Forum towarzyskie »

Kto/co mnie wkurza na re-Volcie? Reaktywacja ;)

Faza, a spróbuj napisać coś przeciwko V. wtedy okaże się jak to nazwałaś "dziecko z downem" potrafi Ci się mocno odszczekać i to poprawnie w rodzimym języku
zaryzykujesz  ?
kenna, nie raz pisalam, jak razi mnie wyzwierzecanie sie tam, skoro mozna nie wchodzic. Nie lece na fali.

famka, pytanie nie do mnie, ale PO CO??
ikarina - przebywać z osobą niepełnosprawną intelektualnie a doradzać przez internet to dwie różne sprawy  😎 osobiście dla mnie sprawa p. Romka to bicie piany dla zabicia czasu. Zwłaszcza w tym wątku.
BASZNIA, aby zobaczyć różnicę, że V. jeśli tylko chce potrafi napisać z sensem, bez błędów, poprawnie etc..
chodzi mi o nazywanie go "chorym" = bo tak mu jest wygodniej i tak łatwiej wytłumaczyć to co pisze
a tak nie jest, bo człowiek "chory" nie umie, nie potrafi, nie może, etc ... się poprawić
a tu "choroba" jest tylko przykrywką, bo jak chce to potrafi 
Tania, rozmowy ze stajennymi nie zostaną w necie na dziesiątki lat jeszcze pod hasłem "dla potomnych".
Faza, nie wiem jak twoje dzieci, ale moje były bardziej ogarnięte jako przedszkolaki - i nie odszczekiwały się osobom zwracającym im uwagę.
Chcesz się troszczyć właśnie w taki sposób - super! Masz pełne prawo.
Ja troszczenie się rozumiem nieco inaczej. Nigdy nie głaskałam po główce za wszystko.
U nikogo nie akceptuję postawy "ino uni nie kcom kcieć". Jeśli ktoś się stara (np. być mniej złośliwym) rezultat tych starań wychwala się zależnie od okoliczności/możliwości.
Jeśli ma wszystkich w d* (oprócz tych, na których zależy) - nie widzę powodu do taryfy ulgowej.
Viritim złośliwość udowodnił celowym wklejaniem ciągu emotikonów. Z tego co wiem "tłumaczenie jak dziecku" nie pomogło. Bo rzecz nie wynikała z "nieogarnięcia" tylko z celowego działania. Ni wmówisz mi, że gdy ktoś potrafi celowo rozjeżdżać forum to nie potrafi wcisnąć przycisku "sprawdź pisownię".
Dziecku z zespołem Downa też nie pozwalałabym na wszystko - i jeszcze chwaliła za przejawy szkodzenia/tumiwisizmu.
Niestety, nie odbieram Viritima jako nieszkodliwego i nieszczęśliwego dziwaka 🙁, poszkodowanego fizycznie i emocjonalnie inwalidę.
Viritim szkodzi bardzo skutecznie. Nawet jeśli - nieświadomie 🙁 (w co mocno wątpię)
Faza, z całym szacunkiem, ale uporczywie okaleczasz tego człowieka. Tak, krzywdzisz go w 100 %. Bo robisz z niego niedojdę, debila a potem masz pretensje ,że nazwał rzeczy po imieniu. Przecież sama mówisz o nim jak o idiocie. I nie obrażaj ludzi po podstawówce. bo znam takich sporo normalnych, inteligentnych, sympatycznych i życzliwych światu. A on taki nie jest. Mam kontakt z autystycznymi dzieciakami w przychodni, i z każdym z nich można złapać kontakt. Nie użalając się nad dzieciakiem, tylko traktując normalnie, jak przyjaciela, któremu tylko wolniej trzeba coś wytłumaczyć. Te dzieciaki są dumne jak się je traktuje normalnie. Mimo ich własnego w części bardzo intymnego świata. Ale one CHCĄ !!! k...mać CHCĄ! A tu tylko trzęsawka nad samodzielnym człowiekiem. Przestań się nad nim użalać, bo tylko robisz krzywdę. I nie utwierdzaj go w przekonaniu ,że jest ostatnią ofiarą losu bo nie jest. Zamiast popychać do działania, otwarcia się na świat, zamykasz go pod szklanym kloszem. Jak będziesz dalej tak postępować, ty i inni to weźmiesz jego życie na sumienie. Popychasz go do myśli samobójczych.... tak samobójczych. Utwierdzasz w przekonaniu, że już nic nie może ze swoim życiem zrobić. Odbierasz ostatnia nadzieję ....  Dość tego !
Hamer, nie przesadzaj z tymi myślami samobójczymi! Człowiek tak zadowolony z siebie prędzej ciebie odstrzeli niż sobie najmniejsze kuku zrobi.
Tym bardziej - że wie, że PRZEŻYŁ (a mógł - nie 🙁)
A chwalenie za samo "być"  - też jawi mi się jako uwłaczające.

Nie ogarniam 🙂 jak można korzystać z klawiatury (dość swobodnie i w dużym tempie) a nie pojmować "sprawdź pisownię".
I nie zastosuję taryfy ulgowej dla żadnego inwalidy, który rozwinął w sobie postawę narcyza na pohybel innym, którzy nie mieli pecha, przyznając SOBIE pełnię praw.
Uważam postawę moralną za coś oddzielnego od inteligencji czy stanu zdrowia.
Mam pretensje o postawę moralną właśnie: "mam w d* wszystkich, oprócz mogących mieć bezpośredni wpływ na mój dobrobyt". I tu też z wyjątkami.
Na tej zasadzie, to chwalmy też wszystkich "żonobijców", bo biedacy - spotkało ich tyle złego i mają zaburzenia emocjonalne. I jak można wymagać czegokolwiek od kogoś, kto ma zaburzenia emocjonalne.
To może zrobimy "lustrację"? Kto ma tę jedynie słuszną postawę moralną. Kto nie ma - niech założy blog. Dużo blogów będzie.  😉
ha, wiedziałam, że tak będzie.   A co jakaś afera to V. robi z siebie ofiarę będąc po prostu chamem. 
i to może właśnie te wysokie aj kju się objawia, bo jakoś mało kto te chamstwo zauważa. A jak już robi się 'grubo' to on przecież jest ofiarą, jest taki biedny.. (będąc prowokantem)..  no i dawajcie pieniążki, bo z głodu umrze.  🤔wirek: 
ps. mogę sobie też założyć wątek z wspomnieniami? kariery jeździeckiej bogatej nie miałam, ale troche na oczy widziałam. i mam konia kalekę - kwalifikuje się? skoro V. może to dlaczego ja (czy też ktoś inny) nie?!  🤔
Hamer, prawda prawda.... głupie pomaganie robi więcej szkody niż pożytku. próbowałam to wyjaśniać i zostałam ta złą co się znęca...

łapy opadają na to co się tu wyrabia - i na naiwność ludzi i na to, że się na to chamstwo i wyłudzanie pozwala...
A to ludzie dalej wpłacają na konto bankowe dla p. Romka?
Tania, każdy ma swoje sumienie.
Wyczerpałam swoje wypowiedzi w temacie.
Zgodnie z ideą szemranej - wystarczy.
To może zrobimy "lustrację"? Kto ma tę jedynie słuszną postawę moralną. Kto nie ma - niech założy blog. Dużo blogów będzie.  😉



Taniu, pisząc o blogu nie chodziło mi o postawę moralną. A o MIEJSCE.

Dlaczego kasujemy pamietniczki nastolatek?
Dlaczego nie można załozyć swojego tematu z własnym konikiem?
Dlaczego nie ma tematów "moja poranna kupa" ?

Bo to jest forum, gdzie nie ma takich wątków. I dopóki V. będzie traktowany jako "specjal" to będzie jak to zgniłe jajo. Bo dlaczego mu wolno a innym nie? Niepełnosprawnym wolno?  Czy może jednak od jakiegoś procenta uszczerbku wolno? Albo może wolno tylko rudym? świętych krów nikt nie lubi, jeśli niczym na muczenie nie zasłuzyły.
A do tego atmosfera "pozwólcie mu na wszystko" wprowadzana przez "obrońców" nie zagrzewa wcale do spokoju, tylko budzi jeszcze większy sprzeciw.

Tu nie ma wątków pamiętniczkowych. Dlatego właśnie doradzam bloga. Bo to ten jego temat nadaje się na bloga a nie na forum, zwłaszcza z "zakazem" komentowania. Skoro ma ochotę pisać w tej formie, nie chce się dostosować, nie chce dyskutować, przestrzegać zasad, tylko chce pisać i już to dlaczego nie blog? przecież to jest opis bloga  a nie forum.
Halo moje dzieci? Mam jedną corke ma 29 lat .skonczyla polibude ,pracuje i tak bywa ,czyta czasem i forum. Wychowalam ją w szacunku do ludzi starszych ,chorych i potrzebujacych pomocy czyli ludzi slabszych. Mieszka teraz z nami tesc ,czlowiek majacy ponad 84 lata wszystko mu przeszkadza a to kolor spodni a to twarde mieso (chor bardzo dobrze zrobione) a my to grzecznie , z usmiechem znosimy , zartujemy z dziadka ,obracamy w zart.Nikt nie ma prawa i nie zwraca dziadkowi uwagi,wiek ma swoje prawa ,pozostaje mieć nadzieję ,ze sami bedac starcami nie będziemy "upierdliwi" Tak zostalam wychowana i tak wychowalam swoją córkę.                                                                                            PS przepraszam za błędy i literówki ,piszę z telefonu a srednio sobie z pisaniem z tel radzę                           
Wysłałam mu dokładny instruktaż jak założyć bloga i gdzie kliknąć żeby napisać post. Czy założy, zobaczymy
Ja wam powiem tak - w swoim życiu przeszłam przez znajomośc z wieloma typami poszkodowanych przez los ludzi - dzieci alkoholików, półsieroty muszące się same utrzymywac, osoby z porażeniem mózgowym i innymi rodzajami niepełnosprawności, osoby, które straciły WSZYSTKO, małżeństwa z długami, itp, itd...
I powiem wam jedno - nie da się wyrządzic takim ludziom większej krzywdy, niż litowanie się nad nimi i usprawiedliwianie ich poczynań ich trudną sytuacją. Wydaje wam się, że im pomagacie, a tak naprawdę SERIO, robicie im wielką, ale to ogromną KRZYWDĘ.
Ok - poklepac po ramieniu, przytulic, dac się wypłakac do rękawa - JEDEN RAZ - trzeba pozwolic na ten przywilej, ale ani raza więcej. Trzeba takim osobom powiedziec: "Sory stary, masz ciężkie życie, ale ja ci daję kopa, aby cię zmotywowac do zmian". Ja przez to przeszłam milion razy. Komuś ciężko, to znajduje sobie "ofiary", którym wysyła to całe swoje nieszczęście życiowe, żali się - te osoby się na to godzą i w ten sposób utwierdzają tą osobę, że tak jest ok, że tak właśnie się rozwiązuje problemy - nie rozwiązując ich i nieustannym jojczeniem żebrac o litośc i współczucie.
Tak było za każdym razem, kiedy pomagałam "poszkodowanym przez los" - póki na zimno mówiłam im "ej, weź się stary weź w garśc, ani mi się waż robic głupot, zacznij rozwiązywac problemy, zamiast się nad nimi pastwic" - to zawsze był progres, zmiany na lepsze. Tylko raz się zlitowałam "jejku, ty bidulku" - wszystko szło w dół, działo się coraz gorzej, bo ta osoba "oczekiwała", że mi jej będzie żal, że będę głaskac po główce. Ukazując nasze współczucie, KARMIMY te osoby, sprawiamy, że coraz więcej i częściej robią i mówią rzeczy, aby wzbudzic u nas więcej litości i żalu. Wcale w ten sposób sobie nie polepszają życia, po prostu zapewniają SOBIE komfort, stawiając innych w sytuacji, gdzie czują żal, współczucie, nawet często - mają ogromne poczucie winy wobec ich sytuacji.

Dlatego właśnie na takie nastawienie pt. "Jego/jej życie jest takie ciężkie - współczujmy mu i wybaczajmy" mówię stanowcze nie. Nie dlatego, że jestem zimna i wredna - ale dlatego, że z autopsji wiem, że w niczym takiej osobie nie pomogę, wręcz przeciwnie - przyczynię się do OGROMNEGO (tak, tak, wiem, co mówię) regresu.
Faza, to chyba powinnaś była napisać: "źle wychowane dziecko w skórze dorosłego".
My zwracaliśmy jednak uwagę babci uciekającej nocą przez okno do kościoła.
A szacunek wobec starszych, chorych, potrzebujących pomocy - słabszych nie oznacza od razu bezkrytycyzmu ani poddaństwa.
Jakoś nie zauważyłam, żebyś kiedykolwiek (życzliwie) zażartowała sobie z V. Próbujesz mi wmówić, że mam go traktować poważnie. Ano - próbuję.
Nie traktuję Viritima (to da się chyba zauważyć) jako "niepełnosprytnego". Podejrzewam nawet, że gdyby przyszło nam konkurować o cokolwiek życiowego to nakryłby mnie z czapką.
Daj mu Boże jak najlepsze zdrowie i dużo ludzkiej życzliwości!

ikarina uważam dokładnie podobnie. Uważam, że specjalnymi (z dużym nadmiarem) przywilejami rozwijamy u Viritima postawę wampira.

I już naprawdę wystarczy.
Faza, moja córka ma  prawie roczek. Czasem w złości zaczyna mnie bić po twarzy i ciągnąć za włosy. Też powinnam jej na to pozwalać? Przecież jest słabsza.

Poza tym, fakt, wiek ma swoje prawa, masz rację. Ale robienie z osoby ledwo po 50 tce dziadka i mówienie o zaawansowanym wieku to już chyba przesada? czy może traktować 50 latków jak staruszków i na wszystko pozwalać?

Nawet jeśli wiek ma swoje prawa to swojemu dziadkowi (jeśli by żył) nie pozwoliłabym np sikać po ścianach czy bić mnie. Bo wiek ma swoje prawa, ale nie są to prawa kompletnie bez granic.
ja pier*** znowu zaczyna się wałkowanie jednego i tego samego...


Tania, Faza -  :kwiatek:

Hamer - to ja mam myśli samobójcze czytając Twoje posty dotyczące V
halo, z dedykacją 😉

KLIK
może przestańmy drążyć ten temat, widać ,że każdy z nas ma inne podejście , inne wychowanie, inne priorytety.
Ja zawsze będę chyliła czoła przed starszym ,kaleką i nic na to nie poradzę - tak zostałam wychowana, tak tez wychowałam swoją córkę. Zawsze podam rekę osobie potrzebującej nie wyobrażam sobie inaczej, lubię patrzeć na siebie w lustrze i tak chciałabym dożyc do starości.
Faza, ale podawanie ręki potrzebującym, a chylenie przed nimi czoła to spora różnica...
 Chamstwo, wulgaryzmy. Kolejnym razem będzie B A N.

wkurza mnie,bo nie wiem, czy ten czerwony tekścik, to tylko bajania godne intelektualnego eunucha,czy oficjalne stanowisko całosci ciała moderatorskiego... 🤔
szacunek to coś co działa w 2 strony. jeśli ta druga ostentacyjnie NIE CHCE z szacunkiem do innych się zachowywać, to ta pierwsza też nie musi, tym bardziej NIE MOŻE do tego innych zmuszać! ani do szacunku ani tym bardziej do klepania po główce i nadstawiania kolejnego policzka

faza, jak cię jakiś nawet stary kaleka zwyzywa, opluje, pobije - to co zrobisz w ramach swojej filozofii? podziękujesz, dasz kwiaty i postawisz flaszke?  bez przesady...

"nie kop pana bo się spocisz" - bezstresowe wychowanie nei tylko dla dzieci?
wrotki, były luźne rozmowy, że tylko katija i ja będziemy ci "zwracac uwagę". No i tego "eunucha" mogłeś sobie jednak darowac.
No i tego "eunucha" mogłeś sobie jednak darowac.
no a niby jak nazwać kogoś, kto bardzo by chciał, a zupełnie nie może? 😁
Od lat szczeniackich mam problem z szacunkiem należnym wyłącznie za wiek. Doceniałam bagaż życiowy, doświadczenie, rozumiałam, że starsze osoby są wolniejsze, mogą potrzebować pomocy. I lubiłam ciepło często bijące z pomarszczonych twarzy i bladych oczu, wzruszało mnie. Jeśli jednak taki człowiek sam odpowiadał mi brakiem szacunku potrafiłam się stanowczo sprzeciwić i rósł we mnie ogromny sprzeciw, kiedy próbowano mi wtłoczyć do głowy, że szacunek należy się za sam wiek (który też zwalnia z uprzejmości dla innych). Nie wtłoczono mi tego, choć dzisiaj jestem świadoma, że ludzie z wiekiem często dziwaczeją, umysł też się starzeje, więc staram się być spokojniejsza i jeśli sprawa mnie nie dotyczy bezpośrednio, zwyczajnie odpuszczać.

Szanuję Virtima jak każdego użytkownika forum. Oczekuję, że okaże i mnie szacunek. Nie widzę w nim złej woli, więc popieram dziewczyny, które zwracają stosownie uwagę i tłumaczą. Szacunek nie oznacza braku krytyki!

Nie będę oceniać stanu Virtima, ale nie wierzę w opóźnionego kalekę, jak go opisujecie. Ja tu widzę nabytą bezradność życiową, która owszem wymaga pomocy (choćby dlatego, że kosztuje nas, podatników), ale nie litością. Virtim powinien stanąć na nogi i zmierzyć się z rzeczywistością. Wiem, że to nie jest łatwe, wymaga przebudowania schematów, swojego postrzegania siebie. Musi jednak chcieć, bo póki co jest mu wygodnie nie pracować, być wyręczanym, nieporadnym. Do póki to się nie zmieni, nie będzie i jemu chciało się zmienić. Nie będzie to łatwe, Virtim nie pisze o rodzinie, nikt go chyba nie naciska na zmiany. Super byłoby wsparcie psychologa, czy grupa wsparcia, ale zaproponuj człowiekowi, to się albo obruszy, albo "nie da się". Też bym się pewnie rozleniwiła, jakby mi każdy podawał wszystko na tacy i przelewał kaskę na konto.
famka, ale Faza wynosi swoje przekonanie z rozmow telefonicznych, wiec raczej nie przekona jej wypowiedz netowa-tez uwazam, ze jednak zywy glos wiecej powie niz posty.

Nie bronie V. Po prostu za Chiny nie moge zrozumiec, po co ten temat?? Tak, wiem, tlumaczono mi juz, ale dalej nie rozumiem.

Jesli wiele osob uwaza, ze jest traktowany ulgowo, czy tez chcialoby wlasny temacik wspominkowy z "no rules"- i to chyba jest podloze problemu? to moze po prostu ankieta, czy go wyrzucic czy nie?

wrotki, to się nazywa moralność (/zasady) wybiórcza właśnie. przy tym samym zachowaniu jeden jest chamski i wulgarny więc dostaje bana, a drugi stary, biedny i kaleki....pokrzywdzony i dostaje przelew, a ostrzeżenia ci którzy się z tym nie zgadzają
V. już przestałam dawno czytać. Za dużo czasu i wysiłku poświęciłam na walkę z dysleksją, żeby to teraz niszczyć. Tylko tak do przemyślenia: znam sporo osób niepełnosprawnych i wszystkim zależy na tym by inni traktowali ich, jak normalnych ludzi. To jakieś wyjątki?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się