Zorilla, pewnie kupione w butiki i ściemniasz 😉 a to ty jestes producentem nereczek "cytryna" - reklamują się na FB. takie dla koniarzy dedykowane, całkiem fajne tylko ceny dośc kosmiczne...
mysle, że mogłabyś fajniejsze robić :P a to bardzo przydatna rzecz. sama się przekonałam - wtereny, rajdy czy nawet na jazde - tam wrzucasz smaczki zamiast syfic kieszenie. jak mała i płaska to jej nei czuć nawet postaram się znaleźć i przesle link 🙂
tylko nie kopiuj od nich cennika! ohr...po co ja to pokazałam 🤬
😉
to fajna rzecz, ale nie jakaś niezbędna, mega wygodna-ułatwiająca życie, codziennie potrzebna i... w ogóle. na rajdy ma sie zwykle sakwy, na jazde rzadko biorą ludzie cuksy, mogą do kieszeni - tak samo telefon, chusteczki itp (to malutka saszetka, a i wsadzenie czegoś większego i ciężkiego - np wody/soczku w teren, jest już niewygodne, nawet jak się zmieści, więc się unika jeśli nie trzeba.
mam takie dwie - duża i małą. właśnie na długie tereno-rajdy. Mapa (znaczy ksero danego obszaru 😉 - cała sie nie zmieści ), chusteczki, leki, kopystka, telefon, środek na robale... nawet szczoteczka do zębów, koszulka i bielizna się zmieściła gdy jechałam na rajdem bez taborów na 1 nocleg - latem, a znajomy sakwy miał i wode mi zapakował 😉 ale ile takich potrzeb się zdarza? no i trzeba mieć dwie - mają jak lemon i dużą... bo w małą się nie spakujesz a duża nie wygodna tak na co dzień (latem możemy nie mieć kieszeni, wiec mala nereczka super - może i niezbędna gdy ma się telefon wielkości deski do krojenia)
warto coś takiego mieć, ale raczej kupione za pare zł na rynku/markecie/znalezione w piwnicy. no chyba, że to dedykowane do osób którym obojętnie czy za gadżet dadzą 20 zł czy ponad 100... dużo takich? i jeszcze musza uważać, że to lans..
Horse art duzo takich, ale w swiecie ludzkim 😀. A te ktore pokazalas sa ladne, ale malo hmm eleganckie? Stylowe? Tredny dżezi fancy? No dziwna cena. Jak mowie nie widzialam nery drozszej niz 120 chyba i to turbo lansiarskiej... Pewnie Louiss Vuitton ma drozsze ale to chyba inna polka 😉. Ale skoro taka cena to widac klienci sa!
chyba nie jestem na czasie mody - młodzieżowej zapewne, bo nereczki kojarzą mi sie wyłącznie z handlarzami na rynkach. od niedawna z koniarzami - bo znajomi tak jeżdzą na te rajdowanie z taborami - dlatego wyszukałam dla siebie. a no i psiarze na treningach mają chyba. mam na cuksy psiarską torebke dopinaną do paska - więc tak chyba różnie. ale ortalionowe żarówiarte dresy.kurtki też mi sie kojarza tylko handlarzami dziadostwem, a potem z menelami. a też są treny dżezi coś tam... (nawet nie znałam tego okreslenia :P) a może w moich rejonach nie ma boom na to (jeszcze?) 🙂
osz kurde...weszłam na ich slep - a tam modele po prawie 200 ;/ żeby to jeszcze było jakieś super. a tak? krój użyte materiały - zupełnie nie praktyczne... Zorilla, jak będziesz szyła dla koniarzy*: 2 modele - małe i duże 😉 wodoodporne materiały+ ZAKRYTE zamki, dość niskie i płaskie przy nie wypchaniu, 2 komory/kieszonki szerszy, miekki dość pasek, niebrudzące i łatwe do wytrzepania, prania. podszewka która się tylko brudzi i rwie zupełnie nie jest potrzebna... szczególnie taka delikatna i jasna ;/ sama kodura jest najwygodniejsza. i dużo taniej 😉
tzn na konie - użytkowo, nie do lansowania "na mieście" 😉
U nas w wakacje bez nerki to jak bez ręki (jakkolwiek to zabrzmiało :hihi🙂, przy prowadzeniu rekreacji podstawa - na pieniądze, telefon, długopis, wizytówki stajni. W upalne dni nie nosiło się kurtek ani bryczesów więc pochować nie było gdzie przy spodenkach i bluzce na ramiączkach. Rewelacyjna sprawa, lekka nie przeszkadza, bardzo się przyzwyczaiłam do noszenia nerki 🙂
a i tez będziesz musiała sobie reklame w gallopie zrobić - wtedy można drogo tam raczej tanich nei ma. tanie nie jest trendy. ale na drogie mało klientów 😉