sznurka trudno powiedzieć, w nocy znów płakał jak się załatwiał. Teraz też troszkę marudzi ale póki co gorączki nie ma. Ale biegunka nadal jest. Zobaczymy. Chciałabym uniknąć antybiotyku ale jak będzie trzeba to trudno. Już długo to trwa.
Moje dziecko przechodziło ostatnio wirusówkę przez 7 dni. To był koszmar. Byliśmy ambulatoryjnie na zakaźnym w szpitalu, żeby go nawodnić i odżywić kroplówkami. Poza tym smekta i woda do picia małymi ilościami cały dzień. Ordynator nie zaproponował antybiotyku mimo ostrego przebiegu.
Majek białe krwinki zawsze w ciąży będą podwyższone. A anemię to chyba sporo ciężarówek ma. Ja miałam i przed ciążą i w trakcie i pewnie teraz też mam.
Muffinka trzymajcie się. U nas tej nocy było odwrotnie, jakieś zaparcie, które skończyło się awanturą o północy.
Pan doktor powiedział, że się chyba mocno zestarzałam ostatnio... 🤔
no nic, popatrzył w wyniki, przepisał jakies żelazo, kazał jeść mięso i powiedział, że zaczniemy się martwić jak nie będę przyswajać. Następna wizyta za tydzień.
Tak myślałam, że w zasadzie tylko magnez, ale dzięki za przypomnienie o soku pomidorowym. ash, sposób z chwyceniem stopu pewnie działa, ale ja się nie mogłam ruszyć 🙂
gwash, fajniejsza kolekcja dla dziewczynek to w zasadzie standard. Zawsze się wkurzam chcąc kupić coś dla Młodego - dla dziewczynek kilka-kilkanaście wzorów butów, sukienek, bluzeczek itp. a dla chłopców 3 rodzaje butów, dwa spodni. Praktycznie żadnego wyboru Zairka, wszystkiego najlepszego dla Piotrusia, przede wszystkim dużo zdrówka. Muffinka, Cierp1enie, szybkiego powrotu do zdrowia dla maluchów.
Ja chyba zaczynam odczuwać ruchy maleństwa, bo jakieś takie dziwne bańki mi w brzuchu pękają co jakiś czas 😀
Ja jestem świeżo po USG - widziałam, jak dzidziuś się rusza 😍
Co do wyboru ubranek w sklepach racja - cieszę się, że mam córcię 🙂 Nie mogę się jedynie zgodzić, jeśli chodzi o buty: chciałam jej kupić skórzane jesienne trzewiki do kostki. Dla chłopców wybór olbrzymi, dla maleńkich dziewczynek też, ale dla starszych dziewczynek nie dało się nic znaleźć, albo są już zimowe, albo wyprzedaże półbutów. Tylko w Smyku były, dopadłam je po wielogodzinnych poszukiwaniach i schodzeniu mnóstwa sklepów.
udorka, to widocznie trafiamy na inne sklepy z obuwiem 😉 Ale faktycznie dla maluszków jest więcej niż dla tych trochę większych. Ja mam jeszcze dodatkowy problem, bo Adaś ma bardzo wysokie podbicie i znalezienie mu butów jest mega wyzwaniem :/
No fakt, na moim zadupiu ciężko trafić na porządny sklep 😉 Moja córka też ma wysokie podbicie ... buty muszą być koniecznie w tym miejscu regulowane ( sznurówki bądź rzepy ) lub mocno wycięte. Gładko wchodzą jej tylko większe rozmiary więc na szukanie butów trzeba poświęcić kilka spokojnych popołudni ( popołudniów?)
udorka, doskonale wiem o czym mówisz 🙂 Jak rok temu szukałam Młodemu butów na jesień to zjeździłam chyba większość sklepów z butami dla dzieci w Poznaniu i jak w końcu po wielu próbach i płaczach dziecko pozwoliło sobie założyć jedne jedyne buty to brałam je bez patrzenia jak wyglądają i ile kosztują 🙂 Przeważnie szukam butów na rzepy, bo może sobie je sam założyć i zdjąć, ale często rzepy zapinane w połowie długości 😵
majek z Filipem jest problem przy podaniu mu czegokolwiek, każde lekarstwo ląduje na mnie lub na podłodze. Nie ważne czy dobre czy nie i jak podane. Wyobraź sobie że coca colą Filip pogardził. Wypluł mi ją na twarz 😵 sznurka Filip dużo pije, raczej nie ma stresu że sie odwodni. Pije wodę i to naprawdę duże ilości jak na niego.
majek, zajrzałam do wątku po kilku miesiącach, więc tak nie w temacie jestem. Ale a propos żelaza: dobre też są pietruszka, pokrzywa (i inne ciemnozielone) - najlepiej w towarzystwie cytryny albo czegoś innego kwaśnego (chodzi o lepsze wchłanianie - natomiast gorsze jest w towarzystwie produktów mlecznych).
halo, gwash, moja mała od ukończenia 1 miesiąca jest na 5 centylu wagowo i mniej więcej na 30 wzrostowo i to się nie zmienia. Miała robione badania (morfologię, mocz, usg jamy brzusznej) i nic nie wykazały, więc przyjęliśmy, że po prostu jest drobna i już. Zresztą ja mam 156 wzrostu i jestem szczupła, a jak patrzę na swoje wagi z dzieciństwa to byłam w ogóle pod siatką centylową.
halo, zaniepokoiłaś mnie nieco - trudno wychwycić spadek z 5 na 3 centyl, jak Wam się udało? Teraz mała mi trochę schudła, bo zaczęła chodzić do przedszkola i wiadomo - stres, ale zaczęła mieć wilczy apetyt od wekendu, więc pewnie szybko się "odpasie".
Mam ciągle ochotę na jedzenie, mimo, że jednocześnie czuję, żem nażarta 🤔 Może to jakieś niedobory? Najgorsze, że odrzuca mnie od owoców i zmuszam się do nich, a ciągnie mnie do słonych kiełbas i serów...
Znów potrzebuję Waszej rady co do zabawek...jadę niedługo do koleżanki. Ma synka 13 miesięcznego, chciałabym mu coś kupić. Pomyślałam sobie że kupię mu jakąś zabawkę do kąpieli ponieważ dzieciaczek ma problem z kąpielą i może fajna zabawka go zachęci. Chciałabym coś co wiesza się na ścianie, ale jedyne co znalazłam na allegro to kosz do wodnej koszykówki i jakiś taki wodospad. Może ktoś z Was coś fajnego widział i może polecić??
Horciakowa a Bartki nie są dobre na podbiciu? ja od najmłodszych lat dla Kazia kupowałam, nawet jak nie miał jeszcze roku i miał bardzo tłustą nogę 😉 Takie na dwa rzepy, a od rozmiaru 27 są chyba już na 3 rzepy.
katq to jesień kochana, jesień.. Ja tak zawsze mam na jesień, mój durny organizm każe mi zbierać zapasy nie wiadomo po co :/
Może i Filipowi kupię, on uwielbia się kąpać. Wprawdzie dla niego najlepsza zabawka w kąpieli to pusta butelka po szmponie 😉
Znalazłam też hipcia co pływa i spiewa i puszcza bańki. Ale śmiesznie, bo ceny na allegro tego samego hipcia wahają się od 36 zł do 98. Porazka. Ale podoba mi się🙂
Jedno pytanie - nie mozna zlapac toxo (jestem ujemna w obu klasach), przebywajac w domu, w ktorym jest kot? Scislej mowiac, w totalnie zasyfionym domu, w ktorym jest kot i gdzie wszedzie tym kotem niemilosiernie smierdzi? Bylam odwiedzic ostatnio znajomych, nie wiedzialam, ze maja kota, nawet nie mialam z nim bezposredniego kontaktu (tym bardziej z jego kuweta, ale skoro tak smierdzi, to kto to wie, gdzie ten kotek sie zalatwia), ale w calym domu tak tym kotem walilo, ze po godzinie musialam wyjsc, bo bym zwymiotowala :/ Puknijcie mnie w glowe, bo mi sie schiza wlaczyla, a dla mojej biednej wyobrazni niestety nie istnieje wieksza schiza niz toxoplazmoza. Toxo chyba nie lata w powietrzu?
Jeżeli nie masz w zwyczaju jeść świeżo zrobionych kocich gówien to się nie zarazisz. Dzięki bogu od paru lat już ludzcy lekarze wiedzą, że od kota się zarazić to znaczy mieć dużego pecha. Najczęściej toksoplazmozę mają osoby, które kota w życiu na oczy nie widziały. Ja pracując już x lat, przyjmując x kotów dziennie mam oba Ig na poziomie 0,000... To chyba o czymś świadczy.
Wczoraj lekarz mi mówił, że toksoplazmozą można zarazić się głównie od kontaktu z ziemią. Mam skierowanie na badania, ale nie mam się co martwić, bo mój kot na dworze przebywa tylko jak jedziemy do weta i lekarz powiedział, że mogę go tulić, ściskać i miętosić ile chcę 😉
Przyznaję rację Pokemon, od kota ciężko się zarazić, wystarczy dobrze myć łapki i dbać o higienę, jest wiele innych zagrożeń w ciąży. Żal mi kotów, posądzane są o wszystkie plagi Świata zupełnie bez powodu 🤔
Ja wiem, ze predzej z ziemi, nieumytej marchewki czy surowego miesa. I pewnie by mi to do glowy nawet nie przyszlo, gdyby u tych ludzi nie bylo takiego syfu i tak niesamowicie intensywnego kociego zapachu w kazdym zakatku domu, ze naprawde nie dalo sie oddychac. Fuj :/ Ja mialam juz w domu rozne zwierzeta i zadnym tak nie smierdzialo nigdy.