Forum towarzyskie »

Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

O zęby dzieci można zacząć się martwić jeśli do 2,5 roku nie będzie miało 20 zębów mlecznych. Wyrzynanie się poszczególnych zębów u dziecka, czy też u dorosłego człowieka ma pewien schemat, ale często zdarzają się "wyjątki". Najlepiej pójść z dzieckiem do stomatologa na wizytę adaptacyjną ok. 18 m-ca życia.
Trzymać kciuki za nas!!!! jeszcze parę godzin i wsiadamy do samochodu i w drogę  🏇 Na początek będę korzystała gościnnie z internetu więc pewnie rzadko będę zaglądać.
Ucałowania dla wszystkich maluchów od cioci Pegasuski i życzenia szybkich porodów dla nierozpakowanych  :kwiatek:
Pegasuska powodzenia  😉

możliwe są u takiego 10 miesięcznego dziecka hemoroidy? Hania kilka dni temu miała zaparcia takie 2 dniowe i w sumie od tego czasu  w okolicy odbytu pojawił się taki "frędzelek" . W poniedziałek  idę z tym do lekarza ale chciałam się poradzić was co to może być. Czy z takim czymś to do pediatry?
Czy to prawda, że po porodzie MUSI przyjść 4 razy rejonowa położna?
W naszej przychodni jest bardzo niesympatyczna pani, która więcej utrudnia niż pomaga...
Wcale nie mam ochoty jej wpuszczać do domu.
Muszę?
RaDag, nawet mnie nie strasz. Ja chyba nie wpuszcze, bo w przychodni rejonowej same chamidla :/ W sumie bez nakazu prokuratora nikogo nie ma obowiazku wpuszczac do domu, ale kto to wie. Dla mnie to idiotyzm i brak poszanowania mojej wolnosci, gdyby byl obowiazek wpuszczenia poloznej.
No właśnie- lipa straszna...
Sąsiadki opowiadały jak przyszedł babsztyl do nich i szperał po kątach, zaglądał do kosza na śmieci komentując "noworodek w domu a zarazki się mnożą", inną zwyzywała, że w części domu remont ma i co za matka, że nie przygotowała wszystkiego na czas...

Wyszukałam w sieci, że szpital w którym rodzimy wysyła zgłoszenie do rejonowej poradni, że takie dziecko jest , a rejonowa (czy też deklarowana, bo jednak wszystkie idąc do jakiegokolwiek lekarza deklarujemy i położną, choć mnie nikt o zdanie nie pytał i z automatu była wpisana) MA OBOWIĄZEK się z nami skontaktować i odbyć wizyty, tylko czy mamy obowiązek ją wpuszczać? ...
u mnie nie była ani razu.
no co ty RaDAg, nawet policji bez nakazu nie musisz drzwi otwierac. Nie przejmuj sie i nie wpuszczaj.
RaDag, natchniuza, nie wiem czy jest obowiązek ją wpuścić, ale u mnie można było wybrać sobie położną, niekoniecznie z przychodni, do której jestem przypisana. Możliwe, że u Was też.
Poza tym u mnie położna nie tylko obejrzała dziecko itp., ale również ściągała mi szwy.

Pegasuska, powodzenia!

Dziewczyny, czy No-spe można używać w ciąży?  Trochę się dzisiaj nabiegałam i mam dość napięty brzuchol. Pomyślałam, żeby "rozluźnić" się własnie no-spą. Na ulotce standardowo napisali, żeby skonsultować z lekarzem, ale dodali również, że drotaweryna przechodzi przez łożysko 👀
no co ty RaDAg, nawet policji bez nakazu nie musisz drzwi otwierac. Nie przejmuj sie i nie wpuszczaj.


Z jednej strony prawda.
Z drugiej jakie konsekwencje? Jak nie będą później chcieli dziecka zaszczepić np i wszytko będzie trzeba prywatnie...
Horciakowa, szwy Ci sciagala? Boze bron.
Co do wyboru - u mnie tez niby mozna bylo wybrac, ale ja nie znam tych kobiet, dla mnei to wylacznie nic nieznaczace nazwiska, do przychodni chodzilam tylko po l4 jak mialam zapalenie zatok i niemilo wspominam caly personel tam pracujacy, wiec sadze, ze polozne nie beda lepsze. I po co mam wybierac, wybralam lekarza, wybralam szpital. Lecze sie tylko prywatnie, na cholere mi polozna z przychodni.
Co do nospy - to jest kontrowersyjny lek i coraz wiecej osob mowi, ze w ciazy szkodliwy. A mimo to sporo dziewczyn (z zalecenia lekarza lub bez) je nospe jak cukierki. Ja bym brala tylko w ostatecznosci.
Horciakowa, mój lekarz mówił mi jak miałam napięte i bolące podbrzusze, że no-spę TRZEBA brać, żeby rozluźnić brzuch.
Horciakowa - możesz brać nospę

Pegasuska - 3mam kciuki!! powodzenia

RaDag - u mnie była tylko raz położna, była bardzo miła, dała kilka fajnych rad i poszła 🙂

a jaki to wozek?

Graco Symbio.


Ja też łykałam no-spę.

Cierp1enie gratulujemy zębola.
RaDag - u mnie była tylko raz położna, była bardzo miła, dała kilka fajnych rad i poszła 🙂


Edit. Miałaś szczęście. Jednak jak wiem jak to tutaj wygląda i to na wielu przykładach, troszkę inne mam nastawienie..
Pok - my już mamy komplet 🙂 zęboli 🙂


RaDag - chyba wiadomość nie doszła 🙁
RaDag, panikujesz. JAk ci nie beda chcieli zaszczepic? W Polsce tzreba walczyc jak ktos nie chce szczepic  😀iabeł:
W ogole nie ma takiej opcji, ze nie przyjma ci dziecka do przychodni bo cos tam. Nie panikuj i filmow sf nie wymyslaj 🙂
Nie należę do panikarzy- raczek wręcz przeciwnie.
Ale fakt, w temacie Szkrabika odbija mi nieco 😉
Dzięki za siłę spokoju :kwiatek:
Jeju, ja jestem tak zakręcona.  😡 Przeczytałam tylko odpowiedź bez cytatu.
Pok - to ja wczoraj byłam zakręcona, wyszłam do pracy bez płaszcza i torebki  😁
Pegasuska powodzenia!

U mnie położna była raz, miła, sympatyczna, pytała w czym może pomóc ale powiedziałam jej grzecznie że wszystko jest ok a w razie wątpliwości to mam tatę pediatrę. Parę dni po pierwszej wizycie zadzwoniła z pytaniem czy wszystko dobrze. Ja mam miłe odczucia.
Ja też miłe 🙂
a mi się trafiła położna koniara 🙂 nie dość że dała super porady i była miła to jeszcze z pół godziny opowiadała o swoim końskim emerycie 🙂
nie wiem jak ze zgłaszaniem za szpitala,
ja przed porodem poszłam do najbliższej przychodni - dali mi numer położnej,
ja nie mieszkam tam gdzie jestem zameldowana - wiec gdyby szpital zgłosił - trafiliby na "ciotkę-staruszkę"

co do położnej - po porodzie zadzwoniłam, przyszła do domu,
chwilę posiedziała, pytała raczej jakiej pomocy oczekuję, czy mam jakieś wątpliwości, czy dziecko ma wysypki itd, jak śpi, czy umiem przewijać i kąpać itd.
męza "opeer" że ma nosić, pomagać, sprzątać i gotować  😁
pytała czy ma jeszcze przyjsć - zostawiła telefon - zadzwoniłam - przyszła i zdjęła mi szwy
U mnie położna była 2 razy, teraz ja czasami do niej łażę, jak rady potrzebuję (przychodnię mam 2 kroki od bloku). Gdy byliśmy w szpitalu, to się interesowała i dopytywała o młodego.

Też byłam bojowo nastawiona do tych wizyt po wysłuchaniu kilku opowieści dziwnej treści, ale okazało się, że przyszła cudowna kobieta, miła sympatyczna i bardzo pomocna, która z kilkoma sprawami "życie mi uratowała". Szczególnie z karmieniem, unormowaniem laktacji - jej pomoc okazała się nieoceniona.
Horcikowa też brałam no spe jak mi sie brzuch spinał nieco za wcześnie niż powinien.


Z drugiej jakie konsekwencje? Jak nie będą później chcieli dziecka zaszczepić


No to się tylko  cieszyć trzeba będzie  🏇
[quote author=RaDag link=topic=74.msg1158310#msg1158310 date=1318691129]
Z drugiej jakie konsekwencje? Jak nie będą później chcieli dziecka zaszczepić

No to się tylko  cieszyć trzeba będzie   🏇
[/quote]

Dlaczego?
Dlatego że niektórzy są przeciwko szczepieniom 😉

Kurczę, jak dziś zimno. A ja jeszcze nie kupiłam dziecku kombinezonu 😉
Dlatego że niektórzy są przeciwko szczepieniom 😉


No tyle się domyślam.
Bardziej o argumenty pytam.
Chyba, że był ten temat już... Bo znaleźć nie mogę.
Gdzieś było kiedyś, właśnie demon to argumentowała.
Ja tam nie wiem, bo szczepię dziecko.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się