to było do przewidzenia, z resztą, cofnijcie się kilka stron i zobaczcie co napisałam pod info o tym szkoleniu...
Z resztą, czy Pan, który je prowadził - oprócz tego, że popełnił "biblię PZJ" ma na koncie jakieś dokonania? Wyszkolił jakiegoś zawodnika chociażby na poziomie juniorskim ogólnopolskim? Bo ja słyszałam, że jedynie każe studentom HKIJ na SGGW robić łopatki do wewnątrz na ledwo ujeżdżonych 3 latkach co dopiero z Partynic wróciły... te kilka zdań chyba stanowi dobre podsumowanie.
Też mogę pisać książki np o teorii występów teatralnych co nie znaczy, że jestem dobrym reżyserem czy aktorem...
A co w LKJ?? No cóż... to chyba nie tajemnica, bo w sumie cały Lublin o tym gada - padł koń na kolkę (w zasadzie sket jelit)- zdrowa 10letnia kobyła, która nigdy wcześniej nie kolkowała. Potem jeszcze 2 czy 3 konie miały kolkę. Od czego? od zgniłego siana i zgniłej słomy... teraz pensjonariusze wzięli sprawy w swoje ręce i sami zamawiają siano i słomę - mam nadzieję (tzn to wiem na pewno), że z pożytkiem dla koni
Niech zaproszą innego szkoleniowca. Ja się boję właśnie o takie myślenie. Przestaną organizować, bo stwierdzą, że nie będzie chętnych. Stanie się dokładnie to samo, co z ujeżdżeniówkami!
Tylko polski paradoks polega na tym, że większość tych szkoleniowców to właśnie "teoretycy teatru" - tak to nazwijmy... czyli efekt może być bardzo podobny jak przy ostatnim szkoleniu.
Natomiast praktycy, zawodnicy - Ci co faktycznie mają efekty w postaci wygranych na zawodach i startach na ME swoich wychowanków, mają:
- głęboko i daleko te wszystkie PZJotowskie świstki takie jak IPWJ czy inne takie
co więcej - część z takich osób nie zawsze ma podstawowy papier IRR
trzecia rzecz - tacy ludzie MAJĄ CO ROBIĆ NA CODZIEŃ. W związku z czym za zwyczaj mają - głęboko i daleko - jakies zadupne konsultacje w Lublinie za smieszne wynagrodzenie...
Zastanawia mnie czemu nie zaproszono np Pani Anny Piaseckiej czy Pana Krzystofa Tomaszewskiego? Oboje mają osiągniecia trenerskie o jakich napisałam powyżej. Oboje znają specyfikę nie tylko ujeżdżenia, ale też skoków/wkkw. Są sędziami, ludźmi z ogromną wiedzą, ciekawym podejściem i wysoką kulturą osobistą.
To zostawiam jako pytanie otwarte, bo niestety w "parlamentarny" sposób nie jestem w stanie na to odpowiedzieć :P
No cóż, odpowiedź jest trudna 😉 Mam nadzieję, że LZJ przemyśli sprawę, może ktoś z "góry" przypadkiem przeczyta ten wątek. A z w/w osobami z miłą chęcią odbyłabym trening. Za każde pieniądze (w granicach rozsądku 😉 ).
Z kalendarza : 26-27.01. KJ Fidelius - Pólko B Szkolenie z trenerem I klasy 32-3.02. KJ Fidelius - Pólko B Szkolenie z trenerem I klasy 9-10.02. Lubelski ZJ B Szkolenie z trenerem Krzysztofem Aftyką Więc szkoleń raczej nie porzucą , chyba ze nie będzie chętnych. dr Bocian mówił że musi być ok. 20 os A swoją drogą ( jeśli dobrze myśle) to zawsze były MWA w LKJcie i MWB w Białce . A teraz MWB przenieśli do Janowa k. Chełma ( tak jest w kalendarzu na stronie LZJ) Mam nadzieje ze teraz , póki jeszce na zmiany czas , zmienią to szybko , bo jeśli MW mają być w Janowie , to będzie wieeeeeeeeeelka kicha 🤔 Ktoś jeszcze to zauważył?
Ciekawe kto to ten "trener I klasy" 😉 Jasnowata ubiegłaś mnie. A czy Famagusta nie organizowała kiedyś szkoleń ujeżdżeniowych ? najwyraźniej jak same stajnie nie będą organizowaly konsultacji to lzj nie kiwnie palcem w stronę ujeżdżenia :-/
Widzexxcie, Famagusta organizuje szkolenia i ja zawsze o tym piszę z minimum dwutygodniowym wyprzedzeniem, zarówno w tym wątku, jak i na fejsbuku. Do tej pory mieliśmy konsultacje z Kasią Kliczkowską i Anią Brzuską. Sądzę, że nieostatnie.
Seta Byłam dzisiaj. Bryczesy mają rzadko, ale jak już to w dużych ilościach. Co sobota wymieniają wszystko co zostało na sklepie, więc teoretycznie jest czas do piątku.
melduję iż właśnie przybyłam z ów sklepu i stan rzeczy jest takowy iż dziecięcych w brud , Ski też się znajdą , są fajne białe konkursowe pikeury na osobe 36/38 , z większych rozmiarów typu 40 i więcej niestety rewelacji nie ma , chyba że ktoś szuka z krótkim lejem to coś znajdzie , bo z pełnym raczej zniszczone albo z bezfirmowe z kiepskimi lejami.
kortina niee, jeśli hala miałaby być to jeszcze dłuuugooo poczekamy, nie jest specjalnie planowana 🙂 na razie doczekaliśmy się nowej dobudowanej stajni więc hala na ten czas to duży wydatek 🙂
Z resztą, czy Pan Pruchniewicz, który je prowadził - oprócz tego, że popełnił "biblię PZJ" ma na koncie jakieś dokonania? Wyszkolił jakiegoś zawodnika chociażby na poziomie juniorskim ogólnopolskim? Bo ja słyszałam, że jedynie każe studentom HKIJ na SGGW robić łopatki do wewnątrz na ledwo ujeżdżonych 3 latkach co dopiero z Partynic wróciły... te kilka zdań chyba stanowi dobre podsumowanie.
Też mogę pisać książki np o teorii występów teatralnych co nie znaczy, że jestem dobrym reżyserem czy aktorem...
osobiście również nie byłam zadowolona ze szkolenia, ale przypominam, że p. Pruchniewicz był trenerem naszej kadry narodowej juniorów w skokach przez przeszkody, wiec chyba jednak kogoś w swoim życiu wytrenował.
Mandarynka123 a ci juniorzy to z niebytu się znaleźli w tej kadrze? Oni ciężko zasuwali w domu każdy ze swoim trenerem, a zgrupowania kadry to dla większości z nich - oprócz części rozrywkowej - to był zapewne przykry obowiązek ;p
Uwierz, że zgrupowanie raz na rok czy pół roku nie czyni z nikogo mistrza świata ;p