kujka tfu tfu tfu, zdrowotnie wszystko jest dobrze 🙂 Ale rok się jeszcze nie skończył, więc nie chcę zapeszać 😉 A pracuje nam się fantastycznie. Plan treningowy "co by tu ugryźć" na ten rok został już prawie wykonany w 100%. Więc będzie co szlifować w następnym sezonie 🙂 I po cichutku znowu zaczęły mi się marzyć zawody... 🙄 A Wy jak tam? Dzionka aale fajna ta Gallopowa sesyja 🙂 Fantazja dużo ćwiczymy, tylko do tego machania łapkami musimy podniesieść przód (bo jeszcze Drago ma tendencję do nurkowania w dodaniach), ale wszystko po kolei 🙂
A my mamy aktualnie lekki dołek.. a może raczej już dół? Edi chodzi mocno średnio, apogeum przeżyliśmy 2 dni temu kiedy to koń ogolony dosłownie na łyso (nawet nogi i głowa) był mokry, że aż z niego kapało ;/ A już było tak fajnie.....
Zawody w Sopoćkowie, które udało nam się chyba całkiem przypadkiem wygrać. Aż już mnie normalnie kusi powrót na normalne wysokości. Ale to dopiero na wiosnę.
Raven, a co to za niecne plany macie? Może jakaś stajnia z halą? Czy zimowe rozluźnienie w planach?
xxagaxx, no pewnie, że będziemy sławni 😉 Moja mama pochwaliła się już chyba wszystkim koleżankom 😀 A co się Edziowi dzieje, że taki kryzys? Bunt na pokładzie? No i gratki wygranych zawodów, strasznie szybko mi zleciała wasze rekonwalescencja.
Dzionka niee o hali nawet nie mam co marzyć 🙁 Finanse mi nie pozwalają niestety. Póki pogoda pozwoli, będziemy dłubać na czworoboku, a jak plac stanie się do jazdy niezdatnym, to będziemy intensywnie terenować 😉
Raven, obejrzałam sobie ostatnio twoją galerię na fejsiku i naprawdę Dragon jest nie do poznania w porównaniu z tym, co widziałam stojąc z tobą w stajni - widać, że praca idzie w dobrym kierunku! No i trochę szkoda tej hali, ale w sumie w Zielonkach długo chyba da się jeździć, więc nie będzie tak źle! Dawaj na zawody, goł goł!
Koniczka ale co by nie mówić, D. łeb do interesów ma 😎 Plan wykończenia wujka podobamisie! Dzionka niestety cały zeszły sezon straciliśmy przez problemy zdrowotne i podczas nich nas głównie oglądałaś 🙁
bjooork,kujka, jutro zrobię fotki i Wam pokarze 🙂🙂 Schrzaniłam trochę wykończenie nóg, ale na szczęście na czarnej sierści tak nie widać. Raz jeszcze pochwalę lonżowanie na czarnej wodzy w dół. Mój koń podniósł grzbiet i nim pracuje. Jestem bardzo zadowolona. Fajnie nam ten czas oczekiwania na siodło mija! Wczoraj nawet wsiadłam na oklep, żeby Dziada występować. Fajnie jest!
Raven ruszajcie na zawody koniecznie!! u nas spokojny rozruch, glownie pleckowe lonze, czasem ja wsiadam zeby sie poruszac. w koncu musze schudnac, bo przez chwile bylo tak zle, ze nie miescilam sie w oficery! :P
Ash pokazuj a nogami sie nie przejmuj. z reszta ja zawsze powtarzam, ze swojego konia to sie zawsze najgorzej goli 😉
Sierra 😂 jak Ci tam babo w nowej stylowie w ogole? 😉 pokazalabys jakies foty w nowym wcieleniu, albo kartke z kalendarza wyslala starym znajomym z KR :kwiatek:
Aktualnie jestem stylową szarą strefą: utknęłam gdzieś pomiędzy z braku czasu i osoby szkolącej. Ale nie poddaje się, dużo się wokół mnie zmienia, dużo się dzieje. Uporządkuje swoje sprawy, Czardasz swoje i wrócimy do świata żywych. Możliwe, że po nowym roku oddam Czardasza w trening westowy, a sama postaram się równocześnie jeździć już na innym, zrobionym koniu. Plany są ambitne, ale muszą jeszcze poczekać. Tymczasem hulamy po lesie w wolnej chwili siejąc popłoch wśród zwierzyny. Koń - niczym Benjamin Button - najpierw mi młodniał, teraz... zgłupiał. Zawsze jeżdżę w kasku i cieszę się, jaki ten mój trzynastoletni czterolatek jest rozważny i odważny, a czasem rwę włosy z głowy jaki ten mój trzynastoletni czterolatek chmurny i durny.
Sprzęt wymieniłam, jakieś niedobitki mi zostały i do sprzedania i do dokupienia. Nowe siodło po prostu ubóstwiam... Rudy zresztą chyba też. Bujam się po lesie z psem i koniem i wyobrażam sobie, że jestem jedną z "Córek McLeoda". Nie jest źle. Jest wręcz bardzo dobrze 🙂
Sierra, jak bedziesz miala jakies fot to pokaz koniecznie, bardzo jestem ciekawa Was po zmianie 🙂
ja wlasnie wracam ze stajni... nici z pracy, bo konik sobie podziurawil pysk tak, ze ani wedzidla nie zaloze ani haka, ani nic. wiec wymasowalam calego (ale sie zmeczylam!) i poszlam.
no ma kilka ranek na mordzie na wysokosci nachrapnika, wedzidla i haka. wiec nic mu nie zaloze, bo tylko zmasakruje te ranki. nie wiem jak to zrobil, spodziewam sie ze podczas zabawy w kantarki...
kujka na cordeo jeździj 😉 Wspomniałaś, że przerzucasz się na west, więc i naturals nie powinien być Ci obcy 😀iabeł: Oświadczam, że wszyscy mają mambę, mam i ja - w moim jeździeckim życiu też szykują się zmiany, a konkretnie jedna, wielka. Nie chcę zapeszać, bo jeszcze nie wyjdzie i chyba się pochlastam 🙂