Grafitkowa ja to za 3 in 1 robię już któryś raz 🤣 pony jak to "nie mieści"? co Wy macie za przyczepkę...? albo co Ty masz za konia 😁 czyli nie zobaczę Poniaka na parkurze 🙁
nie no słuchajcie perełeczki, brzuchem sie klinuje w dwukonnej bukmanie po wyjęciu przegrody, otyłosc u koni to nie przelewki! tak serio to dzis jade skakac pierwszy raz od zeszłego roku, ale przyjade oglądac moze😉 Zygzaku, poki co to poniaka mozna bedzie raczej na czworoboku zobaczyc, ale nie ukrywam, ze kopytka nam sie rwą do skokow, ze tak powiem;d kto z tej marnej bonanzy jedzie?
AsieK chyba też się wybierze do LKJ - zdjątka porobię i może wreszcie ponagrywam płyty z fotkami dla ludzi, bo pewnie już nikt nie wierzy, że zobaczy wypociny z mojego fotopstrykania. Tylko proszę o zapewnienia dobrej pogody!
Lubliniacy! Zarzucam hasło: zmiana terminu odznaki w Bonanzie z 20 czerwca na 7 lipca. Kto coś więcej wie? Nie powiem, uratowałoby mi to tyłek, bo na 20 bym się nie wyrobiła. I ktoś wie do kiedy i czy tylko telefonicznie można się zapisywać na listę? A i ile kosztuje?
Czy jest możliwość w Bonanzie lub innej stajni w lublinie indywidualne jazdy z instruktorem (takim trochę lepszym który coś nauczy ) ? Ile sobie życzą za taką jazdę ? Dodam ze na ich koniu.
na nie swoim koniu to wątpie, tzn: w Bonanzie na nie swoim możesz pojeździc w szkołce, ale piszesz, że chcesz sie czegos nauczyc wiec odpada. Zapytam jutro jak nie zapomnę apropo odznak, ani dziś ani wczoraj nikt nic nie mówil o zmianach.
na nie swoim koniu to wątpie, tzn: w Bonanzie na nie swoim możesz pojeździc w szkołce, ale piszesz, że chcesz sie czegos nauczyc wiec odpada.
A w Kaprioli jest taka możliwość ? Na stronie pisze tam że są też jazdy dla zaawansowanych oraz że mogą przygotować jeźdźców i konie do startów. Hmm tylko że czasem to co jest napisane nie jest do końca prawdą. A w Kaprioli nigdy nie byłam.
Nikaa chyba nie ma stajni odnośnie której wszyscy mieliby pozytywne opinie 😉 ja również kojarzę Kapriolę niezbyt pozytywnie- choćby na zawodach jakieś 3 lata temu. Przywiozłam konia dość wcześnie, ponieważ w sumie mieliśmy 5 koni i jedną przyczepkę. Stanowiska były wyznaczone przy samej ulicy, daleko od stajni, a między stajnią a stanowiskami parkur. Byłam sama z 2 końmi, którym chciało się pić, a że bałam się zostawić zwierzaki same przy ulicy, to poszłam po wodę przez parkur, o wiele bliżej niż gdybym miała iść drogą naokoło. Oczywiście ledwo weszłam na parkur, od razu przyleciał właściciel stajni i zaczął drzeć mordę, że niszczę podłoże! Dał mi spokój dopiero kiedy zwróciłam uwagę na fakt, że dziewczyny z Kaprioli lonżują konie na parkurze i nikt nie widzi w tym problemu O_o
Nikaa, ja jestem bonanzocentrykiem, nie bede tu oczerniała Kaprioli bo nie lubie tak. Ale to co Smarcik napisała jest oczywistą prawdą(i tak na prawde szczegolem na tle reszty).
Zmiana planów, nie pojawię się w lkj, niekoniecznie dobrze mi to zrobi, od 31.05(zawody) na koniu nie siedziałam, i nie zapowiada się żebym w najbliższym czasie siedziała...Wiec zdajcie mi relacje !
smarcik , pony rozumiem, rozumiem 😉 nie chciałam żeby zabrzmiało jakoś, że ja uważam Kapriolę za jakąś świętość, bo nie tzn. nie mogę się wypowiedzieć nic o tej stajni, bo nigdy jakoś nie miałam z nią za bardzo styczności 😉 Tylko po prostu chciałam się dowiedzieć 🙂
Z Kapriolą jest nie tak chociażby to że zapłacona była dzierżawa za 3 miesiące z góry a po 2 tygodniach przychodzisz i konia nie ma...sprzedany...a zwrot pieniędzy...haha marzenie 😤
Osobiście o Kaprioli też nie słyszałam dobrych opinii ale to raczej w temacie pensjonatów itp. Mnie interesują zaś tylko jazdy na których chce sobie odświeżyć co nieco i czegoś się może jeszcze nauczyć.
Jeździłam w Kaprioli kilkanaście razy. Nie mogę powiedzieć, żeby ta stajnia zrobiła na mnie dobre wrażenie. Ba, powiem nawet ze po zaobserwowaniu pewnych dziwnych, hm, zachowań właściciela i osób odpowiedzialnych za naukę i zajeżdżanie koni, to ośrodek nadawałby sie do jakiejś rzetelnej kontroli. Przede wszystkim: 🤔trzałka:kiedy byłam młodsza Lublin obiegła plotka o śmiertelnym wypadku w Kaprioli. Wypuszczono ogiera (być może komuś się urwał, ten szczegół jakoś nie ostał mi się w pamięci), podczas gdy na padoku jeździła dziewczyna na klaczy. Ogier oczywiście klacz pokrył, z przewidywalnym dla dziewczyny skutkiem - zmiażdżył ją 🙁 I to nie nauczyło ich niczego. Moje najwyraźniejsze wspomnienie z Kaprioli - jeżdżę (bodajże na Rakiecie, taka srokata klaczka, strasznie dawno to było, pamiętam ją jeszcze z mojego pierwszego obozu Bonanzy w Wojciechowie hehe 😉), pominę fakt że jazdy prowadziły dziewczynki niewiele starsze ode mnie(jeżeli ktokolwiek je prowadził, to osobna sprawa), a tu, niespodzianka, kasztanowaty ogierek urwał się z lonży! Na padoku mnóstwo dzieciarni, większość koni to klacze. I co zrobiło kierownictwo? Poleciło nam, żebyśmy zamiast jazdy na padoku, wybrali sie w teren. Oczywiście nie z instruktorem. Teren prowadziła dziewczyna, na młodym ogierku(czy oni nigdy się nie nauczą?), bodajże synu Rakiety. Nie powiem, było fajnie, młoda i głupia byłam, a jazda po lubelskim poligonie to niezapomniane wrażenie 😡 🤔trzałka: Sprzedaż koni. Do dzisiaj pamiętam jak właściciel próbował wcisnąć mi trzylatkę o ktorej mówił że jest ujeżdżona do klasy C (sic!!) i można jej pod brzuchem przejść. Na dowód chyba rzeczywiście przeszedł, już nie pamiętam. No i właśnie: 🤔trzałka: Ujeżdżanie koni. Widziałam dziewoję która ujeżdała jakiegoś pół-grubaska, zimnokrewka. Ujeżdżanie wyglądało tak - buch go w brzuch pietą, to koń zagalopuje. I wystarczy. 🤔trzałka: I najsmutniejsza rzecz - widziałam to z grzbietu konia, ale do dzisiaj trzęsie mną z gniewu - przyjechała klacz do krycia, ładna gniadoszka, nie wiem czy jej właściciel wiedział co oni tam z nią robią. W każdym razie ja jeździłam bodajże na Trufli(hreczkowata klaczka, fajna) i nie za bardzo zwracałam uwagę na to co sie dzieje. Inna sprawa ze nie było żadnego instruktora, więc się w sumie obijałam. I w pewnym momencie patrzę, a ten, przepraszam za przekleństwa - debil, idiota skończony właściciel, kołtun i prostak, leje klacz batem, żeby dała sie pokryć ogierowi 😤 Klacz w oczywisty sposób nie miała rui, zapierała się i broniła jak mogła 😤 Nie wiem jak był rezultat tych poczynań, ale klacz aż się słaniała ze zmęczenia i bólu. 🤔trzałka: wsadzanie dzieci na młode ogierki. Przykład - śliczny, kary Korsarz. Pewnego dnia przyjeżdżam do stajni, a na koniku siedzi dziewczynka, 6-7 lat, i zadziera nosaże go "zajeżdża". No zgroza. To tyle na temat Kaprioli. Gdybym mogła wam doradzić, unikajcie tej stajni jak ognia. Jeszcze gdyby mi tylko atmosfera nie odpowiadała, to trudno. Zawsze można się do Bonanzy przenieść, ja zresztą właśnie w Kalinowce, jeszcze za kucowych czasów zaczynałam i tamtejsza atmosfera(starej Bonanzy) znacznie mi bardziej odpowiadała (w nowej jeździłam może 2 razy, tez fajnie jak mi sie wydawało). Ale w tej stajni męczą konie, nie wiem czy wynika to z niewiedzy właściciela(który wygląda mi na zwykłego buraka i oszołoma :icon_mad🙂 czy z jego cynizmu (pewnie oba te czynniki), ale włos mi sie jeży na głowie na wspomnienie tego ośrodka. I tak zaryzykowałam, i po kilkuletniej przerwie, skuszona namowami kolegi Gejowego ("zmieniło sie, mają nawet grilla":lol🙂 tam pojechałam i cóż, jeszcze bardziej sie zawiodłam 🙁 Nie dosyć że byłam świadkiem okrutnego potraktowania klaczki, to jeszcze miałam okazję przekonać sie o głupocie właściciela i panny która trzymała tam konie w pensjonacie. Już pal licho że zostawili mnie bez instruktora, nie pytając na jakim poziomie jeżdżę (nie był to wysoki poziom) i czy poradzę sobie bez kierownictwa. Na dodatek panna wypuściła na padok, na ktorym chodziła pod siodłem klacz w towarzystwie źrebaka, dwa młode wałaszki/ogierki, to jeszcze pozostawiła je samopas. Olała mnie, olała kobyłę i źrebola, poszła sobie na ławkę. I nawet nie przeprosiła gdy zobaczyła że zeszłam z placu znacznie przed czasem(No bo co jak co, nie będę narażała klaczy i źrebaka :/), siedziała cholernie z siebie zadowolona. Właściciel nie zrobił nic. Serio, zniosłam Guza w Kaniwoli, zniosłam zboczonego brata p.Pietrzaka, ale ta stajnia jest straszna. Odradzam. Więcej na żadne "zmiany" nabrac się nie dam, ludzi nie zmienisz, nawet jesli minęło kolejne kilka lat 😤 Przepraszam za taką epistołę, ale ta stajnia działa na mnie jak płachta na byka. Ona nie powinna istniec.