Dea, dobrze rozumie pewna teorie na temat komunikacji, ktora wielu sprawdzilo w praktyce...
Dla mnie wrotki, masz wizerunek osoby, ktora chce nauczyc a nie moze z powodu ograniczen formy jaka sobie sama narzucila. A wlasciwie miales. Mnie Twoja forma odrzuca, jest przykrym i niepotrzebnym dodatkiem do tresci, stad musze uznac, ze jestem "idiota z odsiewu" 😉 Skoro jednak stosujesz ja do selekcji rozmowcow nie do wpajania tresci, to sprawa jest jasna. Obawiam sie tylko, zakladanie, ze ci, ktorzy owa forme zaakceptuja sa "nie-idiotami" jest troche na wyrost. Kazdy czlowiek bez uszkodzen mozgu jest istota emocjonalna, tak wiec oprocz logiki w swiecie licza sie tez emocje.
Wkurza mnie, ze nie wszyscy na forum sa mili jak Teodora 😉
Kazdy czlowiek bez uszkodzen mozgu jest istota emocjonalna, tak wiec oprocz logiki w swiecie licza sie tez emocje. no i właśnie o te emocje chodzi...i dopóki mam podopiecznych którzy chcą ze mną pracować i dopóki uczę ich jeździectwa z przyjemnością a nie tylko determinowany zarabianiem pieniędzy, to taka "odrzucająca" forma okazuje się bardzo funkcjonalna. ja nie jestem PNH i nie nawijam ludziom makaronu na uszy i nie bombarduję ich miłością. jedyne co mogę im obiecać, to ciężka praca, a z mojej strony maksymalne zaangażowanie i wsparcie w tej pracy. uczenie ludzi jest naprawdę bardzo energo i emocjochłonne i nie stać mnie na rzucanie pereł przed wieprze...zwyczajnie mi się nie chce, bo tylko do zarabiania pieniędzy są zajęcia bardziej komfortowe, niż nauka jeździectwa.
moze nie jest to cięzka praca, ale moze Wrotki ma poprostu taki styl bycia, jak i pisania? ja tam lubię jego wrednosci czytać, są ciekawe. Wrotki, tak jak i Ela mają swój styl, niekoniecznie miły i cukrowaty, ale ciekawy, i powodujący emocje, co jest dla mnie ciekawsze niz stos postów nudnych jak flaki z olejem... jak komuś bardzo wadzi, to dlaczego nie odpusci czytania tych postów zwyczajnie?
Bemyself, a nie sądzisz, że można pisać w sposób ciekawy i powodujący emocje, ale bez chamstwa? Pomijam już kwestię treści, bo po odsianiu chamstwa treści jest tam niewiele, żeby nie powiedzieć wcale.
Niestety, ale IMO akceptacją chamstwa wystawiamy też sobie opinię.
Bemyself -Ty to normalnie wrotki podrywasz! 😂 Oj, Ktoś Cię zaraz skróci o głowę. 😂
boże uchroń, zaraz dopiszesz ze Elę też podrywam😀 małż mój wystarczający, choć końsko jeszcze laicki 😉 PS: wiesz jaka to radocha jak Twoj chłop pierwszy raz "zaanglezuje"? bezcenne:P
Trusiu a nie sądzisz, że taka Ela i taki Wrotek są potrzebni? ja uważam że tak, moze nie są to posty grzeczne, moze nie są miłe, ale jednak mimo wszystko jak widzę, że gdzies ostatni post dodal wrotek albo Ela to automatycznie zaglądam, bo zwiastuje to ogien, który ciekawie się czyta 😉
Trusiu a nie sądzisz, że taka Ela i taki Wrotek są potrzebni? ja uważam że tak, moze nie są to posty grzeczne, moze nie są miłe, ale jednak mimo wszystko jak widzę, że gdzies ostatni post dodal wrotek albo Ela to automatycznie zaglądam, bo zwiastuje to ogien, który ciekawie się czyta 😉
Ogień też lubię, ale wg mnie posty wrotka to nie ogień, a pomyje. A ja lubię czystą wodę. Popłuczyny mnie nie bawią.
boże uchroń, zaraz dopiszesz ze Elę też podrywam
W takim razie ja będę podrywać Elę. 🙂 Ale ona mnie nie zechce 😕
A nie myślicie czasem, że wrotki ma już dość bycia milutkim i mądrutkim dla kretynów niejednokrotnie? Część się ugryzie w język, bo im go szkoda, część ze śmiechu z krzesła spadnie, a część min wrotki będzie wytykał głupotę. Że mu się jeszcze chce, to dla mnie dziwne.
[quote author=bemyself link=topic=785.msg1161514#msg1161514 date=1319032613] (...) jak widzę, że gdzies ostatni post dodal wrotek albo Ela to automatycznie zaglądam, bo zwiastuje to ogien, który ciekawie się czyta 😉
Taki masz prywatny teatrzyk? Szczerze napisane. 🤔 [/quote]
nie wiem co jest tak niesamowicie nagannego w przyznaniu się do tego co napisalam 😉 poważnie. są osoby, które widząc na głównej, że jako ostatnie się wypowiadaly- czesto wchodzę z ciekawości przeczytać, Ela, Wrotek- bo zapewne jest ogien, a czesto jest również żartobliwie i zabawnie a dobrze się to czyta do kawy. czesto tez widząc posty Halo chetnie zaglądam, bo bardzo lubię ją czytać, ze względu na merytoryczność wypowiedzi, i można się z nich dużo dowiedziec. o jaaa... przyznałam się, powinnam się ukorzyć i klęczeć na grochu? nie jarzę co w tym tak okropnego, poważnie 😉
o jaa, dyskusja zdryfowała... Często nie rozumiem, o czym pisze wrotki, bo używa w dużym nagromadzeniu wiele obco brzmiących wyrazów 😉 Zapewne dla wrotkiego jest to pisanie jasno i oczywiście i nie będzie zmieniał stylu tylko dlatego, że ktoś nie rozumie. Przecież nie on ma problem z komunikacją, on jest przejrzysty jak źródlana woda. A że idioci nie rozumieją? Ich problem. Czy wysłanie komunikatu równa się komunikacji? Moimi zdaniem komunikacja to wysłanie komunikatu + zrozumienie komunikatu przez drugą stronę.
nie wiem co jest tak niesamowicie nagannego w przyznaniu się do tego co napisalam 😉
Jak widzę, jak ja czegoś nie napiszę to Ty sobie to sama wymyślisz. Nie wkładaj mi nic , za przeproszeniem, w usta. Nie napisałam,że naganne, tylko szczere.
[quote author=bemyself link=topic=785.msg1161514#msg1161514 date=1319032613] (...) jak widzę, że gdzies ostatni post dodal wrotek albo Ela to automatycznie zaglądam, bo zwiastuje to ogien, który ciekawie się czyta 😉
Taki masz prywatny teatrzyk? Szczerze napisane. 🤔 [/quote]
Taniu, wrzuciłaś taką a nie inna emotkę, ja się nie dziwię,że tak to odebrano
Rany, co za czasy idą, czego ja się tu dowiaduje?? Halo, trzymaj mnie no 🙁 Coś takiego jak zwykła kultura osobista nic nikomu już nie mówi? Chcecie świata "człowiek człowiekowi wilkiem i niech się palant buja" ? Jedyne prawo jakie szanujecie to to pisane ustawowe? A obyczaj? Gówniarze butne paskudne jedne. Jak rozmawiam z kimś na osobności, ktoś coś mi w cztery oczy/w korespondencji przekazuje, to zwykła przyzwoitość nakazuje tego zaufania nie zawieźć. Dla mnie to jest coś tak absolutnie elementarnego, że z szoku nie mogę wyjść, jak czytam, co czytam tutaj o korespondencji prywatnej.
A nie myślicie czasem, że wrotki ma już dość bycia milutkim i mądrutkim dla kretynów niejednokrotnie? Część się ugryzie w język, bo im go szkoda, część ze śmiechu z krzesła spadnie, a część min wrotki będzie wytykał głupotę. Że mu się jeszcze chce, to dla mnie dziwne.
Ja też mu zazdroszczę kaznodziejskiego zapału. Pamiętam, jak kiedyś pisałam ambitnie epistoły, najlepiej jak jeszcze się do tego wywiązywały jakieś merytoryczne dysputy. A teraz jak pomyślę, ile to wysiłku kosztuje na zasadzie: ja piszę- wtedy on odpisuje - wtedy ja - wtedy on itd. do usrania, by ostatecznie nic z tego nie wynikło, to jakoś się robię jeszcze bardziej senna 😀 Co z tego, że ja mam rację, a druga strona nie ma? Dyskusje internetowe nie służą w dziewięciu przypadkach na dziesięć nauczeniu się czegoś nowego, ale - zawziętemu przekonywaniu interlokutora o własnej racji. Może i rozrywka niezła, ale nie jak sie ma czas na internety po północy, będąc zmęczonym po całym pracowitym dniu 😉
Z tego miejsca pragnę tak przy okazji przeprosić wszystkich dyskutantów, których w ostatnim czasie opuściłam po jednokrotnym/dwukrotnym wystąpieniu - porzucanie dyskusji weszło mi coś ostatnio w nawyk :jogin:
Bemyself -Ty to normalnie wrotki podrywasz! 😂 Oj, Ktoś Cię zaraz skróci o głowę. 😂
nie skróci,nie skróci ,bo mnie wrotki wkurza tym,że gdyby brał pieniądze od wszystkich,którzy chcą z nim w realu współpracować,to pewnie bylibysmy bogaci... ale niestety,on pracuje tylko z tymi,z którymi chce i nie koniecznie bierze od nich za to pieniądze 👿 👿 👿
p.s. 😉
edit: widzisz Bush,to mamy ten sam problem,mi też się już nie chce... a wrotka stać na to,by pisać po połnocy,bo są dni,gdy jego praca zaczyna się dużo,dużo później niż moja,i kończy się równie późno...bo cóż zrobić - konie da się jeździć od samego rana...ale przecież ich własciciele też mają pracę i szkołę, i gdy oni chcą mieć trening,to niestety,trzeba na nich czekać aż do popołudnia...i to też mnie wkurza.
żeby nie było całkowicie OT, wrotki mnie wkurza swoim brakiem asertywności 😀
[quote author=Ktoś link=topic=785.msg1162078#msg1162078 date=1319093018] Bemyself -Ty to normalnie wrotki podrywasz! 😂 Oj, Ktoś Cię zaraz skróci o głowę. 😂
nie skróci,nie skróci ,bo mnie wrotki wkurza tym,że gdyby brał pieniądze od wszystkich,którzy chcą z nim w realu współpracować,to pewnie bylibysmy bogaci... ale niestety,on pracuje tylko z tymi,z którymi chce i nie koniecznie bierze od nich za to pieniądze 👿 👿 👿
p.s. 😉
edit: widzisz Bush,to mamy ten sam problem,mi też się już nie chce... a wrotka stać na to,by pisać po połnocy,bo są dni,gdy jego praca zaczyna się dużo,dużo później niż moja,i kończy się równie późno...bo cóż zrobić - konie da się jeździć od samego rana...ale przecież ich własciciele też mają pracę i szkołę, i gdy oni chcą mieć trening,to niestety,trzeba na nich czekać aż do popołudnia...i to też mnie wkurza.
żeby nie było całkowicie OT, wrotki mnie wkurza swoim brakiem asertywności 😀 [/quote]
tego się po nim akurat można spodziewac, gratuluję. bo po to, żeby sobie samemu wybierac podopiecznych, trzeba nie dość, że być dobrym w tym, co się robi, to jeszcze mieć na tyle mocny charakter, żeby często odmawiać ludziom, którzy pewnie ładnie by zasilili budżet, ale ze względu na swoje przekonania się im odmawia. podziwiam bardzo trwanie w swoich przekonaniach.
to, ze czasem sie z nim nie zgadzam, nie znaczy, że nie mogę popodziwiac i podoceniac 🙂
a tak z innej beczki , strasznie mnie irytuje bycie profi niektórych. jacy to oni się zrobili w ciagu krótkiego czasu mega profesjonalni, utalentowani, umiejetnosci ich urosly do rangi mitu, jakaż ich wiedza przeogromna. a gdzies tam z tylu, w zaułku są naprawdę utalentowani jezdzcy, ale skromni niesamowicie i nie emanują "achh ja jestem taki profesjonalny, a co tam, w swej łasce odpowiem tym kmiotom, niech poczują blask mojego JA". dlaczego tak jest, ze prawdziwi specjalisci, profesjonalisci, milczą, bądz odzywają się cichutko i skromnie, a osoby, które mają dużo mniejsze doswiadczenie, zaczynają przemawiac do tłumu niczym guru jezdziectwa...:/
bemyself, bardzo kulturalnie to załatwia - mówi: "przepraszam,nie umiem Ci pomóc" - albo "mój warsztat jest zbyt ubogi,by móc dalej z Tobą pracować"....czasami zwala to też na zbyt daleką odległość i brak czasu 😉
i to mnie własnie czasami wkurza - on nie pracuje dla pieniędzy,on pracuje dla idei...jak nie ma celu,to nie trenuje i koniec... gdy pytam,czy nie może kogoś trenowac po prostu dla pieniędzy,to zawsze słyszę tą samą mantrę " nie,bo wtedy czułbym się jak złodziej"... i weź tu z takim wytrzymaj 😉
cóż,jakbym nie pojawiła się na forum przez 2 tygodnie,znaczy się,że wyszła jego prawdziwa natura i zatłukł mnie za to,co tu o nim wypisuje.
[quote author=Ktoś link=topic=785.msg1162259#msg1162259 date=1319104794] bemyself, bardzo kulturalnie to załatwia - mówi: "przepraszam,nie umiem Ci pomóc" - albo "mój warsztat jest zbyt ubogi,by móc dalej z Tobą pracować"....czasami zwala to też na zbyt daleką odległość i brak czasu 😉
i to mnie własnie czasami wkurza - on nie pracuje dla pieniędzy,on pracuje dla idei...jak nie ma celu,to nie trenuje i koniec... gdy pytam,czy nie może kogoś trenowac po prostu dla pieniędzy,to zawsze słyszę tą samą mantrę " nie,bo wtedy czułbym się jak złodziej"... i weź tu z takim wytrzymaj 😉
cóż,jakbym nie pojawiła się na forum przez 2 tygodnie,znaczy się,że wyszła jego prawdziwa natura i zatłukł mnie za to,co tu o nim wypisuje. [/quote]
podziwiam. naprawdę. nie poznalam do tej pory naprawdę a nie tylko "gdzies taki istnieje" trenera, który cokolwiek robi dla idei :o
No... Ktoś, teraz Wam za bramą stanie tłum chętnych do nauki za darmo. 😂 A serio, rozumiem. Ja też wiem, że są inne rodzaje gratyfikacji niż kasa. Nieraz ktoś, mnie pyta -po co ty to robisz? Masz z tego jakieś pieniądze? A ja mam wypłatę w takiej "walucie" jakiej nie ma nikt. No, może wrotki. p.s a za odkrycie miękkiego podbrzusza zabije Cię jak amen w pacierzu.
no niestety,trafił mi się taki przypadek. ale ma inne zalety na szczeście 😉 i na chleb zarabia w inny sposób :P
ze mną tez pracuje chyba tylko dla idei...bo nie ma chyba nic gorszego,niż trenowac na codzień własną babę...to chyba nawet gorsze,niż trenowanie własnego dziecka.
Taniu liczę,że oprócz miękkiego podbrzusza ma jednak miękkie serce i mnie nie zabije,ale w razie czego zgłoś zaginięcie mojej osoby 🏇