korsik, musisz mieć 5 drutów, najlepiej pończoszniczych, żeby nie miały końcówek. Obrabiasz normalnie do czasu w którym chcesz mieć kciuk. ok. 8-10 oczek zabierasz z druta w którym ma być kciuk. najlepiej na agrafkę, albo sznurek. przerabiasz dalej normalnie. W momencie, gdy kończysz wysokość małego palca. Zaczynasz powoli zbierać oczka, tak, żeby finalnie zostały Ci 4, które zawiązujesz do środka. Potem zabierasz się za kciuk. Przerabiasz normalnie też na 5 drutach i tak samo zaczynasz zbierać, żeby zostały Ci 4 oczka, kończysz.
Włóczek jest maaaasa. Na prawdę wiele rodzajów. Wełna, bawełna, mieszanki, akryl. Poszukaj na stronach, co Ci najbardziej odpowiada. http://www.dzianamafia.pl
Edit: Najnowsze dzieło - mitenki dla hanoverki. Na żywo malina jest cudowna- nie tak oczoje... dająca po oczach i mniej niebieskiego ma.
strzyga czad 🙂 przypominają mi się dawne lata dziecinstwa jak moja mama robiła mi takie przepaseczki na drutach... albo wełniane czapki, rekawiczki, szaliki... pamiętam że strasznuie to w uszy drapało ;] twoja robota jest cudna 😀
Hej jestem nowicjuszką w ręcznych robótkach, i chciałabym prosić o pomoc :kwiatek: Mam problem z malowaniem wzorków na koszulkach, mam farbki akrylowe Fevicryl Pidilite. Pierwszy wzorek, jaki malowałam, to kwiaty, motyl i japońskie kanji na plecach. Niestety, mój okropny kuzyn potrącił nogą słoik z wodą niszcząc malunek🙁 I obrazek się trochę rozmazał. Wyprasowałam tkaninę, wyprałam raz ręcznie i raz w pralce, ale cały czas jest sztywna. Co robię źle? A, i ile warstw farbki białej nakładać na szablon, jeśli maluję na czarnej tkaninie i czy lepiej używać niewielkiego wałka, czy zwykłych pędzelków? I jak prasowac? Po namalowanym obrazku, przewlekając z drugiej strony, czy przez dwie warstwy tkaniny?
I jeszcze jedno- mam problem z robieniem kuleczek szydełkiem, używam mulinki Ariadna. Wychodzą mi ale takie małe, 1 cm. maximum. Robiła je kiedyś już któraś z Was🙂?
Lexie, używam tych samych farbek i dla mnie podstawą jest dobra jakościowo koszulka. standardowe chińszczyzny o niskiej gramaturze strasznie chłoną farbę i nie ma opcji, żeby nie malunek nie był twardy. ALE przy dobrej koszulce i tak nie wychodzi on mięciutki, bo to już takie farby - malują 'na', a nie 'w' tkaninie. chyba żeby mocno je rozwodnić? ale wtedy to chyba tylko na białym można coś zdziałać. z 'niezauważalnych dotykowo' używałam kiedyś dmuchanych flamastrów- one barwiły tkaninę, a nie tworzyły warstwy na niej.
z białą farbą wszystko zależy od tkaniny. na dobrej wystarczy jedna warstwa, na słabej 2 to minimum- jedna jako 'podkład', a jak wyschnie - druga. wtedy drugiej już nie chłonie, ale malunek wychodzi dużo sztywniejszy. wałka nigdy nie używałam. mówisz o takim z gąbki? byłoby mi szkoda farby.
do prasowania przekładam na drugą stronę i i tak prasuję przez chusteczkę, bo często farba mi przebija.