a ktos tak twierdzi? mnie to nie dziwi - bo to nie jest zadna nowosc, ze najlepiej czyta sie... swoje wlasne posty, bo i najdoskonalej wie sie co ich autor mial na mysli 😉 w nastepnej kolejnosci - fajnie sie tez czyta to, co napisali ci, ktorych sie lubi, z ktorymi ma sie podobne widzenie spraw czy po prostu podobne doswiadczenia. na szarym koncu sa ci, ktorych nie znamy i ci, ktorych nie lubimy. ich posty czyta sie najmniej przyjemnie i czesto - najbardziej pobieznie.
i jeszcze tylko jedno slowo odnosnie "ignorowania" wypowiedzi - niekiedy bywa tak, ze po prostu nie ma juz czego dodac i nie ma sie tez z czym klocic - i co wtedy? dla czyjegos samopoczucia mamy produkowac "nieregulaminowe posty"? 😉 litosci, ilosc komentarzy nie powinna budowac ani niszczyc czyjegos ego 😉
[quote author=caroline link=topic=785.msg151170#msg151170 date=1232408458] ci, ktorych nie lubimy. ich posty czyta sie najmniej przyjemnie i czesto - najbardziej pobieznie.
No nie wiem, nie wiem 😁 [/quote] pewnie zalezy po co/dlaczego sie je W OGOLE czyta 😉 nie watpie, ze niekiedy/niektorzy posty "wrażych autorow" czytaja nad wyraz wnikliwie 😉
ale pisalam o zasadzie 😉 a nie o "stanie wojennym" 😉
mnie wkurza ze niektorzy mają taką manię i co jakis czas przypominaja nam zdjęcia ktore juz oglądalismy sto tysięcy razy ilez można? az się towarzystwo nimi wyrzyga?
Nie mam zamiaru marudzić, że coś mi się nie podoba na forum, bo jestem tu, udzielam się i dobrze mi z tym 😉 A to, że ktoś może nie czytać moich postów... trudno, muszę z tym jakoś żyć 😉
Haha, rzeczywiście post justyny--, jest dowodem na to, że ludzie wątków nie czytają . Strona wcześniej: mnie bardziej niz duze zdjecia wkurza wklejanie tych samych zdjec w 5 roznych watkach. i w kazdym sie oczywiscie oczekuje ochow i achow, chocby nie wiem jak byly one nieciekawe... nie liczy sie jakosc ale ilosc ;]
Strzyga, przepraszam Cię bardzo, ale chyba może mnie denerwować to samo co Kujkę i mam prawo akurat w tym wątku wyrazić swoje zdanie i wcale nie wynika to z mojego nie czytania, tak więc zanim kogoś osądzisz najpierw się zastanów czy aby napewno masz rację, poza tym tytuł wątku "Kto/co mnie wkurza na re-Volcie?" jak byś nie zauważyła.
busch, niestety wlasnie nie. bo sznurce chodzi o to ze ludzie wstawiaja zdjecia z jednej sesji przy kazdej mozliwej okazji, nawet jesli maja jakies inne.
mnie wkurza ze niektorzy mają taką manię i co jakis czas przypominaja nam zdjęcia ktore juz oglądalismy sto tysięcy razy ilez można? az się towarzystwo nimi wyrzyga?
Ja się dziwię, że mnie nie wkurzyło święte oburzenie, jakie wywołałam w wątku o interpretacji zdjęć. Szczerze mówiąc jestem bardziej zdziwiona i hm... no nie mam słowa, bo ani mnie to śmieszy ani wkurza 🙂 Czasem ludziom brak pokory-rozumiem to jeszcze, ale mi by było głupio pisać posty w stylu szafirowej, caroline i sierry (mam na myśli TYLKO ten wątek) nie sprawdzając w jakimś podstawowym źródle czy na pewno mam rację. Reakcja Sierry wydała mi się fajna- poczytała, zastanowiła się i już- po sprawie. Szczególnie śmiesznie takie "oburzone", wręcz trochę obraźliwe wobec mnie posty wyglądają w świetle wielu kolejnych, gdzie moje zdanie poparte jest wypowiedziami autorytetów w jeździectwie i okazuje się, że-potocznie mówiąc-to ja miałam rację. Nie chodzi mi nawet o to, że jeździectwo to sport wymagający pokory, ale takie wpadki są po prostu kompromitujące, szczególnie jeśli ktoś się kreuje na super jeźdźca/instruktora a nie wie jak wygląda kłus 🙂 Wybaczcie, że tak po nickach, ale i tak wszyscy wiedzą o co chodzi, więc po co robić teatrzyk 🙂
Dzionka, jesli pijesz do mnie - to tak sie sklada, ze sprawdzalam w tych "podstawowych" zrodlach 😉 ale nie zamierzam sie przerzucac "nazwiskami", temat zamkniety. Natomiast na to, ze w "goracym momencie" tamtej dyskusji moje posty pojawialy sie ze sporym opoznieniem i przez to sa (oglednie mowiac) niekiedy mocno od czapki 😁 na to nie mialam wplywu (ale do "sprawcow" pretensji nie mam 😉) ale skoro wracasz do tamtego watku - to powiem ci szczerze: to cudownie, ze mialas racje co do tego okreslenia/nazewnictwa. 👍 tylko, że to mi przypomina powiedzenie o starym, popsutym zegarze, ktory ma racje dwa razy na dobe. i co z tego? nadal jest tylko starym, popsutym zegarem 🙄