Forum konie »

Baskar i Gniadoszka - historia leczenia Ran Letnich

Super ! Mam nadzieję ze wyjdziecie na prostą  😀
Gorąco pozdrawiam, i życzę Gniademu szybkiego powrotu do zdrowia  😀
Co tam słychać u Gniadego ? Gniadoszka- napisz coś ,wstaw zdjęcia ,bo na pewno nie tylko mnie ciekawość zżera  🍴, -co tam u rekonwalescenta 😉 ?
Jak zwykle pozdrawiam i duuużo zdrowia życzę :kwiatek:
Byłam u Gniadego teraz w sobotę.
Niestety nie dysponuję zdjęciami, ale piszę, czego się dowiedziałam i jak przedstawiają się koszty leczenia i pobytu:

1. Gniady wygląda bardzo dobrze - zrobiła się z niego niezła klucha 😉 Ma lśniącą sierść i jest pełen energii.
2. Rany na tylnej nodze są wyleczone. Została rana na przodzie o średnicy ok 3cm. Goi się powoli.
3. Po ostatnim zastrzyku z ivermektyny Gniady miał dość duży odczyn na szyi, ale wszystko się ładnie wchłonęło i została mu w tym miejscu trochę pomarszczona skóra.
4. Nie ma kaszlu, kataru, ani gorączki. Miał robioną endoskopię, która wykazała, że wszystko z drogami oddechowymi jest już OK.
5. Klinika podliczyła nas na razie na 2500 zł (opatrunki i leki) + pensjonat 1650 zł (za cały pobyt - 66 dni)
6. Mamy już dogadany transport i wracamy do domu 26 września. Jeżeli do tego czasu się całkowicie nie zagoi, to będziemy się jeszcze leczyli w domciu.

I to na razie tyle informacji.
Po powrocie do domu, jak będę dysponowała już wszystkimi dokumentami, opiszę dokładnie co było mu podawane i zeskanuje wszystkie rachunki do Waszego wglądu.

Tym czasem pozdrawiam serdecznie  :kwiatek:
Gniadoszka
Nieszczęścia chodzą parami, ale i szczęścia chyba też 🙂 🙂
Podbijam wątek - co słychać u Gniadego?  ❓
lets-go pisałam już dwa posty wyżej 🙂

W skrócie (żeby nie przepisywać tego samego):
Wracamy w sobotę 26 września. Została jedna ranka ok 3cm średnicy, którą (jeżeli nie wygoi się do soboty) doleczymy na miejscu.
Po powrocie przedstawię wszystkie dostępne mi rachunki.

Ściskam i do zobaczenia już wkrótce  :kwiatek:


edit: zmiana terminu powrotu Gniadego do domu ...

Z uwagi na to, że trochę nam się skomplikowały sprawy z transportem Gniadego, niestety sobotnia "przeprowadzka" z przyczyn od nas niezależnych musiała zostać odwołana.
Z tego względu powrót Gniadego musieliśmy odłożyć na przyszłą niedzielę (04.10.2009).


Pozdrawiam!
Gniadoszka
i jak podróż minęła ? 🙂
Witam!

Pozwolę sobie zaktualizować informację o Gniadym.

A więc:
Gniady wraca jutro do domciu. Po ciężkich bojach z transportem (dwie sytuacje losowe od nas niezależne sprawiły, że Gniady musiał zostać w klinice tydzień dłużej) w końcu udało nam się dogadać na jutro (poniedziałek).

Rany na trzech nogach opanowane i całkowicie wyleczone  😅 Nawet śladu prawie nie ma 🙂 Została nam jedna rana na przodzie do całkowitego wygojenia w domu (zdaniem lekarza kwestia 2 tygodni i będzie cacy).
Zaskoczyły nas trochę końcowe koszty, bo wyszło więcej niż planowaliśmy i więcej niż zdołaliśmy uzbierać - 6500 PLN (policzone bez kosztów odwiedzin, noclegów, paliwa itp). No ale musimy jakoś dać sobie z tym radę i wierzę, że damy 🙂

Ogólnie Gniady wygląda aż za dobrze. Zrobił się z niego niezły grubas, ma długą sterczącą grzywę, dostał już zimowej sierści i w ogóle wygląda jak balon ... taka nadmuchana rybka 😉
Jutro Gniady wróci ok 18😲0, więc będzie już ciemno, ale we wtorek porobię mu fotki i wstawię na forum.

Na moim blogu (www.mar-tt-ini.blog.onet.pl) i tutaj na forum na dniach przedstawię wszystkie rachunki dotyczące całej naszej wyprawy do Kliniki.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i raz jeszcze w imieniu Gniadego dziękuję za udzielone wsparcie!

Ściskam!
Marta
Wrócił? Wrócił?  👀
WRÓCIŁ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!  💃 💃 💃 💃 💃

I ma się bardzo dobrze 🙂 Jak tylko zajechał do stajni zaczął tęskniąco rżeć i się rozglądać. Od razu po wyjściu z bukmany zaciągnął mnie do swojego boksu. Dostał sianka i marchewę, wytarzał się w słomie i teraz odpoczywa po podróży 🙂
Dzisiaj już nie zdążyłam, ale jutro cyknę mu kilka fotek i wrzucę na forum.


Przedstawiam Wam wszystkie rachunki za leczenie i pensjonat Gniadego w Klinice:

LECZENIE (lekarstwa, opatrunki, usługa) - 3424 PLN:






PENSJONAT - 1850 PLN:






TRANSPORT - 1200 PLN w obie strony (1,50 zł/km x łącznie 888 km = 1332 PLN, ale Pan opuścił nam do 1200 PLN)



RAZEM = 6474 PLN


Wyszło więcej, niż przypuszczaliśmy i uzbieraliśmy, ale na tyle, że daliśmy ze wszystkim radę 🙂

I jeszcze wypis i historia leczenia do wglądu:




Pozdrawiamy wszystkich bardzo bardzo ciepło!
Gniadoszka i (obecny już) Gniady  :kwiatek:


PS. modki, wybaczcie wielkość zdjęć, ale chciałam, żeby były czytelne  🙄
bardzo sie ciesze  😀 na spotkanie nie jestem w stanie przyjechac, ale pozdrawiam was tym serdeczniej.
Świetnie Gniadoszko! Bardzo się cieszę. Długa to była "droga" ale miejmy nadzieję, że jest bez powrotu. Teraz życzę Wam innej, lepszej, "zdrowszej drogi"  :kwiatek:
Cieszę się że wszystko w porządku z Gniadym 🙂
Gniadoszka, masz chyba błąd na wypisie 🙂 ktoś musiał się pomylić, bo data wydania tam to 4 września 🙂
😅 😅 😅 😅
Ale fajnie  🏇
Daliśmy radę . :kwiatek:
Super !! !!
strasznie się cieszę! jeszcze raz całusy dla Gniadego!  😅

mam nadzieję, że i ja niedługo pochwalę się powrotem mojego koniska z Gliwic.
Gniadoszko, jeszcze raz dzięki, że napisałaś mi co u niego  :kwiatek:
Ogromnie się cieszę że wszystko się udało! Teraz tylko czekamy na zdjęcia Baskara już w akcji, czyli pod siodłem 😉
Gratulacje !!! Oby konisko już zawsze miało spokój.  🙂 No i foty Gniadego!
Gniadoszka, masz chyba błąd na wypisie 🙂 ktoś musiał się pomylić, bo data wydania tam to 4 września 🙂

Wszystko się zgadza 🙂
Wypis był wydrukowany w niedzielę 4 października, kiedy to mieliśmy wracać ... Ale z transportem był kłopot i Gniady wrócił dzisiaj 5.10. ... stąd ta data 😉

Wszystko poza tym chyba się zgadza 🙂

Dziękuję za ciepłe słowa Kochani!
[quote author=Livia link=topic=7916.msg348677#msg348677 date=1254766494]Gniadoszka, masz chyba błąd na wypisie 🙂 ktoś musiał się pomylić, bo data wydania tam to 4 września 🙂

Wszystko się zgadza 🙂
Wypis był wydrukowany w niedzielę 4 października, kiedy to mieliśmy wracać ... Ale z transportem był kłopot i Gniady wrócił dzisiaj 5.10. ... stąd ta data 😉

Wszystko poza tym chyba się zgadza 🙂

Dziękuję za ciepłe słowa Kochani!
[/quote]
Gniadoszko, tam jest wrzesień, nie październik 🙂
O kurcze ... faktycznie  🤔 Ale jaja ...
Zadzwonię do nich, żeby przysłali mi pocztą drugi wypis z poprawioną datą 🙂
Dzięki dziewuszki za zwrócenie na to uwagi, bo ja kompletnie tego nie zauważyłam  😡

Właśnie wróciłam ze stajni z nagrania reportażu o Gniadym. Będzie dzisiaj o godz. 17:30 w TVP3 Łódź i TVP INFO. Tak więc zapraszam do oglądania 🙂 Jak zwykle stres mnie pożarł bezlitośnie, no ale cóż, chyba aż tak źle nie wypadło 😉

Buziaki!

PS. foty będą wieczorkiem.
Mam nadzieję, że w necie będzie można obejrzeć. W czasie emisji reportażu będę w pracy.
Gniadoszka - super, że koniska wróciło w końcu do domku. Teraz już na pewno wszystko będzie dobrze, musi 🙂
Super że Gniady już wrócił!!! bardzo się cieszę 😅
Kurczę, nie wiem jak to ze zjazdem będzie ;(
W piątek 16 idę do szpitala na usuwanie ósemek i nie wiem jkak się będę czuła dnia następnego.. Ewentualnie dojade w sobotę po południu... 🙁

Przepraszam 🙁
gratuluje owocnego leczenia!
Ciesze się że z Gniadym już wszystko ok  😀

A dla tych co przegapili Gniadego i Gniadoszke w TV: http://ww6.tvp.pl/6882,20091006934806.strona  😉
ajajaj...znów świeczki w oczach....tym razem ze szczęścia 🙂
Witam Wszystkich serdecznie!

Długo się nie odzywałam, za co z góry bardzo bardzo przepraszam  🙇
Kompletny brak czasu spowodowany kursowaniem między pracą, rodziną a stajnią sprawił, że nie miałam chwili spokoju, aby przysiąść do komputera i coś naskrobać. Ale obiecuję to nadrobić w najbliższym czasie 🙂

Krótko o Gniadym:
Rozkwita na nowo! Trudna dla nas rekonwalescencja przynosi powolne efekty, ale najważniejsze jest to, że już je widać.
Nóżki są w coraz lepszym stanie, choć cały czas walczymy z tym, aby pozbyć się blizn po tej najgorzej wyglądającej ranie na przedniej nodze.
Gniady obrósł straszliwie grubą, puchatą sierścią, przez co niejeden z niedźwiedziem by go pomylił 😉 Humor mu dopisuje i zaczyna na nowo cieszyć się z (powolnych jeszcze) szaleństw na jesienno - zimowym, świeżym powietrzu.

Poniżej wklejam aktualną fotkę puchatego niedźwiedzia i dwa zdjęcia pozostałości po letnich ranach (tył mamy całkowicie wygojony, a na przodzie jeszcze została maleńka, ok. 1 cm, ranka i niestety spora blizna, która mamy nadzieję, że z czasem też ładnie zarośnie).

Gniaduch w jesiennej scenerii ...


Blizna po ranie na lewej tylnej nodze ... Pamiętacie, jak to wyglądało? Teraz prawie śladu nie ma!


Blizna i zamykająca się rana na przedniej lewej nodze ... Nie jest to jeszcze cudo, ale w porównaniu z tym, co było ... Brak porównania!


Pozdrawiamy wszystkich ciepło!
Gniadoszka i Gniady  :kwiatek:
.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się