Forum towarzyskie »

kącik porad prawnych

Klami, skoro sprawa była w lutym to już się uprawomocniła, mamy listopad.
monia, o co składacie pozew? O straty materialne czy uszczerbek na zdrowiu? W drugim przypadku licz się z tym, że sprawa potrwa kilka lat nawet.
To że ubezpieczyciele lecą w kulki to jedno, ale brak zaangażowania prawnika, któremu ufamy to drugie i bardziej bolesne.
My dostajemy kopie dokumentów, które prawniczka wysyła. Często na mail zanim wyśle. Mamy możliwość konsultacji i swoich sugestii.

A hit sądowy: biegły sądowy, który zapomniał i nie stawił się na ostatniej rozprawie. Kolejna za 3 miesiące. Tylko granat wrzucić.
Oczywiście, że sie uprawomocniła. Ja mówie tylko, że nie ma co odnosic się do czasu, który upłynął wcześniej, bo ubezpieczyciel mając informacje o toczącym sie postepowaniu karnym nie ruszy postepowania likwidacyjnego. Także aż tak wiele czasu nie minęło. A te rzeczy się ciągną.
Zaczynając od tego, że po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel ma 30 dni na ustosunkowanie się. Zazwyczaj czeka najdłużej ajk się da. Przesyła jakąś pierdołę, po czym sle mu sie wezwanie i znowu czeka. To nie dzieje sie hop siup. O tym trzeba pamiętać.
Z tym, że majątkowa zazwyczaj idzie szybko, szkoda na osobie to ta, którą ubezpieczyciel usiłuje przeciagnąć w nieskończoność. A trzeba tez pamietać, że tu są długie terminy, więc nie trzeba sie bać przedawnienia a kancelarie maja spraw od groma. Jedna osoba jest w stanie napisac maksymalnie dwa dobre pisma na dzień i tak licząc, że nie pracuje jak przysłowowy Kowalski od 8 do 15 tylko właścieiwe zawsze do 19-20, czasem dłużej. Po prostu nie jest tez fizycznie wykonalne żeby kancelaria w tempie ekspresowym przerabiałą jedna konkretna sprawę, bo ma dziesiatki innych, w których np. są krótsze terminy, czy wypadają rozprawy itd. więc to te załatwiane sa w pierwszej kolejności.
Nie ma czegoś takiego w kwestii uzyskiwania kasy z OC jak pozew o straty materialne czu uszczerbek na zdrowiu. Tak uścislając.
Są dwie szkody do likwidacji. Szkoda na mieniu / majątkowa. Szkoda osobowa, na która skłąda się wiele więcej niż "uszczerbek na zdrowiu". Przede wszystkim aby uzyskać coś konkretnego pozwem o wypłate zadośćuczycnienia (od razu napiszę żeby uniknąć wątpliwości, że zadośćuczynienie wystepuje przysz szkodzie osobowej a odszkodowanie przy majatkowej) to potrzeba pewnej bogatej dokumentacji medycznej , psychologicznej, dobrych swiadków, a pisanie dobrego pozwu zajmuje niejednokrotnie kilka dni.
A kwestia konsultacji i sugestii to ech.. pozwolę to sobie przemilczeć, bo z całym szacunkiem, ale jakiej konsultacji czy sugestii moze udzielic profesjonalnemu pełnomocnikowi laik. Jakby to było takie hop siup, że każdy wienajlepiej jak to zrobic to po kiego zlecać sprawę prawnikowi. :/ Ta.... możecie sobie mnie linczowac za to co napisałąm, no cóż. Sorry, ale taka jest prawda.
Nie twierdzę oczywiście, że w tej sprawie wszystko jest ok prowadzone, bo mam za mała wiedzę na jej temat. Musiałabym mieć konkrety, terminy, dokumenty, daty itd. no akta właściwie żeby móc sie konstruktywnie wypowiedzieć. Mówię tylko jak to jest tak w ogólności.
Klami, co do konsultacji nie zgodzę się z Tobą. Przy zadośćuczynieniu jest jak sama napisałaś bardzo dużo aspektów, a prawniczka ma takich spraw jak nasza wiele. Dlatego może o czymś zapomnieć, albo na coś "nie wpaść". Tak było u nas.
Poza tym sorry, ale my płacimy i chcemy mieć wgląd w to co robi w naszej sprawie. Już się przejechaliśmy na prawniku, który za ponad 20tyś spaprał sprawę i 2 lata uciekło. Co z tego, że sprawa się szybko nie przedawnia? Niech ten prawnik spróbuje żyć kilka lat bez kasy na jedzenie, leki i rachunki.  Oczywiście, że bez prawnika mamy mniejsze szanse, bo to on ma wiedzę. Ale człowiek który siedzi w tym kilka lat i szpera po kodeksach i forach też może podsunąć pomysł, z jakiego tytułu jeszcze mu się należy zadośćuczynienie.
Moi drodzy
Czy jakaś dobra duszyczka może mi podpowiedzieć w jednej sprawie??
Mam wzor pełnomocnictwa dotyczącego sprzedaży nieruchomości.
Wydaje mi sie jednak że taki wzór przemawia na moja niekorzyść.

Kochani, czy jest jakis sposob zeby dokopac sie do kont jakiejs osoby? Moi rodzice przechodza wlasnie przez podzial majatku, ojciec ukrywa konta, mama wie o kilku ale nie o wszystkich a ponoc sad wystepuje o ujawnienie kont tylko w bankach podanych przez mame. Mozna podac liste wszystkich bankow czy biur maklerskich w Polsce? Jak ten proces dziala i jakie sa mozliwosci sprawdzenia tych kont?


Zawsze możecie skorzystać z usług detektywa, który pomaga w ustaleniu składników majątku. A tak naprawdę to do czego Wam się w sprawie przyda taka wiedza o posiadanych kontach? Dochody nie wychodzą w zeznaniach podatkowych..? Czy Twoja mama ma podejrzenia, że były (?) mąż ukrywa majątek również przed US?
Od paru dni za dużo myślę , byłam u mojego radcy prawnego żeby odebrać pełnomocnictwo które podpisałam . Analizowała je moja adwokatka i ja , nie ma tam nic o jakimś wynagrodzeniu dla radcy prawnego . Teraz mam wysłać cofnięcie pełnomocnictwa i mam wielki stres , niby nic nie muszę jej zapłacić ale z drugiej strony tak mi głupio . Jednak wysyłała jakieś tam dokumenty ,coś tam pisała , choć nic nie wskórała , potrafiła nie odbierać odemnie telefonów ,musiałam dzwonić z różnych innych numerów żeby się z nią skontaktować . Znowuż jak napiszę ,żeby mi wystawiła rachunek to boje się ,że to będzie kosmiczna suma , za dwie sprawy co mi prowadziła zapłaciłam prawie 5 tys  🤔 

Ale na pocieszenie adwokatka skierowała mnie do firmy która zajmuje się ściąganiem odszkodowania , byłam u nich ,mam dostarczyć wszystkie dokumenty . Oni wyślą mnie na komisje lekarską i wtedy będą mogli ustalić kwotę odszkodowania dla mnie .
Pomocy !!!! Oddałam znajomemu do garażowania powóz (mam akt darowizny zgłoszony w  US) .Pod jego nieobecność facet z sąsiedniej wsi przyjechał , zabrał powóz z garażu ( na terenie gospodarstwa , garaż  był otwarty) użytkował i zniszczył ( dwóch świadków zdarzenia). Twierdzi iż powozu użyczyła mu córka gospodarza, nie ma na to żadnej umowy .  Zgłosiłam kradzież , postępowanie prokuratura umorzyła , podając jako powód brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu. Na tamten czas świadków policja prowadząca dochodzenie nie znalazła  , mimo iż powóz był użytkowany na festynie. W tej chwili (dwa lata od zdarzenia) znaleźli się świadkowie którzy zgodzili się zeznawać i widzieli jak zabierał z garażu powóz .Córka gospodarza (chora psychicznie , schizofremia) nie składała zeznań gdyż po całym zdarzeniu wyjechała i nie można ustalić miejsca jej pobytu .
  Co z tym zrobić??? jaka kwalifikacja czynu w tym wypadku ? Na pewno zniszczenie mienia . Przywłaszczenie ? Kradzież ?

Powóz jest totalnie zniszczony w wyniku użytkowania i  niewłaściwego przechowywania ( u faceta który ją ,,przywłaszczył "😉 😕.
Potrzebuję jakieś namiary na prawnika, który zna się na prawie lokalowym (chyba). Chodzi o umowę najmu (nie wykupionego mieszkania lokatorskiego) po śmierci głównego najemcy.
Mam pytanko hipotetyczne.
Załóżmy, że moi rodzice chcieliby kupić mojemu synowi (4lata) kuca. Chcieliby, aby to on był jego właścicielem w papierach (paszport i umowa). Czy z racji jego wieku jest to możliwe?
Jeśli tak to co w sytuacji gdybym chciała tego kuca później sprzedać? Kto podpisuje umowę? Ja jako rodzic czy syn jako właściciel?
Horciakowa, jako prawny opiekun małoletniego możesz sprzedać konia. Tak samo jest z prawem dysponowania lokatami, akcjami, nieruchomościami.
Tylko nie wiem czy małoletni może być właścicielem konia. Na pewno nie może podpisać umowy kupna, bo nie jest pełnoletni. Dziadkowie mogą kupić i przekazać umową darowizny.
Nie wiem też co z kwestią odpowiedzialności za zwierzę. W końcu małoletni nie może odpowiadać prawnie za szkody wyrządzone przez zwierzę.

Nawet jeśli jest to prawnie możliwe, to zwyczajnie może być niewygodnie.
monia, nie rozumiem dlaczego twój prawnik odesłał Cię do firmy ściągającej odszkodowania zamiast sam się tym zająć. W ten sposób kasa przejdzie przez x rąk gdzie każdy weźwie sobie odpowiedni procent a Ty w efekcie zyskasz mniej. Poza tym zanim dasz sprawe takiej firmie to sie upewnij, że mają współprace z jakąś dobrą kancelarią, bo często jest tak, że te frmy to robią tyle co i Ty sama bys mogła zrobić bez ich "pomocy".
Co do pełnomocnictwa. Na pełnomocnictwie to raczej kwot wynagrodzenia nie ma. Pełnomocnictwa idą razem z dokumentacją do Towarzystw Ubezpieczneiowych, czy do Sądu. Nikt tam nie będzie się "chwalił" wysokością wynagrodzenia. Nie podpisywałas umowy jeszcze ?? Musisz miec gdzieś zapisane jak wygląda kwestia wynagrodzenia prawnika.
Mam problem. Chodziłam chwile, a raczej w efekcie "przymierzałam" się do chodzenia na kurs w szkole językowej. W koncu odbyło się to tak ze byłam na 2 zajeciach w jednej grupie, po czym otworzyli nową grupe (rozpoczynajca sie od pozniejszego terminu) która bardziej mi paswoała godzinowo wiec przeniosłam sie do niej. Przeniesienie odbyło sie tak, ze zostalam przepisana do docelowej grupy i zwrocili mi roznice w cenie (bo ta nowa grupa miala mniej godzin w sem), pomniejszoną o kwote 2 zajec na ktorych byłam. Teraz niestety po 2 zajeciach w nowej grupie okazało sie ze dzieki mojej wspaniałej uczelni i wspaniałemu planowi zajec ktory sie zmienia jak w kalejdoskopie, w ogole nie dam rady chodzi na ten kurs.
Z nowej grupy odbyły sie rowniez dwa zajecia.
Pani przyjeła rezygnacje pisemna w sekretariacie po czym dzisiaj dostaje maila ze "zwrot rozpatrzono negatywnie" poniewaz byłam na 4 zajeciach w ich szkole a wg ICH regulaminu cokolwiek jest zwracane tylko wtedy gdy rezygnacja nastapi do 3 pierwszych kolejnych zajec.
I teraz A) ja jestem nienormalna
B) Oni nie mają prawa sobie czegos takiego zawrzec w regulaminie bo jest to niezgodne z prawem?? (tu odsyłam do art. 385.3 pkt 12 Kodeksu cywilnego, nie znam sie na prawie wiec prosze o interpretacje). Poza tym jak na mój rozum, to sprawa mojego uczesczania do oprzedniej grupy została zamknieta w momencie gdy sie nawzajem z tego 'rozliczylismy' (oni zrobili zwrot roznicy, ja zostalam pzrepisana do innej grupy) dlaczego te zajecia sa przez z nich w ogole jakos łączone?  🤔
Ktos jest mi w stanie pomóc czy ja sie myle czy oni?
Prawdę mówiąc potrzebne tylko do szkoły, ale dla mnie ważne. Nigdzie nie mogę znaleźć więc Wy pomóżcie!  😉


No więc sprawa wygląda tak. Jeśli ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich do pierwszego dziecka. Nie mam z nim kontaktu. Po czym z inną kobietą ma nowe dziecko i do niego ma pełne prawo. Mieszka i żyje z nim. Ojciec ma jakiś tam majątek. I tu jest pytanie, czy po jego śmierci prawo do wszystkiego ma tylko to drugie dziecko, czy pierwsze ma takie samo prawo do majątku jak to drugie?
Pozbawienie praw rodzicielskich nie jest równoznaczne z pozbawieniem obowiązku (np. alimentacyjnego),  więc pewnie pierwsze dziecko prawo do spadku ma.
Głowy nie dam, prawnikiem nie jestem, tak mi się tylko bardzo mocno wydaje.
Kwestia praw rodzicielskich nie ma wpływu na obowiązki alimentacyjne, czy tez na dziedziczenie.
Pracuję w salonie jubilerskim. Firma ma to do siebie, że napierw przychodzi informacja "z gęby do gęby" później oficjalny mail o Miłościwego nam Pana Prezia a dopiero po miesiącu aneks do umowy... Ta sytuacja dotyczy systemu premiowania, także mnie to aż tak nie stresuje, bo mało co się zmienia.

Ale ostatnio przychodzę do pracy, a tam wydrukowany mail w imieniu Prezia, że zmienia się regulamin pracy. Od dziś przełożony ma prawo zrobić nam kontrolę osobistą kiedy sam uznaje to za słuszne. Oczywiście wszystko z zachowaniem opisanych zasad, tj. przeszukanie ma się odbyć w sposób nieuwłaczający godności osobistej (  🤔 ), ma prawo przeszukać mój samochód na parkingu, wymagać ode mnie ZDJĘCIA BUTÓW pod warunkiem, że jesteśmy na suchym podłożu i generalnie rozebrać do bielizny oraz przeszukać torbę lub inny bagaż.

Jak ja mam się do tego odnieść? Czy przełożony ma w ogóle takie prawo? Podpisaliśmy umowę odpowiedzialności materialnej i nie pamiętam zeby był jakikolwiek podpunkt informujący o możliwości przeszukania.
klami sprawę poprowadzi tylko ta firma , moja adwokatka prowadzi mi inną sprawę i sama stwierdziła ,że nie wyrobi się więc poleciła mi ich ,ona nic nie będzie brała .
Pracuję w salonie jubilerskim. Firma ma to do siebie, że napierw przychodzi informacja "z gęby do gęby" później oficjalny mail o Miłościwego nam Pana Prezia a dopiero po miesiącu aneks do umowy... Ta sytuacja dotyczy systemu premiowania, także mnie to aż tak nie stresuje, bo mało co się zmienia.

Ale ostatnio przychodzę do pracy, a tam wydrukowany mail w imieniu Prezia, że zmienia się regulamin pracy. Od dziś przełożony ma prawo zrobić nam kontrolę osobistą kiedy sam uznaje to za słuszne. Oczywiście wszystko z zachowaniem opisanych zasad, tj. przeszukanie ma się odbyć w sposób nieuwłaczający godności osobistej (  🤔 ), ma prawo przeszukać mój samochód na parkingu, wymagać ode mnie ZDJĘCIA BUTÓW pod warunkiem, że jesteśmy na suchym podłożu i generalnie rozebrać do bielizny oraz przeszukać torbę lub inny bagaż.

Jak ja mam się do tego odnieść? Czy przełożony ma w ogóle takie prawo? Podpisaliśmy umowę odpowiedzialności materialnej i nie pamiętam zeby był jakikolwiek podpunkt informujący o możliwości przeszukania.


kajpo, w KP nie ma uregulowanej kwestii kontroli osobistej. Napewno pracodawca musi przestrzegać art. 11.1 KP czyli szanować godnosć osobistą pracownika.
Każdy obywatel ma prawo do nietykalności osobistej, a ograniczenia tej wolności można dokonać tylko na podstawie ustawy (art. 41 Konstytucji RP). Ustawą, która dopuszcza ograniczenie nietykalności, jest Kodeks postępowania karnego, który w art. 217 zezwala na przeszukanie osoby lub pomieszczeń, ale tylko na żądanie sądu, prokuratora lub policji. W tym kontekscie legalność zachowania pracodawcy mogłaby być wątpliwa. Z drugiej strony ma on prawo do ochrony swojego mienia. W tym duchu wydano orzeczenie SN ale w 1972r. o sygn I PR 153/72 - w wyroku stwierdzono "stosowane szeroko w ramach przepisów regulaminów pracy lub ustalonych zwyczajów przeszukiwanie członków załogi w celu zapobiegania wynoszenia mienia zakładów pracy jest zgodne z prawem i nie narusza dóbr osobistych pracowników (...), wówczas gdy pracownicy zostali uprzedzeni o możliwości stosowania tego rodzaju kontroli w celu ochrony mienia i gdy kontrola ta jest wykonywana w porozumieniu z przedstawicielami załogi w sposób niepozostający w sprzeczności ze swym społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego". W uzasadnieniu wyroku Sąd Najwyższy podkreślił, że wykonywanie kontroli w celu zapobiegania wynoszeniu mienia wchodzi w zakres przestrzegania porządku oraz dyscypliny i podlega unormowaniu w regulaminie pracy.

Trzeba pamiętać że zasady takiej kontroli musza byc zapisane w regulaminie pracy i szczegółowow opisywać samą procedurą, jak i przypadki w jakich może być ona przeprowadzona - kiedy zachodzi uzasadnione podejrzenie przestępstwa! można odmówić i wtedy pracodawca moze zawiadomić policje, która także ma prawo do przeszukania osobistego tylko w przypadku zajścia podejrzenia popełnienia przestepstwa.
Edyta dziękuję za odpowiedź.
Jak widać wszystko jest kwestią odpowiedniej interpretacji 🙂
Powinnas ustalić jakie faktycznie zapisy zawiera regulamin w tym zakresie.
monia, z kasą przechodząca przez x rąk mnie nie zrozumiałaś. Nie ta Twoja pełnomicnik będzie brała tylko ta firma plus kancelaria, z którą współpracują (o ile współpracują, bo z tymi firmami to niestety często jest tak, że w ogóle sa samograjami i nie maja peofesjonalnych pełnomocników w efekcie g wychodzi z tego ściagania kasy). Jak prowadzi bezpośrednio twój prawnik to on bierze procent. Jak prowadzi Ci taka firma to najpierw procent bierze zatrudniony przez nich pełnomocnik, a potem kolejny procent biora oni. O ile w ogóle, jak już wspominałąm, mają współprace z kancelarią, która wie co robi i faktycznie ściągnie konkretne kwoty, a nie tylko "odznacza co z głowy".
Lepiej by było jakby Ci poleciła innego pełnomocnika (na pewno ma wielu znajomych, których ewentualnie może polecić), a nie taką firmę. Osobiście mam alergie na towarzystwa pomocy poszkodowanym / firmy ściągające odszkodowania powypadkowe itd. itp.
Dworcika, Klami dziękuję Wam bardzo. Tak też myślałam, ale wolałam się upewnić.  😉
kajpo, ja dodam jeszcze tyle, że kontrolę osobistą może przeprowadzić chyba tylko osoba tej samej płci. Nie wiem gdzie szukać zapisów w tej kwestii, ale ta sama zasada panuje chociażby na lotniskach i w firmach, w których wiem, że taki sposób kontrolowania pracowników jest dozwolony.

Druga sprawa, że zmiana bardzo niefajna. Niby jak się nie ma nic na sumieniu, to nie ma się co martwić, ale w sumie nigdy nie wiesz co komu może do łba strzelić, a oskarżyć czlowieka jest cholernie łatwo.
Osobiście mam alergie na towarzystwa pomocy poszkodowanym / firmy ściągające odszkodowania powypadkowe itd. itp.


Klami jak wszędzie są chyba rzetelne firmy i naciągacze. My korzystaliśmy z pomocy www.alterego.org.pl , nie brali od nas kasy, skierowali do prawniczki, która się w tym specjalizuje. Ona zaś nie ograniczyła swojej roli do procesu o odszkodowanie, ale pomogła też uporządkować sprawę z ZUS itp. Przygotowała też i złożyła pozew o rentę, od której nie pobiera wynagrodzenia.
co do kontroli osobistej:
1. Każda rewizja osobista musi być dokonana w porozumieniu z przedstawicielami pracowników
2.Nie należy jej również mylić ze szczegółowym przeszukiwaniem pracowników, do którego uprawniona jest wyłącznie policja lub inne organy ścigania.!!!!
3. powinna jej dokonywac osoba tej samej płci - powinna,ale niestety nie musi....


bera7, dopiero teraz, bo zupełnie zapomniałam, że tutaj coś pisałam - dzięki  :kwiatek:
Magdalena, dzięki za odzew, dopiero teraz przeczytałam ale już wszystko mam 🙂  :kwiatek:
Mam problem. Chodziłam chwile, a raczej w efekcie "przymierzałam" się do chodzenia na kurs w szkole językowej. W koncu odbyło się to tak ze byłam na 2 zajeciach w jednej grupie, po czym otworzyli nową grupe (rozpoczynajca sie od pozniejszego terminu) która bardziej mi paswoała godzinowo wiec przeniosłam sie do niej. Przeniesienie odbyło sie tak, ze zostalam przepisana do docelowej grupy i zwrocili mi roznice w cenie (bo ta nowa grupa miala mniej godzin w sem), pomniejszoną o kwote 2 zajec na ktorych byłam. Teraz niestety po 2 zajeciach w nowej grupie okazało sie ze dzieki mojej wspaniałej uczelni i wspaniałemu planowi zajec ktory sie zmienia jak w kalejdoskopie, w ogole nie dam rady chodzi na ten kurs.
Z nowej grupy odbyły sie rowniez dwa zajecia.
Pani przyjeła rezygnacje pisemna w sekretariacie po czym dzisiaj dostaje maila ze "zwrot rozpatrzono negatywnie" poniewaz byłam na 4 zajeciach w ich szkole a wg ICH regulaminu cokolwiek jest zwracane tylko wtedy gdy rezygnacja nastapi do 3 pierwszych kolejnych zajec.
I teraz A) ja jestem nienormalna
B) Oni nie mają prawa sobie czegos takiego zawrzec w regulaminie bo jest to niezgodne z prawem?? (tu odsyłam do art. 385.3 pkt 12 Kodeksu cywilnego, nie znam sie na prawie wiec prosze o interpretacje). Poza tym jak na mój rozum, to sprawa mojego uczesczania do oprzedniej grupy została zamknieta w momencie gdy sie nawzajem z tego 'rozliczylismy' (oni zrobili zwrot roznicy, ja zostalam pzrepisana do innej grupy) dlaczego te zajecia sa przez z nich w ogole jakos łączone?  🤔
Ktos jest mi w stanie pomóc czy ja sie myle czy oni?


Art. 385 (3) pkt. 12 kc przewiduje, że nidozwolonym postanowieniem umowy z konsumentem jest zastrzeżenie w umowie wyłączające zwrot konsumentowi uiszczonej opłaty za  swiadczenie nie spełnione w całości, jeżeli konsument zrezygnuje z wykonania umowy.
Zgodnie z art 385 (1) kc - niedozwolone postanowienia umowne nie wiążą konsumenta. W takim przypadku strony są związane umową w pozostałym zakresie (par. 2 art. 385 (1) kc).

Powyższe oznacza, że masz uzasadnione prawo żądać zwrotu opłaty za świadczenie nie spełnione. Jeżeli Szkoła się do Twojego żądania nie ustosunkuje pozytywnie - czeka Cię niestety droga sądowa.
Na Twoim miejscu bym wysmarowała do nich odpowiednie pismo (z wezwaniem do zwrotu określonej kwoty oraz powołaniem się na podstawę prawną). Może poskutkuje....
Mam pytanie.

Przez to że nasz wspaniały lokator wynajmujący od nas mieszkanie nie raczy przekazywać nam awizo i innych listów jest problem.
Otóż.

2.7.12 fotoradar zrobił zdjęcie jak wracaliśmy ze znajomymi z praktyk samochodem mojej mamy. Prowadził mój kolega. I przyszedł list (zwykły) w którym mam w ciągu 7 dni od odbioru podać osobę kierującą pojazdem.

pierwszy problem jest taki że przez to że lokator nie przekazał nam listu a przyszedł on jakoś we wrześniu/początek października. Jest w nim informacja że jeśli w ciągu 7 dni nie zostanie ujawniona osoba która prowadziła sprawa zostanie skierowana do sądu rejonowego (?). Czy jeśli tak się stało i nawet przyjdzie pismo z sądu mogę się odwołać od ewentualnej kary i wskazać osobę prowadzącą samochód (kolega powiedział że nie ma żadnego problemu i mandat zapłaci)? Czy będę mieć jakieś konsekwencje z tym związane?

druga sprawa jest taka że list od miejskich przyszedł na adres pod którym samochód NIE jest zarejestrowany (jest to adres tymczasowego meldunku mojej mamy, samochody są zarejestrowane zupełnie gdzie indziej). Nikt nas nie złapał w trakcie jazdy i nie sprawdzał prawa jazdy ani dowodu rejestracyjnego. Więc sprawa robi się dziwna bo jedyną osobą która wracała samochodem i znała ten adres to byłam ja i nikomu go nie podawałam.

Tak więc moje pytania:
-czy ja mogę oberwać po kieszeni nawet jeśli wskażę tę osobę (sprawa najprawdopodobniej już jest w sądzie)
- czy jeśli kolega który prowadził przyzna się do wszystkiego to tylko on zostanie obłożony kosztami (mandat + ew koszty sądowe)
- czy to pismo które przyszło jest ważne w związku z tym że przyszło na adres inny niż w dowodzie rejestracyjnym (wszystkie awizo które przychodzą do domu lub na adres zameldowania są odbierane i nic od miejskich nie dostaliśmy)

Tak więc moje pytania:
-czy ja mogę oberwać po kieszeni nawet jeśli wskażę tę osobę (sprawa najprawdopodobniej już jest w sądzie)
- czy jeśli kolega który prowadził przyzna się do wszystkiego to tylko on zostanie obłożony kosztami (mandat + ew koszty sądowe)
- czy to pismo które przyszło jest ważne w związku z tym że przyszło na adres inny niż w dowodzie rejestracyjnym (wszystkie awizo które przychodzą do domu lub na adres zameldowania są odbierane i nic od miejskich nie dostaliśmy)


Po kolei:

1) Ty (może lepiej - posiadacz samochodu) może oberwać za to że nie wskazał osoby, ktora kierowała pojazdem w terminie wskazanym w wezwaniu. Pytanie, od kiedy ten termin zaczął biec: jeżeli z przyczyn obiektywnych (lokator) pismo zostalo doreczone Tobie dopiero teraz - to termin zaczął biec od dnia doręczenia Tobie ( posiadaczowi pojazdu). Masz mocny argument przed sądem, że doręczenie nie zostało wykonane skutecznie w dacie pieczatki Poczty, ponieważ pismo nie trafiło wtedy do rąk adresata (lokator wynajmujący mieszkanie nie jest Twoim domownikiem). Doreczenie zostało skutecznie dokonene dopiero teraz.

2) kolega poniesie odpowiedzialność za wykroczenie (za przekroczenie prędkości?)

3) pismo jest ważne, ponieważ zostało skutecznie doręczone (masz je w ręku). Nie ma znaczenia tutaj adres zarejestrowania/ zameldowania itp. Moglo się zdarzyć, że wydział komunikacyjny ma również do dyspozycji inne Twoje adresy (np. gdzieś ktoś je oficjalnie podał i figurują w rejestrach). Ale to nie ma znaczenia bo liczy się fakt doręczenia pisma, co mialo miejsce.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się