba nie obchodziło go czy się tam zabiję czy nie. To była ta "jazda". Więc jeździłam sama. Dla osób, które przyzwyczajone są do koni szkółkowych nie polecam.