Obie w miare nowe, małe stajenki. W Enklawie nie byłam, choć znam właścicielkę. W Gąsiorówce jestem stałym bywalcem. Interesuje Cie coś konkretnego - zapraszam na PW, yyyyyy albo w odwiedziny!
Ja byłam w Enklawie i polecam, mało koni, kameralna atmosfera, bardzo fajni i sympatyczni właściciele, z dużym doświadczeniem, konie całymi dniami na dworze, środek wsi, cisza spokój, piaszczysta ujeżdżalnia, komplet przeszkód, obok las więc podejrzewam, że tereny też fajne.
A ogłoszenie Jolanty gdzieś zgubiłam i nie mogę znaleźć 🍴 z tego co się orientuję to stajnia jakieś 30km od Kraśnika, angielska
Tak pomyślałam, że fajnie by było w spisie stajni zrobić właśnie wyszczególnienie typu "stajnia na emeryturę/stajnia na odchów" bo takich miejsc wbrew pozorom brakuje... Przynajmniej brakowało jakieś 3 lata temu, jak chciałam na jesieni wstawić niespełna 3 latka żeby do wiosny "przezimował" i był trzylatkiem...
miejsca takiego jakoś nie znalazłam wówczas, a koniec końców zwierz, którego kupiłam miał do "dorosłości" niecałe 2 miesiące, więc nie było już większego sensu zimować go "gdzieś-tam" tylko raczej zaczęlismy sobie spokojną pracę na lonży i naukę kultury na jesieni, zimą pierwsze "wsiadania na 5 min", a na wiosnę bardziej regularną pracę... sorki za 🚫
wiesz, zawsze możesz poprosic o pomoc kogoś mocno ogarniętego i przyjechac z Horsem dzień wcześniej 😉 My też mamy trochę doświadczenia w pakowaniu nieładowalnego konia.
może Skrzynice? Cisza, spokój, duże wybiegi trawiaste... zależy za ile PLN tego pensjonatu szukasz...
no wiesz... jasne ze najlepiej jak najmniej ale nie kosztem warunkow ;P mam nadzieje ze w granicach 350 zł? a orientujecie sie jak z cenami w tych stajnaich?
Nie wiem kto z Was kojarzy p. Joannę Trawińską - zawodniczkę, instruktora, sędziego. Wczoraj dostałam informację o Jej pogrzebie. Jestem w ogromnym szoku. Czy ktoś wie coś więcej na ten temat?
Co do Asi Trawińskiej -instruktorka , sędzia , jeździec. Była to bardzo bliska moja znajoma. Zawsze dobra pogodna uśmiechnięta żywa kochana z pasją... Po wypadku samochodowym nie doszła do siebie.Ktoś wjechał w Jej samochód od Jej strony. Jej mąż nei miał więcszych obrażeń. Dzisiaj był jej pogrzeb. Przyszła masa osób , było piękna mowa ,było jej stowarzyszenie Miłośników Koni i Kawalerii Końskiej , i był Jej koń - Helios w czarnym siodle , sam bez jeźdźca. Potem został podprowadzony pod jej grób. Ja wciąż nie wierze że nie żyje... Nasza Asia , Nasza Lisica 🙁 Jestem strasznie roztrzęsiona , jest to strasznie nie sprawiedliwe, zostawiłą dwie córki i męża.. Eszystko przez jednego idiotę. No cóż rozpisałam się . Kocham cię Asiu i będziemy tesknić 😕 Jak ktoś ma jakieś pyt służę pomocą.
Do mnie chyba jeszcze nie dotarło, znałam ją i znam jej córki, była wieloletnią sąsiadką mojej babci i to ona zadzwoniła do mnie z informacją, a z dziewczynami nie raz i nie dwa spędzałam wakacje na osiedlowym trzepaku, była moją pierwszą instruktorką, zaraziła miłością do koni, jak widać skutecznie, ogromna strata ...
Ma może któraś z Was propozycję zawodów regionalnych-B, które mają być za tydzień gdzieś koło Lubartowa 🙂 (wypadła mi nazwa miejscowości z głowy). Poproszę o wysłanie na k.chlebio@wp.pl Z góry dzięki 🙂