Forum towarzyskie »

Kto/co mnie wkurza na re-Volcie? Reaktywacja ;)

pomyłka
Aż z ciekawości weszłam w wątek V. i mam wrażenie, że magicznie zaczął bardziej czytelnie pisać. Zauważyliście? Może się zorientował, że fochami i obrażaniem zbyt wiele nie zwojuje.
W temacie wkurzania...
Denerwują mnie ogłoszenia z rzeczami opisanymi jako "Używany, prawie nowy", a po zobaczeniu pełnych, dużych zdjęć to można stwierdzić, że prawie nowe, to one były rok temu... Ewidentnie zużyte, znoszone itd. Niby widać, co się bierze i za co się płaci, ale czemu pisać o takich rzeczach "prawie nowe"  🙄
Milla, o właśnie też nie mogę tego nigdy zrozumieć, dla mnie "nowy" = nieużyty, "prawie nowy" = stan jak prosto ze sklepu ale użyte góra kilka razy, "widać ślady" = jakikolwiek ślad,  chociażby prania albo i nawet brak widocznych śladów ale użyte więcej niż te 3 razy - tu już szerokie pole do popisu
.
pomijając fakt, że trafiają się buble, których wygląd po jednorazowym użyciu pozostawia wiele do życzenia, a znajdą się delikwenci, którzy idąc tym tokiem myślenia, zrobią umiejętne zdjęcia i napiszą "jak nowe - używane jeden jedyny raz", a ktoś się natnie :/
azzawa, to jest już ryzyko kupna przez internet, z którego każdy musi sobie zdawać sprawę. Pomijając fakt celowego wprowadzania kogoś w błąd, robienia fotek tak, by nie było widać prawdziwych mankamentów to musimy pamiętać, że jesteśmy tylko ludźmi i każdy z nas może odrobinę inaczej oceniać stan rzeczy, poziom zużycia, przydatność. Jeśli się chce ocenić własnoocznie rzecz przed kupnem, to trzeba się pofatygować do sklepu albo kupować tylko umawiając się osobiście.
W sumie wkurza mnie, że nie mamy takiego wątku w typie "co mnie szokuje/dziwi na co dzień". No mam ochotę podzielić się danym tematem, ale on właśnie mnie ani nie wkurza, ani nie śmieszy, tylko konkretnie szokuje i dziwi. Jak żyć? 🤣 No i muszę kombinować jak kuń pod górkę żeby dopasować moje stwierdzenie do jakiegokolwiek tematu 😁
W sumie wkurza mnie, że nie mamy takiego wątku w typie "co mnie szokuje/dziwi na co dzień". No mam ochotę podzielić się danym tematem, ale on właśnie mnie ani nie wkurza, ani nie śmieszy, tylko konkretnie szokuje i dziwi. Jak żyć? 🤣 No i muszę kombinować jak kuń pod górkę żeby dopasować moje stwierdzenie do jakiegokolwiek tematu 😁

To zalóż. Co stoi naprzeszkodzie?
Ogólna i namiętna antypatia do nowo zakładanych tematów 😎 😁
W sumie to chyba boję się jeszcze, że taki temat nie byłby miejscem do w miarę normalnej dyskusji czy podzielenia się poglądami, ale zaraz zarobiłaby się z niego "walka w kisielu" na zasadzie "a mnie to nie szokuje/dziwi, bo to jest normalne 🙄 ". No i znów byłoby nieprzyjemnie. Nie mówiąc o tym, że zapewne pierwsze 10-15 postów poleciałoby w tonie "po co nowy temat, napisz w tym czy innym wątku" 😉
Chciałabym podzielić się faktem, iż nie rozumiem, jak można na czyiś ślub przyjść w klapkach, glanach z krótkimi spodenkami czy poplamionej, pomiętej sukience. W wątku ślubnym nie napiszę, bo to raczej temat skupiony na przygotowaniach. Wkurzać mnie to nie wkurza, więc tam też nie. Śmieszyć mnie to też nie śmieszy. Inny wątek mi do głowy nie przychodzi, bo to mnie po prostu szokuje. I klops.
Może wątek "Kto/co mnie dziwi/szokuje/jest niezrozumiałe na co dzień"? 🤔
Nazwij go "nie ogarniam jak..."
O! Temat idealny. Dobra, raz kozie reklamówka, zakładam 😉
CzarownicaSa-a tak, tu pasujesz idealnie, bo przecież wkurza cię brak odpowiedniego tematu na twoje żale 😉
Czyli jak 3/4 rewolty się żali to jest ok, a ogólnie nie? 😉
Tutaj napiszę o V., żeby nie śmiecić. Mam swoje zastrzeżenia, pisałam o tym. Jednak po namyśle: inteligentny i kulturalny człowiek jest elastyczny. I potrafi się dostosować. A nie wymagać zmian od innych, dla których (jak widać) te zmiany są trudne. A jeśli z dostosowaniem ciężko, można odwrócić się i odejść.
Cała sytuacja skojarzyła mi się z własnymi rozmowami z rolnikami, stajennymi - ogólnie z osobami mniej wykształconymi i z innych środowisk niż ja. Rozmawiam. Zwyczajnie. Nie rzucam k.... co dwa słowa, jak często oni, ale też ich nie upominam, że brzydko mówią. I myślę, że każdy tu z nas takie rozmowy podobnie prowadzi. I w realu jakoś umie.
O totototo....Całe życie wydaje mi się, że klasę człowieka poznać po tym, jak się odnosi do słabszych istot-obojętnie na jakim polu i jakiego gatunku...
Taniu , wiele razy miałam przyjemność rozmawiać z V przez telefon. To bardzo , bardzo prosty czlowiek. Spontanicznie reagujący , cieszący się jak dziecko a za chwilę jak dziecko złości się. I tak bardzo sie cieszę ,że nie daje się wciągnąc w temat o jego pisowni, ogładzie itp itd. On piszę tak jak mói , tak jak mysli. Powiem więcej lepiej go rozumiem jak czytam niż jak słucham przez telefon.
Trzeba pamiętac ,że jest to czlowiek prosty, prawdopodobnie z wykształceniem zasadniczym (lub nawet i nie), czlowiek po urazie głowy z trudem układający pełne zdania.A do tego przerazliwie samotny , chory i obolały,żyjący wspomnieniami. Rozpaczliwie szukający kontaktu z "koniarzami".
Trzeba nie miec w sobie nawet odrobiny empatii aby takiemu człowiekowi dokuczać.
Od początku tak pisałam, to nikt nie rozumiał. To co, teraz wszystkich oświeciło? Słynna voltowa fala zwrotna? A za miesiąc znów wszyscy będą psioczyć...
Od początku tak pisałam, to nikt nie rozumiał. To co, teraz wszystkich oświeciło? Słynna voltowa fala zwrotna? A za miesiąc znów wszyscy będą psioczyć...

No, raczej nie wszystkich. Niech będzie, że mnie oświeciło. Biorę na klatę.
Taniu, no ale pod Tobą podpisały się już 3 osoby. Teraz będzie taka fala zrozumienia - kolejne osoby będą wpisywać "ja też w sumie tak uważam" tknięte wyrzutem sumienia po przeczytaniu Twojego postu. Dziwne, że jakoś nikt tego od razu nie zauważył.
Tak ogólnie: mam wrażenie, że na RV jest taki rodzaj ..... zazdrości? Nie umiem tego nazwać. Zawsze osoba, która jakoś tam się wyróżni i otrzyma dowody życzliwości - na koniec obrywa. Dlatego czytając "celebrytka" od razu się wystraszyłam. Bo to malowane piórko. A finał jest zawsze ten sam. Rozdziobanie.  😉
A czy nie uważacie ,że Megan wyraznie "przegnina". Gdyby to mnie dotyczyło to zrozumiałabym jej wypowiedz krótko- wynocha nafb.
Tania, nieprawda. Były osoby, które dostały "dowód życzliwości" i potem sobie normalnie na forum żyły, miały się świetnie, nikt nic im nie mówił złego. Te osoby, którym się "dostaje" - to te, które nie ukazują szacunku do otrzymanej pomocy.
Ikarina o jakim szacunku mówisz? Przeciez V ciągle dziekuję , wita zwsze z pozdrowieniami. Co i gdzie jest brak szacunku? Czy brakiem szacunku jest to ,że On nie umie pisac! Bo nie umie, tak samo jak nie umie ładnie mówic. A komputer obsługuje bo nauczono go gdzie i co przycisnąc.
Kurcze znów tu temat wesołego Romka
Nikt po nim nie jeździ, nie pluje jadem - zwyczajnie prosi się o to aby skorzystał z narzędzia forumowego po to aby jego posty były czytelniejsze... To wszystko
A na rv znów oburzenie, bo on taki biedny  😵
bo jest biedy (i nie chodzi mi o forsę). Jest biedny bo jest sam, jest biedny bo zle sie wysławia, bo nie umie pisać bo jest bardzo prostym ale życzliwym czlowiekiem. Do tego przerazliwie samotnym. Tak trudno to Gaga ogarnąć?
[quote author=_Gaga link=topic=785.msg2105167#msg2105167 date=1401280102]
Kurcze znów tu temat wesołego Romka
Nikt po nim nie jeździ, nie pluje jadem - zwyczajnie prosi się o to aby skorzystał z narzędzia forumowego po to aby jego posty były czytelniejsze... To wszystko
A na rv znów oburzenie, bo on taki biedny  😵
[/quote]
_Gaga- ale w jakim celu Ty go chcesz zmieniać? Edukować? Troszkę się uelastycznij i już.  :kwiatek:
Faza, ja teraz nie mówię o samym Viritimie - ale fakt, też kilkanaście razy się go o coś prosi, tłumaczy się kilkanaście razy i do tego łopatologicznie, a on na koniec ci mówi, że nie, bo NIE, a jak ci się nie podoba to bye bye. To nie jest miłe. Ja rozumiem - ktoś na początku może czegoś nie rozumiec, coś może wyjśc, coś niechcący się naciśnie - ale jak przez kilkanaście stron nie widac chociażby chęci ułatwienia odbioru jego postów, to ja uważam to za brak szacunku dla mnie, jako czytelnika.
Ikarina ależ on ma rozum małego dziecka. Małe dziecko w ciele dorosłego faceta. Czy na chorego z zespołem Downa też byś sie gniewała, tez uważałabyś ,ze błedy są jego winą? To mniej wiecej to samo.
Faza, z Viritimem nie jest tak źle, żeby go porównywac do osoby z zespołem Downa, a tak poza tym - przebywałam z osobą opóźnioną umysłowo - i dało się nauczyc ją pewnych rzeczy, schematów (wolno, bo wolno, ale po jakimś czasie...), a tak poza tym - to przede wszystkim była to osoba serdeczna, zawsze uśmiechnięta i nigdy nie odpowiedziała mi na żadne pytanie opryskliwie, nie obrażała się non stop.
Ja Viritima prosiłam o coś parę razy i były to sprawy typu "naciśnij guzik", "kompletnie przestań to robic, bo tworzysz bałagan". Nic wielkiego, żadna wielka filozofia. Jego umysł jest na tyle trzeźwy, że dałby sobie z tym z całą pewnością radę. Tymczasem, dostawały mi się epitety, że jestem wredna i okropna. A ja tylko zwróciłam uwagę, bo reszta revoltowiczów miała przez niego problem ze zwykłym odczytaniem forum.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się