Forum towarzyskie »

Kto/co mnie wkurza na re-Volcie? Reaktywacja ;)

Dyskusja dot. moderacji i sposobu jej prowadzenia  oraz jej wpływu na dyskutantów wynikła z rozmowy o braku aktywności na forum.

Jak wcześniej wspomniałam, moim zdaniem jedną z przyczyn braku aktywności jest odstraszanie potencjalnych dyskutantów przez sposób moderacji: zamykanie wątków - bo cos już było, bo jest jeden wątek zbiorczy gigant - kasowanie według widzimisię treści wpisow. Niezrozumienie związku między jednym a drugim prowadzi do pogłębiania się problemu martwoty na forum.

Jeśli dany dyskutant tu nie zauważa tego związku, wręcz uważa że to wymysł i arogancko go wyśmiewa, sprowadzając problem do "oszołomów" i "wątków-śmieci" -  albo jest wyjątkowo odporny na ich wpływ, albo nie był obiektem takich działań i nie potrafi sobie wyobrazić swojej reakcji gdyby sytuacja taka miała miejsce.

Jak to się mówi syty głodnego nie zrozumie. W sensie że nie można się wypowiadać, że coś nie może mieć miejsca jeśli się samemu nie przeżyło czegoś takiego.
ElaPe, z tymi wielkimi, tasiemcowymi wątkami nowy użytkownik może mieć problem. Często są to wątki, w których najchętniej udzielają się osoby znające się również poza forum. Trzeba naprawdę dużo samozaparcia, żeby się przedrzeć przez szereg postów niekoniecznie istotnych i na temat. Poza tym gdy nowy użytkownik zada w takim tasiemcu pytanie to albo grzecznie padają odpowiedzi, albo dostaje upomnienie okraszone warknięciem. Zdarza się też, że pytanie jest pomijane. Nie z powodu złośliwości. Raczej dlatego, że pytanie np. o stajnie x ginie w natłoku dyskusji o stajni y, z itp. Nie dziwię się, że odstraszają nowych i zapobiegawczo wycofują się.
abre: oczywiście masz słuszność.

Własnie dlatego nie rozumiem nadgorliwości modów i zamywkania Bogu Ducha winnego wątku pod pretekstem " a idź se do wątku tasiemca bo tam odpowiedź  JUŻ jest"

i taki biedny nowy dyskutant nie oddzywa się już i spada stąd czem prędzej bo po co mu walczyć o prawo do założenia swojego wątku (jakby nie mial nic innego do roboty). On nie ma czasu  ani ochoty na przekopywanie się przez dziesiątki  stron gadulstwa w nadziei że coś tam wyłuska.

nie wspominjac o tym że niektóre informacje w starociu tasiemcowym mogą być już nieaktualne
a ja uwazam, ze to kwestia jakiego rodzaju jest dany dubel.
np Watek o stajni XYZ w Warszawie powinien spokojnie egzystowac, a rozmowy w nim bylyby prowadzone wylacznie na temat tej stajni. przy czym temat o stajniach ogolnie w Warszawie dalej bylby takim workiem ze wszystkim, gdzie ktos szukajacy jakiejkolwiek (a nie konkretnej) stajni moglby znaleźć mniej lub bardziej dokladne informacje.
ale juz np dwa watki o czambonie nie mialy by sensu, bo rozmowy w nikt toczyłyby się praktycznie o tym samym.

tak podsumowująć, to jestem za tym, zeby istaniały podwątki (np lotne zmiane nogi osobno od watku o ujezdzeniu, osobno temat o łopatkach czy trawersach), ktore jak na razie czesto sa traktowane jako duble i scalane z wiekszymi, bardziej ogolnymi tematami.
Pff... napisałam rano całego, długaśnego posta ze swoim stanowiskiem i net mi siadł. Więc wybaczcie - będzie skrótowo:
1. Nie mam nic przeciwko niektórym dublom, o ile nie są one bezsensowne. Jeśli poruszają jakiś konkretny problem, to niech sobie będą. Ale wątki w stylu kolejnego na temat jakichś konkretnych siodeł - po co? Są tematy o siodłach i jeśli są pytania, czy prośby o porównanie jakichś konkretnych modeli, to można tam zapytać i nowy temat nie jest potrzebny.
2. Co do ostrzeżeń - kiedyś byłam zdania, że każdemu można dać drugą szansę. Zwłaszcza jeśli chodzi o jakieś drobizagi. Wiele osób miało do mnie pretensje o to, że zamiast "walić" ostrzeżenie, zwracam uwagę - w wątku lub na PW. Więc przestałam zwracać uwagę i wlepiam ostrzeżenia zgodnie z regulaminem i taryfikatorem.
3. Nie mówcie mi, że dorośli ludzie boją się założyć wątek czy wypowiadać w innym dlatego, że ktoś go "okrzyczy", zwróci mu na coś uwagę czy nie zgodzi z jego stanowiskiem. A jeśli takie coś odstrasza, to może lepiej, chociaż zdaje mi się, że dotyczy to bardziej dzieciaków robiących sztuczny tłum.
4. Zawsze byłam za tym, żeby nie tłumić kłótni w zarodku - wydaje mi się, że na tym forum jest bardzo dużo ludzi dorosłych, zdających sobie doskonale sprawę z tego co piszą i potrafiących wziąć odpowiedzialność za swoje słowa. Do momentu, kiedy kłótnia nie stanie się osobistą pyskówką, której poziom równa się zeru, nie widzę powodu, żeby zamykać wątki itp, itd...
5. Ogólnie nie lubię zamykać wątków, które mają sens (nawet jeśli są dublem) i znajdą się chętni do dyskusji. A jeśli się nie znajdą? Cóż - to wątek spadnie na dalsze strony i tyle.
6. Wiele z Was pyta - na PW lub gg - czy może założyć jakiś wątek. Założyć zawsze można! Byle z głową! Tylko raz zdarzyło mi się odradzić założenie wątku. W momencie, kiedy uznałam, że autentycznie nie ma sensu, bo jest już bliźniaczy, w którym spokojnie można tę kwestię poruszyć. Zaznaczyłam jednak, że nie widzę powodu, ale jeśli inne modki nie będą miały nic przeciwko, to i ja nie będę się czepiać.
7. Dużo osób prosi również o pomoc w znalezieniu różnych wątków, bo ma problem z wyszukiwarką - ZAWSZE w ramach moich umiejętności staram się pomóc. Jeśli nie mogę jakiegoś tematu znaleść, a nie jestem pewna czy taki w ogóle kiedyś powstał (czasem nie mam pewności czy nie było go tylko na starej volcie), to proponuję założenie i tyle.
Słuchajcie, przyszedł mi pomysł do głowy odnośnie tych molochów. Skoro nowy user może mieć problem ze znalezieniem istotnej informacji, lub też, zada pytanie i ginie ono w czeluściach wątku, to można by pokusić się o jedna rzecz. Mianowicie, jak watek będzie miał np. 20 stron (to jest jeszcze możliwe do ogarnięcia przez nowego usera) to zamknąć go, przykleić w odpowiednim dziale na górze i zrobić kontynuację w nowym wątku o tym samym tytule z cyferką 2, np. 'Kącik rekreanta - 1", "Kącik rekreanta - 2". owszem, z czasem pewnie pierwsza strona działu byłaby do połowy zajęta ale łatwiej znalźć istotną dla siebie informację.

Co o tym myślicie?
dragonnia, jesli chodzi o KR to nowych KR ow w miesiacu powstawaloby srednio ze 3 😁
Kujka, to był przykład, który pierwszy przyszedł mi do głowy. a dlaczego? Bo kilka razy moje pytanie w nim sie "utopiło", a jak juz się "wynurzyło" to było za późno.

Ale wiem, że jest juz 3 watek, może dlatego też on jako pierwszy przyszedł mi do głowy 🙂
Ktoś się skarżył na nadgorliwych modów i cenzurę? Zapraszamy do wątku "Magzyn On-line "Cztery kopyta" " 😁
Zamykanie watkow zanim osiagna monstrualne rozmiary to dobry pomysl - mozna wprowadzic kryterium np 2000 czy 5000 postow i juz latwiej to przegladnac.

Dalej twierdze ze jak ktos ma problem z uzywaniem mozgu i nie zadaje sobie minimum trudu zeby pomyslec GDZIE zadac swoje pytanie nie jest "dyskutantem" ktory pozytywnie wplynie na istnienie forum
chyba ze ktos woli ilosc od jakosci

Tania - chyba faktycznie sie starzeje, bo nie chce forum, na ktorym mialyby racje bytu tematy "boje sie osiodlac konia" "jak przekonac rodzicow na konia" czy czy powinnam skakac skoro raz spadlam, jak zaprzyjaznic sie z koniem i co zrobic zeby sie nie zatrzymywal w trakcie jazdy i nie jadl
Żeby nie bylo niejasnosci - lubie pytania z naszego "kacika żółtodziobów", lubie w nim odpowiadac i czytac odpowiedzi innych.
bo nie chodzi o to, ze ktos zaczyna i uczy sie, tylko co soba reprezentuje - mozna byc laikiem z klasa, a mozna sie wozic na koniu i belkotac bez sensu zakladajac oczywiste duble albo watki-smieci
A mnie dziwi przebieg tej dyskusji-nie wkurza ale dziwi.
Halo zauważyła problem ,ja poddałam pod dyskusję jedną z potencjalnych przyczyn-zaznaczjąc własne wątpliwości,ElaPe skrytykowała zamykanie wątków na zasadzie TRZASK!a Opolanka na to strzeliła focha -Jak się wam nie podoba to proszę! Miejcie sobie duble i bałagan !  👿



Co za bzdury wygadujesz!!!!!!
Stwierdzilam, że przystanę na Wasza propozycje i zobaczymy co z tego wyniknie.
Nie wiem, ile emotek mam dodać, żebyście byli pewni, ze jestem przychylna i chce pomóc.

Po prostu rece mi opadły.



dragonnia, zamykamy kiedy watek osiągnie pewien rozmiar i robimy kontynuację (to się juz dzieje). Ale nie widze sensu przyklejania tych wątków - doprowadzi to w koncu do strony starych wątków przyklejonych. Watki te sie zamyka, ale NIE usuwa, wiec zawsze je można odnaleźć.
Opolanko: a czemu Ty mnie tak z buta traktujesz od wczoraj?
A to piszę głupoty,a to kpiny sobie robię ,a to bzdury wygaduję,a to się czepiam .
Nie przesadzasz trochę?
Pytam,piszę co myślę,zastanawiam się głośno, tak odebrałam Twoje wpisy jak opisałam - nie wolno?

a mnie sie wydaje, ze nikogo nie traktuje z buta.

napisalam jedynie, że uważam, że to, że sie ktoś boi założyć wątek, jest głupie.

napisałas bzdure, bo ja jestem przychylna do każdego wniosku i na prawde moje wczorajsze rozważania nie były zlośliwe, a chciałam pomóc. Jednak widać, ze cokolwiek nie napiszesz, to źle.


Dobrze wiesz, ze nic do Ciebie nie mam, czesto korespondujemy na pw. Coż...

Chyba przyjmę postawę jednej z modek - nie bede sie odzywać. To sie widzę sprawdza, a ja sie dziwilam, czemu glosu nie zabiera. Teraz juz wiem.

Dla mnie EOT.
Zgoda. Może się nie zrozumiałyśmy.
EOT
Zgoda? :kwiatek:
zgoda 🙂
zgoda 🙂

No i co mnie teraz będzie wkurzać?  😂
spoko spoko, bedzie jeszcze okazja 😀
tak podsumowująć, to jestem za tym, zeby istaniały podwątki (np lotne zmiane nogi osobno od watku o ujezdzeniu, osobno temat o łopatkach czy trawersach), ktore jak na razie czesto sa traktowane jako duble i scalane z wiekszymi, bardziej ogolnymi tematami.

znaczy się chodzi co o to by spokojnie takie tematy istaniły jako osobne wątki? (słowo "Podwątek" chyba tu nie pasuje bo oznaczłby tworzenie w wątku np. o ujeżdżeniu podwątku o zmianie nóg itp - a nie o to chyba chodzi ?)

Edytka dopowiedziała to, co powinno byc dopowiedziane: wątki zbiorcze niech sobie będą. Ale wątki konkretne - nawet jeśli jakoś tematycznie mają z nimi związek - NIE MOGĄ być zamykane i wrzucane do nich.



3. Nie mówcie mi, że dorośli ludzie boją się założyć wątek


6. Wiele z Was pyta - na PW lub gg - czy może założyć jakiś wątek
.

Przecież sama sobie mówisz czy sie boją.

Skoro doszło do tego że się na GG czy PW pytają czy moga założyć wątek.  Niby czemu sie pytają? Dla sportu? Nie mają co robić w domu? Oczywiste jest że boja się niezbyt przyjemnej sytuacji zamykania zakładanego wątku.  I się pytają.

A ile jest osób które owszem, założyłyby, ale się boją. I nie zapytają cię tylko od razu dają sobie spokój? Tego nie wie nikt ale śmiem przypuszczać że sporo. Nie każdemu się chce pytac moda o pozwoleństwo, nie każdy wie że tak też można.  I rezygnują.


7. Dużo osób prosi również o pomoc w znalezieniu różnych wątków, bo ma problem z wyszukiwarką - ZAWSZE w ramach moich umiejętności staram się pomóc. Jeśli nie mogę jakiegoś tematu znaleść, a nie jestem pewna czy taki w ogóle kiedyś powstał (czasem nie mam pewności czy nie było go tylko na starej volcie), to proponuję założenie i tyle.

No to już przekracza wszelkie granice. Czy ty naprawdę masz za dużo czasu że sama sobie tworzysz sztucznie pracę? Nie dość że ludzie czują się zmuszeni do wysyłania zapytań czy jakiś wątek moga zalożyć, to ty jeszcze gruntownie wszystko musisz przeszukać, wybadać przemyśleć?? Kobieto opanuj się, trochę szacunku dla siebie.  Nie jest to twoim obowiązkiem przecież.

A niech se zakładają. Papieru nie ubędzie. A czy będzie odzew czy nie, to juz nie twoja broszka ani niczyja.

Reasumując:

W/w cytaty z wypowiedzi Dworciki doskonale ilustrują fakt że na forum ludzie boja się zakładać nowe wątki.



APELUJĘ ZATEM - NIE BOJCIE SIE ZAKŁADAĆ NOWYCH WĄTKÓW. Nawet, jesli zostaną one wyrzucone do kosza (po wnikliwej selekcji), nie grożą za to sankcje (tak realnie).

A prawda jest taka, ze to najczęściej inni użytkonicy zwracaja uwage autorowi, że "to już było", czasem w niewybredny sposób. Zanim my zareagujemy, dostajemy najczęściej info na skrzynke, ze jest dubel, okraszony już komentarzami forumowiczów, a nie naszymi.

Może właśnie TO odstrasza??
APELUJĘ ZATEM - NIE BOJCIE SIE ZAKŁADAĆ NOWYCH WĄTKÓW. [b]Nawet, jesli zostaną one wyrzucone do kosza (po wnikliwej selekcji), nie grożą za to sankcje (tak realnie).[/b]

no jedno przeczy drugiemu. "wrzucenie do kosza" jest uważam że jest bardzo dotkliwa sankcją. Nawet jeśli uprzednio miejsce miała "wnikliwa selekcja" (zabrzmialo prawie jak selekcja przy wejścu do jakiegoś modnego klubu)

A prawda jest taka, ze to najczęściej inni użytkonicy zwracaja uwage autorowi, że "to już było", czasem w niewybredny sposób. Zanim my zareagujemy, dostajemy najczęściej info na skrzynke, ze jest dubel, okraszony już komentarzami forumowiczów, a nie naszymi.

Może właśnie TO odstrasza??


znaczy co, wy wszechwładne Mody się boicie utemperować takich "porządnickich" co to w arogancki sposób i na każdym kroku zwracają innym uwagę ??  Po pierwsze to WY jesteście od ewentualnych porządków a nie pan/pani porządnicka. Po drugie jak ktos swoim zachowaniem łamie regulamin - a arogancja i chamstwo nawet w imię dobra najwyższego (porządku na forum) nadal będzie arogancją i chamstwem. I są na to odpowiednie sankcje.

Może więc zamiast zastanawiania się i analizowania czy dać zezwolenie na założenie nowego wątku mod winien zając się porządkowaniem porządnickich?

Tak, tacy forumowicze bardzo odstraszają, sieja zamęt, I tym nardziej wasza w tym rola by dać im do zrozumienia jak się mają zachowywać.
Nie wiem, czy usuniecie zalozonego watku jest dotkliwe. Dla mnie to, czy moj wątek zamkną czy usuną na prawde nie ma znaczenia. Wiec moze dlatego nie jest to dla mnie sankcja. Nie dotyka mnie osobiscie zamkniecie mojego watku.

A codo drugiej części Twojej wypowiedzi - modki nie boja sie temperowac, ale jesli cos jest dublem, to wg regulaminu nalezy watek usunąć. Bez względu na komentarze innych. Ale co do aroganckich odzywek - nie mialam takich na mysli, bo takie sie raczej nie zdazaja, ale np. link z emotką przerwracajaca oczami moze juz kogoś dotknąć. O to mi chodzi.

Dlatego zastanawialam sie, czy to, że usuwam wątek kogoś dotyka osobiście czy przytyki innych "to juz bylo; skorzystaj z wyszukiwarki; etc"..

moze osoby, które zostały tak potraktowane odezwą sie? I wyjasnia, co je odstrasza?
więc oddzywam się ja. Kilka moich wątków zostało potraktowane najpierw przez panią porządnicką uwagami "to juz jest w innym wątku" potem w rezultacie zostalo zmakniętych z komentarzem - idź sobie do tego  wątku zbiorczego.

Działania te były dla mnie nad wyraz odstraszające od ponownej aktywności na forum.  No po prostu odechciewa się zakładania jakichkolwiek nowych wątków.

To sa moje odczucia jako osoby która miała mozność osobistego przeżycia zamykanio wątku.

To że ty Opolanko sobie nic a nic nie robisz i w ogóle cię ani ziebi ani grzeje takie coś - nie znaczy że inni też tak mają. 
więc oddzywam się ja. Kilka moich wątków zostało potraktowane najpierw przez panią porządnicką uwagami "to juz jest w innym wątku" potem w rezultacie zostalo zmakniętych z komentarzem - idź sobie do tego  wątku zbiorczego.

Działania te były dla mnie nad wyraz odstraszające od ponownej aktywności na forum.  No po prostu odechciewa się zakładania jakichkolwiek nowych wątków.

można na to spojrzeć z innej strony - działania takie mają na celu pobudzenie do uruchomienia szarych komórek i wykonania pracy użytecznej pod tytułem: "poszukam, bo nie chcę zaśmiecać"

To sa moje odczucia jako osoby która miała mozność osobistego przeżycia zamykanio wątku.

😲
nie wiedziałem, że można przeżywać zamknięcie wątku na forum
Ale ja nie napisalam, ze skoro mnie to nie dotyka, to znaczy, ze innych nie musi :/

Prosilam zatem o odpowiedź innych. Ale widze, ze to innych "ni grzeje, ni ziębi" bo ten temat poruszamy właściwie we trzy ...

I nikt więcej, pomimo możliwości, sie nie skarży.
gdyby nie 'panie porządnickie' i ich uwagi, forum dawno byłoby zaśmiecone i pisanie na nim nie sprawialoby przyjemności.
Wielki  👍 dla moderatorek, że znajdują czas i dobrze opiekują się forum.
Mi też podoba się to, co dziewczyny-moderatorki robią. Zamykanie wątków uważam za słuszne, bo ile może być tematów o siodłach/ogłowiach/koniach do adopcji. Bez przesady. Jak ktoś po likwidacji jego wątku ma potem uraz i BOI SIĘ zakładać następne wątki to niech raczej przemyśli swoje podejście do forum i internetu a nie zrzuca winę na złe krwiożercze moderatorki. Ja mogę napisać, że boję się pisać w wątku o nie wiem... dopasowywaniu siodła, bo mnie od razu użytkownik X zjedzie, ale chyba nie zmuszę moderacji to wysłania użytkownikowi X petycji, żeby po mnie nie jechał, tylko raczej pomyślę, co jest takiego we mnie i moim podejściu, że boję się pisać. I albo zrezygnuje z zaglądania tam, albo będę pisać i się bronić. To tylko forum dziewczyny, trzeba się godzić z tym, że ktoś zamknie nasz wątek, bo taka jego rola na forum.
znaczy się chodzi co o to by spokojnie takie tematy istaniły jako osobne wątki? (słowo "Podwątek" chyba tu nie pasuje bo oznaczłby tworzenie w wątku np. o ujeżdżeniu podwątku o zmianie nóg itp - a nie o to chyba chodzi ?)

niefortunnie się wyraziłam z tymi 'podwątkami', ale wszystko sprowadza się do tego co napisałaś: konkretne tematy powinny funkcjonować osobno, a nie jako zlepek kilku rozmów w watku-molochu. tak byłoby łatwiej i przejrzyściej, a użytkownikom nie powinna przeszkadzać większa ilość wątków, bo tak czy siak mamy wyszukiwarkę i/albo dobre dusze, które podlinkują temat.
przy czym zaznaczam, że osobne watki o każdej marce ochraniaczy, siodeł czy czapraczków byłyby przesadą. tak myślę, że zasada 'samodzielności' powinna dotyczyć watków na temat jazdy konnej stricto senso.
Ha - już wiem, czemu forum nudnawe - to przeze mnie  💃 Bo gdy tylko mam pilne zajęcia, to natychmiast zaczyna się coś dziać (jak wczoraj wieczorem) - że aż za ciekawie się robi  😁
Ale jednak bardzo się cieszę, że ominęła mnie dyskusja okraszona wyzwiskami  😀iabeł:
Niech już sobie będzie nudne  😕

Modki muszą pracować - i świetną robotę robicie  :kwiatek:. Niewiele jest pretensji do modek. Trochę tylko mnie dziwi to, co zdarzyło się w tym wątku - wydawało mi się, że to ma być "wątek ratunkowy" - dla spragnionych... odmiany? A w tej chwili wygląda na drugą wersję "służbowej skrzynki"  🤔.

Problemem nie jest chyba moderacja - tylko ogromny rygoryzm "starych" uczestników. Voltopiry nadal potrafią pogryźć. Niektóre wolą "zaocznie"?  😎 Może trochę więcej życzliwości i wsparcia dla "świeżynek"? Kredytu zaufania? Kiedyś quanta starła się witać przybywających na forum  :kwiatek: Może trochę powinniśmy jak ona?

Bardzo lubię to forum (aż za bardzo  :marze🙂. Nauczyło mnie... lubienia? (bo to coś więcej niż tolerancja) ludzi, którzy wydają mi się "inni"? "obcy"? - no, tych nie z mojej bajki.

A z tymi wątkami - może mogą pożyć chwilę (krótko) a gdy pospadają (te zbędne) - zamknąć. Trochę tylko mnie niepokoi wizja 200 tematów "co sądzicie o koniu X"  😤.
Takie wątki, które sie pojawiaja, nie zawsze zamykamy, pomimo tego, ze są dublami lub są dublami w jakiejś części. Np. wątek kurtkowy istnieje pomimo wątku o ciuchach. Czy wątki o poszczegolnych koniach, pomimo wątków "rasowych". Nie zamykamy wszystkiego, jak leci. Nigdy tak nie bylo.

Ja nie widze, zeby NIC nie dzialo sie na forum. Tym bardziej, ze powinnam czytac wszystkie watki i co rano lapie sie za glowe, ile postów zostało wyprodukowanych od wczoraj.

Sądzę, ze uzytkowników nie mamy az tak wielu, jak inne fora, stad moze aktywność mniejsza? A moze znaczną część forum tworza stare wygi z Volty, ktore nie maja juz tyle czasu, co kiedys?
Może mnie to nie wkurza, a bardziej zasmuca i bawi, ale też się tutaj wpiszę.
Zatem bawi mnie podwójna moralność niektórych użytkowników forum, którzy, na ogół kulturalni, pod wpływem innych użytkowników stają się chamscy i prostaccy. Bawi mnie późniejsze tłumaczenie 'zniżania się do poziomu w celu', skoro doskonale widać, że te osoby odnajdują się w nowym stylu dużo lepiej, niż jakby poznały różne brzydkie słowa tylko ze słownika wulgaryzmów.
To takie komiczne, że przy tym wszystkim te osoby nadal uważają się za lepsze od trolla, na którego tak zareagowały; nie wiem natomiast, na jakiej podstawie, skoro ich posty niespecjalnie da się odróżnić pod względem tematyki i doboru słownictwa.
Smutne jest natomiast to, jak łatwo uaktywnić w tych osobach chamstwo wielkiego formatu - jak niewiele potrzeba, by maska kulturalnego człowieka opadła i z hukiem się roztrzaskała o bruk.
Smuci mnie jawna hipokryzja, tłumaczona 'dobrą zabawą', tudzież 'polewką' z rzeczonego trolla = i wreszcie smuci mnie, że ludzie są w stanie tak dużo zrobić, żeby stać się bardziej fajnymi w towarzystwie anonimowych użyszkodników. Warto nawet wytrzeć językiem podłogę.
Jakby już nie można było jakoś bardziej na poziomie się wypowiedzieć o trollu. Nie chodzi przecież o to, żeby trolla po główce głaskać - można i zbyć go grubym kijem, ale czy trzeba przy tym zgubić gdzieś własną elementarną kulturę osobistą?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się