dragonniaChyba faktycznie koronka byłaby już przegięciem 😉
AlaskaPtak i kwiaty pochodzą z tej samej serwetki, a nie wyglądają? 😉
Jeśli chodzi o spękania, to powiem Wam, że stoczyłam z nimi regularną wojnę. Pierwszy raz położyłam oba składniki zgodnie z instrukcją i tym, co znalazłam w internecie, zostawiłam całość na noc i rano zastałam trzy wielkie pęknięcia, które nijak się miały do efektu, jaki chciałam osiągnąć. Zeszlifowałam te koszmarki, resztki zmyłam delikatnie wodą i zaczęłam jeszcze raz. Pęknięcia znowu pokazywały się w niewielkiej ilości, choć już nie takie grube, pomyślałam, że nie mam nic do stracenia, bo gorzej nie będzie wyglądało i potraktowałam całość suszarką. Spękania wyszły zadowalające, choć nie do końca tak ładne, jak się spodziewałam 😉
Moim zdaniem jaśniejsze wypełnienie wyglądałoby bardziej subtelnie, ale miałam tylko ciemną patynę.
Do wykonania spękań użyłam
TEGO preparatu.