Dava, cytat jest z artykułu, do którego link został wklejony na początku dyskusji... a skoro wklejasz link, to moze przetłumacz, bo mało kto z revoltowiczów mówi po francusku
Nie, nie uważam, że to byłoby ok, i tak uważam, że zdrowy koń nie pada bez powodu
A godzina galopu w stresie powodowanym batożeniem to nie wystarczający powód? Jeśli nie, to brak słów. Zdrowe konie padały z bardziej "błahych" powodów, np. roll kur u Anky.
Jakoś świadkowie nie mówią teraz 'o godzinie' jak to sobie ktoś wymyślił 😉 tylko o kilku minutach galopu.
Warto sięgnąć po jakieś wiarygodne źródła doniesień. Sprawa jest w toku. Ja nie wierzę, że 'galopował godzinę', bo nikt nie mierzył czasu stoperem. A jeśli ludzie to widzieli cokolwiek, to powinni zareagować. Nasuwa się pytanie dlaczego nie zareagowali (oficjalnie) i gdzie byli sędziowe itd.? Wiadomo, dzień wolny, brak startów ale często się spotkałam z tym, że się kręcą oficiele i tak.
Dava, możesz proszę przeczytać podane polskie źródło? Oraz określić co uważasz za źródło wiarygodne? Sędziów nie ma na placach treningowych - co mieliby tam sędziować przepraszam? 🤔wirek: Na placach powinni być komisarze
Na stronie oficjalnej organizatora są jak sama nazwa wskazuje oficjalne informacje... A oficjalnie wiadomo, że padł na torze koń i tyle.
Organizatorzy szukają świadków, jest przygotowane przez nich oświadczenie, które należy wypełnić. Nikogo policja w kajdankach nie wyprowadziła. Zawodnika utrzymują 'w bezpiecznej strefie' żeby go uchronić przed linczem. Z tego wynika, że nie wiedzą dokładnie co się stało i jak.
Teraz mówione jest o 'kilku minutach galopu' ...
-> napisałam przecież oficiele, czyli w moim rozumowaniu wszystkie osoby oficjalne.
PS: wszystkie doniesienia są w języku francuskim, teraz trzeba będzie tylko czekać na stanowisko FEI w tej sprawie
Jak sie zmieni język na tej twojej stronie to nagle jest informacja ze nie jeździł tylko lonzowal 👀 was lunged at an excessive pace for over an hour by
Jeżeli została zawiadomiona policja to musi to wyjaśnić a jak ustali to zdecyduje czy przekazać sprawę do prokuratury. Jeśli zostanie wtwierdzone przestępstwo to prokuratura wszystko ustali.A wtedy będzie wiadomo czy godzinę czy pięć minut czy w ogóle. Narazie nie ma o czym mówić do czasu ustalenia faktów. Morderców też nikt od razu nie skazuje tylko sąd w oparciu o dowody. Co do reakcji ludzi to napisano że reagowali ale może się bali skoro napisano że ci ludzie byli agresywni. To nie Polska że podszedł by któryś ze starszych kolegów i dał parę razy po łbie.
Ten podlinkowany przeze mnie artykuł jest zupełnie inny, nie ma go w 'wersji angielskiej'. Jest w nim m.in napisane, że naoczni świadkowie twierdzą, że galopował po torze od 5-8 min...
Serio trzeba poczekać na oficjalne informacje w tej sprawie. Też uważam, że winni powinni zostać ukarani, sprawa wyjaśniona i na zawodach i gdziekolwiek nie ma miejsca na znęcanie się nad zwierzętami. Tylko najpierw musi zostać wyjaśnione co się dokładnie stało...
Nikt tego pod dywan nie zamiecie bo stało się to na terenie zawodów i w dodatku była policja i zgarnęła obu panów . FEI raczej nie dopuści do takiej sytuacji.
Smok, ja tam nie wiem. Widzę takie wypowiedzi i wiem, w którym kierunku sprawa może zmierzać:
Jean-michel Papi Je suis horrifié de ce qui se passe. Ne réagissez pas si brutalement. Je connais Kevin personnellement. Un cavalier formidable qui aime et respecte les chevaux. Je connais son manège qui est un havre de bien être dédié aux chevaux. Kevin s'occupe de mon cheval de saut et donne des leçons à des ami(e)s proches. Jamais la moindre brutalité ou contrainte physique. Mon épouse est une professionnelle dans le domaine animal et nous sommes des militants engagés pour la cause animale. Elle a des chevaux depuis trente années. Elle intervient comme spécialiste en thérapie comportementale pour chien. Elle tient un site dédié aux chevaux, aux chiens et de défense des maltraitances faites aux animaux. Nous sauvons des Calgos espagnols et des Greyhound anglais de leur terrible sort. Cette affaire est un malentendu. Impossible autrement. Le cheval devait avoir un problème non détecté. C'est une terrible fatalité mais de grâce ne faites pas deux victimes par des propos à chaud et prématurés !
Tłumaczenie automatyczne: Jestem przerażony tym, co się dzieje. Nie reaguj tak brutalnie. Znam Kevina osobiście. Jeździec wspaniale, który kocha i szanuje konie. Znam jego karuzeli, który jest przystanią być dedykowany dla koni. Kevin zajmuje się mój koń skacze i daje lekcje z przyjacielem (e) s blisko. Nigdy żadnego przymusu brutalność lub fizycznej. Moja żona jest profesjonalistką w dziedzinie zwierzę i jesteśmy zaangażowani działaczy na rzecz praw zwierząt. Ona ma konie od trzydziestu lat. Działa jako specjalista terapii behawioralnej dla psa. Ona trzyma jakiś strona poświęcona konie, psy i obrony maltretowanym zwierzętom. Ratujemy calgos hiszpańskich i greyhound angielski ich straszny los. Ta sprawa jest jakieś nieporozumienie. Nie można inaczej. Koń powinien mieć problem nie został wykryty. To straszne, ale łaski nie rób dwie ofiary przez temat na gorąco i wcześniaków!
Muszą sprawdzić dokładnie co się stało i też trzeba dopuszczać wersję, gdzie zawodnik niesłusznie został oskarżony, a koń umarł z powodów zdrowotnych. Tylko zamieszania i opinii nikt już nie zwróci 😉
Bardzo jest łatwo oskarżać kogoś, trudniej dowiedzieć się jak było naprawdę.
Teraz np. są takie doniesienia, że chodzi o zupełnie innego konia i że po wstępnych oględzinach ciała i sekcji nic nie wykazało znamion znęcania się 🤔
Już ŚK sprostował wczorajsze rewelacje. Różnica zasadnicza pomiędzy wczorajszym "galopowaniem kona na lonży non stop rzez godzinę i okłądanie konia batem przez 2 osoby jednocześnie, co innego: galop mocnym tempem 5 min... 🤔wirek:
Ja tylko nie rozumiem jednego... Skoro to nie ten koń i kto inny był właścicielem, to czemu w tej sprawie w ogóle wypowiadała się Anna Peyer (właścicielka tego drugiego konia, Startschussa)? 🤔 Bo jak rozumiem, tamten koń żyje?
A już się odezwali hejterzy 😤 A wystarczy poczekać. Obrzucić kogoś gównem łatwo , tylko potem zmyć ciężko. A pomówienie kogokolwiek to przestępstwo w dodatku ścigane karnie i cywilnie co może mocno zaboleć.
A już się odezwali hejterzy 😤 A wystarczy poczekać. Obrzucić kogoś gównem łatwo , tylko potem zmyć ciężko. A pomówienie kogokolwiek to przestępstwo w dodatku ścigane karnie i cywilnie co może mocno zaboleć.
Smok, przecież byłeś pierwszy z komentarzem 🤣
To nie byli ludzie . 😤 Posiedzą sobie teraz w pudle , a zawodnikiem ten pan już nigdy nie będzie . 😤
Oczywiście , bo odniosłem się do artykułu prasowego z którego wynikało że dokładnie tak było. Jak pojawiły się wątpliwości że artykuł podaje nieprawdę to od razu sugerowałem powściągliwość w ocenie. Artykuł jasno przekazywał jakie były fakty. Potem w następnym okazało sìę że to wszystko nieprawda.
Dance Girl, no raczej. O ile jestem Davie wdzięczna za pokazanie, ze sprawa nie wygląda tak, jak przedstawił początkowo ŚK , o tyle jakoś nie ciągnie mnie do nauki francuskiego tylko po to aby ogarnąć ten temat 🤔wirek: Sądzę, że temat się powyjaśnia - zwłaszcza, że jest mocno nagłośniony przez europejskie - końskie media.
Powinien być zastosowany system 0-1 kowy. Albo powinien odpowiedzieć zawodnik jeżeli to jego wina albo ci którzy go pomówili i oczernili. Utrata wizerunku i wykorzystanie takiej tragedii do osiągnięcia własnych celów to jawne s......two i powinno byç ukarane. 😤
Ciekawe na jakiej zasadzie. O ile okrucieństwo wobec konia jest jakoś ujęte w przepisach jeździeckich, to np. oczernianie ludzi - nie. Tu pozostaje tylko droga sądowa. Co do okrucieństwa wobec koni: znacie przypadek dożywotniej dyskwalifikacji zawodnika??? To odnośnie "smokowego": "nigdy na konia nie wsiądzie". Bardzo jestem ciekawa w jaki to sposób można by zabronić dosiadania koni, Gdyby(!) pierwotnie opisana sytuacja wydarzyła się faktycznie. Niespecjalnie wyobrażam sobie nawet wyrok sądowy, tzn. egzekwowanie takiego wyroku.
Sąd ma prawo wydać wyrok , a egz3kwowanie wyroku to inna sprawa. Często sądy wydają wyrok dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych a policja zatrzymuje potem człowieka z takim zakazemw aucie. Tyle że to jest recydywa i w przypadku potwierdzenia delikwent dostaje wyrok bezwzględnego więzienia. Mając taki bicz nad sobą rzadko ludzie decydują się na łamanie śądowych zakazów ale oczywiście to się zdarza. Choć sumarycznie chodziło mi o dożywotnią dyskwalifikację.
Ale nie ma co gdybać bo może się okazać że organizator za pomówienie straci ośrodek. Tak też może być. Warto poczekać. 😉
Smok10, zauważ, że sąd nie może zakazać prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sąd nie może zakazać ani nakazać niczego, co nie może być wymagalne (choćby teoretycznie). Sąd może np. odebrać uprawnienia do prowadzenia pojazdów po drogach publicznych. Sąd może orzec odszkodowanie do wysokości udowodnionych(!) strat. Więc wysoce mało prawdopodobne, żeby w przypadku oczernienia (a przecież nie przez organizatora) organizator "stracił ośrodek". Owszem, jeździec może wykazać, że na skutek pomówień stracił od chwili x y klientów i poniósł wymierne straty (o ile ma to udokumentowane) - ale Od Kogo ma się domagać odszkodowania??? W sądach trzeba wskazać Winnego danego stanu rzeczy. O ile w przypadku znęcania się nad koniem winnego jest względnie łatwo ustalić, to w drugą stronę - wobec zespołowego pomówienia o znęcanie się - już niekoniecznie.