Dziewczyny szukam jakiegoś fajnego i niedrogiego noclegu w Krakowie. Chcielibyśmy pozwiedzać i pójść na jakiś densing 😉 więc żeby też nie było na końcu świata 🙂
Nie wiem, bo nie korzystam, ale może na kampusie AGH ? http://www.miasteczko.agh.edu.pl/index.php?menu=goscinne Na zdjęciu wygląda dość przyjemnie i pewnie cena z nóg nie zwala. A z miasteczka cały ciąg komunikacyjny w stronę miasta i jest nie daleko.
Hehe, no właśnie, jak się gdzieś mieszka, to zazwyczaj nie ma się pojęcia o hotelach 🙂 Ale kampus AGH to niezły pomysł - z buta do rynku dojdziesz, a na pewno w sezonie letnim nie będzie problemu z miejscami.
Mam nadzieję, ze mod mnie nie zlinczuje, ale to typowo lokalna wiadomość :kwiatek:
ODDAM ZA DARMO groupon na 5 masaży pleców (Azory, ul.Stachiewicza), ważne do 11.08. Dostałam w prezencie, ale jestem mało dyspozycyjna z uwagi na poranne zmiany u konia i popołudniowe zmiany w pracy 🙁
albo o bezsenność, taniej wychodzi :P mnie dłuższy niż parę godzin, pobyt w Krakowie czeka dopiero we wrześniu, ale to w sumie dobrze, bo wschód jest późno 😉
Kami, w poprzedniej pacy oglądałam wschody bardzo często, bo tak wcześnie musiałam wstawać. Ale myślę, że jeśli dziecko w przyszłości będzie mnie o tej porze budzić na karmienie, to nie będę miała nic przeciwko, żeby przy okazji wyglądać przez okno. Tylko aktualnie ten widok przesłania mi chyba najwyżej położone osiedle w Krakowie 😉
[s]Wiem, że nie w temacie spotkań, ale przestałam jeździć konno już na amen, a mam smar do kopyt DIY do oddania (wazelina, maść tranowa, wit A.) w Krk (nie ma co wysyłać smaru, bo ciężkie to.. :P ), więc chętnie oddam - a może komuś się właśnie kończy 🙂 Mieszkam na północy Krakowa.[/s]
Pilnie potrzebuje dobrego ginekologa (najlepiej kobietę) który przyjmuje na nfz i nie trzeba będzie czekać wieki na wizytę bo sprawa mega pilna. Oczywiscie w Krakowie. Ktoś pomoże? 🙂
Kami dzisiaj nic (już i tak późno, pewnie jak miałaś pójść to już poszłaś 🤣 ). Mają tylko jakąś próbę, ale nie wiem o której. Jutro impreza zaczyna się w samo południe.
Pobiegłam wczoraj do Muzeum Narodowego zerknąć w ostatni dzień na wystawę Maksymiliana Gierymskiego. Pfff..... Kolejka straszna, jedna pani sprzedająca bilety. Gorąco, duszno. Zero wentylacji. Sama wystawa marna. Obrazy źle oświetlone, upchane, ciemnawo. Multimedialna wystawa : niewidoczny w słońcu ekran i niesłyszalny głos. Bardzo kiepsko. Kto nie był, niech nie żałuje. Taki wieki gmach, tyle możliwości i..... 🙁
Kaktus myślę, że przygotowane wspólnie, w domu, to będzie bezcenne doświadczenie i frajda. Można ostatecznie kupić gotowce, w tym mało da się schrzanić, bo to drożdżowe ciasto i kupne będzie OK. Gar z wodą, gaza, albo sitko odporne na temperaturę, pokrywka i wio. Można z gulaszem, a można na słodko z jagodami i śmietaną, czy czym tam, ostatecznie z dżemem