Taniu ale ona nie zyje już 🙁 a szkoda...bo to naprawdę była dobra wróżka 🙄 człowiek od niej wychodził naładowany pozytywną energią i przekonany ze nic złego się nie dzieje...
edit i to dość dawno nie żyje niestety kurcze przydałaby sie oj i to baaardzo 🤔
Zaraz wracam 2 na Miodowej, w czwartki mają W każdy czwartek w coconie. Poziom dość wysoki szczerze powiem 😉 w Loch ness też kiedyś trafiłam na karaoke, ale w jakie dni teraz są to nie wiem.
właśnie dlaczego czwartki kojarzą się z karaoke? znajomi przyjeżdżają na weekend i w grę wchodzi piątek lub sobota
Kaktus Cocon jest fajnym klubem nie tylko dla G&L 😉 kiedyś zrobiliśmy tam znajomemu urodziny - wszyscy goście hetero, wybawiliśmy się za wszystkie czasy. Poza tym pokazy draq queens niezapomniane 😜
[move]WAŻNE[/move] Dziewczyny, szczególnie z okolic Niepołomic/Targowiska/Bochni. Kilka dni temu mój tata spacerował ze swoją suką nad Rabą. Przypałętał się do nich pies - czarny szczeniak labladora, około 8 miesięcy, bardzo spokojny i posłuszny, widać że ktoś go szkolił. W okolicy nie ma żadnych ulotek o zgubionym psie. Tata nie chce rozwieszać informacji, że go znalazł, bo zaraz pół wsi się do niego przyzna... Mogłybyście zwrócić uwagę na takie ogłoszenia czy ktoś nie szuka psiaka 🙂 jeśli nie znajdzie się jego właściciel to pies najprawdopodobniej zostanie u taty. Chyba, że znalazł by się ktoś zaufany kto by chciał go przygarnąć :kwiatek:
Kraków Airport Balice. 😤 Byłam w wielu portach lotniczych w Europie i nie w Europie. Dużych, małych, średnich. Bywała różna pogoda, awarie, spóźnienia , słowem nieprzewidziane zdarzenia. I zawsze jakoś sobie radziłam bez trudu. W Balicach sobie nie radzę. Ciasno, dziwnie, bałagan. Zawsze się tam denerwuję i zawsze słusznie. Dziś już, już myślałam,że będzie dobrze. Tylko odprowadzałam. Ale oczywiście NIE! System opłat za parking mnie złapał. Zapłaciłam, stałam w kolejce do szlabanu zżymając się na pana, co coś źle zrobił. Cała kolejka - z 10 aut musiała się cofać na tym ciasnym zapakowanym placyku , żeby pana wypuścić. I w końcu do bramki dojechałam ja . I co? Pstro! Moja karta też straciła ważność bo wycofywaliśmy się zbiorowo z kwadrans. I z kolei ja musiałam wycofać z 10 aut, żeby wyjechać. 😡 Ja chcę zwykłego pana ,żywego w budce!!!
Po prostu ilość operacji, jakie przeprowadzają Balice jest za duża w porównaniu do infrastruktury lotniska. Dla mnie to powód do dumy, że jakoś sobie radzimy, i nigdy nie przestanę kochać tej pipidówy. Na przyszłość polecam parking piętrowy, to chyba tylko 5 czy 6 zł za godzinę, bo strefa krótkiego parkowania niestety jest kpiną. Coś jednak trzeba było zrobić, bo ludzie, którzy nie zwracając uwagi na znaki zostawiają samochody w miejscach niedozwolonych, blokując drogi wjazdowe na płytę dla służb wszelakich stwarzają zagrożenie dla wszystkich dookoła 🙄
Po prostu ilość..... - nie żartuj! Ile to już lat można się tak tłumaczyć? Parking widziałam, fajny. Jednak dojazd, oznakowanie, ciasne dróżki - masakra. Podobało mi się w Pyrzowicach - skromnie, ale przestronnie i wygodnie. A terminal? No, to już całkiem beznadziejne miejsce. Kraków zasługuje na porządne lotnisko. 👿
Ale jak się będzie czekać z rozwojem połączeń na nowy terminal, to się nie doczekamy... Lotnisko musi na siebie zarabiać. Z punktu widzenia pracownika, który w sumie codziennie musi wkładać dwa razy tyle wysiłku, żeby pomimo infrastruktury wszystko szło jak najlepiej wiem, że tak się da. Zobacz sobie krajówkę, to wtedy międzynarodowy zacznie Ci się podobać... 😎
Ale jak się będzie czekać z rozwojem połączeń na nowy terminal, to się nie doczekamy... Lotnisko musi na siebie zarabiać. Z punktu widzenia pracownika, który w sumie codziennie musi wkładać dwa razy tyle wysiłku, żeby pomimo infrastruktury wszystko szło jak najlepiej wiem, że tak się da. Zobacz sobie krajówkę, to wtedy międzynarodowy zacznie Ci się podobać... 😎
Doceniam wysiłki personelu , ale i on zasługuje na godne warunki do pracy. Krajowe znam, oj znam. I Kraków i JPII i wszyscy zasłużyli na fajny, nowiutki airport.
Dorzucę swoje trzy grosze do Balic, chociaż nie będą to trzy grosze na korzyść lub niekorzyść. W listopadzie wracałam do Polski przez Frankfurt do Krakowa. Wszystko było by cacy, gdyby nie fakt, że pomiędzy LĄDOWANIEM a ODLOTEM we Frankfurcie mieliśmy równo godzinę, tj. 60 min i ani minuty dłużej. No i bomba, dziki bieg przez niemieckie lotnisko, wepchać się na piękne oczy przed bramkami, uf, wpuścili, zdążyliśmy, za godzinę jesteśmy w domu. Jak się okazuje - my, ludzie, zdążyliśmy, ale już nasz bagaż nie, tzn. obsługa lotniska nie zdążyła go przerzucić do kolejnego samolotu.
No i tutaj zaczyna się epizod balicki: wypakowaliśmy się, czekamy na bagaż, wszyscy swoje torby wzięli, naszego nie ma. Momentalnie (!) podbiega do nas Pan, podaje nazwisko, czy to my - tak my - no to nasz bagaż jest jeszcze w Niemczech, będzie jutro o 10, przyśle do nas kurierem. No full serwis, miodzio, cycuś, malina.
Sęk tylko w tym, że bagaż nie dotarł jutro o 10, a jak zadzwoniliśmy do gościa o 18-19, to się dowiedzieliśmy, że już go ma, ale nie może znaleźć kuriera, nie bo cośtam, gdzieśtam, jakośtam, już nie pamiętam wymówek. Dość, że bagaż (w którym pal sześć, że mieliśmy majtki, szczoteczki do zębów, ale też moje leki) dotarł po dwóch dniach i to na wyraźną interwencję , po którymś tam telefonie.
No i po grzyba nam facet mówił, że będzie na drugi dzień? Z jednej strony super, że tak szybko się nami zainteresowała obsługa lotniska...a z drugiej strony dlaczego obiecywała coś, czego później nie mogła wykonać?
Tak nawiasem mówiąc, szepcik, jak często gubią się bagaże? Tak z czystej ciekawości 😀 No, nasz nie był zgubiony, cały czas było wiadomo, gdzie jest 🙂
Nie zajmuję się zagubionym bagażem, więc nie wiem 😎 różnie to bywa, naprawdę... A z ciekawości, powiedz czym leciałaś z Frankfurtu, Lotem czy Lufthansą?
Czasem faktycznie bywa tak, że przerzucenie bagaży się nie uda, ale to raczej nie kwestia czasu, tylko tego, że np. agent je źle nadał lub tam ze względu na inne powody. I gdy ten Twój bagaż jest dosyłany, to niestety jest kilka ogniw, które mogą zawinić, np. ludzie we Fra, którzy zapomną załadować bagaż na jakikolwiek samolot do Krk
Z nadawaniem bagażu to była osobna, szalenie interesujaca historia, nie chcę spamować w wątku krakowskim, jak interesują Cię takie smaczki mogę Ci wysłać PW 😁 Nie, no, z tego co wiem te loty z Frankfurtu są raz dziennie i to przylatują o 20, nie? A Lufthansa też zdaje się ląduje po południu. Dlatego zdziwiłam się, jak facet powiedział, że będą na drugi dzień na 10. No, ale mniejsza, w końcu - bo w niedzielę o 22, po karczemnej awanturze, bagaż został dostarczony 🙂 Pozdrów pana od bagażów, chyba miał wąsy, ale już nie pamiętam 😁