Magdalena, z tej strony jestem w stanie pojąć. I zgadzam się, że w pewnym sensie zapłaciliśmy frycowe. Ale tej konkretnej decyzji tego konkretnego sędziego nie jestem w stanie sobie zracjonalizować. Może gdy dowiem się więcej, lub gdy coś się zmieni..
Magdalena, wnosiliśmy zażalenie. Ktoś nam podpowiedział jak to dalej prowadzić i trzymamy się tego.
Sędzia absolutnie nie użyła takich słów o dupie. Tak skwitowała to nasz prawniczka po sprawie. Ale całość 40min przesłuchania mnie można tak właśnie skwitować. Jej pytania dotyczyły tylko i wyłącznie "sceny zapoznania" i dociekała kto pierwszy do kogo podszedł. Tłumaczyłam sędzinie, że zostaliśmy sobie przedstawieni przez wspólnego znajomego, ale ona nie przyjmowała tego do wiadomości. Odpowiadając na pytanie prawniczki: jak wygląda teraz jego życie. Czy skarży się na bóle itd. moja wypowiedź została przerwana, bo wg niej nie jestem biegłym i nie mam prawa wiedzieć co może mojego chłopa boleć. I znów wróciliśmy do tematu poznania. Z drugiego świadka, starszego człowieka sędzina zrobiła głupka. W taki sposób mu zadawała pytania o to samo na różne sposoby i tak go atakowała, że człowiek w stresie, starszy, prosty zapomniał czy w ogóle zna poszkodowanego. Już druga kancelaria prowadzi tą sprawę. Ale ufamy tej prawniczce, bo kopie pism itp dostajemy na mail. Widzimy, że po przejęciu przez nią sprawy wyraźnie przyśpieszyły. O ile 2 lata to jest szybko. Ale tu widać jej pracę a na terminy urzędowe wpływu nie mamy.
Edit:
Może ma ktoś pomysł jak rozstrzygnąć taką sytuację? Zmarł nasz znajomy. Bezdzietny wdowiec. Jego kolega, podał się za brata, poszedł do prokuratury wyłudził pozwolenie na odebranie kluczy od mieszkania z policji. Następnie poszedł na policję odebrał klucze i ogołocił mieszkanie. Nikogo nie powiadomił o śmierci. W mieszkaniu na lodówce wisiała instrukcja kogo powiadomić gdyby umarł z telefonami. Znajdował się tam telefon do siostry, do nas, do przyjaciółki. Nikt z nas nie został powiadomiony. Pochowała go opieka, bez udziału rodziny i znajomych 🙁. Co gorsza ten człowiek zabrał nawet telefon komórkowy denata i ten telefon do dziś ma sygnał włączony. Ale nie odbierał, choć wiele osób próbowało się dodzwonić na święta. To było celowe działanie dla osiągnięcia korzyści w postaci rzeczy z mieszkania. Pomijając, że prawnie te rzeczy należą się siostrze, jak można udawać przyjaciela i tak postąpić? Jak można oszukać prokuratora podając się za brata. Czy prokuratora i policji nie zastanowiło, że brat ma inne nazwisko? Dodatkowo wyszło, że ów kolega nie chciał wezwać pogotowia na prośbę kolegi. Dopiero kiedy odwiedziła go znajoma zadzwoniła po karetkę. Niestety nie zdążyli.
Ja odzyskalam mieszkanie. Dziewcze raczylo przyjsc ze swoim konkubentem, rzucony maz tez byl. Nie obylo sie bez malej szopki, prawie wzywalam policje. Szczescie, ze w leb nie dostalam, bo ... 3 dni po odzyskaniu mieszkania zadzwonili z mojego ulubionego komisariatu z zapytaniem o (rzuconego) meza, jest poszukiwany ... ciekawe czy czeka mnie swiadkowanie w kolejnej sprawie karnej :emot4:
czy ktoś może mi powiedzieć czy ww nosi znamiona naruszenia dóbr osobistych??
jeśli to jest publicznie dostępne, to moim zdaniem jak najbardziej nosi. Można też podciągnąć pod pomówienie. Plus kwestia ewentualnej groźby bezprawnej za dreszczyk emocji.
Endurka, współczuję Ci sytuacji. Ale nie lepiej rozejść się z klasą? Ponieść głowę do góry i pokazać, że nie jest Ci potrzebny. Walką pokazujesz mu, że Ci zależy i tylko dajesz facetowi satysfakcję.
co to znaczy z klasą? wg Ciebie to znaczy zapomnieć mu jego winy i z satysfakcją przenieść się wraz z dzieckiem do przytułku, a jego zostawić z całym majątkiem, który próbował przede mną zabezpieczyć? Po tych wszystkich latach upokorzeń i cierpień, które mi zgotował? chyba bym w Tworkach skończyła
w związku ze zmianami w polskim prawie oraz likwidacją kursów instruktorskich PTTK mam pytanie. Czy obecnie według polskiego prawa jazdy konne (naukę jazdy) może prowadzić osoba bez żadnych uprawnień i wystarczy samo ubezpieczenie OC takiej osoby?
Czy ojczym dziecka jest jego opiekunem faktycznym? I czy jego dochody wlicza się do dochodów rodziny? Z jednej strony znalazłam informacje, że ojczym nie jest opiekunem faktycznym [i w tedy nie wlicza się jego dochodów]: A zatem opiekunem faktycznym studenta nie jest osoba, która faktycznie opiekuje się studentem np. mąż matki studenta niebędący jego ojcem, który go nie przysposobił gdy był małoletni Z drugiej zaś, pytałam o to pewną osobę studiującą prawo i twierdziła, że ojczym jest opiekunem faktycznym i jego dochody są wliczane.. Jeśli się go nie wlicza do dochodów, to jest on brany pod uwagę jako mieszkaniec (przy dzieleniu kwoty na liczbę mieszkańców)?
Mam problem z wynajmowanym lokalem. Od trzech tygodni nie mam wody. Nie mogę robić zabiegów, zdjęć RTG, itp, itd. Właścicielka stwierdziła, że rura zamarzła i... to by było na tyle. O usunięciu usterki w żaden sposób nie ma mowy z jej strony. Ma wszystko w dupie. Czy mogę np wyegzekwować obniżkę czynszu jaki zapłaciłam, gdy nie było wody? Albo w ogóle rekompensatę za straty? Bo jak policzyłam ile jestem stratna, no to się przeraziłam.
pokemon, pewna jestem tylko tego, że właścicielka ma obowiązek szkodę niezwłocznie usunąć, co wynika z Kodeksu Cywilnego. Masz prawo żądać obniżenia czynszu, jeżeli rzecz najęta ma wady, które ograniczają jej przydatność do umówionego użytku, a także w ostateczności wypowiedzieć umowę najmu bez zachowania okresu wypowiedzenia.
Niestety moja wiedza się tutaj kończy i przydałby Ci się porada dobrego prawnika w tej dziedzinie, co do możliwości dochodzenia zwrotu strat.
gllosia- zależy komu chcesz to przedstawić. Bo jeśli chodzi o pomoc społeczną np,. to liczy się gospodarstwo domowe- czyli jeśli mieszka matka z facetem ( mężem) i jej dziecko to jest to wspólne gospodarstwo i liczy się jego dochód. Ale może być np taki przypadek, że w domu w jednym pokoju mieszka dziecko, a w drugim ojciec/ojczym/konkubent matki/ktośtam, a gospodarstwa wspólnego nie prowadzą , bo syn jest usamodzielniony, czy skłócony z ojcem to nie jest to wspólne gospodarstwo i dochody się nie liczą. Dla tej instytucji jest wszystko podawane wg oświadczenia, ale mogą chcieć sprawdzić i wtedy Twoja w tym głowa żeby udowodnić to co chcesz.
pokemon- powinnaś mieć coś takiego w umowie, jak nie masz podejrzewam, że może być ciężko. Jak mi kiedyś nie odśnieżyli płatnego miejsca postojowego poszłam do właścicielki i powiedziałam, ze zabieram samochód do końca miesiąca, a pieniądze prosze zaliczyć na następny. I wróciłam po miesiącu,a ona była cała w skowronkach🙂 A w tym roku nawet pinda łopaty nie zostawiła, żeby sobie samemu odśniezyć. Stawiamy samochód w poprzek podwórka jej na złość.
bera- dziwna sytuacja mając na uwadze to, że za jazdę po pijanemu bez kolizji nawet zabierają prawko. I po zabraniu prawka dzwonią do pracy, jeśli wykonuje się zawód kierowcy.
marysia550, no konkretnie to chodzi o liczenie dochodów przy składaniu wniosków o akademik i wszelkie stypendia studenckie.. No to jestem załamana 😵 Ale w takim razie kim jest ten opiekun faktyczny i w jakim celu powstało to pojęcie? Opiekuna faktycznego się wlicza do dochodów, ale z definicji wynika, że ojczym nim nie jest i nie bierze się go pod uwagę. Z kolei okazuje się, że jednak się go wlicza, bo tworzy z matką gospodarstwo.. Skomplikowane :P
Nie mam czwarty tydzień wody. Wynajmująca zrobiła mi w międzyczasie awanturę przy klientach o brudną elewację 😵 (nie będę nawt pisać, jak ludzie mieli pootwierane gęby patrząc na wariatkę). Nie jestem w stanie w żaden sposób wyegzekwować od niej nawet próby, czy zainteresowania w kierunku braku wody. Co ja mam zrobić? Jedyne co mi pozostaje to zabrać manatki i wypowiedzieć umowę - ale, poniosłam spore koszty remontu gabinetu idące w dziesiątki tysięcy złotych, nie zdrapię farby i płytek ze ścian przecież. Sam projekt sali RTG kosztował mnie 3 koła. Będę w plecy spore pienądze, jeżeli tak zrobię! Usiłuję się do jakiegoś prawnika dodzwonić, ale wszyscy cholera na rozprawach siedzą.
Pokemon, trzymam kciuki. Tymczasem, jak zwykle, polecam napisać pismo do właścicielki z grzecznym żądaniem naprawy usterki. Doręczyć osobiście lub przez kuriera. W razie czego będziesz miała dowód na zgłoszenie awarii.
Potrzebuje Waszej porady. Pisałam o tym wcześniej, że w wyniku zaniedbania stajni mój koń stracił życie 🙁 W trakcie rozmowy telefonicznej (spotkanie jutro) zarząd stajni poczuwa się do odpowiedzialności tj zwrot za pensjonat i zwrot kosztów weta i utylizacji oraz rozważa kwestię odszkodowania. Nie wiem jeszcze jakie będą dokładnie ich propozycje ugodowego załatwienia sprawy ale chciałabym by to co zadeklarują nie było " na gębe". Czy i w jaki sposób można zrobić jakieś pismo/oświadczenie, w którym stajnia zobowiązuje się do tego? Czy coś takiego ma moc prawną?
Mam takie dokumenty jak umowa za pensjonat, fv itd.
Jeśli się zgodzisz na ich warunki - spiszcie po prostu ugodę w dwóch egzemplarzach z terminami wypłaty odpowiednich kwot, nr konta i tak dalej. W treści powinny się znaleźć stwierdzenia o śmierci konia (data), o wzieciu odpowiedzialności osób zarządzających stajnią. Jak najbardziej ma moc wiążącą i jeśli nie zapłąca w umówionych terminach można ich do sądu podac z tej ugody.
piszę na szybko, nie wiem czy taki temat, albo pytanie już padło, ale nie mam czasu przeglądać w tym momencie wątku... proszę o pilną pomoc gdzie można zgłosić weterynarza, który popełnił ewidentny błąd w leczeniu? sprawa co prawda tyczy się krowy, nie konia, ale to chyba nie ma znaczenia.
Proszę o pomoc,sytuacja wygląda tak: na schodach należących tylko i wyłącznie do sklepu ,który wynajmuję od wielu lat przewróciła się kobieta i złamała szyjkę kości ramiennej,gdyż jak sama podaje,mocno trzymała sie poręczy.Twierdzi ,że na schodach zalegał śnieg i były oblodzone. Żąda ok.250 tysięcy odszkodowania.Pozwała mnie i najemcę.Wypadek miał miejsce jak podaje powódka 2 lata temu. Ja dowiedziałam o tym fakcie z pozwu.Dodam ,że schody odśnieża i myje najemca,ale nie mam tego ujętego w umowie. Mam szanse na oddalenie powództwa w stosunku do mnie? Poszukuję również adwokata z Warszawy- specjalisty od odszkodowań. Dziękuję za wszystkie rady.Każda myśl może być pomocna.
Mam takie dylemat: Umowa cywilnoprawna na czas nieokreślony, z płatnością co miesiąc na podstawie faktury (termin płatności 7 dni). Czy jeśli termin płatności zostanie przekroczony to mogę w trybie natychmiastowym rozwiązać umowę? W umowie nie ma nic o przekroczeniu terminu płatności, o wypowiedzeniu jest tylko mowa, że miesiąc czasu z terminem na koniec miesiąc. Natomiast nie widzę nic na temat rozwiązania umowy w kodeksie cywilnym
Nie mam czwarty tydzień wody. Wynajmująca zrobiła mi w międzyczasie awanturę przy klientach o brudną elewację 😵 (nie będę nawt pisać, jak ludzie mieli pootwierane gęby patrząc na wariatkę). Nie jestem w stanie w żaden sposób wyegzekwować od niej nawet próby, czy zainteresowania w kierunku braku wody. Co ja mam zrobić? Jedyne co mi pozostaje to zabrać manatki i wypowiedzieć umowę - ale, poniosłam spore koszty remontu gabinetu idące w dziesiątki tysięcy złotych, nie zdrapię farby i płytek ze ścian przecież. Sam projekt sali RTG kosztował mnie 3 koła. Będę w plecy spore pienądze, jeżeli tak zrobię! Usiłuję się do jakiegoś prawnika dodzwonić, ale wszyscy cholera na rozprawach siedzą.