Po takich ludziach powinno się płakać. szepcik, zdecydowanie nie ma. Chciałabym zobaczyć choć jednego z obecnych "celebrytów", bo nazwanie ich aktorami to była by jakaś kompletna pomyłka, próbującego choć w 1/100 zagrać jak on, choćby w C.K. Dezerterach.
Zacznijmy od tego, że większość dzisiejszych "aktorów" to ludzie prosto z ulicy, po wygraniu jednego castingu zostają gwiazdami... a potem słychać z ekranu wady wymowy.