Mons, Tercet dziękuję Tercet te akurat są dosłownie maleńkie (12x12cm), do tego nowy ''model'' 😉, poprzednie były większe ale nie na tyle żeby porównywać je z jaśkami, ale wszystko da się przecież zrobić 😁, co do sprzedaży zapraszam na pw.
W sprawie zamówień i innych pytań na ten temat zapraszam na pw, co by batów od modów nie dostać 😉 Zastanawiam się tylko, czy nie zastąpić cienkiej włóczki z grzywy i ogona na grubszą. W ogóle macie jakieś pomysły, uwagi? Bardzo chętnie się dowiem co się podoba a co nie bardzo w takich pracach. :kwiatek:
Natchnęło mnie na Tildę. Fakt, ze było to moje pierwsze spotkanie z maszyną do szycia i po wielu przebojach powstała lala. Przedstawiam Wam MaTildę : (jakość fot komórkowa, bo aparat zapomniałam uzbroić w nowe baterie)
Murmel, cienka wloczka ma swoj urok, nadaje temu konikowi delikatnosci. z grubsza tak, ale inny konik, mniej subtelny, bardziej zadziorny 😉 uwazam co prawda, ze twoje prace sa za delikatne na poduszki, ale sa tak absolutnie urocze, tak... no sliczne, delikatne i "sypialniane" (bo fajnie patrzec na cos takiego przed snem, zeby sie sliczne rzeczy snily pozniej).
super są te koniki Murmel. Racja, też wydaje mi się, że jakby koń był z jakiegoś ciemniejszego materialu jak np. ten malutki pomarańczowy z wcześniejszego postu Murmel to grubsza włoczka pasowałaby idealnie 🙂