Tak, o niego chodzi 😉. Ja również polecam, kupiłam od niego 2 pary bryczesów i siodło. Bez problemu dostałam siodło do przymiarki 😉. Innym razem wzięłam kolejne na próbę do domu, bez żadnych kłopotów. Dla mnie da się bardzo dobrze dogadać 😉.
To ja pociągnę o p.Marcu. Czy On gdzieś stacjonuje? ma sklep-skład? 🙂 bo widziałam go wielokrotnie na zawodach, ale na wizytówce nie ma nawet adresu. Potrzebuje kilku siodeł, jak wiadomo najlepiej samemu "dotknąć"i przymierzyć, a może nawet umówić się na dni próbne. (wiem, że nie o stajniach ale już kończę :kwiatek🙂
Ja dziś zwiedziłam dwa miejsca. Po pierwsze Famagustę. Niestety po ciemku, ale tak nam wyszło, a na dodatek zgubiliśmy się troszkę. Stajnia jak i usługi, które oferuje barrrrdzo mi się podobają 🙂 Sponsorom również, a to najważniejsze 😉 Jedyny mankament, to dojazd. trzeba kawałek z buta przejść. Po drugie nowy sklep p. Rafalskiego na Jasnej. Spory wybór, ceny nie są kosmiczne, a po sklepie da się chodzić i macać, co w LKJocie bywa trudne 😉 No i sklep jest ulokowany praktycznie w centrum, więc dojazd bardzo łatwy i przyjemny.
Ja dziś zwiedziłam dwa miejsca. Po pierwsze Famagustę. Niestety po ciemku, ale tak nam wyszło, a na dodatek zgubiliśmy się troszkę. Stajnia jak i usługi, które oferuje barrrrdzo mi się podobają 🙂 Sponsorom również, a to najważniejsze 😉 Jedyny mankament, to dojazd. trzeba kawałek z buta przejść.
Ja przybywam za tydzień 😅 Jak się sponsor zgodzi to może z Qniem zaraz po nowym roku 🙂 Już ogarnęłam moją panikę i cieszę się, że mogę już go z kliniki zabrać, serio 😀
Jasnowata, też byłam dzisiaj na Jasnej. i szczerze mówiąc, z tym wyborem to bym nie przesadzała, jutro wybieram się do lkjtu a już się cieszyłam, że dzisiaj załatwię to co mi potrzebne. dla mnie to sklep bardziej zoologiczny niż jeździecki.
tak z innej beczki, wiecie gdzie można dostać otręby pszenne? ile kg jest w worku i jaka cena?
A ja znalazłam wszystko co chciałam, no oprócz jednej rzeczy, ale p. R. powiedział, że dopiero ma być dostawa. Fakt, sporo jest rzeczy dla psów i kotów, ale z końskimi wcale nie jest źle.
Badzio w sobotę został wymiziany i dostał jabłko 😉
Ja również odwiedziłam sklep na Jasnej, pan R był o wiele sympatyczniejszy niż zwykle 😎 może to lokalizacja w LKJcie źle na niego wpływała 😁 Chociaż zawsze jak byłam to był miły.
Otręby w młynie w Dysie (na zakręcie,za mostem na Ciemiędze u podnóża kościoła), worek 25kg +- zawsze jest ważony wiec mogą być minimalne różnice. Ja brałam w ubiegły piątek , zapłaciłam niecałe 15 zł. Jadąc przez Jakubowice i Bernatówkę to z Lublina 10 min jazdy
No może nie w Lublinie, ale w Pliszczynie ( dobry dojazd od Wólki Lubelskiej i Rudnika)kuzyn koleżanki ma do sprzedania (bo od niego brali niedawno) tylko nie wiem po ile. A w każdy wtorek na jarmarku w Lubartowie, przyjeżdża facet, który też handluje wysłodkami. Jak chcesz nr do Pliszczyna to dam na pw
Strzelił focha jak dałam po jabłku jego towarzyszkom(?) z boksów obok:p Stanął w kącie i łypał tylko czy jednak nie wyjmę więcej smakołyków.
No tak... to normalne...Dostaje pierwszy jedzenie, bo inaczej wpada w szał, a ostatnio dr.Banach opowiadała mi, że on nawet suchy chleb musi pierwszy dostać bo w szał wpada i ciągle o sobie przypomina... jak go wrzucam do boksu po spacerku i czyszczeniu to rży na całe kliniki, żebym mu coś do żarcia dała... 🙄 Nigdy tak nie miał, liczę, że jak będzie na wybieg wychodził to wyluzuje trochę...